grunt zajęty pod pas drogowy

  • Autor wątku Autor wątku Sachalin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
To prawda. Niemniej żaden szanujący się mecenas nie obejmie opieką słabo rokującego artysty... ;-)
 
Tu właśnie jest rolą mecenasa, by ten artysta dokształcił się na koszt własny :)
 
Zatem cofam pierwszą skargę a wpis "inwestuję" w drugą ;-)
 
voyteg napisał:
Myślę, że jako nową skargę, by sie potem nie okazało, że skoro uzupełnienie, to pierwsza nie została poprzedzona zażaleniem
W załączeniu link to pierwszej skargi odrzuconej z uwagi na zażalenie wystosowane "jedynie" dzień wcześniej (w innej sprawie).
IV SAB/Wa 38/14 - Postanowienie WSA w Warszawie
Tak więc widzi pan, jeden skład przychyli się do rozpatrzenia skargi poprzedzonej zażaleniem wysłanym do nieprawidłowego organu II instancji (z założeniem, że przekazane zostanie do organu właściwego) a drugi odrzuci, bo nie dano szansy na "podjęcie środków zapobiegających naruszaniu terminów załatwienia spraw w przyszłości".
Słowem, "jednemu wystarczą dwa słowa a drugiemu, to i referatu mało... jak powiedział Sofronow" ;-)

Nauczyłem się już rozróżniać PRAWO od SPRAWIEDLIWOŚCI. Ale - co gorsze - czasami mam nieodparte wrażenie, że te skargi (i cały związany z nim "przemysł"), to faktycznie gra pozorów. Że biorę udział w takim "Truman Show". Pożywce dla biednych (tak skarżących jak i urzędniczych pionków).
 
Sachalin napisał:
W załączeniu link to pierwszej skargi odrzuconej z uwagi na zażalenie wystosowane "jedynie" dzień wcześniej (w innej sprawie).

tu można się pokusic o zaskarżenie do NSA

Skierowanie zażalenia na bezczynność organu wraz z wniesieniem skargi do sądu administracyjnego nie może być uznane za wykorzystanie przez stronę skarżącą wszystkich środków zaskarżenia w postępowaniu administracyjnym, w rozumieniu art. 52 § 1 p.p.s.a.

Tu nie bylo złożone wraz, a poprzedzone, zatem sąd dokonał złej wykładni

W orzeczeniu na której powołuje się WSA jest odniesienie do tego Postanowienia NSA

I OSK 914/12 - Postanowienie NSA z 2012-05-17

Analiza akt sprawy wskazuje natomiast, że skarżący wniósł takie zażalenie do Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Policji w Rzeszowie w dniu 23 października 2011 r., lecz w tej samej dacie wniósł do Sądu skargę na bezczynność Komendanta Miejskiego Policji w Tarnobrzegu.

a zatem to zupełnie inny stan faktyczny

a tu mamy orzeczenie NSA, które uchyla własnie taką błedą ocenę WSA

II OSK 2654/13 - Postanowienie NSA z 2013-11-08

Sąd I instancji nie podał z jakich przyczyn w jego ocenie przedstawione pismo nie odpowiadało wymaganiom wezwania do usunięcia naruszenia prawa, o którym mowa w art. 37 § 1 k.p.a.

Zgodnie z powołanym ostatnio przepisem na przewlekłe prowadzenie postępowania w sprawie stronie służy zażalenie do organu wyższego stopnia, a jeżeli nie ma takiego organu – wezwanie do usunięcia naruszenia prawa. Złożenie zażalenia lub wezwania do usunięcia naruszenia prawa w trybie przewidzianym w art. 37 § 1 k.p.a. stanowi przesłankę skargi do sądu administracyjnego na przewlekłe prowadzenie postępowania, gdyż jest to środek zaskarżenia w rozumieniu art. 52 § 2 p.p.s.a. Warunek ten będzie spełniony niezależnie od zajętego w tym przedmiocie stanowiska organu do którego wniesiono środek prawny przewidziany w art. 37 § 1 k.p.a. Powołany przepis skutek wniesienia środka zaskarżenia wiąże bowiem jedynie z samym wniesieniem tego środka zaskarżenia, a nie z jego rozpatrzeniem przez organ. Ze względu na charakter środka prawnego przewidzianego w art. 37 § 1 k.p.a., zażalenie lub wezwanie do usunięcia naruszenia prawa powinno być załatwione niezwłocznie. Skargę na przewlekłe prowadzenie postępowania przez organ administracji publicznej można zatem wnosić w każdym czasie po wyczerpaniu przysługujących stronie środków zaskarżenia lub po złożeniu wezwania do usunięcia naruszenia prawa. Złożenie więc zażalenia lub wezwania do usunięcia naruszenia prawa wywiera skutek wyczerpania środków zaskarżenia i umożliwia stronie skuteczne wniesienie skargi na przewlekłe postępowanie.

to samo w innych orzeczeniach NSA (jest więcej, podałem "kilka z brzegu")

II OSK 2655/13 - Postanowienie NSA z 2013-11-08

I OZ 1005/13 - Postanowienie NSA z 2013-10-29

I OZ 1008/13 - Postanowienie NSA z 2013-10-29

W sprawach skarg na bezczynność nie ma zatem znaczenia, jaki okres upłynął pomiędzy zażaleniem wniesionym w trybie art. 37 § 1 K.p.a. a skargą do sądu administracyjnego. Warunkiem formalnym skargi jest bowiem wyłącznie złożenie takiego zażalenia.
 
nie mogę podjąc decyzji za pana, ale orzeczenia odpowiednie są wskazane powyżej :)
 
Chyba pytałem retorycznie... Albo pro forma, dlia paddzierżanija razgawora, jak mówią Rosjanie ;-)
 
voyteg napisał:
w ordynacji podatkowej w art. 240 i dalszych nie ma przepisu ograniczającego termin

Otrzymałem postanowienie o wznowieniu postępowania (w części nieprzedawnionej) i decyzję odmawiającą wszczęcia postępowania (w zw. z przedawnieniem).
Zważywszy, że organ ewidentnie udaje Greka - dysponuje tak wiedzą o ustawie jak i dostępem do wszelkich dokumentów umożliwiającej "wyprostowanie spraw", to mogę mieć uzasadnione wrażenie, że organ po prostu "hoduje SWOJE długi". Ale w specyficzny sposób: z jednej strony bezceremonialnie ściąga podatki ("bo nowe fakty nie wyszły na jaw"), za fragmenty dróg publicznych, których mocą ustawy stał się właścicielem a z drugiej - podejmuje się działań dopiero na wniosek strony.

Zważywszy ilu właścicieli interweniuje (na mojej ulicy - tylko ja i sąsiad) i przedawnienie, to ta "hodowla" musi się nawet opłacać (podatki versus odsetki) ;-)
Ot moralność "organu stojącego na straży praworządności"...!
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
a czy organ dał pany 7 dni na wypowiedzenie się, co do zebranego materiału dowodowego?

IMHO czym innym jest zmiana wysokości decyzji podatkowej, a czym innym przedawnienie....

oczywiście odwołujemy się :)
 
voyteg napisał:
a czy organ dał pany 7 dni na wypowiedzenie się, co do zebranego materiału dowodowego?
Tak. Ale może tylko "ze strachu"...? ;-) (w załączeniu)

Co do odwołania: w liście z urzędu były dwa pisma: postanowienie i decyzja. Niestety, pismo z decyzją odebrał ojciec pod moją nieobecność (byłem u rodziny za granicą, w granicach UE, poza adresem korespondencyjnym - innym od adresu nieruchomości). Nie wiem jak to się stało, że o postanowieniu ojciec powiedział a decyzję przemilczał (cóż, wiek...). Zastanawiam się, czy jest sposób, aby przywrócić termin na odwołanie...? Jak udowodnić moją nieobecność? Oświadczenie ojca?
Słyszałem, że termin na złożenie odwołania do organu wyższej instancji nie musi być kluczowy - organ ma obowiązek przekazać odwołanie a organy wyższej instancji może odwołanie uwzględnić i zająć merytoryczne stanowisko.

Z drugiej strony otrzymałem "świeże" pismo w sprawie odszkodowania - organ nadal uprawia "ping-pong", bo organ na chwilę obecną dysponuje wszelkimi informacjami do wszczęcia postępowania (co ciekawe, w piśmie wzmiankuje "do prowadzonego postępowania", o którym nic nie wiem - napisałem tę drugą skargę na bezczynność, poprzedzoną zażaleniem do wojewody).

Jeden organ, dwa wydziały... do dziś nie potrafią / nie chcą ze sobą współpracować "w słusznym interesie obywatela". Kóża tfasz! Jak myśmy tę II wojnę światową "wygrali"...???
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Sachalin napisał:
Zastanawiam się, czy jest sposób, aby przywrócić termin na odwołanie...? Jak udowodnić moją nieobecność? Oświadczenie ojca?

Jako obeznanemu w potyczkach z urzędem, nie bedę pisał wszystkiego, tylko podsunę dwa orzeczenia

I SA/Lu 658/09 - Wyrok WSA w Lublinie z 2009-11-27


Przy ponownym rozpoznaniu wniosku organ rozważy, czy stan ojca skarżącego związany z wiekiem i chorobą jest tego rodzaju, że jego obiektywnie przewidywalnym następstwem są pomyłki co do dat zdarzeń, czy też pomyłka miała charakter incydentalny, zwłaszcza, czy takie pomyłki występowały wcześniej. Ustalenia takie będą mogły stanowić podstawę do rozstrzygnięcia, czy można skarżącemu przypisać brak należytej staranności przy złożeniu odwołania, oraz czy wystąpiły przesłanki wyłączające uznanie, że wystąpiło działanie siły wyższej w postaci błędu osoby, za której działania skarżący nie ponosi odpowiedzialności.

III SA/Po 26/13 - Wyrok WSA w Poznaniu z 2013-03-26

Ponadto ze znajdującego się w aktach administracyjnym zwrotnego potwierdzenia odbioru wynika, że w postępowaniu odwoławczym zawiadomienie o możliwości zapoznania się z materiałem sprawy i wypowiedzenia co do tego materiału przed wydaniem decyzji, podobnie jak zaskarżoną decyzję, odebrał ojciec Skarżącej jako dorosły domownik, który – wbrew twierdzeniom skargi – zobowiązał się do przekazania przesyłki Skarżącej jako adresatowi, a Skarżąca nie obaliła wynikającego z tego faktu domniemania, że ta przesyłka, podobnie jak zaskarżona decyzja, została jej faktycznie doręczona.

czyli w dacie się zobowiązał, a wykonał to w innej :)




Sachalin napisał:
Jak myśmy tę II wojnę światową "wygrali"...???

Nie wiem, z tego co pamiętam było tylko "jak rozpętałem..." :)
 
voyteg napisał:
IMHO czym innym jest zmiana wysokości decyzji podatkowej, a czym innym przedawnienie....

A czy to nie jest forma przedawnienia?
Wniosek o przywrócenie terminu przygotowałem w celach dydaktycznych i mam gotowy, ale według mnie rzeczywiście nie ma przesłanki do wznowienia postępowania z względu na art. 256 Op, który ma tutaj zastosowanie.

Działa zresztą w dwie strony; spotkałem się z wyrokami SA, w których sąd rozważył zagadnienie a na koniec zauważył, że roszczenie organu podatkowego w części jest bezpodstawne, bo sprawa uległa przedawnieniu. I ma to sens. W przeciwnym razie rościlibyśmy sobie od przysłowiowych czasów Franza Josefa :-)

Ale może czegoś nie rozumiem...?
 
Sachalin napisał:
A czy to nie jest forma przedawnienia?

Alegorycznie to ujmę symbolem liścia laurowego.
Czyli wykazujemy, że podatek powinien być mniejszy, ale nie możemy po wykazaniu tego domagać się zwrotu. Satysfakcja olimpijska jest :)
 
Organ tego nie zrozumie... żadną miarą :-)
Gorzej: organ odpowie zawiłym pismem, którego treść będzie można sprowadzić do rady, abym usiadł w cieniu i napił się czegoś dobrze schłodzonego ;-)
 
Może się przyda apropo przedawnienia podatkowego (zdaniem organu)

III SA/Po 484/10 - Wyrok WSA w Poznaniu z 2010-11-09

Trzeba podkreślić, iż instytucja nadpłaty podatku jest samoistną instytucją prawa podatkowego, do której nie mają zastosowania przepisy o przedawnieniu zobowiązań podatkowych. Kwestię dawności w odniesieniu do tej instytucji reguluje bowiem wyłącznie art. 79 O. p. (zob. m. in. wyrok WSA w Gdańsku z 29 października 2007 r., sygn. akt I SA/Gd 429/07, LEX nr 423907). Z tego względu Sąd po przeanalizowaniu akt sprawy uznał, iż poglądy organów podatkowych obu instancji dotyczące niemożności merytorycznego rozpoznania wniosku strony o stwierdzenie nadpłaty ze względu na upływ terminu przedawnienia zobowiązania (z art. 70 O. p.) są niezasadne

w związku z

I FSK 135/10 - Wyrok NSA z 2011-02-16

Uprzednie wydanie decyzji określającej zaległość podatkową (lub zobowiązanie podatkowe) w danym podatku nie stanowi w rozumieniu art. 165a § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2005 r. Nr 8, poz. 60 ze zm.) przyczyny do odmowy wszczęcia postępowania podatkowego w przedmiocie określenia nadpłaty w tym samym podatku, jeżeli według wniosku podatnika źródłem tej nadpłaty ma być okoliczność w postaci wadliwego wykonania decyzji (zapłata kwoty wyższej niż wynikająca z decyzji).
 
Ostatnia edycja:
voyteg napisał:
Kwestię dawności w odniesieniu do tej instytucji reguluje bowiem wyłącznie art. 79 O. p. (zob. m. in. wyrok WSA w Gdańsku z 29 października 2007 r., sygn. akt I SA/Gd 429/07, LEX nr 423907)

Ale dalej mamy jednak konsekwentnie:
art. 79 § 2 O.p. Prawo do złożenia wniosku o stwierdzenie nadpłaty wygasa po upływie terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego.
:what:
 
Ping pong'a ciąg dalszy.

Na pismo opublikowane w wątku #72 napisałem taką oto odpowiedź (choć sam do końca nie wiem po co).

W nawiązaniu do pisma znak ... z dnia ... informuję, że wszelkimi informacjami umożliwiającymi wszczęcie postępowania w sprawie ustalenia i wypłaty odszkodowania za grunt zajęty pod drogę publiczną, organ już dysponuje i dysponował w chwili mojego wystąpienia z wnioskiem o wszczęcie postępowania.

1) dostęp do księgi wieczystej organ posiada z urzędu. KW dostępna jest również online, pod adresem: Portal Podsystemu Dostępu do Centralnej Bazy Danych Ksiąg Wieczystych

2) księga wieczysta, o której mowa powyżej, została wyodrębniona w następstwie sporządzenia (i na podstawie) aktu notarialnego Rep ... z dnia ..., więc żądanie przedłożenia jej oryginału wydaje się być przejawem mnożenia zbędnych czynności dowodowych. Warto również zauważyć, że nie jestem w stanie wejść w posiadanie oryginału aktu notarialnego, gdyż oryginałem dysponuje tylko kancelaria notarialna.

3) ostateczną decyzją wojewody organ już dysponuje, niemniej jej kopię wysyłam w załączeniu ponownie.
Warto również zauważyć, że w związku z wyodrębnieniem części działki znajdującej się pod częścią pasa drogowego ul. ... w ..., przedmiotowa decyzja była już podstawą wznowienia chociażby postępowania podatkowego, prowadzonego przez organ, o którym zostałem poinformowany przez prezydenta ..., pismem znak ... z dnia ....

4) mapą sytuacyjną nieruchomości wg. stanu z dn. 31.12.1998r. dysponuje organ z urzędu. Z urzędu tym samym organ dysponuje informacją, czy mapa obrazuje "wydzielenie gruntu zajętego pod drogę publiczną wg. stanu z dn. 31.12.1998r.". Przypomnę, że geodezyjne wydzielenie działki ..., której jestem właścicielem, nastąpiło w drodze decyzji prezydenta ... Nr ... z dnia ... r. Również przedmiotową decyzją organ dysponuje z urzędu.
Niemniej, w załączeniu przesyłam kopię mapki z "wydzieleniem gruntu zajętego pod drogę publiczną" w mojej sprawie, wykonaną na zlecenie prezydenta....

Zauważyć należy, że co do zasady ciężar dowodu w postępowaniu administracyjnym spoczywa na organie (art. 7, art. 77 § 1 k.p.a.), stąd organ powinien przeprowadzić dowód z urzędu na okoliczność mającą znaczenie dla sprawy (por. Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 czerwca 2000 r. I SA/Kr 638/98).

W postępowaniu administracyjnym nie znajduje zastosowania zasada, iż ciężar dowodu spoczywa na osobie, która z określonego faktu wywodzi skutki prawne (art. 6 k.c.). Podkreślić należy, iż reguła ta nie może być stosowana wprost w prawie administracyjnym. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazywano, że z zasady prawdy obiektywnej (art. 7 k.p.a.) oraz z art. 77 § 1 k.p.a. wynika, że ciężar dowodu spoczywa na organie administracji. Tak więc zgodnie z art. 77 § 1 k.p.a., to na organie administracji publicznej ciąży obowiązek zgromadzenia w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego. (por. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego siedziba w Warszawie z dnia 21 czerwca 2007 r. I SA/Wa 34/07).

Jak zauważył Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w Wyroku z dnia 26 października 1984 r. (sygn. akt. II SA 1205/84) „Z art. 7 i art. 77 § 1 KPA wynika, że obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego ciąży na organie prowadzącym postępowanie administracyjne. Nie znaczy to, że strona jest zwolniona od współudziału w realizacji tego obowiązku, zwłaszcza iż nieudowodnienie określonej okoliczności faktycznej może prowadzić do rezultatów niekorzystnych dla strony. jednakże na gruncie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego nie do przyjęcia jest takie rozumienie koncepcji prowadzenia postępowania dowodowego, przy którym organ administracji przyjmuje całkowicie bierną postawę, ograniczając się jedynie do oceny, czy strona udowodniła fakty stanowiące podstawę jej żądania, czy nie, i przerzucając w konsekwencji obowiązek wyjaśnienia sprawy na stronę”.
Stanowisko powyższe jest aktualne również w aktualnym porządku prawnym. Tym bardziej świetle art. 220 k.p.a.

Jednocześnie informuję, że do chwili obecnej nie otrzymałem żadnej informacji o wszczęciu postępowania w sprawie ustalenia i wypłaty odszkodowania za grunt zajęty pod drogę publiczną, o które wniosłem.


Dziś otrzymałem kolejne pismo.
W załączeniu.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Powrót
Góra