Fotoradary

  • Autor wątku Autor wątku ewawlkp
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
zosia555 napisał:
Napisał/a tomussz
W tym roku to było ? W październiku 2010 dodano do artykułu 96 Kodeksu Wykroczeń nieszczęsny paragraf 3

§ 3. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie
Marek

Zdjęcie jest z lipca 2010 roku a wyrok bodajże z marca 2011
 
Witam Was
Proszę o odpowiedzi na zadane pytania


Dzisiaj otrzymałam wezwanie do wyjaśnienia dotyczącego wykroczenia popełnionego pojazdem.. i tak:

Otrzymałam foto na którym widnieje data 22.10.2010r - jest to data zdarzenia.
Data ujawnienia czynu to 28.07.2011r czyli 279dni od daty zdarzenia co wg mnie jest datą ujawnienia czynu , sygnatura sprawy też wskazuje na datę październikową bo w swoim zapisie ma 2010/10. Do dokumentów dołączono mi dwa oświadczenia z 3 wariantami do wyboru.
Postępowanie oparto na podstawie art 54 parag.6 i 7 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia.

Moje pytania brzmią :
Czy straż gminna nie miała terminu 30 dni na ujawnienie i dostarczenie popełnienia czynu? w moim przypadku jest to 279dni od momentu zdarzenia.
To było w 2010 roku w KOCHANOWICACH (pewnie wiele osób o tym już słyszało) dokumenty wyglądają tak jak by były wtedy przygotowane i po prostu leżały w szufladce, strażnik gminny poinformował mnie ze na ujawnienie wykroczenia wg starych przepisów ma rok
Legalizację fotoradaru miał. Prosiłam o legalizację źródła zasilania (ponoć nie ma czegoś takiego) , świadectwo kwalifikacji do obsługi urządzeń kontrolno pomiarowych - Pan stwierdził ze nie ma ,że fotoradar montowany był przez technika ale odmówił podania danych tej osoby, wg zdjęcia stwierdzamy że źle był ustawiony kąt foto radaru legalizację mają na 22st a wg nas było jakieś 40st. tylko ze możliwe jest ze fotoradar najpierw mierzył prędkość a potem robił zdjęcie (?!) , nie było informacji o kontroli a chyba powinna taka być a fotoradar był w bagażniku pod szmatą, no i najbardziej wątpliwa jest data ujawnienia czynu , przecież jeżeli jest to w tej samej gminie , powiecie to chyba automatycznie jest to 14dni na ustalenie właściciela pojazdu.

Proszę Was o rady co im odpisać

Pozdrawiam
 
Witam
Przejechałem kilkaset tysięcy kilometrów, a tu pierwszy raz ;)
Właśnie otrzymałem WEZWANIE z miejscowości oddalonej o 700km
Działając na podstawie PRD strażach gminnych i ochronie danych osobowych z 1997, 2002 i 2005

"Proszę w terminie 7 dni wskazać, kto w dnu 2011/07/07 o godzinie 12:00 w xxx ulxx DK25 kierując pojazdem o nr rej. xxx przekraczając dozwoloną prędkość o 30km/h popełnił wykroczenie z art92..................PRD "

I jak nie wskażę to grzywna 500zł, a w tabelce Oświadczenie Przypadek III jak nie wskażę to mogę wybrać mandat karny kredytowy 300zł lub sąd, jak wybiorę sąd to podać miejsce pracy stan cywilny majątkowy i powód odmowy przyjęcia grzywny nałożonej mandatem karnym.
To w końcu ile za niewskazanie 500 czy 300

No i RAPORT
Zdjęcie samochodu oczywiście z tyłu i lewy bok bez widocznych tablic
na osobnym zdjęciu obok tablica rejestracyjna
i najważniejsze jakby ksero pieczęci komendanta i jego podpisu
a na odwrocie świadectwo legalizacji ponownej zmniejszone do 12x8cm nic nie widać

Dokument wygląda jak gotowiec odbity na ksero razem z podpisem komendanta na to w następnym etapie wydrukowano zdjęcia i parametry z pomiaru (pewnie prywatna firma) i w innym etapie moje dane z adresem. Kartka zmiętolona i tyle razy składana na pół że prawie się przedziera.
Jak to rozegrać?
Prawda jest taka:
1. Jechałem z żoną i po przejechaniu 700km nie wiem kto prowadził w danym momencie nawet nie wiem kiedy to zdjęcie zostało zrobione może dwa zdjęcia w dwóch miejscach.
2. Czuje się wprowadzany w błąd to ile za niewskazanie 500zł czy 300zł
3. Czy ksero pieczęci komendanta i jego podpisu wystarczy. Przecież on tego nie podpisywał.
4. Pomniejszona nieczytelna kopia świadectwa legalizacji.
5. Kont pod jakim zostało zrobione zdjęcie dla pojazdów nadjeżdżających z przeciwka OK dla oddalających się to na pewno ponad 30 jeśli pomiar i zdjęcie są robione jednocześnie.
6 Czy została prawidłowo ponda podstawa prawna z 1997, 2002 i 2005 ze zmianami ale jakimi i kiedy.

Gdyby mnie zatrzymali to OK, Ale w tym przypadku tych 200zł nie zapłacę tym dziadom najwyżej w sądzie dwa razy tyle.
Niedługo będą robić zdjęcia z góry jak nam wszczepią czipa nie będzie wątpliwości kto.
 
Witam.
Dostałem 3 wezwania do wskazania kierującego pojazdem, wraz ze zdjęciami z fotoradarów.
Dwa z nich wystawione przez straż gminną w Kobylnicy ( jeden pyknął mi 57 na godzinę, a za trzy minuty nastepny już 62), a ostatni przez straz gminy słupsk.
Wezwania są z 16 lipca, a same zdjęcia z 9 lipca.
Czytałem gdzies , ze straż gminna/miejska nie może karać mandatami na podstawie zdjęć z fotoradarów, do czasu, aż minister swia nie podpisze rozporządzenia.
Na stronie ministerstwa owo rozporządzenie widnieje z datą 28 lipca.
Czy odwołać się i poprosić o skierowanie sprawy do sądu. który z braku podstaw umorzy postepowanie?
Jak to wygląda w praktyce?
Czy owa informacja o podpisie ministra jest prawdą?
 
bezello napisał:
Witam.
Dostałem 3 wezwania do wskazania kierującego pojazdem, wraz ze zdjęciami z fotoradarów.
Dwa z nich wystawione przez straż gminną w Kobylnicy ( jeden pyknął mi 57 na godzinę, a za trzy minuty nastepny już 62), a ostatni przez straz gminy słupsk.
Wezwania są z 16 lipca, a same zdjęcia z 9 lipca.
Czytałem gdzies , ze straż gminna/miejska nie może karać mandatami na podstawie zdjęć z fotoradarów, do czasu, aż minister swia nie podpisze rozporządzenia.
Na stronie ministerstwa owo rozporządzenie widnieje z datą 28 lipca.
Czy odwołać się i poprosić o skierowanie sprawy do sądu. który z braku podstaw umorzy postepowanie?
Jak to wygląda w praktyce?
Czy owa informacja o podpisie ministra jest prawdą?

Przykro mi: 28 czerwca ogłoszone zostało w dzienniku ustaw i tym samo weszło w życie

http://www.mi.gov.pl/2-48203f1e24e2f-1794178-p_1.htm

więc szukaj innych sposobów.
 
Ostatnia edycja:
ansu napisał:
To w końcu ile za niewskazanie 500 czy 300

nie zacytowałeś pisma w pełni, a jedynie piszesz z pamięci (tak sądzę) - chodzi zapewne o to, że grzywna może być do 500 zł albo mandat - 300 zł (tyle bo "za tyle" przekroczył kierujący pojazdem dozwoloną prędkość)

ja mam dodatkowe pytanie czy zmieniły się jakoś przepisy co do tego, że straż miejska nie ma prawa karać za odmowę odpowiedzi komu powierzyłem pojazd
 
jawert napisał:
nie zacytowałeś pisma w pełni, a jedynie piszesz z pamięci (tak sądzę) - chodzi zapewne o to, że grzywna może być do 500 zł albo mandat - 300 zł (tyle bo "za tyle" przekroczył kierujący pojazdem dozwoloną prędkość)

ja mam dodatkowe pytanie czy zmieniły się jakoś przepisy co do tego, że straż miejska nie ma prawa karać za odmowę odpowiedzi komu powierzyłem pojazd

art 96 par 3 Kodeksu Wykroczeń. Weszło chyba w październiku 2010.

ale szukając po internecie co chwilę znajduję opinie, że:

"Właściciele pojazdów powinni pamiętać, że wykroczenie polegające na niewskazaniu sprawcy wykroczenia na zdjęciu z fotoradaru może zostać popełnione tylko umyślnie."

112.rzeszow.pl - Mandat z fotoradaru można podważyć tylko w ciągu 7 dni

Zaznaczam, że nie jestem prawnikiem i sam szukam tych informacji w związku z fotoradarem "od tyłu". Dostałem jeszcze drugie "od przodu", ale przed 28 czerwca, więc jestem dobrej myśli jeżeli chodzi o to zdjęcie (brak rozporządzenia)
 
zosia555 napisał:
art 96 par 3 Kodeksu Wykroczeń
wg mnie nic nie zmienia - straż miejska mogła mnie przesluchiwać tylko jako kierującego pojazdem - nie ma do mnie nic jako do właściciela samochodu - takie było i jest stanowisko SN - o to w sumie pytam.
co do niewskazania - to kara jest za nie wskazanie - jeśli wskazuję 2-3 osoby ale nikt się z nich nie przyznaje do prowadzenia w danym momencie (popełnienia wykroczenia) to jest to powód do niekarania przez sąd - domniemanie niewinności
też nie jestem prawnikiem
 
Szanowni koledzy

aby sie nie dublować proszę o waszą uwagę :

KONKRETNA SPRAWA

Zamieściłem konkretny przypadek bez zbędnych opisów i "gdybania"
Wszystkim będę Bardzo wdzięczny za odpowiedzi. Wierzę że zarówno mój konkretny przypadek jak i Konkretne odpowiedzi pomogą i rozwieją wiel niejasności.

Z góry wszystkim dziękuje

Sasci
 
Kochami
A ja mam dość ciekawy przypadek mandatu od "krokodylków".
Oczywiście chodzi o fotoradary, które od 1 lipca przejęła w swoją opiekę Inspekcja Transportu Drogowego.
Sprawa dotyczy oczywiście ujawnienia wykroczenia na podstawie zdjęcia z fotoradaru, który uwiecznił pojazd, między innym należący do mnie. Rzeczony pojazd jest własnością moją mojej dziewczyny i mojego ojca. Wszyscy troje ten pojazd użytkujemy. Analizując rozkład naszych zajęć tego feralnego dnia najprawdopodobniej uwieczniony na zdjęciu mogłem być ja lub moja dziewczyna. Żadne z nas nie zauważyło tego momentu gdy błysnął flesz a wokół tej skrzynki przejeżdżaliśmy feralnego dnia kilkakrotnie raz ona raz ja.
Jako, że jestem wpisany do dowodu rejestracyjnego jako główny użytkownik stosowne pismo z wezwaniem - "o wskazanie" - zaadresowano do mnie. Podane są w nim 3 warianty oczywiście - ale -
- nie załączono do tego pisma żadnego zdjęcia czy też jego kopii, nie załączono świadectwa homologacji a jedynie stwierdzono, że urządzenie przy pomocy którego ujawniono wykroczenie posiada aktualne świadectwo do dnia ....

Moim zdaniem - jeśli jestem wzywany jako świadek do złożenia wyjaśnień na piśmie lub osobiście w siedzibie GITD to powinienem znać dokładnie okoliczności wobec których mam cokolwiek oświadczyć.
A tu?
Ani nie wiadomo kto jest widoczny i czy w ogóle jest ktoś widoczny, nie wiadomo czy jest to zdjęcie mojego samochodu czy też na zdjęciu obok mojego pojazdu mknie jeszcze jakiś inny pojazd - swoją drogą coś duża prędkość została zarejestrowana tym fotoradarem - niby mojego pojazdu - stąd moja wątpliwość w tej kwestii - bo ja aż tak nie szarżuję a tym bardziej moja dziewczyna.
I co ciekawe - próbowałem coś więcej się dowiedzieć osobiście - we właściwej delegaturze GITD w moim mieście i co się okazało. Panowie robią zdjęcia - przesyłają je "przesyłką bezpieczną" do centrali w Warszawie a ona już sama drukuje zdjęcia i ponoć rozsyła do właścicieli pojazdów. Panowie sami byli zdziwieni, że nie dostałem żadnego zdjęcia. Stwierdzili też, że nie jestem pierwszy kto pyta ich o takie właśnie zdjęcie.
Próbowałem ustalić ponadto czy jeśli nie odpowiem pisemnie na wezwanie w terminie 7 dni a osobiście zechcę złożyć wyjaśnienia to wezwany będę jako świadek na przesłuchanie do Warszawy ( bo tak teoretycznie wynika z pouczenia) czy też sprawa odbędzie się na miejscu w mieście gdzie mieszkam? Zapytałem też, czy podczas tego przesłuchania -oczywiście w charakterze świadka - będę miał możliwość wglądu do zdjęcia?

Wiecie co usłyszałem?

Nic


Milczenie i zdziwienie.

Panowie sami czytali te pouczenia i nie rozumieli o co w tym wszystkim chodzi -
- a wynika z logiki postępowań,
że to oni właśnie jako pracownicy delegatury GITD będą już całkiem niedługo prowadzić właśnie takie przesłuchania.

Nie przypuszczam ,żeby wszyscy w charakterze świadka wzywani byli do Warszawy - z pewnością czynności te będą zlecone delegaturom - ale o zgrozo - pracownicy ci na dzień dzisiejszy nie mają bladego pojęcia co z tym całym fotoradarem i mandatem z niego pochodzącym w ogóle należy robić.
I tu moja prośba i pytanie.
Czy ktoś już miał do czynienia z ITD i GITD w zakresie mandatów z fotoradarów?
Czy i w tym przypadku wzywany do złożenia wyjaśnień w charakterze świadka w toczącym się postępowaniu wyjaśniającym nie powinienem mieć wglądu do pełnej dokumentacji, a w szczególności do tego ......nego zdjęcia i świadectwa homologacji.

Zaznaczam jednocześnie, że w skróconym raporcie z urządzenia rejestrującego - nie znajduje się żadna informacja o tym czy na zdjęciu jest ktokolwiek widoczny (mężczyzna - kobieta) jak też, czy zdjęcie dotyczy tylko i wyłącznie mojego pojazdu.
Pozdrawiam i liczę na waszą pomoc.
 
Ostatnia edycja:
Słuchajcie, normalnie mnie zamurowało.

Wspominałem już o sytuacji, że 23 czerwca cyknął mnie fotoradar. Właściciel pojazdu wskazał, że w danym czasie ja użytkowałem pojazd.

Oto straż miejska przesyła mi - mandat i tylko mandat - żadnej dokumentacji, zdjęcia - nic.

Brak możliwości odmowy przyjęcia, jakiś nieczytelny podpis osoby wystawiającej.

I co ja mam z tym zrobić? Wyrzucić do kosza?
 
MCSB

Zostałeś wskazany przez właściciela i dostałeś pewnie mandat zoczony - zobacz, co masz zaznaczone na mandacie. Niektóre straże tak robią. Nie wysyłają korespondencji do osoby wskazanej tylko od razu mandat - ale wtedy powinien być to mandat zaoczny. Z tyłu mandatu są pouczenia. Mandat taki jest ważny z chwilą opłacenia. Jak go opłacisz to sprawa się kończy. Jak nie to masz dwa wyjścia - albo piszesz coś do SM/SG - jakieś swoje wyjaśnienia czy coś, możesz też im odesłać mandat i odmówić jego przyjęcia - wtedy sprawa trafia do sądu. Teoretycznie jak w ciągu siedmiu dni nie opłacisz albo nic nie odpowiesz mogą skierować sprawę do sądu. Przeczytaj sobie o rodzajach mandatów art. 98 kpow. Jak wyrzucisz do kosza to automatycznie wiąże się to ze sprawą w sądzie - bo mandat nie zostanie opłacony. Czasami ludzie nie czytają, że dostali mandat zaoczny i myślą, że ściągnie im komornik - a potem się dziwią, że dostają wyrok z sądu. Trzeba czytać uważnie, co się dostaje.

gajowymaru

ITD się do tego dopiero wprawia. Ale z tego, co wiem to ITD nie wysyła ani zdjęć ani legalizacji, takie mają druki - ich wzór był gdzieś kiedyś dostępny. Informują tylko, że prawo do wglądu do akt przysługuje Ci dopiero w sądzie z chwilą o zawiadomieniu o terminie pierwszej rozprawy zgodnie z art 67 par 2 kpow z tego co pamiętam. Pewnie Ci od Ciebie nie są jeszcze w tym zorientowani. Zaraz się okaże że SM i SG są kochane, bo dają zdjęcia i się zacznie nagonka na ITD :-p kierowcy chcieli zmian, no to mają ;-)

Informacja ze strony ITD

http://www.gitd.gov.pl/content/info...um-automatycznego-nadzoru-nad-ruchem-drogowym

na samym dole "wykroczenie i co dalej?"

Z tego wynika ,ze zdjęcia mają u siebie, przesyłany jest tylko formularz do wypełnienia.

Tu masz też o tym artykuł

"Nowością dla kierowców jest to, że wezwanie przychodzi do adresata bez zdjęcia z fotoradaru. To zabieg celowy. Wysyłanie fotografii rodziło bowiem do tej pory sporo problemów, np. z ochroną wizerunku. Nie oznacza to jednak, że taki dowód w ogóle nie istnieje. Zdjęcia z fotoradarów są w dyspozycji GIDT i inspekcja użyje ich, jeśli na skutek odmowy przyjęcia mandatu sprawa kierowcy trafi do sądu."

http://www.rp.pl/artykul/697992-Mandat-bez-zdjecia.html

haha to się dopiero zaczną wycieczki do Warszawy po zdjęcie ;-)
 
Ostatnia edycja:
Witam .
Wczoraj otrzymałem zdjęcie mojego samochodu z fotoradaru gdzie widać tył samochodu i nr.rejestracyjny .Szybkość została przekroczona o 16 km, samochód prowadził mój kolega obywatel Chorwacji .Dzwoniłem do kolegi i poinformowałem go o zdarzeniu w odpowiedzi usłyszałem że jak najbardziej poczuwa się do winy przyjmie mandat i mam podać jego dane .
W związku z powyższym moje pytanie jak zostanie wyegzekwowany mandat od obywatela Chorwacji i w jakiej walucie ma go zapłacić ?
 
covix napisał:
Zaraz się okaże że SM i SG są kochane, bo dają zdjęcia i się zacznie nagonka na ITD :-p
Dostałem mandat z fotoradaru po wakacjach w Hiszpanii, od Servei Catala de Transit. W korespondencji też nie było zdjęcia. Także taka praktyka w skali europejskiej to nie jest jakieś szczególne novum...
 
covix napisał:
MCSB



gajowymaru

ITD się do tego dopiero wprawia. Ale z tego, co wiem to ITD nie wysyła ani zdjęć ani legalizacji, takie mają druki - ich wzór był gdzieś kiedyś dostępny. Informują tylko, że prawo do wglądu do akt przysługuje Ci dopiero w sądzie z chwilą o zawiadomieniu o terminie pierwszej rozprawy zgodnie z art 67 par 2 kpow z tego co pamiętam. Pewnie Ci od Ciebie nie są jeszcze w tym zorientowani. Zaraz się okaże że SM i SG są kochane, bo dają zdjęcia i się zacznie nagonka na ITD :-p kierowcy chcieli zmian, no to mają ;-)

Informacja ze strony ITD

Informacje ogólne o Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym | GITD - serwis internetowy

na samym dole "wykroczenie i co dalej?"

Z tego wynika ,ze zdjęcia mają u siebie, przesyłany jest tylko formularz do wypełnienia.

Tu masz też o tym artykuł

"Nowością dla kierowców jest to, że wezwanie przychodzi do adresata bez zdjęcia z fotoradaru. To zabieg celowy. Wysyłanie fotografii rodziło bowiem do tej pory sporo problemów, np. z ochroną wizerunku. Nie oznacza to jednak, że taki dowód w ogóle nie istnieje. Zdjęcia z fotoradarów są w dyspozycji GIDT i inspekcja użyje ich, jeśli na skutek odmowy przyjęcia mandatu sprawa kierowcy trafi do sądu."

Mandat bez zdjęcia | rp.pl

haha to się dopiero zaczną wycieczki do Warszawy po zdjęcie ;-)

Oj nie jest to tak do końca jednoznaczne jak kolega twierdzi.

Po pierwsze pouczenie o możliwości wglądu do zdjęcia dotyczy obwinionego a nie świadka - a skoro mam cokolwiek oświadczać jako świadek to gdzie jest napisane, że mnie jako świadka GITD nie ma obowiązku zapoznać w rzetelny sposób ze stanem faktycznym czyli z dowodem na podstawie którego sporządzony został skrócony raport i w związku z którym mam dokonać swoistego samo - ukarania.
Po drugie - w jaki sposób można żądać czegoś co nie jest wskazane w ustawie.
Przecież ustawa mówi o obowiązku wskazania osoby której powierzono pojazd a co tym czasem znajdujemy w przesłanym żądaniu? - i tu znów GITD nadużył uprawnień, gdyż nie ma w ustawi delegacji do sformułowania takich żądań.:mad:

Po trzecie - wycieczki do Warszawy też ni jak mają się do rzeczywistości - w praktyce, każdy z organów wzywając na świadka kogokolwiek z poza miejsca swojej siedziby korzysta z pomocy prawnej i zleca wykonanie czynności - przesłuchania - komórkom podległym - w tym przypadku podległym delegaturom, które określone są terytorialnie w statucie GITD.
A nawet gdyby faktycznie taka sytuacja miała miejsce to przecież każdy ze świadków nawet z Warszawy ma prawo wnieść do protokołu z przesłuchania wniosek o zwrot kosztów przejazdu a także utraconego wynagrodzenia w wysokości udowodnionej oczywiście. I takie koszty GITD musi zwrócić zgodnie z obowiązującymi przepisami i stawkami.
Policz więc kolego przejazd do Warszawy tam i z powrotem + koszty wynagrodzenia utraconego to licząc po najniższych choćby cenach biletów za przejazd każdemu GITD będzie musiało zwrócić od 200 do 400 zł w zależności oczywiście jak daleko ma dany świadek do Warszawy i jakie utracone zarobki wykaże, choć te ostatnie jak pamiętam to i tak są określone w rezultacie rozporządzeniem w wysokości nie większej jak około 80 zł za dzień.
 
Ostatnia edycja:
Witam,
Dostałem list ze zdjęciem z fotoradaru od straży gminnej. Teren zabudowany, ograniczenie znakiem do 50km/h. Przekroczenie prędkości 68/50 ok. godz. 0:20. Za 18 przekroczone chcą 100pln.
Interesuje mnie jak to jest z wyborem kwoty mandatu, czy mogą wg. własnego "widzi mi się"? Dlaczego nie 50pln?
Zważywszy na godzinę szkodliwość czynu jest znikoma, bo miasteczko podczas mojego przejazdu było wymarłe..
 
A i jeszcze coś znalazłem tylko nie wiem czy rozporządzenie to weszło już w życie - czy ktoś może pomóc.?
Chodzi o rozporządzenie w sprawie sposobu, trybu oraz warunków technicznych gromadzenia, przetwarzania, udostępniania i usuwania przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego utrwalonych obrazów i danych

Ja znalazłem tylko treść projektu a tam jest mowa o dowodach z urządzeń rejestrujących:

"Wykonany przez urządzenie rejestrujące lub zestaw pomiarowy obraz naruszenia może być w trakcie prowadzonych czynności wyjaśniających okazywany właścicielowi pojazdu lub uczestnikom wyjątkowo, i tylko wówczas, gdy wymaga tego dobro prowadzonego postępowania."
 
pawelwor napisał:
Witam,
Dostałem list ze zdjęciem z fotoradaru od straży gminnej. Teren zabudowany, ograniczenie znakiem do 50km/h. Przekroczenie prędkości 68/50 ok. godz. 0:20. Za 18 przekroczone chcą 100pln.
Interesuje mnie jak to jest z wyborem kwoty mandatu, czy mogą wg. własnego "widzi mi się"? Dlaczego nie 50pln?
Zważywszy na godzinę szkodliwość czynu jest znikoma, bo miasteczko podczas mojego przejazdu było wymarłe..

Jest Taryfikator, który mówi: - za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 11 - 20 km/h ---- 50 - 100 zł. Twoje 18 jakby się mieściło w górnej granicy tego przedziału - ale oczywiście to zależy od instytucji która ci proponuje i też od konkretnego przypadku zarówno człowieka jak i samego wykroczenia. W moim przypadku zaproponowano mi z dolnej granicy ale i też przekroczenie prędkości było w dolnym zakresie.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra