Fotoradary

  • Autor wątku Autor wątku ewawlkp
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
anderman napisał:
Witam.Dziękuje kolegom Ursusowi i Dombelowi za zagrzanie do walki.Załączam fotografię poglądową czyli zdjęcie z fotoradaru.Zmierzyłem bowiem kąt z jakiego zrobiono zdjęcie i wyszło mi 20 stopni.Z tego co pamietam to jest to odrobine na moją niekorzyść.Oczywiście uwzglednię to w opisie dlaczego nie przyznaję się do wykroczenia.To chyba tyle na obecną chwilę.Pozdrawiam
Obawiam się, że możesz mieć kłopoty :
1. Kąt "w terenie" i ten sam kąt w rzucie na płaszczyznę fotografii nieco się między sobą różnią. Różnica jest zbyt mała, aby się na nią powoływać.
2. Ciężarówka jedzie w stronę przeciwną. Najprawdopodobniej fotoradar jest ustawiony tylko na zbliżenie, lub tylko na oddalenie. Na co ? Ciekawe pytanie. Tylko kto na nie odpowie ? Na SM nie licz.
 
To podalem co przyslali. Nie wiem skad taka byla roznica bo to byla droga szybkiego ruchu wiec przekroczenie z 110 juz nie bylo znaczace. Moze byl znak 70 ale zawsze sie do takowego stosuje zwalniajac przynajmniej do 80, a kolega raczej tez. Dlatego albo z jakiegos powodu nie zauwazylismy znaku albo go nie bylo. Teraz to i tak nie dojde do prawdy.
Dzieki w kazdym razie za rade.
 
Gregis napisał:
Otrzymalem odpowiedz z SG:
W zwiazku z niewskazaniem sprawcy wykr w rd popelnionym poj.... w dniu .... tj nie dopelnieniem obowiazku wynikajacego z art 78pkt4 Ustawy Prawo o r.d. celem zakonczenia wszczetego postepowania Komendant SG proponuje ukarac sprawce wykroczenia polegajacego na niewskazaniu kierujacego ww poj. w oznaczonym czasie i miejscu mandatem karnym bez punktow karnych w wysokosci 500zl za czyn z art 97 kodeksu wykroczen w zw. z art 78pkt 4 Ustawy Prawo o r.d.. Zwracamy sie z prosba o podanie pelnych danych osobowych jak w oswiadczeniu nr 1. i dalej pouczenie o mozliwosci nie przyjecia mandatu.
Oswiadczenie nr 1 mowi o sprawcy wykroczenia ze przyznaje sie do winy.
O co tu chodzi? Nie wskazalem sprawcy bo go nie jestem w stanie ustalic to dlaczego chca mnie ukarac za nie wskazanie? Nie przyznam sie bo nie widze podstaw.
Czy do sadu bede musial jechac tam gdzie miesci sie Straz gminna?
Co zrobic dalej i jaka linie obrony przyjac?

Linia obrony jest banalnie prosta.
Przepis mówi
Przepis prawny:

Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec


Wskazując więc siebie i kolegę wypełniłeś obowiązek podania komu został powierzony w użytkowanie pojazd w ustalonym okresie. Jeśli przysłali propozycję mandatu za niewskazanie sprawcy to możesz im odpisać, że tak na prawdę wypełniłeś obowiązek, który na ciebie nakłada przepis (obowiązku wskazania sprawcy nie masz - musisz podać komu powierzyłeś pojazd w użytkowanie lub wskazać kto kierował pojazdem) dodatkowo, żeby smutni panowie z SM mieli odpowiednią lekcję poglądową na temat stosowania przepisów na które się powołują (a konkretniej nieszczęsnego art 97 kw) napisz, ze zgodnie z jedną z interpretacji (podpartą w podobnej sprawie wyrokiem Sądu Rejonowego w Zamościu (sygn. VII W 223/09) którego to postanowienie znajdziesz w tym linku) nie przyjmujesz mandatu, prosisz także o zawarcie twojej argumentacji wyrażonej w przesyłanym piśmie - jako dokumentacji z postępowania wyjaśniającego - do wniosku do sądu grodzkiego. Sprawa trafi na wokandę i prawdopodobnie odbędzie się w trybie nakazowym, bez twojego udziału (choć do końca głowy za to nie dam).
Jak masz dalsze pytania to wal śmiało.

Pozdrawiam

Ursus21 napisał:
Obawiam się, że możesz mieć kłopoty :
(...)
2. Ciężarówka jedzie w stronę przeciwną. Najprawdopodobniej fotoradar jest ustawiony tylko na zbliżenie, lub tylko na oddalenie. Na co ? Ciekawe pytanie. Tylko kto na nie odpowie ? Na SM nie licz.

Ursus, a odbicie i interferencja sygnału sygnału?? Przy tak dużym pojeździe jak ciężarówka zakłócenia mogą wystąpić, jak podniesie wątpliwość w sądzie i dodatkowo poprosi o ustalenie w jakim trybie pracował fotoradar to SM powinna sporo się napocić, by udowodnić ponad wszelką wątpliwość czy to jego mierzyli czy ciężarówkę a on był jedynie fałszywym odbiciem echa :) (radary policyjne czy wojskowe, wszystkie one borykają się z tymi samymi problemami).
Napisz co myślisz o pójściu w tą modłę argumentacji?
 
Ostatnia edycja:
Dombel napisał:
Ursus, a odbicie i interferencja sygnału sygnału?? Przy tak dużym pojeździe jak ciężarówka zakłócenia mogą wystąpić, jak podniesie wątpliwość w sądzie i dodatkowo poprosi o ustalenie w jakim trybie pracował fotoradar to SM powinna sporo się napocić, by udowodnić ponad wszelką wątpliwość czy to jego mierzyli czy ciężarówkę a on był jedynie fałszywym odbiciem echa :) (radary policyjne czy wojskowe, wszystkie one borykają się z tymi samymi problemami).
Napisz co myślisz o pójściu w tą modłę argumentacji?
Na to pytanie może odpowiedzieć tylko ekspert, doskonale znający szczegóły funkcjonowania danego typu fotoradaru. W praktyce więc producent. Niestety, on tu uczciwej odpowiedzi nie da. Nie leży to w jego interesie.

Faktycznie, można to jako wątpliwość podnieść przed sądem. Ale co zrobić jak sąd powoła eksperta, który da fałszywą odpowiedź (nawet w dobrej wierze) ? 2 tysiące za ekspertyzę "do tyłu" ?

Moim zdaniem prawdopodobieństwo trafienia na uczciwego, kompetentnego i bezstronnego (niezależnego od producenta) eksperta jest tu znikome. Dlatego po zamknięciu przez sąd materiału dowodowego, można tę kwestię jako wątpliwość podnieść w "ostatnim słowie". Jak wątpliwości będzie więcej, to sąd może to też wziąć pod uwagę.
 
Ursus21 napisał:
Na to pytanie może odpowiedzieć tylko ekspert, doskonale znający szczegóły funkcjonowania danego typu fotoradaru. W praktyce więc producent. Niestety, on tu uczciwej odpowiedzi nie da. Nie leży to w jego interesie.

Faktycznie, można to jako wątpliwość podnieść przed sądem. Ale co zrobić jak sąd powoła eksperta, który da fałszywą odpowiedź (nawet w dobrej wierze) ? 2 tysiące za ekspertyzę "do tyłu" ?

Moim zdaniem prawdopodobieństwo trafienia na uczciwego, kompetentnego i bezstronnego (niezależnego od producenta) eksperta jest tu znikome. Dlatego po zamknięciu przez sąd materiału dowodowego, można tę kwestię jako wątpliwość podnieść w "ostatnim słowie". Jak wątpliwości będzie więcej, to sąd może to też wziąć pod uwagę.


Witam.Dzisiaj zasięgnąłem opinii znajomego żandarma który jest inspektorem ruchu drogowego.Pokazałem zdjęcie i usłyszałem opinię żeby się przyznać do kierowania pojazdem natomiast mandatu najzwyczajniej nie przyjąć bo nie wiadomo czyja to prędkość .Jest szansa że organ wystawiający mandat czyli Straż Miejska w Szczecinku wiedząc że zdjęcie jest wątpliwe nie złoży wniosku do sądu ze względu na ewentualne konsekwencje przegranej dla budżetu miasta .No chyba że nie są świadomi ułomności zdjęcia.Wtedy wszystko w rękach eksperta którego na pewno sąd powoła .

Dziękuje koledze Dombel i Ursus za zaangażowanie w sprawę.
 
Dziękuje Dombel i Ursus21 za odpowiedzi. Sprawa sie rozjasnia w dobrym kierunku. Bez waszych wypowiedzi taki proceder by sie krecil bez przeszkod. Najgorsze jest to ze jak sad pisze ze placi Skarb Panstwa to tacy urzednicy nic z tego sobie nie robia i dalej kolejne takie pisma wysyłają. Pozdrawiam
 
No to już wiem komu robione było zdjęcie jeżeli oczywiście to prawda.Otóż prędkość pojazdu zbliżającego się do Multanovy oznaczana jest znaczkiem V (w moim przypadku jest V 088km/h) a prędkość pojazdu oddalającego się od fotoradary znaczkiem /\. To z forum antyradary.
 
Wydaje mi się jednak, że w ogólności przestępstwo można popełnić z niewiedzy, lub po prostu bezmyślnie. Gdyby tak nie było, to każdy przed sądem mógłby się tłumaczyć nieznajomością prawa.

To źle Ci się wydaje...

Nieumyślnie można popełnić przestępstwo tylko jeśli przepis wyraźnie taką możliwość przewiduje.
 
Witam,

Przeszukiwałem forum, lecz niestety nie znalazlem odpowiedzi, ktora wyjasilaby problem, ktory mam :) Otoz dostałem we wtorek mandat z Austrii. Wykroczenie popelniono 17 sierpnia 2009. Wrcalem w ten dzien z Chorwacji i przejezdzalem przez Austrie. Nie zatrzymal mnie zaden patrol wiec domniemywam ze jest to mandat na podstawie fotoradaru. Co dziwne nie dolaczono zdjecia. Wszystko co dostalem to list po niemiecku i polsku stwierdzajacy ze popelniono wykroczenie dnia 17 sierpnia o 2:20 nad ranem i na ograniczeniu 80 km\h jechalem 114 km\h za co naliczono mi 105 euro kary. Do tego kilka tekstow ze moge sie odwloac lub zaplacic kare.

Chcialem zapytac czy brak potwierdzenia w formie zdjecia nie stanowi podstawy do odwolania? Do tego nie jestem pewien kto w tym momencie prowadzil moj samochod, bo jechalismy w kilka osob. Nie uchylam sie od placenia jesli rzeczywiscie popelnilem wykroczenie, ale chcialbym miec jakis dowod lub zdjecia - a jesli nie ma podstawy do ukarania mnie to nie chce placic.

Czy moze ktos potwierdzic koniecnzosc posiadania zdjecia jako dowod?
 
marekk83 napisał:
Witam,

Przeszukiwałem forum, lecz niestety nie znalazlem odpowiedzi, ktora wyjasilaby problem, ktory mam :) Otoz dostałem we wtorek mandat z Austrii. Wykroczenie popelniono 17 sierpnia 2009. Wrcalem w ten dzien z Chorwacji i przejezdzalem przez Austrie. Nie zatrzymal mnie zaden patrol wiec domniemywam ze jest to mandat na podstawie fotoradaru. Co dziwne nie dolaczono zdjecia. Wszystko co dostalem to list po niemiecku i polsku stwierdzajacy ze popelniono wykroczenie dnia 17 sierpnia o 2:20 nad ranem i na ograniczeniu 80 km\h jechalem 114 km\h za co naliczono mi 105 euro kary. Do tego kilka tekstow ze moge sie odwloac lub zaplacic kare.

Chcialem zapytac czy brak potwierdzenia w formie zdjecia nie stanowi podstawy do odwolania? Do tego nie jestem pewien kto w tym momencie prowadzil moj samochod, bo jechalismy w kilka osob. Nie uchylam sie od placenia jesli rzeczywiscie popelnilem wykroczenie, ale chcialbym miec jakis dowod lub zdjecia - a jesli nie ma podstawy do ukarania mnie to nie chce placic.

Czy moze ktos potwierdzic koniecnzosc posiadania zdjecia jako dowod?
Nie chciałbym Cię wprowadzać w błąd bo nie wiem. W Polsce za wykroczenie odpowiada bezpośredni sprawca, tj. kierowca, a władze - pomimo tego, że starają się ten przepis obejść - powinny sprawcy udowodnić winę. Są jednak kraje, jak Francja, gdzie w przypadku nieustalenia sprawcy, odpowiada właściciel. Czy Austria się do nich zalicza, nie wiem.

W praktyce kara w Twoim przypadku jest nieściągalna. Wiem to na pewno, bo mam w domu artykuł z "Gazety Wyborczej", gdzie tę kwestię wyjaśnił przedstawiciel policji. Polska, ma umowę o współpracy z innymi państwami przy ściganiu PRZESTĘPSTW. ALE NIE WYKROCZEŃ.

Ponadto zasądzone, a nieściągnięte grzywny, w każdym kraju się przedawniają po pewnym czasie (w Polsce po 3 latach). Po ilu latach w Austrii - nie wiem. Co Ci grozi w praktyce : jak będziesz w najbliższym roku - dwóch przejeżdżał przez Austrię, a złapie Cię policja drogowa, to zapłacisz z odsetkami, albo wezmą Cię do aresztu.
 
Ursus21 napisał:
Nie chciałbym Cię wprowadzać w błąd bo nie wiem. W Polsce za wykroczenie odpowiada bezpośredni sprawca, tj. kierowca, a władze - pomimo tego, że starają się ten przepis obejść - powinny sprawcy udowodnić winę. Są jednak kraje, jak Francja, gdzie w przypadku nieustalenia sprawcy, odpowiada właściciel. Czy Austria się do nich zalicza, nie wiem.

W praktyce kara w Twoim przypadku jest nieściągalna. Wiem to na pewno, bo mam w domu artykuł z "Gazety Wyborczej", gdzie tę kwestię wyjaśnił przedstawiciel policji. Polska, ma umowę o współpracy z innymi państwami przy ściganiu PRZESTĘPSTW. ALE NIE WYKROCZEŃ.

Ponadto zasądzone, a nieściągnięte grzywny, w każdym kraju się przedawniają po pewnym czasie (w Polsce po 3 latach). Po ilu latach w Austrii - nie wiem. Co Ci grozi w praktyce : jak będziesz w najbliższym roku - dwóch przejeżdżał przez Austrię, a złapie Cię policja drogowa, to zapłacisz z odsetkami, albo wezmą Cię do aresztu.

Nie do końca tak jest. Polska musi dostosować swoje prawodawstwo do

Decyzji ramowej Rady Europy nr 2005/214/WSiSW, z dnia 24 lutego 2005 roku, w sprawie stosowania zasady wzajemnego uznawania kar o charakterze pieniężnym.
.

Dodatkowo nie wiem czy obowiązuje już dyrektywa Komisji Europejskiej umożliwiająca egzekwowanie grzywny w innym kraju członkowskim.

Z tego co się orientuję to z pierwszego z wyżej wymienionych chętnie korzysta Szwajcaria zasypując nasze MSZ prośbami o ustalenie personaliów.

Generalnie radziłbym konsultacje z prawnikiem znającym austriacki system prawny odnośnie trybu postępowania i możliwości odwoływania się.
 
Ja chce zalatwic sprawe zgodnie z prawem, jesli to ja to chce zaplacic, ale nie wiem kto prowadzil moje auto wtedy i foto ulatwiloby mi sprawe. Napewno bede odwiedzal Austrie i nie chce miec problemow. Chce rozliczyc kierowce ktory prowadzil.
 
Ja chce zalatwic sprawe zgodnie z prawem, jesli to ja to chce zaplacic, ale nie wiem kto prowadzil moje auto wtedy i foto ulatwiloby mi sprawe. Napewno bede odwiedzal Austrie i nie chce miec problemow. Chce rozliczyc kierowce ktory prowadzil.

Skontaktuj się więc z naszym MSZ - tam powinni Ci udzielić odpowiednich informacji.
 
Dombel napisał:
Nie do końca tak jest. Polska musi dostosować swoje prawodawstwo do

Decyzji ramowej Rady Europy nr 2005/214/WSiSW, z dnia 24 lutego 2005 roku, w sprawie stosowania zasady wzajemnego uznawania kar o charakterze pieniężnym.
.

Dodatkowo nie wiem czy obowiązuje już dyrektywa Komisji Europejskiej umożliwiająca egzekwowanie grzywny w innym kraju członkowskim.
Mł.inp. Janusz Staniszewski, naczelnik WRD KWP w Gdański udzielił wywiadu "Gazecie Wyborczej" (27.07.2009).

Pytanie : Zostaliśmy sfotografowani za granicą. Jakie grożą nam konsekwencje ?

Odpowiedź : "Teoretycznie działania policji innych państw są pozbawione podstaw prawnych z powodu braku wspólnych unijnych przepisów. Te, które są, dotyczą ścigania sprawców przestępstw, a nie wykroczeń w ruchu drogowym. A jednak zdjęcia z fotoradarów zaczynają napływać do polskich kierowców z Węgier, Wielkiej Brytanii, Niemiec i ze Szwajcarii.

Mamy sygnały, że firmy windykacyjne próbują egzekwować kary na rzecz władz lokalnych w swoich krajach. Jeśli wykroczenie popełnionio w państwach Unii, to czasem prokuratura kieruje do nas wniosek o ustalenie sprawców wykroczenia. W większości przypadków zdjęcia z zagranicznych fotoradarów uchodzą naszym kierowcom płazem. ... Był taki pomysł, by ujednolicić system punktowy ..., A co do kary, aby była uiszczana w kraju zamieszkania sprawcy. Prace trwają i pewno nieprędko się skończą."

(Można tu dodać własny komentarz : art. 78, ust. 4 polskiego "KRD" na pewno nie ma zastosowania do wykroczeń popełnionych za granicą. Najprawdopodobniej też podejrzany nie ma obowiązku współpracy z polską policją (nawet stawienia się na wezwanie) w przypadku wykroczenia popełnionego za granicą.)
 
No to Ursus rozwiałeś moje wątpliwości co do stanu prawnego. Polska, jest jak zwykle w tyle z dostosowywaniem prawa do ratyfikowanych umów ale cóż, w tym przypadku wychodzi to na korzyść obywateli. :)

Marekk83 ty z kolei koniecznie udaj się po poradę bądź do osoby znającej Austriacki system prawny, bądź zwróć się z prośbą do MSZ, aby nie spotkała cię nieprzyjemna niespodzianka w razie kolejnej wizyty.

Pozdrawiam
 
w Niemczech jest tak iż w razie niezapłaconego mandatu płacisz jak zatrzymaja kare+stary mandat
 
michasiek24 napisał:
w Niemczech jest tak iż w razie niezapłaconego mandatu płacisz jak zatrzymaja kare+stary mandat
Ok ale pytanie jak jest w Austrii. Może być podobnie lub z goła inaczej. Czy ktoś miał może podobne przygody właśnie w Austrii??
 
Witam serdecznie. Znalazłem na forum kilka ciekawych wypowiedzi. (Popieram w 100% działania i wnioski do prokuratury). Czas aby sprawą zajęły się organa ścigania. Znalazłem się w podobnej sytuacji i moja sprawa ciągnie się od lipca 2009 r. Ja również nie rozpoznałem się na zdjęciu z fotoradaru, ale za to wskazałem użytkowników pojazdu w oznaczonym czasie. Doszedłem również gdzie dokładnie został sfotografowany mój pojazd (kilka metrów za znakiem ograniczenia prędkości do 40 km/h) Analizując całe wykroczenie , zdjęcia z miejsca zdarzenia oraz posiadając dodatkowe informacje uzyskane od innych zainteresowanych osób, doszedłem do wniosku , że osoba prowadząca mój pojazd - niewidoczna na zdjęciu (biorąc pod uwagę drogę reakcji i hamowania niezbędną do bezpiecznego zredukowania prędkości z 79 do 40 km/h), nie miała szans na tak krótkim odcinku drogi - kilkanaście metrów od miejsca zauważenia znaku B-33 do miejsca ustawionego fotoradaru, zredukować bezpiecznie prędkości. Niespodziewany manewr hamowania na prostej leśnej drodze mógłby w oznaczonym czasie stworzyć znaczne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Posiadam również dowody na to , że w tym czasie w ciągu 10 sekund sfotografowane zostały 3 pojazdy co wskazuje na spore nasilenie ruchu w tym miejscu i znaczne zagrożenie kolizji w przypadku nagłego hamowania przed znakiem! To zaniechanie działania w wyższym stanie konieczności może wyczerpywać znamiona Art 16 par. 1 kodeksu wykroczeń i samo w sobie nie wyczerpywać znamion wykroczenia. Wszystkie wyjaśnienia w tej sprawie nic nie wniosły - nawet to , że wskazałem alternatywnych użytkowników w oznaczonym czasie! Pan komendant z przykrością oświadczył, że nie praktykuje umorzeń za popełnione wykroczenia drogowe (ogranicza sie tylko do jednego działania w szerokim zakresie prawa - MANDATU) i w związku z powyższym tak czy inaczej chce nałożyć mandat na właściciela pojazdu bez punktów karnych w związku z niewykryciem sprawcy (w uzasadnieniu: nieczytelna twarz kierującego lub zdjęcie zrobione z tyłu pojazdu, naczepy). Chciałem napisać w odpowiedzi , że ja również z przykrością stwierdzam, że nie praktykuję opłacania niewystawionych mandatów za niepopełnione wykroczenia lub za niewykrycie sprawcy przez staż gminną ! Jednak powstrzymałem się od zniżania poziomu wyjaśnień. Oczywiście pisemnie nie podzieliłem argumentacji straży gminnej , że może nałożyć mandat na właściciela pojazdu za niewykrycie sprawcy - za obowiązek który spoczywa na organie prowadzącym postępowanie wyjaśniające. Nie wspominam również o błędnym powoływaniu się na paragrafy kodeksu wykroczeń co też wskazałem w odpowiedzi i czekałem na dalsze działania staży gminnej! Po pewnym czasie otrzymałem notatkę służbową w której poinformowany zostałem , że jestem podejrzany o popełnienie wykroczenia z art. 97 KW w zw. z art. 78 ust. 4 PRD i w związku z powyższym kierują wniosek o ukaranie do sądu rejonowego , a z powodu znacznych trudności (cyt. tj. nie stawiania się na wezwanie...) odstępują od przesłuchania osoby podejrzanej.
W ciągu 7 dni odpisałem im , że w przypadku skierowania sprawy do sądu proszę o dołączenie w poczet dowodów moje pisemne oświadczenie oraz w uzupełnieniu kolejne wyjaśnienia na piśmie. Jednocześnie napisałem , że kierując się logiką rozumowania Straży Gminnej należy zauważyć , że zasadnie jest również postawienie pytania, czy Straż Gminna może także oskarżyć lub wnioskować
o ukaranie współwłaściciela pojazdu, w przypadku gdy posiada on jedynie wiedzę kto dysponował pojazdem w danym miesiącu, ale nie posiada wiedzy kto w oznaczonym czasie w chwili popełnienia wykroczenia użytkował pojazd. Nie był on również uczestnikiem podróży w oznaczonym czasie, a z okoliczności sprawy i okazanego dowodu w postaci zdjęcia z fotoradaru nie jest w stanie rozpoznać osoby kierującej pojazdem i tym samym wskazać sprawcy wykroczenia? Ponadto zauważyłem, że od początku postępowania wyjaśniającego nie byłem wzywany do Straży Gminnej w m......, lecz składałem jedynie pisemne wyjaśnienia oraz oświadczenia w powyższej sprawie Natomiast notatka urzędowa sporządzona przez Straż Gminną w dniu .... mija się w tym zakresie z prawdą - m.in. cyt. (…Jednocześnie Straż Gminna odstępuje od przesłuchania Pana/Panią w charakterze osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia z powodu znaczących trudności tj. nie stawiania się na wezwania…), co budzi szczególne zdziwienie w tej sprawie.
Biorąc powyższe pod uwagę informuję , że rezygnuję ze składania dalszych formalnych wyjaśnień w tej sprawie w charakterze obwinionego, a prawo do złożenia dodatkowych wyjaśnień zrealizuję w ewentualnym postępowaniu przed sądem. Dotychczasowe moje pisemne stanowiska stanowią w istocie moje wyjaśnienia."

I co otrzymałem w odpowiedzi po 2 miesiącach? Chamskie Pouczenie o wystawieniu i zapłaceniu mandatu (bez daty wystawienia i podpisu) na krzywo wyciętym małym świstku papieru i wystawiony mandat zaoczny bez punktów karnych w wys. 250 zł. za NIEWSKAZANIE SPRAWCY!!! Zrozumiałem, że moje oświadczenia, kolejne pisma i wyjaśnienia odbijają się jak groch o czarną ścianę:)

Niestety nie mam zamiaru nic już robić w tej sprawie , a tym bardziej opłacać tego mandatu.
Ewentualnie proszę kolegę harmattana o przysłanie wzoru pisma doniesienia do prokuratury :-)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra