U
Ursus21
Stały bywalec
- Dołączył
- 06.2009
- Odpowiedzi
- 491
Na wstępie chciałbym Ci podziękować, gdyż oddałeś nieocenioną przysługę obywatelom wykazując, że w postępowaniu o wykroczenia nie ma instytucji "podejrzanego". Jeżeli moimi wcześniejszymi uwagami jesteś dotknięty, to przepraszam. Jednak co prawnik, to prawnik !a priori napisał:Co zaś do obowiązków świadków patrz cytowany wcześniej rozdz. 10 kpw...
A to niby czemu? Patrz art. 137 kpk w zw. z art 38 par. 1kpw.
Przejdźmy jednak do szczegółów, albowiem w nich ukrywa się diabeł. Na wstępie cytuję przywołane w art. 38 § 1 KPW przepisy KPK mające w nim zastosowanie :
art. 117 § 2 "Czynności nie przeprowadza się, jeżeli osoba uprawniona nie stawiła się, a brak dowodu, że została o niej powiadomiona ..."
art. 129 § 1 "W wezwaniu należy oznaczyć organ wysyłający, oraz podać w jakiej sprawie, w jakim charakterze, miejscu i czasie, ma się stawić adresat, i czy jego stawiennictwo jest obowiązkowe, a także uprzedzić o skutkach niestawiennictwa".
Od razu komentarz ad vocem. Wiemy, że statusem prawnym Szanownego Kondi24 (również wszystkich innych właścicieli pojazdów) nie może być "obwiniony" (status ten jest nadany w momencie złożenia do sądu wniosku o ukaranie). Nie może też być "podejrzany", gdyż w KPW takiego statusu nie ma. Pozostaje "świadek" (chyba nie wzywa się podejrzanego właściciela jako tłumacza lub eksperta).
Wezwanie więc właściciela, w tym Kondi24, w charakterze "świadka", a następnie próba przesłuchania go w oparciu o art. 54 § 5 i 6 KPW jest przestępczym nadużyciem władzy i jednocześnie przestępczym poświadczeniem nieprawdy, gdyż organ z góry wie, że nie wzywa właściciela jako świadka w niedotyczącej go sprawie, lecz osobę, w stosunku do której ma podejrzenie, że popełniła ona wykroczenie.
Jeżeli natomiast w wezwaniu jest podany status "podejrzanego" (nieistniejący w KPW), albo brak jest określenia statusu, to jest ono prawnie nieskuteczne.
Wezwanie jest także prawnie nieskuteczne, gdy brak w nim informacji o obowiązku stawiennictwa i/lub sankcji za niestawiennictwo.
art. 137 "W przypadkach nie cierpiących zwłoki można wzywać lub zawiadamiać osoby telefonicznie, albo w inny sposób stosownie do okoliczności, pozostawiając w aktach odpis NADANEGO KOMUNIKATU z podpisem osoby nadającej".
Komentarz : według mnie w normalnych okolicznościach przepis ten nie ma zastosowania w KPW. Został on prawdopodobnie przez pomyłkę przeniesiony także do KPW. W KPK są bowiem uzasadnione okolicznościami sytuacje (np. bardzo pilne wezwania świadka morderstwa, w sytuacji możliwości zacierania śladów przez sprawcę). W KPW sytuacje takie jednak nie występują. SM/Policja ma rok na czynności wyjaśniające, zanim ewentualnie skieruje do sądu wniosek o ukaranie. Nie ma tu absolutnie mowy o "przypadku niecierpiącym zwłoki". Ponieważ jednak z tym przepisem mogą się wiązać nadużycia służb, to powtarzam swoje propozycje :
1/ Z własnej inicjatywy NIGDY do służb nie telefonować.
2/ Jak przyślą wezwanie w oparciu o art. 78, ust. 4 "KRD", i jednocześnie prośbę o podanie nr telefonu, absolutnie nie podawać i nie telefonować,
3/ Jak sami znajdą numer i zatelefonują, to jak w skeczu Tuwima (Czy Kuba ? A kto mówi ?) nigdy się nie przedstawiać (przedstawić się powinien telefonujący). Jak się w końcu przedstawią, natychmiast przerwać połączenie.
4/ Na kolejne telefony od nich nie reagować.
Rozmowa telefoniczna ze służbami nigdy nikomu nie może przynieść korzyści, lecz przysporzyć same straty. Straty natomiast - co należy wykorzystać - może służbom przynieść korespondencja pisana, w tym nieprawidłowo sporządzone wezwanie.