W dniu dzisiejszym , podczas kolejnej ok. 500tnej rozmowy tel. kobieta mnie zaskoczyła , mianowicie
Ja po raz 500tny mówię że nie mam u nich zadłużenia i proszę o udowodnienie mi długu lub złożenia pozwu o nakaz zapłaty , a kobieta informuje mnie , jak to pan nagle nie ma długu ?, przecież cztery razy prosił pan o ugodę i rozłożenie zadłużenia na raty , co zostało przez nas wykonane , a pan nie dotrzymał warunków ugody.
Byłem chwile zaskoczony , zapytałem jak i kiedy ja prosiłem o jakąś ugodę , a pani mamy wszystko w systemie, więc pan się nie wymiga .
No proszę pomysły mają na prawdę coraz ciekawsze .
EPU dwukrotnie nie wydało nakazu zapłaty , twierdząc brak wystarczających dowodów na istnienie długu.