Jak wygląda odwołanie?

  • Autor wątku Autor wątku diana95
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

diana95

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2014
Odpowiedzi
5
Witam. Chciałabym się poradzić jak pisze się odwołanie, a dokładniej odwołanie w sprawie nieprzyjęcia na studia. Jak to ma wyglądać?
 
Jak każde odwołanie:)
Piszesz dlaczego uważasz, że powinieneś zostać przyjęty na studia.
Jeśli uważasz, że komisja rekrutacyjna popełniła błąd też o tym piszesz.
 
O to chodzi, że Komisja żadnego błędu nie popełniła... Po prostu słyszałam, że czasami zostawiają parę miejsc na tych co napiszą odwołanie lecz nie wiem jak to jest na Uniwersytecie Rzeszowskim. Bardzo mi zależy by studiować właśnie tam, bo nigdzie indziej nie mogę ze względów finansowych. Trzeba pisać powód czy tylko wyrazić prośbę o ponowne rozpatrzenie czy może odwołać się do "emocji"(sytuacji finans. itp.) ?
 
Dobrze słyszałeś, ale muszą być wolne miejsca (rezygnacja). Uczelnie dostają dotacje z budżetu ale tylko do wyznaczonego limitu miejsc. W sensie prawnym wniosek o ponowne rozpatrzenie nie przysługuje a jedynie odwołanie od decyzji (masz na niej pouczenie). W Twojej sytuacji, to już tylko "emocje" i dobre serce Rektora pozostają.
 
Dobrze słyszałeś, ale muszą być wolne miejsca (rezygnacja).
Teraz są od tego procedury jak lista rezerwowa i dodatkowe terminy rekrutacji. Akurat na UR rekrutacja trwa do 21 września, więc zasadniczo pisanie odwołanie na zasadzie "proszę mnie przyjąć" w trakcie możliwości korzystania z procedur, jakie daje uczelnia, daje na moje oko zerowe szanse.
 
No zgoda, ale skoro człowiek już dostał decyzję odmowną to: a) nie spełnił kryteriów, np. formalnych, b) limit przyjęć został już na danym wydziale wyczerpany.
Nie rozumiem tylko jednego - odwołanie się (nawet bez argumentacji) jest właśnie skorzystaniem z przysługujących procedur i jednak (teoretycznie) zwiększa szanse na zmianę decyzji komisji rekrutacyjnej. Szanse te rosną wraz z sensowym uzasadnieniem odwołania.
 
Nie neguję prawa do odwołania, a tylko urzeczywistniam nadzieje, że to coś da.
 
Nic, poza skorzystaniem z prawa, które przysługuje. I przysługuje wyłącznie w ciągu 14 dni od otrzymania decyzji.
Znam uczelnie w których Rektor ma bardzo miękkie serce i to na argument "całe życie marzyłem o studiowaniu tutaj". Oczywiście w Rzeszowie to może nie zadziałać. To, czy skorzysta się z możliwości odwołania jest wolną wolą zainteresowanego.
 
Prawo do odwołania od decyzji komisji rekrutacyjnej przysługuje TYLKO w przypadku błędu komisji.
Jeśli chcesz starać się o przyjęcie to musisz złożyć pismo o przyjęcie w ramach zwalaniach miejsc a nie odwołanie.
 
Prawo do odwołania ma każdy. To o czym Ty piszesz, to jest podstawa do uwzględnienia odwołania.
 
Dokładnie :) Skąd odwołujący ma wiedzieć czy komisja nie popełniła błędu? W decyzji sama się do tego nie przyzna.
 
A ja Ci mówię, że prawo do odwołania przysługuje w przypadku decyzji o przyjęciu na studia tylko w przypadku błędu. Odwołanie z powodu innego pozostanie nierozpatrzone ze względów formalnych.
art. 169 ust. 8 ustawy z 27 lipca 2005 roku Prawo o szkolnictwie wyższym
Od decyzji komisji rekrutacyjnej służy odwołanie, w terminie czternastu dni od
daty doręczenia decyzji, do uczelnianej komisji rekrutacyjnej, powołanej w trybie
określonym przez statut. Podstawą odwołania może być jedynie wskazanie
naruszenia warunków i trybu rekrutacji na studia, określonych zgodnie z ust. 2.

Decyzję podejmuje rektor po rozpatrzeniu wniosku uczelnianej komisji rekrutacyjnej.
Decyzja rektora jest ostateczna.
 
No i dobrze. Odwołujący składa odwołanie powołując się na błędy komisji rekrutacyjnej (nawet wymyślone). Rektor odwołania nie uwzględnia. Każdy skorzystał z przysługującego mu prawa.
 
Mieszasz prawo do odwołania, które przysługuje na mocy KPA, z podstawą do odwołania, o której wspomina Prawo o szkolnictwie wyższym.
Odwołanie z powodu innego pozostanie nierozpatrzone ze względów formalnych.
Może nie zostanie rozpatrzone, ale i tak mam prawo je złożyć.
 
Nie zostanie rozpatrzone. Jestem członkiem komisji rekrutacyjnej. Takie pisma z automatu są odrzucane bez wgłębiania się w treść ponieważ nie wskazano podstaw do jego rozpatrzenia.
 
Nie zapominajmy, że ostateczna decyzja należy do Rektora. To, że jedna uczelnia sztywno trzyma się zasad nie znaczy, że na innej Rektor nie skorzysta ze swoich uprawnień.
Ciekawe jest to, co napisałeś. "Odrzucane bez wgłębiania się w treść" - jak można stwierdzić zasadność skargi bez wgłębienia się w treść? Jak już zdradzasz tajniki rekrutacyjnej kuchni napisz wprost "mamy tylu chętnych, że odwołaniami nie zawracamy sobie głowy".
 
Ostatnia edycja:
Nie zostanie rozpatrzone.
Ale co to zmienia w kwestii prawa do odwołania?

Jeśli odbierasz komuś prawo do odwołania, to ma to określone skutki w postępwaniu administracyjnym, zatem jeszcze raz zwracam uwagę, że mieszasz prawo do odwołania z podstawą takiego odwołania.
 
W ogóle nie czytają odwołań? :o
 
sabat24 napisał:
Ale co to zmienia w kwestii prawa do odwołania?

Jeśli odbierasz komuś prawo do odwołania, to ma to określone skutki w postępwaniu administracyjnym, zatem jeszcze raz zwracam uwagę, że mieszasz prawo do odwołania z podstawą takiego odwołania.
Prawo oczywiście jest. Jednak komisja może pozostawić odwołanie bez rozpatrzenia ze względu na braki formalne tj. brak podstaw do odwołania.
Dlatego zamiast kombinować i pisać odwołania które nie mają totalnie sensu, a powodują jedynie stratę czasu przez komisję należy złożyć pismo o przyjęcie w ramach zwalnianych miejsc i jeśli takowe się pojawi to student zostanie przyjęty
Nie zapominajmy, że ostateczna decyzja należy do Rektora. To, że jedna uczelnia sztywno trzyma się zasad nie znaczy, że na innej Rektor nie skorzysta ze swoich uprawnień.
Nie zapominajmy, że Rektor musi działać w ramach obowiązującego prawa, a więc rozpatrzenie odwołania musi być zgodne z prawem, tj. musi być odpowiednia podstawa do odwołania.
"mamy tylu chętnych, że odwołaniami nie zawracamy sobie głowy".
Nie to nie jest tak. Przyjeżdża komisja akredytacyjna która potem sprawdza takie decyzje i decyzje muszą być zgodne z przepisami. Jeśli Rektor wydaje decyzję na podstawie wniosku nie zawierającego podstaw do rozpatrzenia to komisja uznaje to za uchybienie. I piszę to z doświadczenia. Tak, była taka uwaga komisji.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuje za wszystkie odpowiedzi. Napiszę wniosek o przyjęcie w ramach zwalnianych miejsc. Zwrócić się do Uczelnianej Komisji Rekrutacyjnej?
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra