Co mogę zrobić a zaistniałej sytuacji.Na forum nie znalazłem analogicznej sytuacji.Na skrzyżowaniu przy Dickensa / Al. Krakowska / Warszawa nowe fotoradary z pętlą. Jechałem od Okęcia rano - było mały ruch. Przede mną jechał na środkowym pasie samochód z wysoką budą na prawym autobus. po lewej są słupy. Jechaliśmy wszyscy z dozwoloną prędkością więc nie było mowy o wyprzedzaniu. Z reguły obserwuję sygnalizację świetlną już z dalszej odległości tak było i teraz. Przy dojeżdżaniu do skrzyżowania stworzył się taki układ, iż nie widziałem świateł, żadnych , wyprzedzać nie mogłem bo ograniczenie prędkości. Buda prze de mną zasłaniała górny sygnalizator, na prawym autobus zaczął zwalniać, chyba do skrętu i też zasłonił. Gdy tuż przed pasami odsłonił mi się górny sygnalizator paliło się pomarańczowe, nawet przy prędkości ciut ponad 50 nie wyhamowałem , włączył się ABS. Nie miałem wyjścia przejechałem przez skrzyżowanie w towarzystwie błyskających fotek ,,inteligentnego" fotoradaru. Radzę omijać skrzyżowanie , nie ma gwarancji że to się nie powtórzy . nie ma szans na zatrzymanie auta w takiej sytuacji, a radar wyłapuje to jako przejazd na czerwonym. !!!!!! Nie wjeżdżam na skrzyżowanie na żółtym, a na pewno nie na czerwonym. Nie czuję się winny, to fatalny zbieg okoliczności i radar w takiej sytuacji nie powinien zareagować. Nie byłem w stanie przewidzieć że autobus się akurat zatrzyma i zasłoni sygnalizator a buda w tym samym czasie górny. Tylko jak to udowodnić przed sądem bo zastanawiam się czy w takiej sytuacji jest sens nie przyjmować mandatu.