goodshave - odstąpienie od umowy

  • Autor wątku Autor wątku goodshave
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
jestok20 napisał:
na podstawie że albo ktoś się spóźnił z zapłatą
albo wogle nie uiścił wpłaty
umowa jest telefoniczna i taką też umowe można zerwać tetefonicznie :)

piszesz głupoty i wprowadzasz w błąd ludzi . rozwiązanie umowy niezależnie jakby nie została zawarta (czy ustnie ,pisemnie czy na odległość) powinna być jedynie w formie pisemnej- taką musi mieć rezygnacja FORMĘ PISEMNĄ dostarczenie jej drugiej stronie preferowane listowne ale może być też inne , Dzwonić możesz sobie dzwonkiem - poczytaj lepiej kodeksy i ustawy to zrozumiesz
 
Witam serdecznie

właśnie otrzymałem od nich pismo z przypomnieniem o płatności...tylko że maszynki nie otrzymałem :/

Rozumiem, że odstąpienie od umowy może nastąpić w ciągu 14 dni od daty otrzymania paczki, i trzeba tę paczkę odesłać, ale co w przypadku gdy ich się fizycznie nigdy nie otrzymało??

Ja chciałem dać te 19,90 i sprawdzić te maszynki...
 
Ludzie, czy wy jesteście jacyś upośledzeni?
Takie głupoty, jakie wypisuje @jestok20 rzadko się spotyka.
Ta firma nie ma żadnego dowodu na to, że odebraliście jakąkolwiek przesyłkę, więc możecie i powinniście ich olać. Nic nie trzeba wysyłać, oni żerują właśnie na takich naiwniakach, którzy dla świętego spokoju płacą. Ewentualnie jak przyślą monit, to wtedy napisać, że nigdy od nich niczego nie otrzymaliście i umowa telefoniczna jest dlatego nieważna, albo oczywiście olać, bo nic wam nie mogą zrobić :)
 
Ostatnia edycja:
kazimjez napisał:
i trzeba tę paczkę odesłać, ale co w przypadku gdy ich się fizycznie nigdy nie otrzymało??
W takim m.in. przypadku powstał ten wątek i zawiera odpowiedź na twoje pytanie. I to dosyć niedawno napisaną.
 
Witam,

Opiszę Wam swoją historię z tą firmą.
Może komuś się na coś przyda.

A więc na przełomie kwietnia i maja zadzwoniła do mnie pani mówiąc, że zostałam wylosowana i wygrałam maszynkę (rozmowa wyglądała tak jak w większości przedstawionych na forum przypadków). Z natury nie jestem osobą naiwną, nie wiem czemu w tym przypadku coś mnie podkusiło, żeby się zgodzic na to wysłanie, pomyślałam ok, najwyżej zrezygnuję przy kolejnym telefonie kiedy będzie mi proponowała nożyki. Zapomniałam o tej rozmowie aż do wczoraj kiedy to otworzyłam skrzynkę a tam ujrzałam zgniecione, zniszczone i otwarte pudełko z tym czymś. Wzięłam, poczytałam regulamin, wpisałam w google, poczytałam to forum, bardzo się przestraszyłam, że wpakowałam się w jakieś bagno. Była już późna godzina a więc nie mogłam zadzwonic do BOKu, postanowiłam wysłac maila, że chcę odstąpic umowę (ciekawe czy dostanę jakąś odpowiedź zwrotą). Dzisiaj rano jak tylko minęła 9:00 od razu zadzwoniłam, oczywiście musiałam najpierw poczekac ok.4 min aż któryś konsultant odbierze. W końcu odebrała jakaś pani no i ja jej mówię, że chcę zrezygnowac z umowy itd. ona po kilku minutach powiedziała, że ewentualnie mogę zrezygnowac z dalszych subskrybcji i nie wyślą do mnie kolejnej paczki, ale za tą muszę zapłacic albo oddac. No to ja, że ok. Chciałam potwierdzenie mailowe, ale powiedziała, że takowych nie wysyłają. Mniejsza z tym. Pani zapewniała mnie, że już nic do mnie nie dojdzie i że umowa jest anulowana. A skoro jestem z Warszawy to żebym przyjechała do ich siedziby na Placu Grzybowskim 12/16. No to pojechałam tam. (Miałam wielkie obawy czy ta siedziba wogóle istnieje.) Oczywiście zanim znalazłam ich "biuro" to minęło sporo czasu. Na jakimś korytarzu usłyszałam jakąś rozmowę o paczkach no i stwierdziłam, że te osoby muszą miec jakiś związek z tą firmą. No i nie myliłam się. Powiedziałam, że chcę oddac tą maszynkę oraz powiedziałam w jakim stanie było opakowanie jakie od nich otrzymałam. Pani na to, że to niemożliwe, że tak się nie zdarza, a ja jej na to, że z tego co słyszałam to mają dużo takich przypadków jak mój i że praktycznie u wszystkich są zniszczone pudełka. Ona na to, że oczywiście w niewielu przypadkach. Zapytałam czy mogę dostac jakies potwierdzenie odbioru, że oddałam produkt. No i pani napisała mi tak:
Oświadczam, że w dn. dzisiejszym otrzymałam zwrot maszynki do depilacji INFINITY. Jednocześnie wiąże się to z rezygnacją z subskrypcji kolejnych przesyłek oraz anulowaniem wszelkich opłat. Z poważaniem. XX

No i sprawdzono jeszcze czy w bazie danych mnie nie ma. Podobno nie. Jestem dośc sceptyczna, ale mam nadzieję, że to jest prawda i nigdy nie będę miała nic wspólnego z tą firmą.

Pozdrawiam wszystkich, którzy nabrali się w taki sposób jak ja i życzę powodzenia.
 
Cała sytuacja z tymi naciągaczami jest żałosna. Odesłałem im te ostrza, jednocześnie wysłałem list z rezygnacją do BOKu 30 kwietnia, a dziś dostałem list z przypomnieniem o zapłacie za ten bubel + 15 zł monitu. Co najlepsze rezygnacje wysłałem już kiedyś na adres w Holandii, oraz e-mail. 5 marca dostałem nawet potwierdzenie na e-mail, że moja rezygnacja została przyjęta.
 
ibisi napisał:
Ludzie, czy wy jesteście jacyś upośledzeni?
Takie głupoty, jakie wypisuje @jestok20 rzadko się spotyka.
Ta firma nie ma żadnego dowodu na to, że odebraliście jakąkolwiek przesyłkę, więc możecie i powinniście ich olać. Nic nie trzeba wysyłać, oni żerują właśnie na takich naiwniakach, którzy dla świętego spokoju płacą. Ewentualnie jak przyślą monit, to wtedy napisać, że nigdy od nich niczego nie otrzymaliście i umowa telefoniczna jest dlatego nieważna, albo oczywiście olać, bo nic wam nie mogą zrobić :)



Jeżeli ktoś otrzymał taką paczkę i tutaj dzwoni do nas że nic nie otrzymał
to tak szczerze mówiąc sam jest oszustem :)
pozdrawiam :)
 
Jak dla mnie oszukać oszusta to nie oszustwo ;)

A tak na poważnie, to zgodziłem się na wysłanie mi tego tylko i wyłącznie z tą myślą, że zapłacę te 19,90 i od razu zrezygnuję, jednak żadnej paczki nie otrzymałem. Po 2 czy 3 miesiącach przyszły same ostrza i po co mi niby one, skoro nie mam maszynki? W takiej sytuacji nie mam żadnych wątpliwości, że trzeba to olać.
 
Gdyby ktos chcial zwrocic paczke, adres jest nowy:
Plac Grzybowski 12/16
00-104 Warszawa
Jesli juz bylo to przepraszam
 
Byłam bym wdzięczna jakby ktoś mi podal adres e-maila , ponieważ nie mogę znalesć papierów :/
 
witam,
rezygnacje można przesłać na adres biura obsługi w Warszawie?
Niestety innego adresu nie mam, a nie chce trzeciej paczki dostac
 
Mara, radzę jednak spróbować dobić się do nich przez telefon. Wysłałam im setki meili i list polecony na adres biura obsługi i pięknie to olali.
 
A ja radzę przeczytać kilka stron tego tematu i nie robić nic.
To firma ma problem, nie Wy.
 
Witam wszystkich ja również zostałam oszukana ,ktoś napisał że aby zrezygnować z otrzymywania dalszych przesyłek od tej firmy trzeba do nich zadzwonić pod numer 22 203 73 14 ,moje pytanie czy za telefon do nich płaci się jak na normalne stacjonarne czy zapłacę jak za infolinię 5 zł na minutę? pytam bo nie mam zamiaru wydać ani grosza więcej na tych ***.

prosze o szybką odpowiedź od kogokolwiek bo to bardzo pilne
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
ibisi napisał:
Ludzie, czy wy jesteście jacyś upośledzeni?
Takie głupoty, jakie wypisuje @jestok20 rzadko się spotyka.
Ta firma nie ma żadnego dowodu na to, że odebraliście jakąkolwiek przesyłkę, więc możecie i powinniście ich olać. Nic nie trzeba wysyłać, oni żerują właśnie na takich naiwniakach, którzy dla świętego spokoju płacą. Ewentualnie jak przyślą monit, to wtedy napisać, że nigdy od nich niczego nie otrzymaliście i umowa telefoniczna jest dlatego nieważna, albo oczywiście olać, bo nic wam nie mogą zrobić :)

mam pytanie czy to co napisałaś/łeś to prawda że nie mają dowodu że paczka została odebrana ?bo u mnie jest taka sytuacja że paczka została zostawiona w posrtierni w akademiku i nie wiem czy ktoś się podpisał po odbiór tej paczki w moim imieniu czy po prostu zostało to położone jako list bez podpisu odbiorcy.prosze o odpowiedź tych co osobiście odebrali lub dostali tą paczke i wiedzą czy była ona podpisywana za odbiór.

Shocked napisał:
ja prosze o komentarz osób które się tam dodzwoniły a nie google wyszuka
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Na początek dam komentarz aby korzystać z przycisku "Edytuj". Forum nie jest czatem i multiplikowanie postów robi bałagan informacyjny.
 
robercik.17 napisał:
[dla kaerudpat ] masz ustawę : art 15, ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz.U nr 22, poz. 271 z późn. zm.) przesyłka dostarczona na ryzyko przedsiębiorcy i za nic nie musisz płacić. Jesli zapłacisz to dobrowolnie zasilisz ich konto i tu decyzja należy do ciebie. pozdrawiam:o
Witam widzę że jesteś osobą która zna się troche na tych prawach więc może u Ciebie moge uzyskać końcową odpowiedź bo jak czytam to dużo tu jest spamu i ludzi którzy pracują pewnie dla westerfild i chcą nas dalej wrobić żeby jak najwięcej kasy zarobić,więc moje pytanie czy olać sprawe i wysłać im tylko oświadczenie o rezygnacji z umowy?


Do Tych osób które pracują nadal dla tej **** firmy i podszywają się tu na tym forum ,**** się od biednych ludzi i znajdźcie sobie lepszą uczciwą robotę !! Już 100 razy bardziej szanuję osoby ktore wyworzą śmieci lub zamiatają ulice,bo oni przynajmniej uczciwie zarabiają pieniądza a nie jak świnie żerują na innych!! może kiedyś los odwróci się do was i Wy tak zostaniecie potraktowani.. pozdrawiam

dziękuję Shocked za linki do informacji,pozdrawiam
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Powrót
Góra