P
polo74
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2011
- Odpowiedzi
- 10
Witam.Przeglądam pytania, za przemyt papierosów.dokładnie pasuje do mnie.A raczej do mojego męża. W 2002 roku został złapany w niemczech z papierosami. Odsiedział dwa miesiące,dostał zakaz wjazdu do Niemiec dożywotni 40 parę tysięcy euro do zapłacenia,wtedy chyba jeszcze marki. Przychodziły jakieś papiery do niego,ale sobie sprawę olał,bo i tak miał zakaz wjazdu do Niemiec. Odkąd jesteśmy w Uni zakaz anulowali,znajomy policjant z Gorlitz sprawdził,że nie jest już do zatrzymania,ma czyste konto. Przez parę lat chodził,jeździł do Niemiec bez żadnego problemu,parę razy był sprawdzany na komputerze przez policję i wszystko było dobrze. Ale pare dni temu(06.01.2011) został zatrzymany przez zoll,jechał naszym wspólnym autem(jestem współwłaścicielem).Auto mu zabrali,bo stwierdzili,że teraz jest winny ponad 80 tys.euro(razem z odsetkami za te pare lat),a jego puścili. Dzwoniłam do głównej siedziby Poczdamu i Drezna,ale powiedzieli,że auta już nie oddadzą,i nie interesuje ich,że to było tyle lat temu,a my małżeństwem jesteśmy 3 lata i że auto w połowie jest moje. Chcemy wiedziec,czy to ulega przedawnieniu,czy teraz będą chcieli w zamian za pieniądze,mieszkanie,które jest na męża i drugie auto,no i czy nie wejdą mu też czasami na wypłatę. Chodzi o Polskę. Jedyne co załatwiliśmy w Dreżnie to to,że mogą to rozłożyc na raty i automatycznie jak mąż zacznie spłacac to zmniejszą kare o połowę.Ale w papierach będzie trzeba podac gdzie się pracuje,numery konta,zarobki,dzieci,co się ma na własnośc. Chodzi o to czy mąż podając te wszystkie dane sam na siebie nie ukręci bata,czy lepiej sprawę zostawic,jak do tej pory,bo i tak nie nie mogą męża za to zamknąc.Bardzo prosimy o odpowiedż i jakieś dobre wiadomości