fotoradary nowy temat

  • Autor wątku Autor wątku Janusz.C.M.
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
gmarcing napisał:
A wtedy rozpocznie się cały szereg pytań do właściciela pojazdu jako świadka. Tego typu "cwaniactwo" jest dość łatwe do wykrycia ;)

Jakie pytania o zmarłego mogą być kłopotliwe?
 
Policja czy inne służby nie są głupie - wskazanie zmarłego, który nie miał prawa jazdy? I następnie właściciel oczywiście nie wiedział co działo się z jego samochodem. Takie rzeczy tylko w E.... .
 
gmarcing napisał:
Policja czy inne służby nie są głupie (...)
Właśnie są głupie, bo w takiej sytuacji stawia ich ustawodawca. Dali się wrobić w zautoamatyzowaną sprawiedliwość. Dla mamony automaty miały by karać i same wysyłać mandaty.

Przykład. Odcinkowy pomiar prędkości ma sam skanować tabilce i na tej podstawie ustalać czas przejazdu odcinka pomiarowego. Ciekaw jestem czy skanery poradzą sobie z tabicą załozoną dogóry nogami. Co z robia z tymi którzy uznają że 100 za brak tablicy to pikuś w porównaiu z mandatem za +50 kph i będą jechać bez tabiicy przedniej?

Teraz robi to na A1 poborca opłat. Do nieznanych mi celów innych niż pomiar prędkości.

Jeżeli policja i inny nie chcą z siebie głupka robić to suszara do łapy i na drogę. Wtedy nikt im na nosie nie zagra.
 
VelS napisał:
Odpisałem ostatnio jednej SM, że udostępniłem do używania osobie, której nazwisko figuruje na grobie nr x w kwaterze y cmentarza z w miejscowości T. Daty się zgadzają. Wskazałem niech go teraz ukarają.
Jakim trzeba być człowiekiem żeby ponownie narazić rodzinę na traumę, bo do nich przyjdzie wezwanie. Na pewno ustalą że osoba zmarła nie była w posiadaniu twojego pojazdu, i wtedy na miejscu tej rodziny skontaktował bym się z prawnikiem. Gdy SM skieruje sprawę do Sądu za umyślne wprowadzenie w błąd, to na niski wyrok bym nie liczył.
 
jas55 napisał:
ponownie narazić rodzinę na traumę, bo do nich przyjdzie wezwanie.
Musiałeś chyba nieźle nabroić że listy od SM czy ITD kojarzą Ci się z traumę. We mnie i rodzinie kierującego już po niebiańskich autostradach wywołują one gromki śmiech i pomysły jak ich (was) zrobić w balona!

Ciekaw jestem do kogo taki list zaadresują. Do spadkobierców, sierot, wdowy kochanki, tatusia albo mamusi szanownego nieboszczyka. Jak coś takiego wyślą to i tak w moje łapy trafi i będziemy mieli wspólny ubaw tu na forum

Już widzę pierwszy akapit
"Wzywa się Pana jako spadkobiercę osoby wskazanej jako użytkownik pojazdu nr HDW 9999 do potwierdzenia czy Szanowny Nieboszczyk kierował tym pojazdem w dniu X o godz Y lub wskazania czy tez Szanowny Nieboszczyk powierzył pojazd do używania innej osobie żywej lub martwej. W przypadku nieudzielenie odpowiedzi w terminie 7 dni niniejsze wezwanie proszę traktować jako wezwanie Szanownego Nieboszczyka na przesłuchanie w charakterze świadka w dniu 30 lutego 2015 roku. Dokładną godzinę stawienia się Szanowny Nieboszczyk winien uzgodnić telefonicznie z żywym personelem tutejszej placówki. Niestawienie się wezwanego spowoduje ukaranie go kara przewidzianą gdzieś tam, która zostanie wyegzekwowana przez nas oddział Straży Niebiańskiej.

jas55 napisał:
Na pewno ustalą że osoba zmarła nie była w posiadaniu twojego pojazdu
Na pewno zaczną od sprawdzenia na monitoringu Św Piotra kto kierował jak pod bramę auto podjechało.

Panie Jas55 to jest poważne forum nie fantazjuj tutaj i pamiętaj, że w krainie wiecznych łowów możecie tam obecnym nagwizdać gwizdkiem służbowym chromowanym.
 
Mosiek01 napisał:
Ja śmiem twierdzić, że nawet wezwanie do wskazania kto użytkował (bez alternatywy przyjęcia mandatu za prędkość) nie są prawidłowe. Owszem SM może wzywać ale na przesłuchaniu świadka a nie korespondencyjnie. Innymi słowy wezwanie musi odpowiadać art. 129 KPK (stosowanego dla KW) czyli określić sprawę, charakter, miejsce i czas... Tego w wezwaniach nigdy nie ma, w szczególności nie ma informacji, że ma się status świadka więc i jego prawa, w tym prawo do uchylenia się od odpowiedzi w szczególnych okolicznościach (art. 183 par. 1 KPK).

Straże Miejskie powołują się przeważnie na Art. 129 b ust. 3 pkt 7 ustawy prawo o ruchu drogowym:
"W ramach wykonywania kontroli ruchu drogowego w zakresie, o którym
mowa w ust. 2, strażnicy gminni (miejscy) są upoważnieni do:(...) żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie."

Czyli pierwsze zdanie większości wezwań dotyczące konieczności wskazania kierującego lub użytkownika jest sensowne i trzeba na to odpowiedzieć. Reszta wezwania to lista próśb, quiz, groźby, które można pominąć.
Ja zawsze wskazuje siebie jako użytkownika pojazdu i tylko taką informację wysyłam do SM jako odpowiedź na wezwanie. W sumie takich wezwań miałem około 10 i na nigdy nie zostałem ukarany.
Ale odpowiedziec trzeba, bo taki obowiązek nakłada na nas ustawa.
 
Straże Miejskie powołują się przeważnie na Art. 129 b ust. 3 pkt 7 ustawy prawo o ruchu drogowym:
"W ramach wykonywania kontroli ruchu drogowego w zakresie, o którym
mowa w ust. 2, strażnicy gminni (miejscy) są upoważnieni do...) żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie."

Ciekawe podejście do sprawy ale widzę dwa duże braki. Ten sam art (art. 129 PORD) w ust. 2 do którego odnosi się ust. 3 mówi:
Przepis prawny:
2. Strażnicy gminni (miejscy) są uprawnieni do wykonywania kontroli ruchu drogowego wobec:
1) kierującego pojazdem:
a) niestosującego się do zakazu ruchu w obu kierunkach, określonego odpowiednim znakiem drogowym,
b) naruszającego przepisy ruchu drogowego, w przypadku ujawnienia i zarejestrowania czynu przy użyciu urządzenia rejestrującego;
2) uczestnika ruchu naruszającego przepisy o:
a) zatrzymaniu lub postoju pojazdów,
b) ruchu motorowerów, rowerów, wózków rowerowych, pojazdów zaprzęgowych oraz o jeździe wierzchem lub pędzeniu zwierząt,
c) ruchu pieszych.

A więc kierujący pojazdem albo uczestnik ruchu naruszający określone przepisy. Ani słowa o właścicielu. Nie wydaje mi się też, że można dokonywać kontroli ruchu drogowego korespondencyjnie.

No i druga wątpliwość - wezwanie. Jeżeli wysyłają pismo zatytułowane wezwanie to musi odpowiadać art 129 KPK. Jeżeli podstawą ma być art. 129 PORD to pismo powinno się nazywać "żądanie" i jako podstawę prawną mieć wpisany właśnie ten art.
 
Mylisz kontrolę ruchu z ustalaniem sprawcy wykroczenia.
 
@Ripper możesz rozwinąć? Zastanawiamy się tutaj czy mogą jako podstawę wezwania zastosować art. 129 PORD i nie stosować się do art. 129 KPK (określającego co musi zawierać wezwanie), tak jak pisał piotrscs.
 
Jeżeli wzywają do stawiennictwa w celu wskazania, komu powierzyli pojazd, to oczywiście powinni stosować się do Art. 129. § 1. KPK.
 
Nie mam na podorędziu żadnego takiego pisma ale faktycznie żądają wskazania kierującego lub użytkownika. Więc zgodnie z żądaniem organu uprawnionego za każdym razem jako odpowiedź wysyłałem oświadczenie, że w dniu zarejestrowania wykroczenia ja byłem użytkownikiem pojazdu... Pomijałem jak wspomniałem dalszą część pisma, która zawierała prośby, groźby i quizy bez żadnej podstawy prawnej. Takich przypadków było kilka.
Korespondentami były Straże z różnych miejscowości i rózne były odpowiedzi:
Suchań1: wezwali mnie na świadka. Pojechałem oczywiście bo to mój obowiązek i odmówiłem jakichkolwiek zeznań bo to moje prawo. Skorzystałem tez z prawa wynagrodzenia dla świadka za utracony dzień pracy i koszty dojazdu 60km. W sumie zażądałem chyba 188zł - zapłacili.
Suchań2: odstąpili od przesłuchania świadka (bo przecież wiąże się z to z kosztami) ale zażądali dodatkowo wskazania kierującego. Wystąpiłem z zapytaniem o podstawę prawną żądania wskazania kierującego. Odpowiedzieli Art. 129 b ust. 3 pkt 7 PORD. Więc odpisałem że podtrzymuje wcześniejsze oświadczenie, że ja byłem użytkownikiem i tym samym spełniam obowiązek jaki nakłada na mnie ustawodawca. Skierowali sprawę do Sądu, który odmówił wszczęcia postępowania. Sąd w uzasadnieniu napisał, że obwiniony uczynił zadość wezwaniu i w zakreślonym terminie udzielił wyczerpującej odpowiedzi.
Borne Sulinowo: Strażnik koniecznie chciał mnie wezwać jako podejrzanego. Zażądałem aby wezwał mnie jako świadka albo obwinionego gdyż wg mnie wezwanie w charakterze podejrzanego nie ma podstaw prawnych. Obraził się i skierował sprawę do Sądu który mnie uniewinnił oczywiście.
Człuchów: poprosili o uzupełnienie braków formalnych gdyż nie otrzymali wypełnionego formularza z danymi kierowcy. Byłem asertywny i odmówiłem. Czekam na ruch z ich strony.
Teraz moim marzeniem jest aby Sąd zasądził Straży Miejskiej zapłatę kosztów postępowania. kosztami zawsze obarczany jest Skarb Państwa. Mam następną sprawę w toku. O 100zł. Odbyły się już dwa posiedzenia, przesłuchano 4 strażników ale będą jeszcze co najmniej dwa terminy. Przewiduję wyrok uniewinniający mnie. Poproszę o pisemne uzasadnienie jeżeli znów koszty poniesie Skarb Państwa. Bo nikt nie jest mi w stanie wskazać podstaw prawnych dlaczego Straż Miejska może nie płacić kosztów jeżeli przegrywa w Sądzie.
 
Witam.
Otrzymałem wezwanie ze SM o wskazanie kierującego pojazdem ( przejazd na czerwonym świetle)
W tym dniu pojazd użyczyłem człowiekowi z kapeli która grał w moim klubie.
Gość pochodzi z Białorusi, znam nazwisko i imię i jego adres.
W rubryce na wezwaniu mam podać jego Pesel, nr tel, miejsce urodzenia itd itd
Nie mam tych danych i co teraz ?
Czy mam wypełnić formularz z niepełnymi danymi i wysłać do SM ?
z góry dziękuję za pomoc.
 
Najlepiej odpowiedzieć własnymi słowami bez użycia formularza.
 
Witam!
wczoraj fotoradar zrobił zrobił mi zdjęcie z powodu przekroczenia prędkości (widziałam błysk). Problem w tym, że jechałam autem teściowej, a zdjęcie zostało wykonane w miejscu, w którym nie powinno mnie wtedy być. Chciałabym zapłacić ten mandat dobrowolnie, ale tak, by Straż Miejska nie wysłała wezwania ze zdjęciem właścicielce auta (żeby teściowa się nie dowiedziała o tej sytuacji). Czy uważają Państwo, że jest taka możliwość? Ma ktoś pomysł jak to zrobić? Po prostu do Straży Miejskiej dzwonić i zgłosić się jako kierowca? Pierwszy raz złapał mnie fotoradar, więc nie mam pojęcia czy da się ominąć tą formalność.
Dziękuję z góry za pomoc, pozdrawiam.
 
gmarcing napisał:
Najlepiej odpowiedzieć własnymi słowami bez użycia formularza.
SM w piśmie, ŻĄDA właściwego wypełnienia formularza i odesłanie go SM.
W przypadku nieodesłania właściwie wypełnionych formularzy stawiennictwo pana w charakterze świadka będzie obowiązkowe.
Czy to nie jest czasami nadużycie ze strony SM ?
 
Zapytaj o podstawę prawną tego "żądania"

Z jednym mają rację - wypełnienie i odesłanie jest dobrowolne, ale mogą wezwać na świadka. Nie ma żadnych przepisów mówiących o obowiązku korespondowania z nimi. Jak coś chcą od obywatela to powinni go wezwać w charakterze świadka, z tym że świadek ma swoje prawa. Prawo do zwrotu poniesionych kosztów - łącznie z utratą dniówki i ewentualnym noclegiem, prawo do odmowy zeznań w niektórych przypadkach itp.
 
Ostatnia edycja:
Niby dobrowolne , ale jak nie odpowiedziałem to sąd mnie skazał. Na podstawie nie udzielenia odpowiedzi...

To jak to jest z tym???
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra