Fotoradary

  • Autor wątku Autor wątku ewawlkp
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Dlaczego nie nagrywałeś tego? Prawie każdy telefon na dziś funkcję dyktafonu. Miałbyś dowody.
 
nie sądziłem że taki będzie przebieg poza tym, jeśli ma to być dowód to zdaje się, że należy uprzedzić o nagrywaniu
 
Może właśnie tak trzeba zaczynać rozmowy w takich sprawach. To jest już ogólnie stosowana praktyka na przykład w tzw. call center. Myślę, że gdyby rozmowa zaczęła się od propozycji jej nagrania to potoczyła by się zupełnie inaczej.
Tak myślę ,że to zastraszanie z ich strony wynika właśnie ze świadomości ,że gdy nie można ustalić sprawcy to oni powinni albo zaprzestać działania , albo sprawę przekazać policji. Wolą jednak zastraszyć człowieka i szybko wyciągnąć pieniądze. Bo ostatnio to głównie na tym polega.
 
Ostatnia edycja:
Może, jeśli taki to miało obrót i w zasadzie to trochę się kompromitują, to może dadzą sobie spokój :???:
 
życzę powodzenia w/w sprawie.

Ja zaś niedawno otrzymałam enigmatyczną odpowiedź z prokuratury okręgowej w Słupsku. Oto jej treść:

W załączeniu przesyłam, stosownie do właściwości miejscowej pismo ..........................(imię i nazwisko) z dnia 8 paźdxiernika 2010r. /wraz z załącznikami/ celem przeprowadzenia stosownego postępowania.

Jeśli dobrze rozumiem wszczęli postępowanie wyjaśniające w stosunku do SG.
 
Witam.
Od razu przepraszam, że nie przeczytałem wszystkich stron tematu ( nie dałem rady ) i być może powtarzam pytania, ale korzystałem z szukajki, szukałem i nie znalazłem odpowiedzi na moje pytania.
Sytuacja była taka: Natchniony filmikami z YouTube, gdy ujrzałem fotoradar tuż za wjazdem w teren zabudowany w miejscu gdzie nikt nie mieszka (tylko nieużywane budynki po wojsku które wyniosło się daaawno temu z miasta), drzewa, krzaki i nic poza tym, postanowiłem się zatrzymać. Wraz z kolegą udaliśmy się na miejsce gdzie stał fotoradar i stanęliśmy na chodniku przed fotoradarem, zasłaniając go.
Oczywiście wylazł z busa strażnik miejski, proszą abyśmy odeszli, myśmy tego nie zrobili, argumentując że na chodniku stać możemy. Strażnik mnie wylegitymował, zapisał coś do notatnika i się schował a i my za parę minut odeszliśmy.

Moje pytanie. Co mi grozi? Mam nadzieję, że nic. Stałem (jak mi strażnik kazał chodzić a nie stać to poruszałem się parę cm to w lewo to w prawo) przecież na chodniku...

Z drugiej strony powtarzał, że zakłócam mu pracę i obrażam (tym staniem), nie szanuje ... lekceważę (co prawda to prawda...).

Jakieś kary mi grożą? Pozdrawiam.
 
Myślę ,że nic . Gdyby chcieli i mogli mandat wystawili by od razu. Nikt nie może chyba wystawiać mandatu za stanie w miejscu publicznym.
 
WItam wszystkich,

moja sytuacja przedtawia się następująco: używam auta służbowego, w leasingu. W dniu 11.09.10 SG zrobiła mi zdjęcie FR mobilnym. Najpierw wysłali do firmy leasingowej, ta odesłała do mojej firmy. Moja firma wypełniła deklarację wskazując mnie jako użytkownika pojazdu (nie jako kierującego), podając moje dane i odesłała do SG.
Nstępnie zadzwonili do mnie ze straży (25.10.10), że jest mandat, zdjęcie nie wyraźne i czy to ja kierowałem pojazdem. Stwierdziłem, że nie pamiętam. Pan stwierdził, że najlepiej by było, żebym przyjechał do nich w ciągu tygodnia, inaczej będzie musiał skierować sprawę do sądu. Prześle mi oświadczenie na faks, które mam wypełnić i przyjechać do nich.
Nie widziałem zdjęcia, ale z rozmowy wynikało, że jest nie wyraźne - widać tablice nie widać osób.
Jak uważacie co powinienem zrobić? Jaką taktykę obrać. Dodam, że wstępnie powiedziano mi 300 zł i 6 pkt, po chwili Pan zmienił na 200 zł, 6 pkt (107/70 km/h).
 
Witam naznaczonych fotkami z fotoradarów!
Faktem jest że mamy już 106 stron tego wątku i nie zabardzo chce się wszystko czytać. Przyznam się że przeczytałem kilka stron od początku i jakieś 15, może 20 ostatnich. Ale do rzeczy.
Z góry przepraszam, jeśli coś pomyliłem i proszę o ewentualne poprawki lub uzupełnienie.

Z tego co zapamiętałem to w skrócie można by to ująć tak:
-Straż Gminna ma 30 dni od odczytania danych z fotoradaru do powiadomienia sprawcy wykroczenia,
-ukarany może być wyłącznie kierujący pojazdem, czyli nie właściciel albo użytkownik i nie ma czegoś takiego jak odpowiedzialność zbiorowa,
-jeśli na zdjęciu nie widać wyraźnie twarzy kierującego lub w ogóle (zdjęcia od tyłu samochodu), to nie ma podstaw do ukarania, chyba że właściciel pojazdu wskaże kto prowadził w momencie wykroczenia,
-właściciel auta może nie pamiętać kto prowadził w momencie popełnienia wykroczenia, lub też celowo może nie podać takiej informacji i ma do tego prawo, ponieważ Straż Miejska czy gminna nie jest w rozumieniu prawa żadnym organem,
-jeśli SG odda sprawę do sądu, to sąd powinien taką sprawę odrzucić, bo nie może w rozumieniu przepisów wnosić takiej sprawy do sądu, może jedynie przekazać taką sprawę do wyjaśnienia przez Policję, jednak ta wcale nie musi jej przyjąć.
Tylko ciekawi mnie jeszcze jeden przypadek, nie wiem czy nie było już o tym, jeśli by ktoś mógł coś na ten temat...
Kolega miał taką przygodę z SG z Człuchowa, że przysłali mu fotkę zrobioną od tyłu itd. On się nie odzywał do nich, to po chyba miesiącu przysłali mu komornika i zabrali mu auto. Dostał 7 dni na zapłacenie mandatu. Bez żadnych wcześniejszych zawiadomień o przekazaniu sprawy do sądu czy komornika... właśnie, jak to jest z tym komornikiem?
Czy to idzie przez sąd, czy od komornika można się odwołać i w ogóle jak to wygląda wg przepisów prawa?
 
Witam mam pytanko czy straż gminna może ukarać mandatem jeśli wykroczenie nastąpiło 21 sierpnia 2010 a mandat otrzymałem 25 października 2010 r i czy można się odwołać od mandatu czy teren gdzie stał ten przenośny fotoradar powinno być oznakowane za
 
Dziś zapadł wyrok w mojej sprawie o czyn z art 97 KW w zw z art78ust4. Zostałem uniewinniony od zarzutów policji. Wyrok nie jest co prawda jeszcze prawomocny, ale sadząc po ustnym uzasadnieniu wyroku nie przewiduję apelacji. Tą drogą chciał bym także gorąco podziękować użytkownikowi tego forum koledze @Ursus21 za bezcenne rady pisane w swoich postach, oraz zaapelować do wszystkich go zwalczających by całą swoją energie skierowali w stronę polityków, którzy takie byle jakie prawo tworzą. A także szefów tych zwykłych funkcjonariuszy, którzy potem muszą świecić oczami za swoich przełożonych,że nie każdy cel uświęca środki.
Ursus21 nie przejmuj się banem rób swoje. Robisz kawał dobrej roboty.
 
Witam,

Otrzymałem mandat karny zaoczny za nie udzielenie. Zastanawia mnie tylko skąd SM miała moje dane osobowe: pesel i nr dowodu. Mają dostęp do jakiś baz czy leasingodawce im je udostępnił?
 
Witam:) We wrzesniu zostalem zlapany na ww fotoradar. Dzisiaj otrzymalem Wezwanie od Strazy Miejskiej abym wskazal kierowce, ktory zostal ujety na zdjeciu. Zdjecie przedstawia tylko tyl auta wraz z numerem rej.Czy musze wskazac kierowace? Czy moge przyjac mandat na siebie? Jesli tak to co z punktami, jesli nie posiadam uprawnien do prowadzenia pojazdow? Ile czasu ma Straz Miejska na przyslanie wezwania? Czy na pewno musze przyjac mandat? W ustawie wyczytalem, ze maja na to 30 dni. Prosze o wskazowki. Pozdrawiam
 
sfafek napisał:
Witam:) We wrzesniu zostalem zlapany na ww fotoradar. Dzisiaj otrzymalem Wezwanie od Strazy Miejskiej abym wskazal kierowce, ktory zostal ujety na zdjeciu. Zdjecie przedstawia tylko tyl auta wraz z numerem rej.Czy musze wskazac kierowace? Czy moge przyjac mandat na siebie? Jesli tak to co z punktami, jesli nie posiadam uprawnien do prowadzenia pojazdow? Ile czasu ma Straz Miejska na przyslanie wezwania? Czy na pewno musze przyjac mandat? W ustawie wyczytalem, ze maja na to 30 dni. Prosze o wskazowki. Pozdrawiam
Nie jesteś, niestety, jedyną osobą, która w ciągu miesiąca zadaje to samo pytanie, pomimo tego, że w wątku na ten temat udzielono już dziesiątki identycznie brzmiących odpowiedzi. Praktyka więc pokazuje, że trzeba odpowiedź od czasu do czasu powtarzać.

Zgodnie z art. 78, ust.4 PoRD właściciel samochodu nie ma obowiązku przeprowadzenia śledztwa, aby ustalić, kto w danym dniu i o danej godzinie w danej miejscowości samochód prowadził. Przepis bowiem tylko wymaga, aby właściciel oświadczył "komu powierzył samochód do kierowania lub w użytkowanie". A to nie jest to samo. Zaimek komu dotyczy także liczby mnogiej, a żaden przepis prawa nie zabrania, aby właściciel oprócz powierzenia samochodu np. sobie samemu, w czasie jazdy powierzył kierowanie także innej osobie (np. żonie, koledze), wymieniając się z nią prowadzeniem na trasie.

Przestrzegam jednak przed nieodpowiadaniem SM. Wprawdzie za nieudzielenie im odpowiedzi sama straż nie może ukarać właściciela, ale może przekazać sprawę policji, a ta (tu jest pewna niejasność prawna, czy policja nie powinna "od początku" wszcząć własne postępowanie) może już postarać się o ukaranie właściciela.

Na formularzach dostarczonych przez SM nie da się odpowiedzieć.Są one przestępczo ukształtowane w taki sposób, aby każda odpowiedź była dla właściciela niekorzystna. Należy więc na osobnej karcie papieru (formularzy im nie odsyłać !) koniecznie listem poleconym odpowiedzieć, np. :

"W dniu ... powierzyłem samochód m-ki ..., nr rej. ..., n/w osobom :

1/ Imię nazwisko i adres (właściciel)
2/ np. małżonka
3/ np. kolega
(tj. minimum dwie pozycje)
Osoby te w tym dniu wymieniały się prowadzeniem na trasie z ... do ... .

/podpis/"

Osoby z w/w listy mogą być wezwane w charakterze świadków w celu potwierdzenia, iż w tym dniu istotnie były w tym samochodzie, a także go prowadziły.

Generalnie fotografia wykonana od tyłu jest bezwartościowa z punktu widzenia prawa procesowego. Jest najwyżej dowodem (o ile sam pomiar został wykonany zgodnie z licznymi procedurami), że do wykroczenia w ogóle doszło. Nie można jednak przy jej pomocy nikomu udowodnić, że to właśnie on kierował samochodem. W Polsce nadal obowiązuje zasada, że podejrzany nie ma obowiązku udowodnienia swej niewinności, lecz to jemu należy udowodnić winę.

PS. A przesłuchiwanym przez SM/policję ponownie przypominam : wezwany nie ma obowiązku prowadzenia z nimi rozmów przed przystąpieniem do pisania protokołu. Na pytania "kto prowadził" należy odpowiedzieć "proszę pouczyć mnie o moich prawach i obowiązkach, oraz przystąpić do sporządzania protokołu". Podejrzany powinien skorzystać z prawa odmowy złożenia wyjaśnień. A świadek winien odmawiać odpowiedzi, które jego dotyczą. Najlepiej odpowiadać "To nie jest pytanie do świadka, lecz do podejrzanego. Proszę zadawać pytania dotyczące osób trzecich".
 
A ja bym wcale nie pisał do nich pisma ani nic nie robił. Oni dobrze wiedzą ze takie zdjecie zrobione z tyłu jest nieważne ale zawsze próbują może im ktoś zapłaci. Ale to ja bym tak zrobił. Mam kilku znajomych co przyszło im juz ponad rok temu wezwanie o wskazanie kierującego (zdjęcie z tyłu) oni nic do nich nie wysyłali i spokój juz ponad rok.

W moim przypadku mieli wszystkie pozwolenia #930 ale zdjęcia nie posiadają wyrażnego. Sprawe skierowali do policji ale kolega powiedział mi ze jak zdjęcia są nie wyraźne to często policja odrazu odrzuca takie wnioski. Zastanawiam sie czemu jak mnie przesłuchiwali w SM to strasznie chcieli odemnie zebym im podał kto oprucz mnie jeździ samochodem. (imię, nazwisko, adres zamieszkania). To jej powiedziałem ze nie podaje w trosce o ich dobro zeby nie narażać ich na fałszywe oskarżenia. Zburzyła sie ale nic nie mogła zrobić. Zobaczymy co wyjdzie z tego.
 
Jancio54 napisał:
Dziś zapadł wyrok w mojej sprawie o czyn z art 97 KW w zw z art78ust4. Zostałem uniewinniony od zarzutów policji. Wyrok nie jest co prawda jeszcze prawomocny, ale sadząc po ustnym uzasadnieniu wyroku nie przewiduję apelacji. Tą drogą chciał bym także gorąco podziękować użytkownikowi tego forum koledze @Ursus21 za bezcenne rady pisane w swoich postach, oraz zaapelować do wszystkich go zwalczających by całą swoją energie skierowali w stronę polityków, którzy takie byle jakie prawo tworzą. A także szefów tych zwykłych funkcjonariuszy, którzy potem muszą świecić oczami za swoich przełożonych,że nie każdy cel uświęca środki.
Ursus21 nie przejmuj się banem rób swoje. Robisz kawał dobrej roboty.
Serdecznie Ci gratuluję, ale apeluję o więcej. Jest niewiele osób, które chcą ze SM/policją walczyć, a jeżeli już wygrają, to zwykle na tym poprzestają. I to jest błąd ! Nieświadomość prawna, oraz bierność społeczeństwa jest ostoją mocy i trwałości służb.

Sąd potwierdził, że zostałeś przez policję fałszywie oskarżony. Naraziła ona Cię ponadto na koszty. Za wszystko Ci się należy odszkodowanie i zadośćuczynienie.

Czy policję uda się wrzucić za kraty ? Moim zdaniem w znacznym stopniu zależy to od treści wniosku o ukaranie. Masz ? Jeżeli nie, to jak najszybciej postaraj się o kopię z sekretariatu sądu. Najlepiej, abyś treść wniosku tu przedstawił. Wtedy wszyscy by się zorientowali w jaki sposób policyjna proteza kontynuuje działania SM. Ponadto moglibyśmy wychwycić wszystkie słabe punkty wniosku i ostatecznie ustalić, czy funkcjonariusza policji, który wniosek podpisał, można obwinić o niedopełnienie obowiązków (nieprzeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w prawidłowy sposób, aby uprawdopodobnić podejrzenie popełnienia wykroczenia) i o fałszywe oskarżenie (bez dowodów winy), a jego zwierzchnika (szefa KPP) o podejrzenie popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków (brak należytego nadzoru nad podwładnym).

Niezależnie od powyższego masz prawo w procesie cywilnym żądać od policji odszkodowania za poniesione koszty (dojazd), a także utracony czas. Nie wiem, czy w tym ostatnim przypadku były już precedensy w kraju, ale według mnie powinieneś oszacować czas, jaki utraciłeś w związku z procesem (w tym na przygotowanie się do posiedzenia sądu); od pracodawcy uzyskać pisemną informację, jaki w twoim przypadku jest ekwiwalent za urlop i przeliczyć go na stawkę godzinową. Państwo (policja) zmarnowało Twój czas, który mógłbyś przeznaczyć na wypoczynek lub samokształcenie, doskonalące Twoje umiejętności zawodowe. Myślę, że sąd powinien przychylić się do takiego rozumowania, bo gdybyś wziął adwokata, który w tych czynnościach by Cię zastąpił, to mógłbyś żądać większych kwot za jego honorarium.

Bez względu na dalszy rozwój sytuacji, ale zawsze po analizie treści wniosku o ukaranie, należy wystąpić do KGP z wnioskiem o wydalenie ze służby funkcjonariusza, który podpisał wniosek o ukaranie, a szefa KPP, o ukaranie karą dyscyplinarną za brak nadzoru nad podwładnym.

Powyższe jest jedyną metodą przymuszenia do demokracji, tj. do stosowania się do przepisów prawa, zadufanej w sobie policji. Bez takich wniosków nigdy nie będzie ona szanowała obywateli i ich prywatnego czasu.
 
Witaj Ursus z powrotem !!!
Bez Ciebie na tym forum wiało marazmem.
Moja sprawa przedstawia się następująco , przypominam:
- dostałam fotkę z tyłu
- wysłałam do SM pismo z zapytaniem o odpowiednie dokumenty potwierdzające uprawnienia do pomiarów oraz dokładne określenie miejsca pomiaru post #858
- dostałam odpowiedź odmowną , jakoby moje pytania były nieistotne post #965
- wysłałam pismo do prokuratury
- dostałam odpowiedź z prokuratury post #1048
- teraz ja i mój mąż dostaliśmy wezwanie do SM w mojej miejscowości na przesłuchanie !

Ostatnio jechałam przez miejscowość , w której zrobiona została fotka i co ciekawe przyjrzeliśmy się z mężem okolicy, w której to rzekomo owa fotka została zrobiona. Jakież było nasze zdumienie kiedy zauważyliśmy drobny szczegół . Na fotografii widnieje linia przerywana biegnąca na poboczach oraz przez środek jezdni, w owej miejscowości w jedynym miejscu gdzie można było by cyknąć podobną fotkę jest LINIA PODWÓJNA CIĄGŁA !!! Jestem ciekawa jak oni mi to wytłumaczą. Bo kolejne takie miejsce gdzie jest i przerywana linia i podobne drzewa jest już z kilometr 1,5 za miejscowością... To już chyba podpada pod kodeks karny.
 
Margo_dz napisał:
Może właśnie tak trzeba zaczynać rozmowy w takich sprawach. To jest już ogólnie stosowana praktyka na przykład w tzw. call center. Myślę, że gdyby rozmowa zaczęła się od propozycji jej nagrania to potoczyła by się zupełnie inaczej.
Pomysł mi się podoba. Tylko, że na call center możesz przerwać połączenie jak nie zgadzasz się na nagrywanie. A czy strażnik może się nie zgodzić na nagrywanie?
 
Margo_dz napisał:
Witaj Ursus z powrotem !!!
Bez Ciebie na tym forum wiało marazmem.
Moja sprawa przedstawia się następująco , przypominam:
- dostałam fotkę z tyłu
- wysłałam do SM pismo z zapytaniem o odpowiednie dokumenty potwierdzające uprawnienia do pomiarów oraz dokładne określenie miejsca pomiaru post #858
- dostałam odpowiedź odmowną , jakoby moje pytania były nieistotne post #965
- wysłałam pismo do prokuratury
- dostałam odpowiedź z prokuratury post #1048
- teraz ja i mój mąż dostaliśmy wezwanie do SM w mojej miejscowości na przesłuchanie !

Ostatnio jechałam przez miejscowość , w której zrobiona została fotka i co ciekawe przyjrzeliśmy się z mężem okolicy, w której to rzekomo owa fotka została zrobiona. Jakież było nasze zdumienie kiedy zauważyliśmy drobny szczegół . Na fotografii widnieje linia przerywana biegnąca na poboczach oraz przez środek jezdni, w owej miejscowości w jedynym miejscu gdzie można było by cyknąć podobną fotkę jest LINIA PODWÓJNA CIĄGŁA !!! Jestem ciekawa jak oni mi to wytłumaczą. Bo kolejne takie miejsce gdzie jest i przerywana linia i podobne drzewa jest już z kilometr 1,5 za miejscowością... To już chyba podpada pod kodeks karny.
Za powitanie dziękuję, ale się zbytnio nie spiesz. Ja na poważnie zastanawiam się nad przeniesieniem całości dyskusji na inne forum, gdyż to jest moderowane w sposób skandaliczny. Doszło już nawet do tego, że oprócz postów, są też likwidowane podkreślenia, aby inni użytkownicy nie mogli łatwo odnaleźć ważnych dla nich treści. Najlepiej, aby zapadła wspólna decyzja najbardziej aktywnych osób o przeniesieniu się na inne, ale zarazem to samo forum dyskusyjne.

Rozumiem, że obfotografowaliście miejsce rzekomego pomiaru,a także sfotografowaliście właściwe. Jeżeli nawet tego ostatniego żeście nie ustalili, to i tak macie podstawy do wystosowania do prokuratora dodatkowego podejrzenia o sfałszowanie przez SM dowodu w (Waszej) sprawie. W piśmie należy oczywiście wnioskować, aby prokurator w celu zapobieżenia dalszym przestępstwom, zatrzymał FR w depozycie, i przeprowadził szczegółową kontrolę wszystkich fotek w konfrontacji z widokiem okolicy w terenie.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra