Fotoradary

  • Autor wątku Autor wątku ewawlkp
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam,

Mam podobną sytuację do porzednika sytuację. Ponieważ jeżdżę samochodem służbowym więc wysłali całe litanie do mojej firmy która ma obowiązek wskazać mnie jako użytkownika. Prędkość przekoczyłem o 23km/h i oczywiście SM proponuje mandat najwyższy w tym zakresie. Dodam jeszcze że na fotce kompletnie mnie nie widać. Poradzcie co robić? Czy zgłosić sie do SM i potulnie zapłacić czy wybrać inną drogę??
 
Czy właściciel pojazdu ma obowiązek
-- wskazać, kto kierując pojazdem przekraczając dozwoloną prędkość popełnił wykroczenie??
Jeśli nikt nie dostał jeszcze mandatu nikt go nie przyjął sąd nikogo nie skazał nie jestem policjantem by wskazywać sprawców wykroczeń
Rozumiem wskazać komu użyczyłem pojazd mam obowiązek, ale
Przepisy prawa wyrażają się chyba konkretnie??
 
Opiszę swój przypadek. W 2008 r. dostałem fotkę za 100 zł. Sposób jej wykonania sugerujący bandytyzm w biały dzień wzburzył mnie i postanowiłem nie płacić. Dostałem oczywiście standardowe pismo o podanie kierującego. Postanowiłem pismo wyrzucić.

Straż miejska skontaktowała się ze mną, żebym zapłacił bo jak nie to odeślą do sądu. Powiedziałem - "to odsyłajcie".

Pierwsza instancja sądu się odbyła i wygrałem bo okazało się, że pismo odebrała moja żona a tu, okazuje się, że jeśli sprawa nie jest karna, to odebranie pisma przez domownika nie jest skuteczne.

Oni się odwołali i sąd postanowił zwrócić do ponownego rozpatrzenia (chyba dobrze to opisuję). Była w każdym razie dogrywka ;)

Na dogrywce musiałem się stawić na sprawie. Sędzia spytał czy to ja. Ja powiedziałem, że nie wiem. Nie mam pewności. Powołał biegłego, który orzekł, że to ja. Równolegle złożyłem pismo, że to ja, więc biegły nie był potrzebny. Mogłem równie dobrze przyznać się na sprawie.

A sprawa była "o nie wskazanie kierującego".

I po dwóch latach otrzymałem wyrok w którym w obszernym uzasadnieniu sąd pisze, że powinienem podać kierującego, chyba, że sam kierowałem. Wówczas nie muszę działać na własną szkodę i donosić sam na siebie. Podaje obszerną literaturę i orzecznictwo w tej kwestii. To na policji leży ciężar udowodnienia mi wykroczenia. Sąd podkreślił, że policja/straż nie zrobiła nic aby ustalić kto kierował pojazdem. Nawet nie wezwali mnie na przesłuchanie. Sąd jednocześnie zwrócił uwagę na nieścisłość przepisów i konieczność ich poprawienia a wykroczenie się przedawniło i tak się cała sprawa zakończyła.

Wszystko opisuję swoimi słowami.

Teraz mam podobną sytuację, bo krew mi się znowu zagotowała. Policja przykleiła sobie dwoma taśmami klejącymi ograniczenie na drodze gdzie normalnie jest 70 km/h. Przyczepilo 30. Jechałem 50. I przysłali 200 zł. Znak był wyraźnie przekreślony dwoma czarnymi taśmami. I wg mnie to jakaś kpina. Ale fotka przyszła. I zamierzam powtórzyć ten manewr.

Ktoś chce to skomentować spośród specjalistów?
 
budek napisał:
Na zdjęciu powinien być symbol informujący, czy zmierzono prędkość pojazdu zbliżającego się, czy oddalającego.





czy ktoś może mi powiedzieć, gdzie na zdjęciu znajde się oznaczenie czy radał robi fotki aut zbliżających się lub oddalających :?:


byłem w poniedziałek na SM, na pytanie gdzie jest na zdjęciu pokazane że fotoradar robi zdjęcia auta oddalającego się powiedział, że jest napisane w treści(nad zdjęciem jest taka tabelka, jakby zrobiona w wordzie i tam jest napisane) , a z tego co się dowiedziałem to na zdjęciu powinno być oznaczenie jak jest ustawiony, powiedział mi jeszcze że jest to nowoczesny, laserowy pomiar prędkości i robi w obie strony, w zależności które auto przekroczyło prędkość. przy tym był bardzo niemiły wręcz chamski, potraktował mnie jak pierwszego lepszego przestępce, więc u powiedziałem że "ma się chrzanić"
tak więc będzie chyba rozprawa, po drugie, nie wiem czy to ma duże znaczenie znak informujący o fotoradarze jest ustawiony dobre 300 metrów wcześnie, a chyba w mieście powinien być 100-200 przed ?
 
Witam,
mam nastepujący problem.
Po wakacjach dostałem fotke strzeloną od tyłu z fotoradaru od SM.
Przekroczenie prędkości o 13km/h.
Ponieważ fotka byla zrobiona od tyłu i nie było widać kto kierował to musiałem wskazać kto prowadził auto.
Napisałem pismo w którym wskazuje jako osobe prowadzącą auto, mojego zagranicznego kolege. Niedawno dostałem drugie pismo, że mam stawić się osobiście do SM w charakterze świadka w celu jakiś dodadtkowych ustaleń bo podałem obcokrajowca jako osobę kierującą. Jeśli się nie stawie na wezwanie to grożą mi kara grzywnej 250zł a do miasta w którym strzelono mi fote mam ponad 400km. Mandat wynosi 100zł i 2pkt (chociaż mógłby wynosić 50zł)
Co robić w takiej sutyacji? Brać mandat na siebie? Bo nie ma przecież sensu jechać...
Odwołać sie? Olać pismo?
 
Ściema
Wg mie jeżeli wzywaja w charakterze świadka to tylko dla przesłuchania w charakterze świadka. Wg mnie SM nie ma prawa przesłuchiwać obywateli. Musza to tylko zlecić policji a ta skeruje to do jednostki najbliższej Twojego miejsca zamieszkania. Wzywanie "w celu jakiś dodadtkowych ustaleń" to po prostu próba szantażu liczą ze napiszesz drugi list (który pozwoli im wrypać komuś mandat) bo nie będzie Ci sie chciało jechć do nich. Nie miałeć obowiązku wskazać kto kierował tylko komu powierzyłeś do użytkowania. To zasadnicza różnica. Bo wtedy musza dalej szukać kto kierował.
pzdr
mar3m
 
Witam

Ale teraz na poważnie, jak nie widać twarzy na mandacie to warto mówić że się nie pamięta kto jechał? Czy lepiej iść pogadać z nimi a jak się nie da to do sądu?
 
A jak ma się to do nowelizacji przepisów?skoro dalej wystawiają mandaty za nie wskazanie sprawcy/użytkownika?masz niby obowiązek podać komu powierzyłeś auto, jednak jak wskażesz kilka osób to dostajesz mandat za nie wskazanie. więc gdzie jest prawda, albo jaką prawdę uznają sądy?
pozdrawiam
 
A ja walczę uczciwie z SG. Zrobili mi zdjęcie od tyłu i napisałem zgodnie z prawdą, że nie wiem kto jechał tego dni. Tak było nikt z pracowników nie chce się przyznać. Od Marca toczę z nimi korespondencję a że listy moje bardzo dużo ważą to kosztują też dużo ( oczywiście opłata przerzucona na odbiorcę czyli SG). Chcą 100 zł, może mało, ale jak mam jakieś wątpliwości to zawsze idę do sądu. Myślę sobie że koszty listów wysłanych przez Straż i moje wysłane do Straży już są wyższe. Oczywiście wysyłam najdroższe przesyłki, pokwitowanie odbioru, zwrot, priorytet itd. Wczoraj napisałem kolejny bardzo długi list oraz wiele kopii różnych orzeczeń, całe ustawy itd. Oczywiście musiałem to wysłać dużą paczką na koszt SG ( a dużo ważyła). Na poczcie powiedzieli, że tylko listy za darmo do nich mogę, ale po sprawdzeniu ich umowy z Pocztą Polska to bezpłatnie można wszystko wysyłać do nich na ich koszt. Jutro wysyłam kolejną paczkę, bo coś mi się przypomniało, że nie dopisałem ( koszt ok 30 zł bo paczka wartościowa, gdyż uważam, że moje myśi i wypociny są bardzo drogie). Ja myślę, że jeszcze kilka paczek wyślę do nich bo chcę być uczciwy i dokładnie wyjaśnić sprawę.
 
A dziś rano wysłałem wyjaśnienia Poczteksem na koszt odbiorcy cena 30 zł. Jutro też do nich wysyłam Pocztex na koszt odbiorcy. Oczywiście bardzo chcę aby moja sprawa została szybko wyjaśniona.
 
Witam!
Ponad tydzień temu otrzymałem zdjęcie z fotoradaru ze SM w Białogardzie. Fotka zrobiona w dniu 03.09.2011r tyłu auta dość niewyraźna fotoradarem Fotorapid CM.
Czytałem sporo na tym forum i moje pytanie brzmi czy mogę się wymigać od płacenia w taki sposób:
-iż jechałem z dziewczyną po drodze zmienialiśmy się za kierownicą i nie jesteśmy w stanie po miesiącu wskazać kto kierował w tej miejscowości autem.
Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie bo jestem współwłaścicielem auta lecz na mnie leży załatwienie tej sprawy iż ja go wtedy użytkowałem a właścicielem jest tato :cool:
Tutaj fotka która przyszła:
 
witam.Mnie tez zrobiono zdjęcie "od tyłu" jakiś czas temu.Poprosiłem o zdjęcie od przodu aby pomóc w ustaleniu sprawcy.Niestety nie było takiego zdjęcia.Straznik, że muszę wskazać komu powierzyłem bo jestem właścicielem a ja że owszem, ale współwłaścicielem.Powiedziałem że oboje wraz z mamą przyznajemy się do winy bo kazdy jako współwłaściciel mógł prowadzić(zresztą to prawda).Straznik że sa tylko 3 opcje a ja mu że mnie interesuje inna.Stanęło na tym żeby zapłacić chociaż 50 pln.Zgodziłem się bo nie chciało mi się łazić na pocztę itd.ale także nie wiedziałem jak się tłumaczyc.Trochę później przyszłó kolejne zdjęcie ,z dalszego etapu podróży(też z tyłu)Mądrzejszy ,inaczej prowadziłem rozmowę rozmawiałem z komendantem(opisałem co i jak)bo strażnik nie kumał albo nie chciał skumać.Komendant powidział żebym opisał im sprawę i wysłał a on mi to umorzy.Ja mowiłem że oboje przyznajemy się do winy(pojazd ma dwóch właścicieli)i chyba to mocno dezotrientowało.
 
Witam, problem dotyczy jak się idzie domyślić zdjęcia z fotoraddaru :) moje pytanie brzmi:
- Co jeżeli fotoradar nie posiada świadectwa homologacji a mimo wszystko wysłano do mnie raport z wykroczenia sporządzonego na podstawie zdjęcia i pomiaru prędkości urządzeniem nie posiadającym homologacji.
- Czy SM ma obowiązek dołączyć kopie świadectwa homologacji do wysłanego raportu i pouczenia ??
 
Ostatnia edycja:
Jacek Pb no to co mam im napisać że oboje przyznajemy się do winy ?a dwóch nas nie mogą ukarać?
 
Cr@cker napisał:
Witam, problem dotyczy jak się idzie domyślić zdjęcia z fotoraddaru :) moje pytanie brzmi:
- Co jeżeli fotoradar nie posiada świadectwa homologacji a mimo wszystko wysłano do mnie raport z wykroczenia sporządzonego na podstawie zdjęcia i pomiaru prędkości urządzeniem nie posiadającym homologacji.

Prawo wymaga by legalizacja była. Pytanie czy nie było jej czy nie okazano Ci jej? Na jakiej podstawie twierdzisz, że nie było? Co to za urządzenie było?

Cr@cker napisał:
- Czy SM ma obowiązek dołączyć kopie świadectwa homologacji do wysłanego raportu i pouczenia ??
Nie ma obowiązku. Obowiązek ma jak sąd zażąda.
 
Proszę o odpowiedź :?:
Jeśli odpiszę im że nie jestem w stanie wskazać kierującego pojazdem iż jechałem z kimś i się zmienialiśmy za kierownicą to Straż Miejska może mnie wezwać w celu wyjaśnienia do siedziby Straży?Miałbym do nich z 500km więc nie widziało by mi się tam za specjalnie jechać :cool:
W tym piśmie co dostałem właśnie piszą że ,,W przypadku wątpliwości możliwe jest także osobiste stawiennictwo w celu złożenia wyjaśnień w siedzibie Straży.''
 
Tańszym rozwiązaniem jest poinformowanie, że nie wiesz kto kierował i przyjmujesz mandat za niewskazanie.
 
rycerz:-) napisał:
Jacek Pb no to co mam im napisać że oboje przyznajemy się do winy ?a dwóch nas nie mogą ukarać?

Mandat za niewskazanie kierującego wcale nie jest najtańszym rozwiązaniem. Ja zadzwoniłem do SM, i mówię: dostałem mandat, w nim 3 opcje. Strażnik spytał: co ja na to, czy przyznaję się itd. a ja mu odpowiedziałem że jestem współwłaścicielem pojazdu i że ww okresie faktycznie podróżowałem samochodem w tej okolicy w której zrobiono zdjęcie, ale nie tylko ja kierowałem bo robił to również współwłaściciel i że my nie prowadzimy żadnej ewidencji, nie mamy tachografów itp , poprosiłem czy może mają zdjęcie "od przodu" , to wówczas wskażę kierowcę. Takiego zdjęcia SM nie posiada. A to że nie mają, to nie moja wina. Ja chciałem pomóc. Poprosiłem o czwartą opcję: taką , w której dwie osoby kierowały(naturalnie nie jednocześnie) , innymi słowy : dwie osoby jako właściciele auta przyznają się do winy. No i zapanowała konsternacja ze strony strażnika. Bo chyba zrozumiał, że nie można dwóch osób ukarać. On swoje,że ktoś się musi przyznać, albo że niech się jeden przyzna i podzielimy się mandatem ze współwłaścicielem, a ja swoje że przyznajemy się oboje.Stanęło na tym, że za niewskazanie miało być 200 zł , a utargowałem na 50 (sugestia strażnika że jest w stanie zejść na tą kwotę). Zgodziłem się , bo nie chciałem latać na pocztę itd. Kilka dni później przyszedł drugi list z innego miejsca, sytuacja identyczna.Tutaj prowadząc rozmowę w przytoczony sposób komendant poprosił abym opisał podaną sytuację, a on mi umorzy to postępowanie.Myślę że dokładnie wiedział, że kiedy nie mają zdjęcia kierowcy, a przyznaje się kilku to nic kierowcy nie mogą zrobić.Czekam na formalne umorzenie , ale w rozmowie telefonicznej komendant umorzył mandat(mam nagraną rozmowę) i jeżeli nie wyrzucą postępowania do kosza, to opublikuję nagranie , gdzie się tylko da i pójdę do sądu. Podanie musiałem wysłać ze względu na czysstą formalność(papier musi być). Nawet jeśli jest zdjęcie kierowcy bardzo wyraźne , to zawsze mógł być to Twój kuzyn z Kanady , który Cię wtedy odwiedził i jest do Ciebie bardzo podobny, bo przecież to rodzina, krew z krwi itd.
 
Coś dla "rozluźnienia" atmosfery, a mianowicie możliwości nowego fotoradaru Cordon produkcji rosyjskiej. Urządzenie może zmierzyć prędkośc do 32 obiektów jednocześnie na czterech pasach ruchu.

Multi-Target Radar CORDON
 
Zasięg ponad 150m. Poza prędkością może wykrywać niedozwoloną zmianę pasa, zakazany skręt, jazdę po BUS pasie, przejazd na czerwonym świetle.

A już w grudniu testy w PL...
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra