grunt zajęty pod pas drogowy

  • Autor wątku Autor wątku Sachalin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Sachalin napisał:
weryfikował KW i rozesłał wici "zgodnie z przyjętą procedurą".

Dostęp do KW jest w wersji elektonicznej (vide art. 220 § 1 KPA) i bez zbednej zwłoki tu może znaczać czac potrzebny na odwiedzenie strony internetowej :)

Sachalin napisał:
A tak na marginesie: mając decyzję wojewody w ręku wypadałoby również wystąpić o zwrot naliczonego podatku gruntowego za drogę, nieprawdaż...?

czyli nazywa się to - do wznowienie postępowania zakończonego decyzją ustalająca podatek, tylko w oparciu normy ordynacji podatkowej, nie k.p.a., ponieważ "wyjdą na jaw istotne dla sprawy nowe okoliczności faktyczne lub nowe dowody istniejące w dniu wydania decyzji, nie znane organowi, który wydał decyzję,"

od razu orzeczenie w celu wzmocnienia wniosku

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/7686D3A2B4

"Przesłanka istotnych okoliczności lub dowodów jest spełniona wtedy, gdy: - ujawnią się w sprawie nowe okoliczności faktyczne lub nowe dowody, - okoliczności te lub dowody będą miały charakter nowych w stosunku do przeprowadzonego dotąd postępowania wyjaśniającego, - powyższe okoliczności lub dowody muszą być istotne dla sprawy, czyli mogą mieć wpływ na odmienne rozstrzygnięcie, więc wywołują konieczność uchylenia lub zmiany decyzji ostatecznej w całości lub w części (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 1 października 2003 r., III SA 2923/01, Biul. Skarb. 2004, nr 3, s. 22). W wyroku z dnia 22 września 2010 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zauważał, że "użyte w art. 240 § 1 pkt 5 o.p. sformułowanie "wyjdą na jaw" oznacza, że istotny jest moment ujawnienia danego dowodu lub okoliczności, a więc chwila udostępnienia ich organowi. Z kolei łącznik "lub" wskazuje na to, że wystąpienie co najmniej jednego z członów tej alternatywy stanowi samoistną i wystarczającą podstawę wznowienia postępowania. Jeżeli więc dany dowód nie istniał w dniu wydania decyzji, gdyż został sporządzony w okresie późniejszym, to jednak wynikająca z tego dowodu okoliczność mogła istnieć we wspomnianym dniu i może uzasadniać wznowienie postępowania. Przepisy art. 240 § 1 pkt 5 o.p. wymagają zatem kumulatywnego spełnienia następujących przesłanek: nowe okoliczności faktyczne i nowe dowody muszą zostać ujawnione po wydaniu decyzji ostatecznej. Nadto te okoliczności i dowody musiały istnieć już wcześniej, to jest w chwili wydawania decyzji ostatecznej, lecz dla tego organu są one nowymi tylko dlatego, że nie były mu wcześniej znane. Z kolei przez nową okoliczność istotną dla sprawy należy rozumieć taką okoliczność, która mogła mieć wpływ na odmienne rozstrzygnięcie sprawy, co oznacza, że w sprawie zapadłaby decyzja co do swej istoty odmienna od rozstrzygnięcia dotychczasowego" (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku l SA/Gd446/10, LEX nr 602746)."
 
Dziękuję.

Decyzji ustalających wysokość podatku było "n", w tym część dotyczących JESZCZE poprzedniego właściciela. Mam wystąpić z jednym zbiorczym wnioskiem dotyczącym wznowienia postępowania (postępowań) dotyczących każdej z decyzji z osobna...? Jak to zrobić technicznie? Za ile lat wstecz?


voyteg napisał:
"wyjdą na jaw istotne dla sprawy nowe okoliczności faktyczne lub nowe dowody istniejące w dniu wydania decyzji, nie znane organowi, który wydał decyzję,"

Z mojego doświadczenia wynika, że kiedy organ chce, to te okoliczności wychodzą, a kiedy nie chce, to przymyka oko i okoliczności nie wychodzą... teraz - jest taka szansa - wyjdą z odsetkami. Gdzie tu logika ? Nie wiem.
Przypomina mi się, jak do pozwolenia na budowę musiałem wystąpić do prezydenta z absurdalnym wnioskiem o "wyłączenie gruntu z produkcji rolnej". Gruntu rolnego klasy VI a więc "z mocy prawa" automatycznie "odrolnionego", jako nieużytek (piasek). No, ale ustawa to jedno, a rejestr gruntów, to drugie - gminny urzędnik jednak "zagonił" mnie do pozyskania takiego kwitu (warunkując wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę) a prezydent na mój wniosek odpowiedział, że żądanie jest bezprzedmiotowe, bo... patrz "ustawa o odrolnieniu gruntów klasy VI" (czy jakoś tak).

Kiedyś, dawno temu, nawet myślałem, że urzędnik głęboko wierzy w swoją misję, ale po latach takich i podobnych przepychanek - wydoroślałem...
 
Sachalin napisał:
Jak to zrobić technicznie? Za ile lat wstecz?


Jedym wnioskiem wskazać decyzje, co do których postępowania chcemy wznowić i tyle.

Zażalenie nazywa się ponaglenie, z tym wyjątkiem, że trzeba czekać aż zostanie rozpoznane, bo inaczej sąd odrzuca skargę na bezczynność

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/AB5B000FF6

Na marginesie wskazać trzeba, że jak przyjmuje się w orzecznictwie sądów administracyjnych, samo wniesienie do właściwego organu podatkowego ponaglenia w trybie art. 141 § 1 O.p. nie jest wystarczającą przesłanką dla wniesienia do sądu administracyjnego skargi na bezczynność. Wniesienie takiej skargi uzależnione jest bowiem od rozpatrzenia przez organ podatkowy wspomnianego ponaglenia (por. postanowienie NSA z dnia 14 lutego 2006 r., sygn. akt I FSK 588/05, LexPolonica nr 1474122).

Trochę niekonsekwentnie:
- w kpa wystarczy złozyć zażalenie i można skarżyć do WSA
- w op trzeba złożyć ponaglenie i czekac na jego rozpatrzenie, a dopiero potem skarżymy do WSA


Sachalin napisał:
to przymyka oko

a strona może mu te oko skutecznie otworzyć :)


Sachalin napisał:
Kiedyś, dawno temu, nawet myślałem, że urzędnik głęboko wierzy w swoją misję, ale po latach takich i podobnych przepychanek - wydoroślałem...

Niestety u nas w kraju mamy duże przyzwolenie na cwaniactwo. Bohaterem jest ten, kto unika przepisów, a kto je stosuje to jakiś naiwny. Ale to temat na forum socjologiczne
 
voyteg napisał:
Jedym wnioskiem wskazać decyzje, co do których postępowania chcemy wznowić i tyle.
Za ile lat wstecz...?

voyteg napisał:
Niestety u nas w kraju mamy duże przyzwolenie na cwaniactwo.
Ja myślę, że po jednej i drugiej stronie "barykady" występuje faktycznie ten sam, krajowy, profil socjologiczny, tyle że - jak w matematyce - z przeciwnym znakiem reprezentowanego (przynajmniej pozornie) "interesu"... Z jednej i drugiej strony cwaniactwo, albo cwaniactwo inaczej. A z uwagi na powszechne przyzwolenie na korupcję, to i też nie zawsze...
 
Nie można tu operować pojęciem przedawnienia...?
 
voyteg napisał:
w poradniku dodałem orzecznie z którego wynika, że w nawet wezwanie w tym trybie nie uniemożliwa skargi na bezczynność
BTW. W którym miejscu...? Nieśmiało zapytam, bo szukam i znaleźć nie mogę...
 
tu na środku tego wpisu http://forumprawne.org/prawo-admini...zne-pisma-do-urzedu-poradnik.html#post1556417

zacytowałem orzeczenie - nawet jest to Uchwała NSA

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/7CCB05D4DE

Na pozostawienie podania bez rozpoznania (art. 64 § 2 k.p.a.) przysługuje skarga na bezczynność organu, stosownie do art. 3 § 2 pkt 8 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.).
 
Sachalin napisał:
Cytat:
Napisał/a voyteg
wcześniej oczywiście zażalenie?
Oczywiście.

Zażalenie napisałem siłą bezwładności do SKO.
Jednak dziś WSA pyta, czy skargę na bezczynność prezydenta poprzedziłem zażaleniem z art. 37 k.p.a. do wojewody?
Co zrobić? Cofnąć skargę a następnie napisać zażalenie do wojewody i ponownie skargę do WSA?
Wpisu jeszcze nie uiściłem.
 
Sachalin napisał:
Jednak dziś WSA pyta, czy skargę na bezczynność prezydenta poprzedziłem zażaleniem z art. 37 k.p.a. do wojewody?

odpowiem cytatem z orzeczenia i można do WSA odpowiedzieć powołując się na te orzeczenie

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/799B749727

Zażalenie to winno być skierowane do organu wyższej instancji. Ten warunek zdaniem sądu został zachowany, gdyż przed wniesieniem skargi skarżący złożył skargę do Wydziału Skarg i Wniosków Urzędu Prezydenta W. na nie załatwienie kwestii dojazdów syna do placówki szkolnej. Nie ma przy tym znaczenia skierowanie zażalenia do organu niewłaściwego, gdyż samo wniesienie tego zażalenia jest warunkiem do skutecznego wniesienia skargi do sądu.

niestety nie każdy skład podziela ten pogląd

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/F78FE17218

To, że w przedmiotowej sprawie skarżąca złożyła zażalenie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w L. (organu niewłaściwego), które następnie zostało z naruszeniem przepisów o właściwości przez ten organ rozpatrzone, nie może usprawiedliwiać strony w skierowaniu zażalenia, do organu niewłaściwego.
 
Ostatnia edycja:
Czyli na dwoje babka wróżyła... tym bardziej, że WSA - gdyby podzielał stanowisko składu z pierwszego orzeczenia - nie pytałby.
Wydaje się, że mógłby tu mieć też zastosowanie art. 65 k.p.a. A w związku z tym zażalenie uwzględnione, jako skuteczne.

Wysłałem przed chwilą zażalenie do wojewody.
Zastanawiam się jednak, czy sprawy nie pociągnąć dwutorowo: czekać na ewentualne odrzucenie skargi z przyczyn formalnych albo w ogóle przygotować się do wystosowania nowej skargi.
Bez skargi na bezczynność temat ugrzęźnie na kolejny rok...
 
Sachalin napisał:
: czekać na ewentualne odrzucenie skargi z przyczyn formalnych albo w ogóle przygotować się do wystosowania nowej skargi.

Można i tak i tak :)

Pierwsza skarga - sąd bada sprawę na dzien złożenia skargi, druga sprawa analogicznie.


Jesli pierwsza zostanie uznana, to wtedy zawsze można wycofać drugą.

A jakby co mamy drugą w toku :)
 
Tak zrobię.
Swoją drogą, trochę pokrętnie tłumaczy WSA: "Zażalenie to winno być skierowane do organu wyższej instancji".
Jeśli winno, to winno.
No nic. Zobaczymy.
 
Sachalin napisał:
trochę pokrętnie tłumaczy WSA.

niestety zaskarżenie takiego orzeczenia do NSA wymaga radcy lub adwokata
i niestety trudno znaleźć osobę, która podpisze taka skargę kasacyjną za przysłowiową złotówkę, więc taka wykładnia prawa potem straszy ;)
 
voyteg napisał:
Pierwsza skarga - sąd bada sprawę na dzien złożenia skargi, druga sprawa analogicznie.
Zostałem wezwany przez WSA "do wskazania, czy skarga na bezczynność prezydenta w przedmiocie nierozpoznania pana wniosku z dnia... o wszczęcie postępowania w sprawie ustalenia odszkodowania za grunt, stanowi nową skargę czy uzupełnienie skargi z dnia ... na bezczynność w/w organu". Jak sensownie odpisać? Pytam, bo trudno wyczuć faktyczne intencje WSA co do pierwszej skargi, którą (błędnie) poprzedziłem założeniem zażalenia do SKO zamiast do wojewody...
 
Sachalin napisał:
Jak sensownie odpisać? Pytam, bo trudno wyczuć faktyczne intencje WSA co do pierwszej skargi, którą (błędnie) poprzedziłem założeniem zażalenia do SKO zamiast do wojewody...

Myślę, że jako nową skargę, by sie potem nie okazało, że skoro uzupełnienie, to pierwsza nie została poprzedzona zażaleniem :)
 
voyteg napisał:
skoro uzupełnienie, to pierwsza nie została poprzedzona zażaleniem
Tak chyba zrobię, bo mam obawy właśnie przed podobnym unikiem WSA a'la "opowiedz mi o swoich skargach NA PIŚMIE a oprę się na nich i powiem ci kim jesteś...". A terminy (i stówki) lecą... :-)
 
Jestem w rozterce, bo z jednej strony zależy mi na pchnięciu sprawy do przodu a z drugiej ciekawym zakończenia spektaklu z pierwszej skargi... jeno bilet nań trochę drogi ;-)
 
Powrót
Góra