@magnatex
W kwestii porównania twarzy przesłuchiwanego z fotką z fotoradaru, to bezproblemowo może to zrobić i dzielnicowy z komisariatu w miejscu zamieszkania przesłuchiwanego.
Chyba nie sugerujesz, że zaprotokołowałby nieprawdę. Nie wspominając o tym, że fotki z fotoradarów często-gęsto są cykane tyłowi auta i tam nijak żadnej twarzy kierowcy nie widać.
Owszem, po części masz trochę racji w kwestii, gdyby śledczy chciał "podejść" przesłuchiwanego i skłonić go tym samym do "pęknięcia", ale czy zagwarantujesz, że za jakiś czas kolejny śledczy nie wpadnie na podobny pomysł i jeszcze raz zaprosi świadka na kolejne przesłuchanie kilkaset kilometrów i zaproponuje zwrot kosztów za przejazd pociągiem osobowym?
BTW: nie wiem, ile masz lat i na ile pamiętasz "stare dobre lata peerelu", bo tam takie zagrywki były na porządku dziennym. ŚP Jacek Kuroń nieraz wspominał, że wszystkich zatrzymań na 48h już nie wie, ile zaliczył. A przecież zatrzymanie na 48h przez ówczesną milicję czy dzisiejszą policję też jest absolutnie zgodne z prawem. Chyba, że ktoś jest posłem...
Na pewno kwestią interesującą jest, jakie jest "orzecznictwo" (że tak powiem) RPO w podobnych sprawach tzn. na ile wezwanie na kilkaset km uznaje on za słuszne a na ile za nieuzasadnione nękanie.