Fotoradary

  • Autor wątku Autor wątku ewawlkp
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
a priori napisał:
Co zaś do obowiązków świadków patrz cytowany wcześniej rozdz. 10 kpw...

A to niby czemu? Patrz art. 137 kpk w zw. z art 38 par. 1kpw.
Na wstępie chciałbym Ci podziękować, gdyż oddałeś nieocenioną przysługę obywatelom wykazując, że w postępowaniu o wykroczenia nie ma instytucji "podejrzanego". Jeżeli moimi wcześniejszymi uwagami jesteś dotknięty, to przepraszam. Jednak co prawnik, to prawnik !

Przejdźmy jednak do szczegółów, albowiem w nich ukrywa się diabeł. Na wstępie cytuję przywołane w art. 38 § 1 KPW przepisy KPK mające w nim zastosowanie :

art. 117 § 2 "Czynności nie przeprowadza się, jeżeli osoba uprawniona nie stawiła się, a brak dowodu, że została o niej powiadomiona ..."

art. 129 § 1 "W wezwaniu należy oznaczyć organ wysyłający, oraz podać w jakiej sprawie, w jakim charakterze, miejscu i czasie, ma się stawić adresat, i czy jego stawiennictwo jest obowiązkowe, a także uprzedzić o skutkach niestawiennictwa".

Od razu komentarz ad vocem. Wiemy, że statusem prawnym Szanownego Kondi24 (również wszystkich innych właścicieli pojazdów) nie może być "obwiniony" (status ten jest nadany w momencie złożenia do sądu wniosku o ukaranie). Nie może też być "podejrzany", gdyż w KPW takiego statusu nie ma. Pozostaje "świadek" (chyba nie wzywa się podejrzanego właściciela jako tłumacza lub eksperta).

Wezwanie więc właściciela, w tym Kondi24, w charakterze "świadka", a następnie próba przesłuchania go w oparciu o art. 54 § 5 i 6 KPW jest przestępczym nadużyciem władzy i jednocześnie przestępczym poświadczeniem nieprawdy, gdyż organ z góry wie, że nie wzywa właściciela jako świadka w niedotyczącej go sprawie, lecz osobę, w stosunku do której ma podejrzenie, że popełniła ona wykroczenie.

Jeżeli natomiast w wezwaniu jest podany status "podejrzanego" (nieistniejący w KPW), albo brak jest określenia statusu, to jest ono prawnie nieskuteczne.

Wezwanie jest także prawnie nieskuteczne, gdy brak w nim informacji o obowiązku stawiennictwa i/lub sankcji za niestawiennictwo.

art. 137 "W przypadkach nie cierpiących zwłoki można wzywać lub zawiadamiać osoby telefonicznie, albo w inny sposób stosownie do okoliczności, pozostawiając w aktach odpis NADANEGO KOMUNIKATU z podpisem osoby nadającej".

Komentarz : według mnie w normalnych okolicznościach przepis ten nie ma zastosowania w KPW. Został on prawdopodobnie przez pomyłkę przeniesiony także do KPW. W KPK są bowiem uzasadnione okolicznościami sytuacje (np. bardzo pilne wezwania świadka morderstwa, w sytuacji możliwości zacierania śladów przez sprawcę). W KPW sytuacje takie jednak nie występują. SM/Policja ma rok na czynności wyjaśniające, zanim ewentualnie skieruje do sądu wniosek o ukaranie. Nie ma tu absolutnie mowy o "przypadku niecierpiącym zwłoki". Ponieważ jednak z tym przepisem mogą się wiązać nadużycia służb, to powtarzam swoje propozycje :

1/ Z własnej inicjatywy NIGDY do służb nie telefonować.
2/ Jak przyślą wezwanie w oparciu o art. 78, ust. 4 "KRD", i jednocześnie prośbę o podanie nr telefonu, absolutnie nie podawać i nie telefonować,
3/ Jak sami znajdą numer i zatelefonują, to jak w skeczu Tuwima (Czy Kuba ? A kto mówi ?) nigdy się nie przedstawiać (przedstawić się powinien telefonujący). Jak się w końcu przedstawią, natychmiast przerwać połączenie.
4/ Na kolejne telefony od nich nie reagować.

Rozmowa telefoniczna ze służbami nigdy nikomu nie może przynieść korzyści, lecz przysporzyć same straty. Straty natomiast - co należy wykorzystać - może służbom przynieść korespondencja pisana, w tym nieprawidłowo sporządzone wezwanie.
 
Na wstępie chciałbym Ci podziękować, gdyż oddałeś nieocenioną przysługę obywatelom wykazując, że w postępowaniu o wykroczenia nie ma instytucji "podejrzanego". Jeżeli moimi wcześniejszymi uwagami jesteś dotknięty, to przepraszam. Jednak co prawnik, to prawnik !
Bardzo się w takim razie cieszę, bo jeśli mogę komuś pomóc informując go o istniejących w obowiązującym stanie prawnym uprawnieniach i obowiązkach (rzeczywistych, a nie wydumanych), to z chęcią to czynię. Nie mam też żadnego interesu, żeby działać akurat na rzecz organów postępowania albo jego uczestników - po prostu piszę jakie są procedury.

Co zaś do Twoich sformułowań, to pozwolę sobie odnieść się jedynie do kilku, bo nie mam za bardzo czasu i nie chce mi się tego robić w odniesieniu do wszystkich.

Komentarz : według mnie w normalnych okolicznościach przepis ten nie ma zastosowania w KPW. Został on prawdopodobnie przez pomyłkę przeniesiony także do KPW. W KPK są bowiem uzasadnione okolicznościami sytuacje (np. bardzo pilne wezwania świadka morderstwa, w sytuacji możliwości zacierania śladów przez sprawcę). W KPW sytuacje takie jednak nie występują. SM/Policja ma rok na czynności wyjaśniające, zanim ewentualnie skieruje do sądu wniosek o ukaranie. Nie ma tu absolutnie mowy o "przypadku niecierpiącym zwłoki".

Ależo oczywiście, że mogą wystąpić sytuacje niecierpiące zwłoki. I to nie tylko, jak sugerujesz w celu ciemiężenia obywateli, ale także często w ich jak najlepiej pojętym interesie.

Przykład:

Do udziału w jakiejś czynności procesowej zostaje wezwanych np. 15 osób na określony termin. Na dzień przed nim, nadeszły potwierdzenia odbioru w stosunku do wszystkich, a nie ma go w stosunku do jednej (i zakładamy przy tym, że jej udział jest obowiązkowy, a więc w razie niestawiennictwa czynność nie może zostać wykonana). Organ dzwoni zatem do delikwenta i go wzywa dowiadując się jednocześnie, że wezwanie pocztowe do niego nie dotarło, bo zaginęło gdzieś u listonosza w torbie.

Czy nie uważasz zatem, że w interesie wszystkich wezwanych, jak i całego wymiaru sprawiedliwości jest, żeby te 15 osób nie stawiało się na darmo i potem musiało się stawiać się ponownie, podczas gdy jest możliwość wezwania tej jednej osoby telefonicznie?

Zastanów się - każdy kij ma dwa końce...
Tobie zaś naprawdę polecam pełną, a nie wyrywkową lekturę podręczników do procedury karnej, abyś zrozumiał sens istnienia pewnych instytucji procesowych i nie wyobrażał sobie, że istnieją one jedynie po to, by dręczyć Bogu ducha winnych obywateli.
 
a priori napisał:
Ależo oczywiście, że mogą wystąpić sytuacje niecierpiące zwłoki. I to nie tylko, jak sugerujesz w celu ciemiężenia obywateli, ale także często w ich jak najlepiej pojętym interesie.

Przykład:

Do udziału w jakiejś czynności procesowej zostaje wezwanych np. 15 osób na określony termin. Na dzień przed nim, nadeszły potwierdzenia odbioru w stosunku do wszystkich, a nie ma go w stosunku do jednej (i zakładamy przy tym, że jej udział jest obowiązkowy, a więc w razie niestawiennictwa czynność nie może zostać wykonana). Organ dzwoni zatem do delikwenta i go wzywa dowiadując się jednocześnie, że wezwanie pocztowe do niego nie dotarło, bo zaginęło gdzieś u listonosza w torbie.

Czy nie uważasz zatem, że w interesie wszystkich wezwanych, jak i całego wymiaru sprawiedliwości jest, żeby te 15 osób nie stawiało się na darmo i potem musiało się stawiać się ponownie, podczas gdy jest możliwość wezwania tej jednej osoby telefonicznie?
A niby dlaczego nie można przesłuchać 14 osób, a 15. później ?

Przykład jest chybiony, gdyż nie dotyczy sytuacji (ani Kondzi24, ani żadnego innego właściciela pojazdu) :
- twarz kierowcy nie jest widoczna (albo jest widoczna (właściciela), ale służba nie wie, do kogo twarz należy),
- ZAWSZE jest wysyłane pismo z art. 78, ust. 4 "KRD", bo niby jak inaczej właściciel miałby na żądanie podpisać oświadczenie,
- właściciel "się miga", więc jest wzywany do osobistego stawiennictwa (jako świadek ?), prawdopodobnie po to jedynie, aby obejrzeć jego twarz.

Gdzie tu 15 osób ? Owszem, jako nieprawnik mogę się czasem czegoś nie doczytać. W dalszym ciągu jednak - nieskromnie - podtrzymuję tezę, że jestem jednym z najlepszych prawników wśród nieprawników.
 
Witam

Mam problem. Otóż we wtorek dostałem wezwanie ze SM z moją fotką.
Pomijam fakt, że przyszło to 4 miesiące od zdarzenia ale na szczęście dobrze pamietam ten dzień i jestem na 100% pewien, że popełniłem tego wykroczenia.
jechałem lewym pasem a ponieważ droga ze Skoczowa jest w tym miejscu bardzo kręta nie przekraczałem 90 a na ograniczeniu do 70 zawsze zwalniam aby nie wyszło więcej niż 80! I tak samo było tego samego dnia, jadę lewym pasem, prawym mija mnie koleś bardzo szybko i widzę błysk - patrze stoi fotoradar, patrze na licznik 80

No to spoko - najwyżej dostane za 10km. No ale mijają miesiace to sobie myśle, że olali temat dla 10km nie będą się szczypać. A tu taka niespodzianka.
foto sm1.jpg

foto sm2.jpg


Proszę o pomoc i porade co mam zrobic jak juz pojade na to przesłuchanie do SM?
Wkurzyłem się bo ostatnio mnie gliny nacieły na 5 pkt za zakaz skrętu którego tam nie było bo był remont ale nie kłuciłem się (teraz żałuje) a Ci pewnie też dowalą z 5pkt i 10 przez cały rok :(

Jak wspomniałem - jestem pewien że jechałem 80, no max te 83 ale nie 103!
Pomijam fakt, że ustawianie fotoradaru na ostrym zakręcie graniczy z głupotą a na dodatek stał zaraz przed skrętem w podporządkowaną.

Z góry dzięki za każdą radę
 
Dark_James napisał:
Witam

Mam problem. Otóż we wtorek dostałem wezwanie ze SM z moją fotką.
Z góry dzięki za każdą radę
1. Czy jest to samochód firmy ?
2. Jeżeli tak, to czy firma zatrudnia więcej, niż jednego pracownika, posiadającego prawo jazdy ?
3. Czy twarz kierowcy jest dobrze widoczna ?
 
URSUS przepraszam...ale kolega Dark_James pisze wyraznie że to ON jechał .

Moje zdanie proś o łagodny wymiar kary .Na zdjęciu jest tylko jeden smochód czyli twój,Tłumaczenie że był jeszcze jeden ,ale śmignął i tylko tobie zrobiło zdjęcie jest troszke niedożeczne.Niecierpie się prosić, tym bardziej przed SM, ale nie udowodnisz w żaden sposób że się mylą.Tym bardziej że widziałeś FR.
 
15 maja ubiegłego roku tj.2009 zrobiono mi zdjęcie z ukrytego fotoradaru, po dwóch tygodniach przyszło mi zdjęcie,odesłałem papiery, przysłali mi mandat i go zapłaciłem. 5 czerwca zrobiono mi kolejne zdjęcie. Nie odesłałem papierów i nie zapłaciłem mandatu. 1 lutego tego roku przysłali mi upomnienie i grożą sądem, a ja wiem że jest to nielegalne, bo fotoradar nie jest używany wg. zaleceń producenta(jest chowany w krzakach) i straż miejska nie ma prawa egzekwować tego typu mandatów(przeczytałem na forum) Chce się dowiedzieć jak powinno wyglądać odwołanie się od tej decyzji??
 
OCEANIA napisał:
URSUS przepraszam...ale kolega Dark_James pisze wyraznie że to ON jechał .

Moje zdanie proś o łagodny wymiar kary .Na zdjęciu jest tylko jeden smochód czyli twój,Tłumaczenie że był jeszcze jeden ,ale śmignął i tylko tobie zrobiło zdjęcie jest troszke niedożeczne.Niecierpie się prosić, tym bardziej przed SM, ale nie udowodnisz w żaden sposób że się mylą.Tym bardziej że widziałeś FR.
To, że on jechał nie oznacza, że za to odpowie. Sposób dalszego postępowania zależy przede wszystkim od tego (ale nie tylko), czy jest dobrze widoczna twarz kierowcy.

Jak odpowie na pytania, to mu powiem, co ma dalej robić. Na razie szlaban na kontakty ze SM (osobiste i telefoniczne).

Myślę, że można go bronić, gdyż faktycznie na zakręcie nie wyrzuciło go z pasa. Przesadnie szybko więc też nie jechał.
 
1. Tak - firmy leasingowej, od której nasza firma wypozycza samochody (flotę)
2. Tak ale każdy z nas ma swoje auto.
3. Nie - nic nie widać. Zresztą fota powyżej to przedstawia, ja zakryłem tylko moje dane i nr rej.

Wolno im wogóle stawiać radar na zakręcie? Kiedyś o mało nie wpadłem na kolesia, który hamował przed radarem a tu jeszcze zakręt dochodzi - dla mnie to zagrożenie w ruchu.

pozdrawiam
 
Ursus. Mógłbys mi pomóc w mojej sprawie???
 
Ursus
nie wiem dlaczego nie wyswietla mi sie twoja odpowiedz....
 
Ostatnia edycja:
Dark_James napisał:
1. Tak - firmy leasingowej, od której nasza firma wypozycza samochody (flotę)
2. Tak ale każdy z nas ma swoje auto.
3. Nie - nic nie widać. Zresztą fota powyżej to przedstawia, ja zakryłem tylko moje dane i nr rej.

Wolno im wogóle stawiać radar na zakręcie? Kiedyś o mało nie wpadłem na kolesia, który hamował przed radarem a tu jeszcze zakręt dochodzi - dla mnie to zagrożenie w ruchu.

pozdrawiam
Masz trzy możliwości :

1. Zapłacić, wziąć punkty, i mieć sprawę z głowy. Albo obronić się w jeden z 2. poniższych sposobów :

2. W ogóle nie reagować na pismo SM, a następnie na kolejne monity. Masz ich nr telefonu. Niech wszyscy pracownicy w firmie się jego nauczą na pamięć i nie odbierają od nich telefonów. Gdyby się przez przypadek zdarzyło odebranie telefonu (nawet Tobie), to broń Boże nie przedstawiać się : powiedzieć, że szefa nie ma, wyjechał i nie wiadomo kiedy wróci.

SM w takim przypadku już żadnych pieniędzy od ciebie nie zarobi (może zarobić już tylko skarb państwa). Jak ma dużo spraw, to Twoją może zarzucić. Albowiem już tylko poniesie koszty, narobi się, a gmina i tak nic z tego (poza poniesieniem kosztów) mieć nie będzie. Ale mogą być na tyle złośliwi, że jednak ... . Co Ci mogą zrobić : 1/ nałożyć mandat za niestawienie się. Odwołasz się zgodnie z instrukcją i wygrasz "z hukiem", albowiem osoba podejrzana, nie ma obowiązku stawienia się (a za taką Cię uznali w wezwaniu); 2/ wniosek do sądu w Cieszynie o ukaranie w związku z niewywiązaniem się z obowiązku płynącego z art. 78, ust. 4 "KRD". W tym przypadku trzeba robić wszystko, aby pierwsza rozprawa się nie odbyła (np, zbyt późnie dostarczenie pozwu, brak czasu na zaznajomienie się z materiałem dowodowym), a druga się odbyła, gdy upłynie rok od daty pomiaru. Na rozprawie oświadczysz, że to ty prowadziłeś, a w RP obowiązku samooskarżenia nie ma. Ponadto przez SM zostałeś pouczony, że obowiązek z art. 78, ust.4 powstaje wtedy, gdy prowadziła osoba postronna. Ponieważ zarzut jest chybiony, sędzia oddali wniosek, a nowego - już o ukaranie Ciebie za przekroczenie prędkości - SM nie zdąży zgłosić (po roku wykroczenie się przedawnia - jak nie zostanie zgłoszony do sądu stosowny wniosek o ukaranie).

2a/ Poinformować SM listem poleconym, że jako właściciel firmy bezterminowo udostępniłeś samochód n/w osobom :
- imię i nazwisko, adres (ty sam),
- imię i nazwisko, adres (drugiej osoby), ...
- ......
- ...... .

Wszystkie te osoby codziennie korzystają z samochodu w celach służbowych. W firmie nie prowadzona jest ewidencja wyjazdów, gdyż - jak Ci się wydaje - nie ma takiego obowiązku.

Jeżeli SM dostarczy Ci wyraźną fotografię twarzy kierowcy, to jesteś gotów go zidentyfikować.

Jednocześnie informujesz SM, że według Twojej najlepszej wiedzy, to nie na właścicielu firmy ciąży obowiązek przeprowadzenia śledztwa, w celu ustalenia kto, zwłaszcza kilka miesięcy wcześniej, prowadził samochód. A sformułowanie "komu udostępnił", nie wyklucza podania kilku osób, i nie jest tożsame z "kto prowadził".

Powtarzam, nie wolno ze SM rozmawiać. Należy w swoim jak najlepszym interesie utrzymać kontakt wyłącznie przy pomocy korespondencji poleconej. Ta bowiem jest dostarczana sądowi wraz z innym materiałem dowodowym.
 
15 maja ubiegłego roku tj.2009 zrobiono mi zdjęcie z ukrytego fotoradaru, po dwóch tygodniach przyszło mi zdjęcie,odesłałem papiery, przysłali mi mandat i go zapłaciłem. 5 czerwca zrobiono mi kolejne zdjęcie. Nie odesłałem papierów i nie zapłaciłem mandatu. 1 lutego tego roku przysłali mi upomnienie i grożą sądem, a ja wiem że jest to nielegalne, bo fotoradar nie jest używany wg. zaleceń producenta(jest chowany w krzakach) i straż miejska nie ma prawa egzekwować tego typu mandatów(przeczytałem na forum) Chce się dowiedzieć jak powinno wyglądać odwołanie się od tej decyzji??
 
robek1102 napisał:
Ursus jesli mozesz to odpisz mi na poczte... robek1102@wp.pl

Chowanie radaru po krzakach nie jest przeszkodą prawną dla pozyskania dowodu o wykroczenie (przekroczenie prędkości). Jeżeli w wezwaniu zostałeś określony jako "podejrzany", to nie reaguj. Również jak nie podano Twojego statusu prawnego. Innej drogi już nie masz. Od 1. wezwania minęło (grubo) ponad dwa tygodnie, więc i tak nie możesz się wywiązać z obowiązku z art. 78, ust. 4 "KRD".

Na moje odczucie nie powinieneś reagować, i nie kontaktować się telefonicznie ze SM. Moja długa odpowiedź powyżej częściowo Ciebie również dotyczy.

PS. Czy Twoja twarz jest dobrze widoczna na fotografii ?
 
Ostatnia edycja:
doklanie to auto jest zarejestrowane na inna osobe... na ojca,, i na niego tez przyszlo pismo aby odeslal kto prowadzil samochod...
 
twarz nie jest widoczna wcale...boje sie ze jesli ojciec nie odesle pisma kto prowadzil to sprawa zostanie skierowana do sadu... jak grozili
 
Dark_James napisał:
1. Tak - firmy leasingowej, od której nasza firma wypozycza samochody (flotę)
2. Tak ale każdy z nas ma swoje auto.
3. Nie - nic nie widać. Zresztą fota powyżej to przedstawia, ja zakryłem tylko moje dane i nr rej.

Wolno im wogóle stawiać radar na zakręcie? Kiedyś o mało nie wpadłem na kolesia, który hamował przed radarem a tu jeszcze zakręt dochodzi - dla mnie to zagrożenie w ruchu.

pozdrawiam

Tak jak Ursus21 mówi wymień wszystkich możliwych kierujących w twojej firmie jako potencjalnych użytkowników pojazdu (i poucz ich by wymienili pozostałych w razie pytań SM)
Odeślij im to pismem poleconym ZPO, wraz z prośbą o udostępnienie cyfrowej wersji materiału byś mógł im łaskawie pomóc zidentyfikować jednoznacznie kierującego (gdyż obowiązek wynikający z art 78 - wskazanie komu powierzyłeś pojazd został spełniony). I czekaj co zrobią :D (pewnie wyślą zdjęcie do koszalina bądź niszczarkowa :P)

robek1102 napisał:
twarz nie jest widoczna wcale...boje sie ze jesli ojciec nie odesle pisma kto prowadzil to sprawa zostanie skierowana do sadu... jak grozili

Postąp j.w opisano. Ojciec niech wskaże iż powierzył auto w użytkowanie (nie do kierowania) tobie i twojemu koledze (posiadającemu prawko). Uwolni się od odp. art 78. A wy wskazujcie, ze w tym dniu kierowałeś ty i kolega (zawsze musi być min. dwóch). Sposób dość skuteczny przy braku twarzy kierującego.
 
Ostatnia edycja:
AD. Robek1102. Niech i tak będzie, jak pisze Dombel. Bez względu na dalszy rozwój sytuacji, i tak nie zdążą Was ukarać.

Przy okazji zwracam uwagę na pewien fakt. Art. 78, ust.4 dotyczy tylko właściciela pojazdu, który ma obowiązek zareagować na wezwanie do złożenia oświadczenia. Jeżeli następnie SM zwróci się do osób wymienionych w oświadczeniu, to te nie mają obowiązku zareagowania, chyba że w wezwaniu będą określone jako "świadek". Ale po stawiennictwie owi "świadkowie" nie mają obowiązku odpowiadania na pytania ich dotyczące. Tylko osób postronnych.

Proszę się też nie dać nabrać na zmianę statusu po stawieniu, tj. ze "świadka", na "podejrzanego". Poprosić o przysłanie nowego wezwania i poinformować, że wezwany rozważy możliwość przybycia z adwokatem.
 
Ostatnia edycja:
dzieki Ursus... narazie wymysle jakies odwolanie... a jak ten numer nie przejdzie to odpisze ze to ja prowadzilem samochod.... jesli przysla mi mandat to go nie zaplace....
 
grozi mi cos za niezaplacenie mandatu????
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra