fotoradary nowy temat

  • Autor wątku Autor wątku Janusz.C.M.
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
mąż cały czas przebywa za granicą. mam pozostawione puste kartki podpisane in blanco właśnie na takie sytuacje. wyrok chyba nie mógł się uprawomocnić, bo wniesione zostało odwołanie. to co dziś odebrałam to postanowienie po wniesionym odwołaniu.
i na dole postanowienia adnotacja że znowu 7 dni na wniesienie zażalenia
 
dokładnie : od niniejszego orzeczenia służy zażalenie do tut. sądu w terminie 7 dni od daty otrzymania.
 
Rozumiem, że mąż złożył sprzeciw od wyroku nakazowego i co dalej ? Co za orzeczenia teraz otrzymałaś ?
 
Nie rozumiem,skoro to bylo sprostowanie wyroku nakazowego(ktory sie uprawomocnil),to teraz chyba tylko zazalenie od wyroku,ktore nie wznowi postepowania,a tylko wyzsza instancja dostanie do sprawdzenia rzetelnosci 'prowadzenia' sprawy. Wyrok nakazowy dostala konkretna osoba,nie wazne,jakie bylo wskazanie-lub tez go nie bylo. Najprawdopodobniej beda tu dwie sprawy-niewskazanie oraz zlamania przepisow. Na jedna z nich jest ten nakazowy
 
Witam
Dziś jechałem ul. Sobieskiego w Warszawie, przejeżdżałem przez skrzyżowanie na zielonym świetle ale zostałem na nim "zatrzymany" do czasu aż zmieniło się ono na czerwone. Samochody jadące przede mną zatrzymały się (wcześniej jechały tempem które pozwalało przypuszczać, że przejadę przez skrzyżowanie w odpowiednim czasie). Oczywiście zostałem "pstryknięty" przez fotoradar (samochód przede mną chyba też). Pytanie, czy grozi mi mandat i na jakie paragrafy mam się ewentualnie powołać jeśli wezwie mnie Straż Miejska. Z góry dziękuję za pomoc.
 
nie da sie na podstawie zdjecia stwierdzic,ze WJECHALES na czerwonym-mogles rownie dobrze tam stac,bo kurat zgasl Ci samochod,albo hamowales przed skrzyzowaniem i akurat tak sie zatrzymales. Na podstawie zdjecia mozna tylko stwierdzic brak pasow/rozmowe przez komorke
 
I to, że na skrzyżowanie z którego wiesz, że nie zdążysz zjechać przed zmianą świateł nie powinieneś właściwie wjeżdżać.
Mandat jak dla mnie.:what:
 
Ostatnia edycja:
@UP
Niekoniecznie,jesli nie ma dowodu,ze WJECHAL na skrzyzowanie. Mogl rownie dobrze hamowac bo akurat zolte sie zapalilo i tak sie zatrzymal:)
 
miedzianek napisał:
nie da sie na podstawie zdjecia stwierdzic,ze WJECHALES na czerwonym-mogles rownie dobrze tam stac,bo kurat zgasl Ci samochod,albo hamowales przed skrzyzowaniem i akurat tak sie zatrzymales. Na podstawie zdjecia mozna tylko stwierdzic brak pasow/rozmowe przez komorke
A dlaczego sądzisz, że chodzi tu akurat o przejazd na czerwonym świetle? Po pierwsze taki sprzęt robi dwie fotografie, by stwierdzić ruch pojazdu, dlatego wątpliwości w tym temacie nie będzie, po drugie - obowiązuje zakazu wjeżdżania na skrzyżowanie, jeśli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma miejsca do kontynuowania jazdy i za to można zostać ukaranym.

art. 25 ust. 4 pkt 1 p.r.d.
mandat 300 zł
 
jesli chodzi o zdjecia podwojne,to mogl nawet hamowac-wiadomo,w miejscu nie staniesz:)

owszem,zakaz wjezdzania ktory podales jest-ale ciezko to bedzie udowodnic na zdjeciu,co innego,gdyby byl tam monitoring

walka powinna teraz byc zapewne tylko o rodzaj zdarzenia,bo 300zl i 2pkt za wjazd bez miejsca,a 300-500zl i 6pkt za czerwone
 
Witam.
Otrzymałem standardowe wezwanie od SM w celu wskazania kto prowadził mój pojazd w dniu 25.09.2014, którym to pojazdem popełnino wykroczenie (81km/h na 50). Na wezwaniu fotografia z tyłu pojazdu, widoczna tablica rejestracyjna i nic ponad to. Wiem, że w tym dniu i w tym miejscu prowadził znajomy (są też inni świadkowie to potwierdzający), który normalnie mieszka w Stanach Zjednoczonych. Znam jego imię, nazwisko, miasto, w którym mieszka i nic więcej. Czy muszę dostarczyć SM wszystkie dane tego człowieka, o które pytają w swoim druku? Czy jeśli ich niedostarczę to SM wystąpi do sądu z art 96 § 3?
 
To co wiesz do im podaj - dalej to już ich problem. Ty z obowiązku wskazania użytkownika pojazdu wywiążesz się.
 
W takim razie OK.
Obawiam się tylko, że mogą potraktować mnie jak kolegę AdriannB z drugiej strony tego wątku i stwierdzić, że ich ściemniam i sprawa do sądu. Ehh.. w którą stronę się nie odwrócisz to .....
 
Oni nie mogą stwierdzać - oni muszą udowodnić ci winę.
 
Nadal nie wiem, co zrobic z faktem, ze nie chca mi udostepnic zdjecia(napisalem wniosek,powolalem sie na odpowiedni przepis),telefonowalem jak moja sprawa(bo cos dlugo nie bylo odezwu),dostalem info,ze nie musza mi wysylac. Odpowiedzi na list zwrotny jeszcze nie otrzymalem...
 
Teoretycznie tak powinno być.
Ale im dłużej o tym myślę, tym więcej różnych wątpliwości się pojawia np.:
ja wiem, że znajomy z USA w tym czasie był w Polsce, ale SM stwierdza w toku postępowania, że znajomego nie było w Polsce (są w ogóle jakieś bazy na temat pobytu?) i co wtedy? Fatygować znajomych do sądu, żeby potwierdzali moją wersję? Przedstawiać jakieś dowody? Nie wiem czy gra warta świeczki, chociaż poddawać się bez walki to też tak średnio dość :)
 
To był w Polsce czy go nie było ?
Boisz sie mówić prawdę w sądzie ? :D
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra