I jak tu wierzyć w sądy.

  • Autor wątku Autor wątku xdcc
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
bardzo aktualne artykuły, jeden z połowy 2007 roku;D

a co manager ma zmienić?? prawo?? i jego rozumienie??

akurat tutaj się zgodze z Ripperem, że prawo jest skomplikowana dla szarego obywatela;p
 
a co manager ma zmienić?? prawo?? i jego rozumienie??

No jakże to... Zapewne, jak to menedżer, zamieni Sąd w sprawne przedsiębiorstwo przynoszące dywidendy swoim akcjonariuszom;)
 
pod warunkiem, że mu złe i brutalnie działające banki jakiś opcji walutowych nie wcisnął, bo on przecież na studiach się nie uczył o opcjach i nie wiedział, że kurs waluty może się diametralnie zmienić;p
 
pod warunkiem, że mu złe i brutalnie działające banki jakiś opcji walutowych nie wcisnął, bo on przecież na studiach się nie uczył o opcjach i nie wiedział, że kurs waluty może się diametralnie zmienić;p
Otóż to, otóż to...;)
 
rafal_26 napisał:
bardzo aktualne artykuły, jeden z połowy 2007 roku;D

Nie zdarzył się zaden cud, przez dwa lata nic aż tak bardzo się raczej nie zmieniło ....

rafal_26 napisał:
a co manager ma zmienić?? prawo?? i jego rozumienie??

Nie .... powodem większości problemów ( będacych powodem skarg o przewlekłość czy opieszałość ) w polskim wymiarze sprawiedliwości jest kiepskie zarządzanie, zresztą jest to bolączka nie tylko sądów, ale wielu innych instytucji i przedsiębiorstw ( koronnym przykładem jest Stocznia Gdańska, która dobił przerost i bezwład administracyjny ).

Pozdrawiam :)
 
Nie .... powodem większości problemów ( będacych powodem skarg o przewlekłość czy opieszałość ) w polskim wymiarze sprawiedliwości jest kiepskie zarządzanie, zresztą jest to bolączka nie tylko sądów;

akurat to nie jest problemem, problemem jest ustawodawca, który sędziom i sądom każe rozstrzygać błahe sprawy;

zsamiast skierować je do chociażby referendarzy - i właśnie w tę stronę zachodzą zmiany; mamy sprawy rozstrzygane przez referendarzy oraz pomoc ze strony asystentów, którzy przygotowują projekty prostych orzeczeń i uzasadnień, a sędzia może się skupić na siedzeniu i słuchaniu petentów na sali;

zmieniło się przez dwa lata wiele, nawet mało obiektywne statystyki wskazują, iż sądy zaczynają załatwiać więcej spraw, niż do nich wpływa;
 
rafal_26 napisał:
Ty niestety racji zupełnie nie masz, być może coś źle zrozumiałeś, lub niezrozumiałe dla Ciebie słowa zastąpiłeś (uprościłeś) innymi zrozumiałymi i tak wyszło - koncepcja psychologiczna niezamierzonego błędu w rozumowaniu, często określana przez młode kury domowe jako plotka;

po prostu ktoś nie zna, nie rozumie prawa i broni się jak prostak, pisząc że jest źle niedobrze, sędziowie są nierozumni itp;
No już dobrze.
Przecież napisałem, że się zgadzam, że się w tej kwestii nie pogodzimy.

Ale niech już będzie, jeszcze bardziej się ukorzę.
Jestem głęboko przekonany, że nie potrafię po prostu ogarnąć swoim ciasnym, amatorsko prawniczym umysłem, głębokiego zamysłu sądu rejonowego, który, jako niewątpliwoe wyższy wiedzą i inteligencją organizm, postanowił dla dobra prawa, sprawiedliwości społecznej i porządku publicznego nie poradzić sobie z odebraniem kilku zwrotek wezwań.

A dodatkowo, żeby było jasne - w żadnej sowjej wypowiedzi w tym temacie nie atakowałem żadnych sędziów, a ni personalnie, ani generalnie.

rafal_26 napisał:
być może w ogóle prawo jest niepotrzebne i również prawnicy, lekarze też, przecież kiedyś rany się leczyło pajęczyną i było ok, w ogóle najlepiej aby nastąpiła segregacja i tylko najsilniejsze jednostki przetrwały;-D
No tu już wchodzimy w filozofię... ale akurat w tym kontekście to jedyną niepotrzebną instytucją, która mi przychodzi do głowy bez głębszego przemyślenia jest armia. Bardzo chętnie bym podyskutował na ten temat, ale obawiam się, że to wykracza mocno poza ramy tego forum i byłoby to zbytnie wystawianie na próbę cierpliwości moderatorów :)
 
Ostatnia edycja:
rafal_26 napisał:
My jako prawnicy zauważamy kilkanaście możliwości rozstrzygnięcia tej sprawy...pod tzw. względem formalnym, a merytorycznie - niektórzy sędziowie są formalistami i sprawe rozstrzygną zgodnie z dowodoami i wnioskami (które zawarł w pozwie "profesjonalista), inni "zrobią dobrze" - naruszając procedurę - bo takie mają podejście;.
Czyli w sumie zgadzasz się z moim początkowym postem, że w takich samych sprawach mogą w naszym kraju zapadać rózne wyroki z powodu widzimisię sędziego
Dodawszy do tego, że prawnicy ( jak piszesz ) widzą kilkanaście mozliwości to jak w tym ma się ogarnąć zwykły obywatel.
 
xdcc napisał:
...jak w tym ma się ogarnąć zwykły obywatel.
Jest to zwykła sytuacja paragrafu 22 i nie wynika ona jedynie z braku precedensu i ogólnego bałaganu w naszym prawie. Paragraf 22 to podstawa porządku prawnego właściwie na całym świecie :D
Przeciętny obywatel jest podporządkowany prawu - jeżeli je łamie, to może ponieść za to odpowiedzialność nawet, jeżeli prawa nie zna. Tak więc, jeżeli chce postępować zgodnie z prawem, musi je znać - i to nie tylko bieżące przepisy, ale również ich obowiązujące interpretacje, komentarze do niech, itd. Tu oczywiście leży paradoks, bo prawa nie da się znać - trzeba by mieć przyswojone dziesiątki (jeżeli nie setki) tysięcy stron ustaw i uchwał oraz ich interpretacji, orzecznictwa. Wszystko to oczywiście nieustannie się zmienia. Najwytrawniejsi prawnicy ogarniają jedynie cząstkę tych przepisów i np. specjalista od prawa autorskiego może się średnio orientować w wielu aspektach prawa karnego.
Tak więc prawa nie da się znać, ale i tak się mu podlega.
 
rafal_26 napisał:
akurat to nie jest problemem, problemem jest ustawodawca, który sędziom i sądom każe rozstrzygać błahe sprawy;

zsamiast skierować je do chociażby referendarzy - i właśnie w tę stronę zachodzą zmiany; mamy sprawy rozstrzygane przez referendarzy oraz pomoc ze strony asystentów, którzy przygotowują projekty prostych orzeczeń i uzasadnień, a sędzia może się skupić na siedzeniu i słuchaniu petentów na sali;

Panie Rafale, mówimy dokładnie o tym samym, o naszej polskiej specjalności - kiepskim zarządzaniu, czyli złej organizacji pracy ....

Sędziowie domagają się zmian w organizacji pracy sądów - Prawo i wymiar sprawiedliwości - Gazeta Prawna - największy dziennik gospodarczy


rafal_26 napisał:
zmieniło się przez dwa lata wiele, nawet mało obiektywne statystyki wskazują, iż sądy zaczynają załatwiać więcej spraw, niż do nich wpływa;

No i ten kierunek trzymać, za jakiś czas może będzie lepiej bo na razie jest kiepsko ....

" Rośnie wartość odszkodowań, jakie Skarb Państwa płaci osobom niesłusznie skazanym i bezpodstawnie aresztowanym. Jest to wynik obniżania się jakości pracy sędziów - uważają eksperci."

Sędziowie wyrokują bez dostatecznych podstaw - 12 sierpnia 08 (nr 157) - eDGP e-wydanie Dziennika Gazety Prawnej


Pozdrawiam
 
Ripper napisał:
Tak więc prawa nie da się znać, ale i tak się mu podlega.

Kiedy idę do banku nie muszę znać wszystkich przepisów prawa bankowego, żeby założyć konto - nie muszę też do tego angażować prawnika.

Kiedy jako przeciętny petent idę do sądu załatwić jakąś sprawę, muszę korzystać z odpłatnej pomocy kogoś, kto zna wszystkie przepisy i procedury, inaczej zginę marnie wśród tomów KK KPK KKW KR KRO czy czego tam jeszcze ....

Wniosek z tego, że nasz kochany system sprawiedliwości musi pozostać tak wspaniale skonstruowany jak jest obecnie - gdyby to zmienić cała armia prawników ciągnących niezłe profity z obsługi szarego człowieka wrzuconego w tryby wymiaru sprawiedliwości wymarłaby z głodu ;)
 
Ostatnia edycja:
W banku dostaję zwięzły regulamin, który jest dla mnie przewodnikiem, pozwalającym mi korzystać z usług bankowych bez konieczności wydawania pieniędzy na obsługę prawną.

W sądach nie ma o tym mowy - nie informuje się nikogo o niczym, z właściwą dla naszej sądowniczej władzy arogancją zakładając, że przeciętny człowiek musi być tak świetnie obeznany w przepisach prawa jak sędzia ....

A jeśli nie jest ....? Cóż, jego problem.
 
ta sady to sa .... (wiadomo xco mysle):D ale nikt mi tego ni udowodni
wg mnie spoleczenstwo powinno stosowac samosady. kazdy ma rozum kazdy zna zycie. tak jak to jest w afganistanie zbieta sie plemienna rada i robiia sad. oczywiscie nikt nie powinnien wymierzac sprawiedliwosci samemu pp- zawsze moglby cos przeoczyc. nienawidze parszyewej cywilizacji zachodu. sa to ludzie niesprawiedliwosci i zniszczenia i masony:)
 
a zawod sedziego ma u mnie takie powazanie jak pijaczyna na ulicy i wam polecam ten poglad przemyslec
 
To jest Hydepark, ale nie obniżajmy dyskusji do poziomu asfaltu, bo któryś z modów temat zamknie.
 
Ciekawe.
Przypomina mi się finałowa scena pewnego filmu S-F (THX 1138 - jeden z wczesnych produktów George'a Lucasa), w której bezwzględne roboty policyjne ścigające parę uciekinierów zostają odwołane w ostatniej chwili przed ich złapaniem, bo... został wyczerpany budżet przeznaczony na tą operację.
 
blooody napisał:
ta sady to sa .... (wiadomo xco mysle):D ale nikt mi tego ni udowodni
wg mnie spoleczenstwo powinno stosowac samosady. kazdy ma rozum kazdy zna zycie. tak jak to jest w afganistanie zbieta sie plemienna rada i robiia sad. oczywiscie nikt nie powinnien wymierzac sprawiedliwosci samemu pp- zawsze moglby cos przeoczyc. nienawidze parszyewej cywilizacji zachodu. sa to ludzie niesprawiedliwosci i zniszczenia i masony:)

ja też nie lubie cywilizacji zachodu;:ok:

kultura wschodu też mnie nie przekonuje, chyba że tego dalekiego - ale tam też konsumpcja jest ideą przewodnią;

co nie znaczy, że wszystko co mnie otacza jest idiotyczne, można wybrac to co najlepsze i nie tracić siebie...

samosąd oczywiście; szczególnie jak na czele plemienia będzie stał najbogatszy Kali, co mu traktura ukradziono...już to w PRLu przerabialiśmy;
 
Powrót
Góra