Witam.
Mam pytanie odnośnie fotoradaru ale w Niemczech.
Jeżdżę codziennie w nocy trasą polska-niemcy autem dostawczym wożąc towar. Wjeżdżając do miasta jest tam dość stromy zjazd za którym są światła potem fotoradar, potem znowu światła i znowu fotoradar. Pierwsze światła umożliwiają wjazd samochodom z ulicy która włącza się do głównej z prawej strony, a drugie umożliwiają ogólny przejazd przez skrzyżowanie. Jechałem i było światło zielone, zrobiło się żółte i w tym momencie chciałem hamować, ale pod pedał spod siedzenia wyleciała mi pusta, mała butelka po wodzie, którą zostawił inny kierowca w ciągu dnia i ja jej nie widziałem. Byłem sam na skrzyżowaniu więc nic nikomu się nie stało, zaparłem się o kierownicę i wyhamowałem, ale przejechałem przez linię i zatrzymałem się przed pasami. Było wtedy żółte. Postanowiłem wycofać i w tym momencie fotoradar zrobił mi jedno zdjęcie i zaraz drugie. Puki stałem w miejscu nie robił zdjęć. Dodam, że pech chciał, było dosyć ślisko tego dnia bo asfalt był mokry.
Czy może mi coś grozić? Mogę się jakoś wytłumaczyć jak zatrzyma mnie policja i zobaczą, że takie coś się stało z udziałem tego auta? Zdjęcia za przekroczenie prędkości wiem, że raz przychodzą raz nie, wiem bo kilku kierowców jeździ po Niemczech i regularnie pstrykają sobie zdjęcia, ale jak to może wyglądać tutaj?