INTERNET WiFi

  • Autor wątku Autor wątku bebe1987
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Może nie widać, ale ja walczę w słusznej sprawie:
zabezpieczać swoje sieci WiFi:) bo inaczej sobie problemów narobicie.
 
Tak samo osoba , która nieazabezpieczyła internetu może być ukarana za udostepnianie przez wifi.:D
 
tomo116m napisał:
Tak samo osoba , która nieazabezpieczyła internetu może być ukarana za udostepnianie przez wifi.:D
Chodzi ci o to, że ktoś ma coś legalnego, ale ma to udostępnione w otwartej WiFi i będzie odpowiadał za rozpowszechnianie?
 
tak o to mi chodzi.
Internet z jakiejkolwiek sieci jest do użytku domowego i niemożna go udostepniać osobom trzecim. Nawet powinna być o tym wzmianka w regulaminie od usługodawcy internetu.
A żeby udostepniać internet trzeba wykupić odpowiednie pasmo, zarejestrować usługe. I wtedy można udostepniać (Sprzedawać)
 
Wrócę do sedna sprawy. :D

Największe fora techniczne zajmujące się problematyką, krótko i zwięźle przedstawiają problem.
Nie wchodzi się do "cudzego WiFi", choćby był niezabezpieczony.
Przykłady:
http://www.bez-kabli.pl/viewtopic.php?t=12593
Darmowa siec wifi

W pełni popieram taką postawę.

Dlaczego?

Oto jedna z interpretacji prawnika:
http://olgierd.bblog.pl/wpis,do;2;lat;za;podlaczanie;sie;do;cudzych;hotspotow,17947.html

Obojętne jest na ile się zgadzacie(my), czy nie z tą postawą.
Problem w tym że w przypadku zgłoszenia sprawy przez takiego "okradanego" usera interpretować nie będziecie Wy, ale uprawnione organy:!:

A np sąd przyjmie przyjmie np. taką definicję do Art. 267. Kodeksu Karnego profesora z uczelni informatycznej:
System informatyczny (definicja)
System umożliwiający rejestrowanie, przechowywanie,
przetwarzanie i udostępnianie lub przekazywanie danych środkami
informatycznymi.
.
I to nie musi być nawet serwer/router zrobiony z komputera, czy zwykły router Linksysa pracujące na Linuksie.
Wg. tej definicji każdy router jest częścią systemu informatycznego.

Tak że żenujące jest udowadnianie (chyba ze tutaj jakiś sędzia głos zabiera, który już wydal wyrok..., ale znowu u nas nie ma pracedensu) że nic nie grozi za podłączanie się do cudzego WiFi.:(

Pozdrawiam. :D
 
Nawet powinna być o tym wzmianka w regulaminie od usługodawcy internetu.
I chyba jest np. w Neostradzie że nie wolno udostępniać tej usługi poza lokal gdzie została zainstalowana.
Uważam jednak że jeżeli ktoś zainstalował sam router i wpisał długaśny kod dostępu z naklejki na routerze to wykonał swoje zdanie.
Nie wiem jak jest w innych routerach ale w moim Liveboxie musiałem wstukać bardzo długie hasło i uważam że elementarne zabezpieczenie zostało włączone.
 
hojlo1 napisał:
Nie wchodzi się do "cudzego WiFi", choćby był niezabezpieczony.
W pełni popieram taką postawę.
Można popierać. Ale z prawem ma to niewiele wspólnego.

hojlo1 napisał:
A moim, skromnym rzecz jasna, zdaniem Art. 267 kk § 2 ma się nijak do łączenia się z otwartym AP WiFi i to z trzech względów:
1. System informatyczny, z którego po podłączeniu korzystamy to Internet. Czy więc nie mamy uprawnień, by z niego korzystać?
2. Czy w ogóle można powiedzieć, że podłączając się do otwartego AP "uzyskujemy dostęp". Ja uważam, że nie. My już mamy dostęp do tego systemu informatycznego - ten dostęp jest nam dany poprzez dostarczenie otwartego punktu dostępowego.
3. Jak można powiedzieć, że nie mamy tutaj do czegoś uprawnień? Przecież nie wchodzimy z butami do czyjejś sieci. Nasze urządzenie grzecznie się pyta: "przepraszam, czy można?", a router odpowiada "teraz już można!" Jakie jeszcze uprawnienie mamy uzyskać?
 
@hojlo1 - dalej swoje.
Kolejny artykuł, który mówi o podłączaniu się do systemu bez posiadania uprawnień. Co mnie to, skoro pozytywną odpowiedź routera na moje zapytanie należy uważać za potwierdzenie, że uzyskuję uprawnienia?
 
1. System informatyczny, z którego po podłączeniu korzystamy to Internet. Czy więc nie mamy uprawnień, by z niego korzystać?

No to mamy nową wykładnię definicji systemu informatycznego.
("Matrix" ruszył?)

Od kiedy to internet jest równoznaczny z systemem informatycznym?

Internet jest oparty o system informatyczny/telekomunikacyjny), ale sam w sobie nie jest nigdy takim system.
Jest tylko jego częścią.

Zajrzeć do podstaw jak ktoś nie potrafi wniosków wyciągać, np:
System informatyczny – Wikipedia, wolna encyklopedia

-----
Nie rozróżniacie kompletnie pojęć.
Np. tomo116m - wszystkie sieci wrzuca do jednego worka i tworzy "fantasy".
A dokup sobie np. 200Mb transferu u operatora komórkowego i znajdź ten przepis , jak Ci zabroni go w jakikolwiek sposób (czy przez Wifi podłączyć inne swoje urządzenie, czy przekazać osobom trzecim)?
Ale to ja nie chcę być okradanym i co prawo mnie nie chroni?
(tylko elektronika?)

W np UPC przewidują chyba nadal karę 5000 z udostępnienie bez zgody i po to jest ten przepis , że jak ukarzą mnie (za brak wiedzy), będę mógł dochodzić praw od złodzieja, który się podłączył pod moją część systemu informatycznego bez mojej zgody.
Mylicie Polskę z Niemcami , choć i tam ostatnio było głośno , jak to sąd uznał że właściciel WiFi jest niewinny , bo go w domu nie było.
Itp. itd.

-----------
Znowu "widzę" że nadajecie routerowi osobowość prawną?
Mam nadzieję że jak ktoś Was, jak zostanie zaatakowany skutecznie przez ten sam router, też w myśl zasady będzie się procesował z nim.
Przecież stwierdzono ze router podjął decyzję , to i mógł podjąć i tę o ataku.
Czekam na procesy z routerem (już to pisałem).
 
Ostatnia edycja:
hojlo1 napisał:
Ale to ja nie chcę być okradanym i co prawo mnie nie chroni?
(tylko elektronika?)
Prawo cię chroni, ale nie zabrania ci udostępniania. Prawo chroni cię przed osobą podglądającą w domu, ale jeśli zaczniesz coś wyczyniać w ogródku, to nie oskarżysz chyba przechodniów o podglądanie?
hojlo1 napisał:
W np UPC przewidują chyba nadal karę 5000 z udostępnienie bez zgody i po to jest ten przepis , że jak ukarzą mnie (za brak wiedzy), będę mógł dochodzić praw od złodzieja, który się podłączył pod moją część systemu informatycznego bez mojej zgody.
Jeśli tam jest mowa o udostępnianiu, to dostaniesz za zostawienie otwartego WiFi, niezależnie od podłączających się osób. I w tym wypadku niczego nie odzyskasz od "złodzieja WiFi".

hojlo1 napisał:
Znowu "widzę" że najadacie routerowi osobowość prawną?
Mam nadzieję że jak ktoś Was, jak zostanie zaatakowany skutecznie przez ten sam router, też w myśl zasady będzie się procesował z nim.
Przecież stwierdzono ze router podjął decyzję , to i mógł podjąć i tę o ataku.
Czekam na procesy z routerem (już to pisałem).
Nie, router nie ma osobowości prawnej, ale ma ją osoba, która ten router posiada i konfiguruje. Jeśli bezwiednie ustawiasz router na akceptowanie wszystkich połączeń, to router wykonuje twoje polecenia i jako potencjalny użytkownik nie mam obowiązku zastanawiania się, czy przypadkiem nie ustawiłeś go tak nie mając pojęcia co robisz.
 
hojlo1 zaczynasz się czepiać "pierdów". Chyba brakuje Ci po prostu argumentów na poparcie swoich tez.
Jaka odpowiedzialność routera? Jaki złodziej podłączający się pod Twoją sieć.
To przecież Ty, nikt inny, decydujesz się na pozostawienie otwartego AP i zezwalasz innym na podłączanie się do niego.
To tak, jakbyś postawił przed domem ochroniarza, który będzie wpuszczał każdego, kto się zapyta czy może wejść, a potem był oburzony, że masz w domu imprezę.

Co do kary od dostawcy Internetu. Skoro złamałeś umowę udostępniając wbrew niej Internet poza swoim lokalem, to jak najbardziej należy się kara. Oczywiście Tobie, nie tym, którzy się podłączali. Jedyna sytuacja, w której mogliby być ukarani Ci, którzy się podłączali, to taka, w której udowodniono by, iż działaliście w zmowie - Ty im udostępniałeś Internet, a oni odpalali Ci pieniądze na abonament - taki sharing.
 
Jednak ustalenie "faktycznego" użytkownika np. niezabezpieczonego WiFi nie jest niemożliwe.
(właściwie, to wyeliminowanie prawowitego użytkownika - bo ten korzystający może być faktycznie nie do ustalenia...)
Generalnie tak, ale tu chyba zgodzę się z Ripperem, że jak już ci wjadę na chatę bo ktoś się podpiął i coś odwalił itd. to można zakładać że mogą zainteresować się sprzętem. A jak pokazuje doświadczenie to nawet jak nic nie ma to i tak coś znajdą, pomijam już fakt, że sprzęt przepadnie na parę miesięcy. No i ogolnie jak już CP, udostępnianie filmów albo inne numery (typu zawiadomienie o podłóżeniu bomby) to może i jakiś areszt na miesiąc do czasu aż dysk dojedzie do eksperta ;-)
 
Macie przepisy prawa, których nie jesteście w stanie zinterpretować należycie.
Dla mnie, używacie argumentów które mogą narobić nie lada kłopotów, jak się z Waszych "dobrych rad" skorzysta.
(inne fora uczyniły to dawno - podjęły jednoznaczne stanowisko)


Jako że nie Wy decydujecie o ich interpretacji ale uprawnione organy... , proszę o jasną odpowiedź na pytanie pomocnicze.

Czy nic mi nie grozi prawnie (KK.KW,KC) jak podłączę się do niezabezpieczonej sieci WiFi?
(tak/Nie)

Chcę mieć jasność, by powołać się w przyszłości np. na to forum. ;)


---------
Ps - stahukonewka, ależ ja to pisałem parę stron wcześniej i zaznaczam że to samo może spotkać i tego podpiętego, ale nie to jest problemem. ;)
 
Już Ci pisałem.
Za WSZYSTKO, coś może Ci grozić prawnie - szczególnie z KC czy nawet KW.
Spuścisz wodę w kiblu, a za chwilę będziesz miał wizytę policji, bo sąsiadka zgłosiła, że ją złośliwie niepokoisz.
 
Czy nic mi nie grozi prawnie (KK.KW,KC) jak podłączę się do niezabezpieczonej sieci WiFi?
(tak/Nie)

Chcę mieć jasność, by powołać się w przyszłości np. na to forum.
z doświadczenia i po przemyśleniu wiem, że to co ktoś ci tu powie nie jest wiążące... nawet jakby ktoś był ekspertem to i tak wszystko zależy od tego co jak sędzia zadecyduje, jak zostanie przedstawiona sprawa

ogólnie życie w polsce to unikanie prawa jak tylko się da, bo kontakt z nim nie zawsze wychodz na zdrowie nie zależnie od tego czy masz racje czy nie - jak już chcesz się podłączać to zmień choćby maca
 
hojlo1 napisał:
Czy nic mi nie grozi prawnie (KK.KW,KC) jak podłączę się do niezabezpieczonej sieci WiFi?
(tak/Nie)
Jeśli użyjesz odpowiedniej argumentacji na temat technicznego aspektu działania sieci (popartego opinią jakiegoś biegłego) a sąd nie okaże się z kosmosu (czyli taki, który uznałby za podpadanie pod paragrafy dotyczące włamów/braku uprawnień), to nie może ci grozić nic z KK i KW.

Żeby jeszcze bardziej uzmysłowić, jak absurdalne by to było, to informuję, że na tej samej zasadzie co dostęp do WiFi działa cała sieć internet. Serwer www ma publicznie dostępny adres (SSID sieci WiFi), na który ty wysyłasz zapytanie o pobranie strony (zapytanie do routera o podłączenie), serwer (router) po otrzymaniu zapytania odrzuca je bezwzględnie/akceptuje bez zastrzeżeń/żąda podania uprawnień.
Wyrok skazujący w praktyce oznaczałby, że można by cie oskarżyć o nieuprawniony dostęp do strony internetowej, która nie żąda uprawnień. Czyli przed wejściem na jakąkolwiek stronę należałoby sprawdzić (bez wchodzenia na nią) czy jej twórca/administrator nam na to pozwala.
Prawda że absurd?
Więc przy odpowiednim uświadomieniu sądu nie ma mowy o nadinterpretacji istniejących przepisów.

A co KC to jakikolwiek problem jest tylko możliwy jeśli "poszkodowany" zdołałby udowodnić, że wiedziałeś, że on nie był świadomy sposobu działania jego sieci, nie wiedział że udostępnia itp. a ty z premedytacją tą sytuację wykorzystałeś.
 
Ależ ja to wiem (stąd popieram działania innych for stawiających sprawę jednoznacznie).

Pomijam już tutaj aspekty "sci-fi" (odebranie mi pewnych praw).

Przepis jest niejasny, ale już w 2008roku opinia na zlecenie Sejmu wskazywała że nawet z KK można się spodziewać kar.
Podkreślałem też ze to np sądy będą interpretować na zasadzie(cytuję): "Lege non distinguente nec nostrum est distinguere."

Stąd jak czytam na tym forum że nic nie grozi, albo grozi "udostępniającemu"...., a mając z drugiej strony np taką opinię:
http://orka.sejm.gov.pl/RexDomk6.nsf/0/8C3096FB8C026D9AC12574720043B40C/$file/i1772_08-.rtf, naprawdę momentami nie wiem, co tutaj "piszecie". :D

Ps - Radziol - zapomniałeś o jednym , jak już trafisz do sądu będzie to w 99% oznaczało że Twój komputer został poddany ekspertyzie.
Jak uważasz że to nic - wypróbuj pierw na sobie, potem rad udzielaj: "że nic nie grozi".
(o to właśnie mi chodzi na tym forum/temacie - co jest w sprzeczności nawet z podanym wyżej linkiem)

Jest ktoś jeszcze chętny , który utożsamia (jak poprzednik) prywatną, choćby niezabezpieczoną sieć WiFi z internetem?
(zanim odpowie, niech zerknie wreszcie czego te paragrafy dotyczą):D
 
Ostatnia edycja:
Na upartego można to traktować jako kradzież sygnału ,są miejsca gdzie można skorzystać z darmowego internetu np. restauracje ,puby ale się dostaje od personelu kod który się wpisuje ,w wielu centrach handlowych jest darmowy internet ale tam nikomu się nie zgłasza.W wielu miastach jest też darmowy internet ,ale tam też się trzeba zalogować .Podobnie jest w przypadku odbioru programów satelitarnych FTA ,pamiętam bardzo dużo ludzi oglądało walkę Adamka i Kliczki na RTL ,ktoś potem w gazecie napisał ,ze wielu polaków zamiast zapłacić wybrało piracki sposób oglądania ,chociaż od kiedy oglądanie programów FTA (niekodowanych) jest przestępstwem ?.... choć też na upartego można by to zakwalifikować jako nieuprawniony dostęp .Trudne jest to do jednoznacznej interpretacji prawnej - to raczej łamigłówka dla Sądu Najwyższego
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra