Witam, wpisuję się jako kolejna naciągnięta i złowiona przez firmę W., ale tym razem na bieliznę Diamond. Początek historii identyczny jak u Was. Wczoraj przyszła przesyłka z bielizną, za którą zapłaciłam dziś 19,90 (stwierdziłam, że skoro wyraziłam na to zgodę prze tel., to już trudno). Zadzwoniłam tam dziś i złożyłam rezygnację z dalszych przesyłek, po czym zostałam poinformowana, że to absolutnie wystarczy i że nie wysyłają żadnego potwierdzenia na maila (o co też zapytałam). Oraz że nie trzeba wysyłać im pism z rezygnacją (co już jest dziwne, bo w regulaminie, który otrzymałam, jest taka informacja).
Po lekturze tego wątku nie wierzę w słowa pani, z którą dziś rozmawiałam, i zamierzam wysłać dodatkowo pisemko z moim podpisem o rezygnacji z tego ich abonamentu. Mam nadzieję, że to wystarczy i że wysłanie tego pisma już po odbiorze I paczki nie spowoduje wątpliwej przyjemności znalezienia w skrzynce za parę tygodni kolejnej przesyłki.
Na fakturze widnieje data 20.06 jako "ostatni dzień aby anulować" - wywnioskowałam więc, że do tego dnia mam czas nadać przesyłką poleconą moją pisemną rezygnację z dalszych paczek.
Dzięki za ten wątek i rady, co należy zrobić, aby pozbyć się naciągaczy.