1. Na forum twierdzono już że jestem sędzią.....
Masz rację, po zastanowieniu stwierdzam, że poprostu masz myslenie o prawie rodem z PRL-u. Uważasz, że prawo ma służyć Państwu a nie obywatelom, a tu się różnimy. Srassburg kilkakrotnie pokazał, że jest "światełko w tunelu" dla obywateli w przypadku takim jak SM. Wspomnę tylko, że o jakim "prawie ty piszesz i o jakim postrzeganiu "prawa" sie opowiadzasz? Tylko w sprawch związanych z SM sądy wydało mnóstwo sprzecznych prawomocnych wyroków. Który sąd i w którycm ma rację? W tym w którym oddala sprawę o niewskazanie stwierdzając, że SM nie ma uprawnień, czy też w tym w którym skazuje obywatela, zabiera mu prawo jazdy, zmusza do ponownego egzaminu i uniemożliwa mu zarobkowanie.
To samo prawo, takie samy sądy (I instancja) i rózne wyroki. Zapewne w swej mądrości zaraz dasz mi "jedyną słuszną" odpowiedź.
3. Jeśli mówisz że Sąd umorzył zbyt wysoki mandat nałożony przez SM, oraz obciązył kogoś karą czy kosztami w wysokości 80zł, to możliwe są tylko dwie opcje:
a) Sąd anulował mandat gdyż został nałożony za czyn który nie był wykroczeniem,
b) Ty mijasz się z prawdą.
Mógłbym to udowodnić, ale po co mam ci coś udowadniać? Jeste jeszce jedna możliwośc, a skoro jej nie znasz to najlepiej potwierdza twoją słabą znajomośc materii.
4. W Polsce nie obowiązuje zasada precedensu, a więc wyrok jednego Sądu Rejonowego, nie ma żadnej obowiązującej mocy w innym postępowaniu. Sąd rozpatrując sprawę, rozpatruje ją więc "od podstaw".
Doskonale wiesz(?), ze istnieje niepisane prawo precedensu de facto. W praktyce sądy niższej instacji uznają wyroki SN za doktrynę
5. Nawet jeśli prokurator uzna że burmistrz popełnił przestępstwo, to w żaden sposób nie wplywa to na sytuację ukaranych kierowców. Każdy został ukarany za wykroczenie które popelnił.
Bzdury piszesz, bo nie chce cię się poczytać. W kobylnicy mamy do czynienia z 15 tys mandatów które sotyczą min, niprzyjęcia lub odmowy wskazania. To znaczy, ze nikt nie przyjął i na nic się nie zgodził. Pozatym zapytaj prawnika, jest dostępna ścieżka pt. nielegalne wzbogacenie się gminy. Zapominasz jak to działa. GMINA MOŻE WYSTAWIAĆ MANDATY W ZAKRESIE I NA ZASADACH jakie ustalił ustawodawca. Jak ustawa mówi, że nie mogą wystawiać mandatów 20 marca to znaczy, ze w tym dniu będą popełniać przestępstwo, chociaz w dzień następny i poprzedni postepowali legalnie (poniał tawariszcz?)Jak by nie patrzeć nie mając podstaw prawnych przyjęła (mandaty) korzyść majątkową (Zresztą nie zapominaj: nie mogąc wystawić mandatu i robiąc to dokonowyła wyłudzenia) to nastapiło nielegalne wzbogacenie. To teraz niech te 15 tys osób wystąpi z pozwem zbiorowym z tego paragrafu o zwrot. Gmina (oby) zbankrutuje. Wejdzie prokurator aby ustalić przyczyny (np. sam go zawiadomię) I ustali co następuje:
Wójt (burmistrz) pipidówa górnego mając podległą sobie SM nie dopełnił obowiązków służbowych ( które to nakłada na niego ustawa o samorządach) i doprowadził (świadomie (smaczek-poczekajmy na prokuratora z Kobylnicą-będzie inny par. lub nie) do niegospodarności, deufraudacji, zaboru mienia (wybierz sobie))
Abyś się już nie osmieszał poczytaj media
http://www.dziennikbaltycki.pl/wiad...-mandaty-strazy-gimnnej-w-kobylnicy,id,t.html
W tv widziałęm wypowiedź samgo prokuratora na którym to się opierają media, zgugluj sobie.
"6. Argumenty o słuszności kary nie sa bzdurne, a jeżeli Ty tak uważasz to najwyraźniej nie zaslugujesz na posiadanie prawa jazdy. Takie wypowiedzi mogą pochodzić co najwyżej od kogoś, kto nie ma za grosz wyobraźni, lub komu kierowca łamiący przepisy nie zabił nikogo z rodziny."
Nie tobie oceniać na co zasługuję. Egzamin państwowy zdałem, a punktów i mandatów nie mam od 15 lat. I co ma piernik do wiatraka? NIE MA BADAŃ NAUKOWYCH w Polsce które potwierdzają wpływ fotoradarów na bezpieczeństwo.Wręcz odwrotnie, wskazuje się na wzrost wypadków (Kierowcy podwójnie łamią prędkośc, gwałtownie hamują etc). I powtarzam, setki już przykładów pokazują, że łamanie prawa przez SM zmierza tylko i wyłącznie do osiągnięcie korzyści finansowych, nie ma nic wspólnego z ulubionym przez nich argumentem o "poprawie bezpieczeństwa".
"7. To że osoba straciła prawo jazdy z powodu przekroczenia dopuszczalnej liczby punktów to nie jest wina SM czy Policji, a tylko i wyłącznie kierowcy. Obwinianie funkcjonariusza za fakt, że kierowca ma w głebokim poszanowaniu obowiązujące przepisy ruchu drogowego, jest delikatnie mówiąc żałosne. "
Omów więc prosze na forum twoje etyczne spojrzenie na wysyłane przez SM druki, pkt.C "mozesz nie wskazywać kierowcy, zapłać nam a nie będzie sprawy i punktów karnych"? Czy ustawodawca nie wprowadził punktów karnych aby eliminować "kierowca ma w głebokim poszanowaniu obowiązujące przepisy ruchu drogowego"kierowców mających w głebokim poszanowaniu obowiązujące przepisy ruchu drogowego" Czy odstapienie za pieniądze od tego, nie jest DOWODEM na jedynie finansowe użwanie we własnych, brudnych celach uprawnień danych przez Państwo?
SM powinna sobie wypisać nowe credo "Prawo jest dla nas jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, ale bydło przynajmniej się nie rozłazi gdzie nie powinno i daje się regularnie strzyc."