X
Xander1
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2018
- Odpowiedzi
- 21
- Autor Autor
- #21
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Jak uważasz, że odsetki to kara, to proponuję kiedyś założyć dowolną działalność gospodarczą - niech Ci ktoś faktury nie zapłaci, bo umrze. A co tam, że zostawił milionowy majątek, Ty wspaniałomyślnie uznasz, że Ci się odsetki za opóźnienie nie należą, bo rodzina przez 6 lat prowadzi sprawę spadkową - kłócą się o owe miliony - a bez orzeczenia w tym zakresie nie wiesz od kogo żądać pieniędzy.Ale z tymi odsetkami to przegięcie. Jak można karać za niewiedzę która wynika z braku narzędzi do sprawdzenia takich rzeczy.
Tylko dzwoniąc w ciemno.
Rekompensatą. Obecne odsetki maksymalne ustawowe pokrywają w praktyce inflację oraz utracony zysk z ewentualnej lokaty bankowej (czyli najniższy możliwy). Moim zdaniem nie ulega wątpliwości, że z uwagi na inflacyjną utratę wartości pieniądza odsetki za opóźnienie należą się właśnie dlatego, żeby wierzyciel otrzymał tyle, ile mu się należy - z uwzględnieniem zmiany wartości pieniądza.Wytłumacz więc proszę, czym w takim razie są odsetki. Bonusem dla wierzyciela za czekanie?
Można też przestrzegać obowiązku meldunkowego - który nadal jest obowiązkiem - wtedy taki problem się nie pojawi. Generalnie bardzo ciężko jest "nie wiedzieć" postępując zgodnie z prawem, a wszelka niewiedza wynika najczęściej właśnie z nieprzestrzegania tego obowiązku.Uważam że inaczej powinna być traktowana osoba która o długu wie i nie spłaca a inaczej ten kto próbował się dowiedzieć ale nie mógł, bo jak sam pisałeś takie rzeczy można sprawdzić:
Właśnie. A miałeś obowiązek się wymeldować. Wtedy nie miałbyś adresu w Polsce i ewentualny nakaz zapłaty nie mógłby się uprawomocnić.Pisałem już wcześniej że meldunek miałem nawet nie mieszkając w Polsce
Z uwagi na przedawnienie odsetek starszych niż 3 lata - nie widzę najmniejszego sensu, dlaczego miałby to robić, a co do nie może ustalić - z tym nie ma problemu, wystarczy napisać do ministerstwa i otrzymuje się odpowiedź. Można obciążyć kosztami dłużnika (30 złotych bodajże) w ramach procesu. W celu aby "odsetki narosły" lepiej jest nie pozywać. Przedawnienie to 6 lat, a w wypadku pożyczek od firm - 3 lata. Więc pozwać pod koniec przedawnienia.Co w sytuacji gdy wierzyciel wysyła na inny adres, bo np. nie może ustalić adresu zameldowania, albo w skrajnych przypadkach robi to specjalnie właśnie po to żeby odsetki narosły I kwota była większa?
w zakresie prawa cywilnego meldunek ma znaczenie tylko takie, że jeśli mieszkasz tam, gdzie jesteś zameldowany -to nie musisz udowadniać, że tam mieszkasz, przedstawiasz meldunek "i cześć". A jeśli mieszkasz gdzie indziej - to musisz to udowodnić. Na przykład rachunkiem za media.
A miałeś obowiązek się wymeldować. Wtedy nie miałbyś adresu w Polsce i ewentualny nakaz zapłaty nie mógłby się uprawomocnić.
Nakaz ten jest prawomocny tak długo, aż nie udowodnisz, że nie mieszkałeś pod adresem zameldowania. Meldunek nie ma znaczenia w sprawie po złożeniu sprzeciwu i wykazaniu adresu, ale przed - korzysta z "domniemania prawdziwości adresu" wynikającego z faktu, że zakłada się, że strona pozwana (tu: dłużnik) przestrzega obowiązującego prawa - a co za tym idzie, obowiązku meldunkowego dopełnia. Jako, że za jego niedopełnienie nie grozi żadna kara, to domniemanie można jednak obalić - właśnie wykazując inny adres - właściwie bez konsekwencji dla siebie.Czy jeżeli mogę udowodnić że mieszkałem w innym miejscu niż byłem zameldowany (jakiś czas byłem zameldowany a potem już nie byłem zameldowany nigdzie) a na adres zamieszkania nie dostałem żadnej korespondencji to nakaz będzie prawomocny czy nieprawomocny?
Nie sąd, tylko wierzyciel naliczy, a naliczy zgodnie z wnioskiem wierzyciela
Późna pora - oczywiście wierzyciel zażąda odsetek, a kto wyliczy to już obojętne - stawka i tak jest ustawowa i stała.Sorki, nie rozumiem. Kto naliczy zgodnie z czyim wnioskiem?
Na tym polega spór - stąd jest w ogóle potrzeba istnienia sądów. Ty uważasz, że nie powinieneś, a wierzyciel uważa, że powinieneś. Jak się nie zgadzasz to sąd rozsądzi zgodnie z przepisami. A zgodnie z przepisami - powinieneś.A ja właśnie uważam że nie powinienem płacić żadnych odsetek bo o żadnym długu nie wiedziałem.
Ty uważasz, że nie powinieneś, a wierzyciel uważa, że powinieneś. Jak się nie zgadzasz to sąd rozsądzi zgodnie z przepisami. A zgodnie z przepisami - powinieneś.