Fotoradary - ciąg dalszy

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
JTB; Zdjecie jest zrobione czeskim fotoradarem AD9C firmy Ramet. Bede probowal znalezc w DTR-ce z jakaszybkoscia robi pomiar/zdjecia. Czy jest w stanie zrobic dwa w ustawinej wiazce 5' jezeli samocho jadac z predkoscia 79 km/h w ciagu sekundy pokonuje ponad 20m. A propos danych u gory zdjecia to nacotrzymanym materiale rowniez nic nie widac.
 
Masz rację, sorka - nie wczytywałem się a opisy dość podobne są. Ramer AD9 nie wybiera najszybszego więc jeśli już to pomiar mógłby dotyczyć pierwszego pojazdu (Audi?) jednak także nie ma takiej pewności. W sądzie biegły (niezależny od dostawcy fotoradaru) obali pomiar tak udokumentowany.
 
Niby to wszystko jest oczywiste ale zobaczymy co splodzi SG.
Dziekuje
 
Czy ktoś mógłby odnieść do mojego zapytania ze strony 11 ? Czy wybierać opcję że nie wiem kto prowadził i dlaczego nie otrzymałem zdjęcia ?
 
Napisz do nich pismo (nie wypełniaj ich formularzy, zapomnij o nich, nie ma przepisu który każe wypełniać ich papierki) i opisz całą sytuację jak wspominałeś wcześniej. Tzn. że nie wiesz kto wtedy prowadził i możesz go rozpoznać ze zdjęcia z fotoradaru, poproś żeby chociaż na maila wysłali. Straż miejska ma prowadzić czynności wyjaśniające, a żeby wyjaśnić tą sytuację musisz zobaczyć zdjęcie.
 
dziękuję za odpowiedź, już przygotowałem pisemko, tylko jeszcze takie pytanie odnośnie uwagi która jest opisana na instrukcji wypełniania formularza:

"Aktualnie brak jest podstaw prawnych zobowiązujących do wysłania właścicielowi pojazdu zdjęcia wykonanego przez urządzenie rejestrujące - Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 07 września 2011 (Dz. U. Nr187, poz.1116)"

Dodatkowo jest jeszcze taka uwaga"

"W przypadku nieodesłania właściwie wypełnionych formularzy stawiennictwo Pana w charakterze świadka będzie obowiązkowe"

Czy oznacza to, że jak wyślę pismo z prośbą o zdjęcie a nie wyślę tego formularza w ciągu 7 dni to będę musiał osobiście się stawić jako świadek ?
 
eprom napisał:
"Aktualnie brak jest podstaw prawnych zobowiązujących do wysłania właścicielowi pojazdu zdjęcia wykonanego przez urządzenie rejestrujące - Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 07 września 2011 (Dz. U. Nr187, poz.1116)"

Kolejna ściema SM !!!
Cytowane rozporządzeni nic nie mówi o wysyłaniu lub niewysyłaniu zdjęć.
Ono rzecze jeno że SM moga madat wydrukować z kompa. To łobuzy !
 
A jak z tym 7-dniowym terminem na zwrot wypełnionego i podpisanego formularza, czy jak wyślę pismo z prośbą o zdjęcie abym mógł zidentyfikować kierowcę to nie pójdzie sprawa do sądu? Nie na rękę jest mi jechać 600km i się tłumaczyć ale też nie chcę niewinnie przyjąć mandatu, chciałbym to wyjaśnić.
 
Eprom: przeczytaj dokladnie cale pismo. Jest tam zapewne zapis mowiacy ze mozesz zlozyc wyjasnienia w dowolnej innej formie jiz dolaczone druki.
 
Niestety nie ma, jest tylko napisane że mam wypełnić załączony formularz i odesłać do nich listem poleconym, albo jako skan na email lub faks. W przypadku jak nie wyśle wypełnionego formularza to dostanę odrębne pismo do osobistego stawienia się w ich jednostce w charakterze świadka.

fe1e55328a9e3c8f.jpg
 
Ostatnia edycja:
Z ciekawości, która to straż w taki sposób zastrasza ludzi? Bo nie da się inaczej nazwać działania na zasadzie: albo płacisz albo tłuczesz się do nas pociągiem.
 
Straż Miejska w Karlinie, czyli mogę wysłać im te pismo z prośbą o zdjęcie do wyjaśnienia bez tego ich formularza ?
 
ganhoff napisał:
@junior_ek
Wg mnie powinieneś napisać do Rzecznika Praw Obywatelskich
Proponuję też do premiera, prezydenta i episkopatu... Tyle że to nic nie da. Przepisy nie nakazują korzystania z pomocy prawnej dla wygody sprawcy wykroczenia, świadka czy innego uczestnika postępowania.
Z "jakiegoś powodu" prokurator zgodził się ze strażą, że miała rację uznając za konieczne osobiste wykonanie czynności procesowej w ogóle nie wdając się w meritum tych racji.
Skoro tobie SM nie chciała wyjaśnić, dlaczego owe czynności trzeba wykonać osobiście, niech wyjaśnią to RPO. W ew. skardze do RPO można by podnieść kwestię: jeżeli SM w pierwszym liście dot. wykroczenia zarejestrowanego przez fotoradar zażądała wyjaśnień listownie, to po kiego grzyba kolejnych oczekuje już osobiście.
Wbrew Twojej opinii jest szereg powodów dla których prowadzący postępowanie (niekoniecznie dotyczy to fotoradaru) potrzebuje wykonać czynność osobiście. Bardzo często zdarza się że prowadzący zna pewne niuanse sprawy, których nie jest w stanie pisemnie przekazać komuś na drugim końcu kraju, potrzebuje porównać kierowcę ze zdjęciem etc. Ogólnie określa się to jako technikę i taktykę prowadzenia postępowania, z czego prowadzący nie musi się bynajmniej spowiadać ani wezwanemu, ani RPO.

Skoro w tym przypadku SM zdecydowała się wezwać kogoś osobiście, mimo wcześniej złożonych przez niego pisemnych wyjaśnień, to najwyraźniej uznała że wyjaśnienia te w jakimś zakresie są niewystarczające do merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy.
 
magnatex
a co w przypadku, kiedy straż miejska w ustawie ma napisane, że czynności które prowadzi powinny w jak najmniejszym stopniu naruszać dobra osobiste osoby, wobec której prowadzi postępowanie/ która jest świadkiem? Czy takie wzywanie świadka na drugi koniec Polski, kiedy mogą skorzystać z pomocy prawnej nie narusza zacytowanego wcześniej fragmentu ustawy?

eprom
ja bym tak zrobił, bez wypełniania formularza
 
A czy takie pismo mogę wysłać emailem? Według ich pisma formularz mogę wysłać pocztą elektroniczną więc może pismo z prośbą o zdjęcie też tak by przeszło ?
 
Wezwanie osoby w celu złożenia zeznań lub wyjaśnień, w żadnym wypadku nie można uznać za czynność naruszającą dobra osobiste wezwanego.

Jeśli osoba jest świadkiem, to przysługuje jej prawo zwrotu kosztów dojazdu.
 
eprom
Tak, wyślij mailem. Powinieneś później dostać informację, że pismo zostało wydrukowane/przyjęte

magnatex
OK, a co jeżeli takiej osobie SM zwróci koszty dojazdu jedynie za pociąg, a taka podróż trwa ponad 20 godzin i kilka (czyt. 7) przesiadek w jedną stronę? Czy to nie narusza dóbr osobistych? Skoro mają działać tak aby jak najmniej je naruszać i uważają że to przesłuchanie jest tak ważne, to dlaczego nie zwrócą za dojazd samochodem?
Wg. SM miałem przyjechać tylko i wyłącznie po to, aby powtórzyć to co otrzymali na piśmie (dane osoby kierującej samochodem, zdjęcie zrobione od tyłu) by móc zakończyć sprawę.
 
Możemy się zżymać nie wiadomo jak długo, ale niestety magnatex ma racje. Z jednym się tylko nie zgodzę - pisanie skarg ma sens i to duży. Bo jeżeli wezwanie mieszkańca Zakopanego do SG w Kołobrzegu, jako świadka w sprawie zagrożonej mandatem 50 zł podczas którego świadek potwierdza toczka w toczkę to co wcześniej napisał do nich na papierze (na podstawie tego samego zdjęcia) i SG nie robi żadnych dodatkowych czynności, to w moim przekonaniu takie zachowanie narusza jego dobra osobiste. Nie mówiąc o marnotrawstwie publicznych pieniędzy przez SG (zwrot kosztów dojazdu).
 
eprom: nie wiem jak jest napisane u Ciebie na wezwaniu, ale przecież to wezwanie służy do złożenia pisemnych wyjaśnień. W moim wezwaniu w pouczeniu stoi, że "Wezwany ma prawo również złożenia pisemnych dodatkowych wyjaśnień lub jedynie własnych wyjaśnień pisemnych w formie innej niż wskazane w załączonych wzorach oświadczeń".
Przejrzyj dobrze całe wezwania.

magnatex napisał:
Wezwanie osoby w celu złożenia zeznań lub wyjaśnień, w żadnym wypadku nie można uznać za czynność naruszającą dobra osobiste wezwanego.

Jeśli osoba jest świadkiem, to przysługuje jej prawo zwrotu kosztów dojazdu.

Od jakiego momentu jest się świadkiem (wezwanie z art. 177 KPK) wezwanym w celu osobistego złożenia zeznań? Czy jeżeli wezwanie dotyczy osoby co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku u ukaranie neguje zasadność (jednoznaczność wyniku pomiaru - patrz mój przypadek) to ta osoba automatycznie staje się świadkiem i musi stawić się osobiście na przesłuchanie?

Bardzo przepraszam - będę edytował.
 
Ostatnia edycja:
@magnatex
W kwestii porównania twarzy przesłuchiwanego z fotką z fotoradaru, to bezproblemowo może to zrobić i dzielnicowy z komisariatu w miejscu zamieszkania przesłuchiwanego.
Chyba nie sugerujesz, że zaprotokołowałby nieprawdę. Nie wspominając o tym, że fotki z fotoradarów często-gęsto są cykane tyłowi auta i tam nijak żadnej twarzy kierowcy nie widać.

Owszem, po części masz trochę racji w kwestii, gdyby śledczy chciał "podejść" przesłuchiwanego i skłonić go tym samym do "pęknięcia", ale czy zagwarantujesz, że za jakiś czas kolejny śledczy nie wpadnie na podobny pomysł i jeszcze raz zaprosi świadka na kolejne przesłuchanie kilkaset kilometrów i zaproponuje zwrot kosztów za przejazd pociągiem osobowym?
BTW: nie wiem, ile masz lat i na ile pamiętasz "stare dobre lata peerelu", bo tam takie zagrywki były na porządku dziennym. ŚP Jacek Kuroń nieraz wspominał, że wszystkich zatrzymań na 48h już nie wie, ile zaliczył. A przecież zatrzymanie na 48h przez ówczesną milicję czy dzisiejszą policję też jest absolutnie zgodne z prawem. Chyba, że ktoś jest posłem...

Na pewno kwestią interesującą jest, jakie jest "orzecznictwo" (że tak powiem) RPO w podobnych sprawach tzn. na ile wezwanie na kilkaset km uznaje on za słuszne a na ile za nieuzasadnione nękanie.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra