Jak zameldować żonę

  • Autor wątku Autor wątku senek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Na podstawie art. 31 ust. 1 ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (tekst jednolity Dz. U. z 2015 r. poz. 388) oraz art. 104. kpa (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r. poz. 267) po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego wszczętego na wniosek XXX orzekam o odmowie zameldowania XXX na pobyt stały w lokalu przy XXX.

Dręczy mnie nadal pytanie dlaczego organ nie wskazał dowodów tylko działał na poszlakach świadków i nie chce ich wskazać?
Przecież sprawy cywilne mają się nijak do meldunku i nie powinny być ujęte jak to wskazał mi kiedyś prezydent miasta.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Zatem odwołanie tej treści proszę wydrukowac w 2 egzemplarzach i podpisuje żona. Dlatego, że organ udaje, że żona "właściwie to nie deklaruje, czy tam mieszka". Czyli organ uznał, że żona mieszka, ale nie na stałe :)
NIe trzeba zatem polemizować, czy mieszka, tylko wskazać, iż mieszka na stałe. Stąd oświadczenie w treści pisma

Pan jest pełnomocnikiem nadal. Proszę złożyć to w urzędzie (dziś lub jutro), który wydał decyzję (po uzupełnieniu danych osobistych), a na kopii uzyskać potwierdzenie wpływu odwołania.



<imię i nazwisko zony>
<miejscowość, data>

<Wojewoda Podkarpacki, adres>

za pośrednictwem

<Prezydenta <adres>


Odwołanie od decyzji OZK.5343.1.22 z dnia <data>

Na podstawie art. 127 § 1 Kodeksu Postępowania Administracyjnego (tekst jednolity z dnia 9 października 2000 r. - Dz.U. Nr 98, poz. 1071) składam odwołanie od Decyzji Prezydenta <miasto> znak OZK.5343.1.22 z dnia <data> odmawiającej zameldowania mnie na pobyt stały w lokalu <adres> gdzie zamieszkuję wraz z mężem.

Zaskarżony akt administracyjny został wydany z naruszeniem art. 77 § 1 w związku z art. 80 k.p.a. , poprzez nieuprawnione sugerowanie, że mój pobyt w przedmiotowym lokalu nie ma charakteru stałego. Jednoznacznie raz jeszcze oświadczam, że zamieszkuję w przedmiotowym lokalu i zamierzam w nim zamieszkiwać nadal wraz z mężem i dzieckiem. Gdybym w przyszłości zamierzała się wyprowadzić, to zobowiązana będę do zameldowania w innym miejscu, ale obecnie nie mam takich ani planów, ani możliwości, stąd wskazane miejsce jest jedynym miejscem mojego stałego pobytu. Dlatego zgłoszenia dokonałam na odpowiednim formularzu meldunkowym dla pobytu stałego i identyczne oświadczenie złożyłam podczas oględzin lokalu dnia<data> w toku postępowania administracyjnego.

Za równie absurdalne należy uznać wywody organu dotyczące rzekomo mojej niechęci do uczestnictwa w postępowaniu, skoro pełnomocnikiem jest mój mąż, z którym mamy jednolite stanowisko w tej sprawie, bo zamieszkuję w tym lokalu i zamierzam nadal tu zamieszkiwać. Przy tej okazji warto zauważyć, że zgodnie art. 28 (1)Ustawy Kodek rodzinny i opiekuńczy ( Dz. U. z 2015 r. poz. 583) „Jeżeli prawo do mieszkania przysługuje jednemu małżonkowi, drugi małżonek jest uprawniony do korzystania z tego mieszkania w celu zaspokojenia potrzeb rodziny. Przepis ten stosuje się odpowiednio do przedmiotów urządzenia domowego.” WSA w Wyroku z dnia 14 grudnia 2011 (sygn. akt
IV SA/Po 973/11) zauważył "Choć dla zameldowania się w danym lokalu nie jest wymagane posiadanie tytułu prawnego do tego lokalu, to w nawiązaniu do stanowiska Skarżącego – który zdaje się w ogóle kwestionować uprawnienie Wnioskodawcy do przebywania (zamieszkiwania) w przedmiotowej nieruchomości – należy wyjaśnić, że Wnioskodawca, jako małżonek współwłaścicielki tej nieruchomości, dysponuje tzw. pochodnym (prawnorodzinnym) tytułem prawnym do zajmowania lokalu. Wynika to wprost z art. 28(1) ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. Nr 9, poz. 59, z późn. zm.), w myśl którego, jeżeli prawo do mieszkania przysługuje jednemu małżonkowi, drugi małżonek jest uprawniony do korzystania z tego mieszkania w celu zaspokojenia potrzeb rodziny; przepis ten stosuje się odpowiednio do przedmiotów urządzenia domowego."

Tej normy prawnej wydaje się organ niższej instancji nie zauważać w swoich dalszych wywodach, ktore faktycznie wykraczają poza zakres tego postepowania adminsitracyjnego o zameldowanie. Jak zauwazył WSA w Wyroku z dnia 18 czerwca 2014 (sygn. akt II SA/Rz 443/14) "Celem postępowania meldunkowego jest zapewnienie zgodności zapisów ewidencji ludności z rzeczywistym miejscem pobytu osób, na których ciąży obowiązek zameldowania się. Z tego powodu wyłączną podstawą zameldowania jest ustalenie, czy osoba wnioskująca o zameldowanie przebywa pod wskazanym adresem. Zameldowanie na pobyt stały nie jest zatem uzależnione od badania, czy wnioskodawcy przysługuje tytuł prawny do nieruchomości lub jego charakteru, nie jest również uzależnione od sporów majątkowych lub konfliktów pomiędzy domownikami, ale od spełnienia wyżej przedstawionych okoliczności faktycznych." Tymczasem uzasadnienie zaskarżonej decyzji skupia się przedewszystkim na analizie konfliktu rodzinnego i aspetkach natury cywilno-prawnej, ktore są poza zakresem tego postępowania adminsitracyjnego.

Z drugiej strony zupełnie jest niezrozumiałe, dlaczego organ nie dał wiary jednolitej deklaracji męża i żony, którzy twierdzą, że zamieszkują w danym lokalu i nadal zamierzają tam zamieszkiwać. Jak zauważył WSA w Wyroku z dnia 21 października 2014 (sygn. akt III SA/Łd 762/14) "W uzasadnieniu powinna znaleźć się ocena, którym dowodom organ dał wiarę, a którym nie i dlaczego. Każdy przeprowadzony dowód musi być oceniany w kontekście całego pozostałego materiału." Z uzasadnienia decyzji nie wynika, dlaczego organ nie daje wiary małżonkom. Tym samym uzasadnienie faktyczne tej decyzji jest forsowaniem tezy uniemożliwiającej mi dopełnienie obowiązku meldunkowego.

Zwracam się z uprzejmą prośbą o rozstrzygnięcie sprawy przez organ odwoławczy i zaniechanie przekazania sprawy ponownie do organu niższej instancji po uchyleniu decyzji. Jak zauważył WSA w Wyroku z dnia 29 stycznia 2015 (sygn. akt III SA/Lu 628/14) "Co do zasady, w razie nieprawidłowego rozstrzygnięcia sprawy przez organ pierwszej instancji, orzeczenie organu odwoławczego powinno mieć charakter reformacyjny (art. 138 § 1 pkt 2 K.p.a.), zaś uprawnienia kasacyjne tego organu mają charakter wyjątkowy i nie mogą być interpretowane rozszerzająco. " Wniosek mój motywuję dotychczasowym tendencyjnym i sabotującym prowadzeniem postępowania przez organ niższej instancji, który wydał decyzje zmobilizowany dopiero wyrokiem WSA z dnia 11 czerwca 2015 (sygn. akt II SAB/Rz 44/15), w którym to Sąd uznał bezczynność organu w przedmiotowej sprawie.

Jednocześnie potwiedzam, że nadal ważne jest pełnomocnictwo, które udzieliłam mojemu mężowi w toku postępowania przed organem niższej instancji.
Podpis żony
 
Ostatnia edycja:
Profeska :)
W razie czego może Pan jeszcze edytować...
Będę drukował po godzinie 10.
 
Mamy finalną wersję - dodałem jedno małe zdanie i podzieliłem na akapity, aby się lepiej czytało. Proszę pamiętać, że podpisuje żona. Składamy jeden egzemplarz, a na odwołaniu potwierdzenie wpływu.
Złożyć w kancelarii urzędu oczywiście może pan osobiście :)
 
A więc drukuję...
Dziękuję bardzo za pomoc o dalszych działaniach powiadomię.
 
Nie mam możliwości zaedytować wcześniejszego postu więc muszę pisać pod spodem.
A więc Panie voyteq wyjaśniłem dzisiaj telefonicznie jedną kwestię bo umknęło nam razem, że do skargi w WSA zaskarżyliśmy 2 rzeczy, a mianowicie przewlekłość i bezczynność.
Zapadł wyrok tylko na bezczynność sygn w odwołaniu wyżej który już jest, zaś przewlekłość ma inną sygn. i sprawa się jeszcze nie odbyła. WSA wezwał mnie do uiszczenia kolejnego wpisu.
Tak więc zaczekam jeszcze na Pana :cool:
 
Ostatnia edycja:
senek napisał:
Nie mam możliwości zaedytować wcześniejszego postu więc muszę pisać pod spodem.


Odwołanie proszę złożyć niezależnie od pozostałych wątków!

Administracyjnie w ramach jednego tematu mamy kilka spraw - każda ma swój niezależny bieg, czyli terminy tryb itp.
Oczywiście wynik każdej ze spraw może potem mieć wpływ na pozostałe.

Ujmę to w formie analogii - buduje pan dom i sprawą jest budowa, w zakresie jej są różne czynności, materiały itp. Załóżmy, że stolarz nawalił i zrobił krzywe okno. To temat wątku stolarskiego załatwia pan ze stolarzem, a nie biorą w nim udziału murarze, elektrycy itp. Tamte tematy toczą się obok, mimo że dotyczą tego samego domu. Taka luźna analogia do postępowania administracyjnego :)

Teraz kluczowe jest odwołanie, bo organ wydał decyzję.

senek napisał:
WSA wezwał mnie do uiszczenia kolejnego wpisu.

To już zależy od pana i wyjaśniam możliwości:
- organ wydał decyzję, więc osiągnął pan jeden cel
- jeśli nie złoży pan wpisu, to sąd oddali skargę i nie zbada przewlekłości w tym postępowaniu
- jeśli wpłaci pan wpis, to sąd - jeśli orzeknie przewlekłość, to drugi raz da temu wyraz w wyroku oceniającym pracę urzędu. Szanse są nawet duże, ale to pana decyzją i środki.

W skardze na bezczynność sąd zbadał, czy organ załatwił sprawę w terminie, czyli czy wydał decyzję. W skardze na przewlekłość sąd bada, czy działania organu miały dobre tempo, tj, czy były efektywne, czy były potrzebne itp. Bardziej bada jakość niż efekt.

Jeśli jest coś niezrozumiałe, proszę pytać, ale odwołanie prosze złożyć dziś
 
Ostatnia edycja:
Jak już zaczęliśmy to działamy :cool: W razie czego wezmę chwilówkę :D
Pismo już złożone z potwierdzeniem :cool:
 
Super

To teraz dwa slowa o losach odwolania, po jego zlozeniu - mamy nastepujace warianty

1. (utopijny) organ-prezydent przyjdzie po rozum do glowy i zmieni decyzje - ma do tego prawo

2. wojewoda i tu mamy 3 mozliwosci
a) utrzyma decyzje - wtedy zaskarżamy decyzje do WSA
b) uchyli decyzje i przekaże do ponownego rozpoznania przez prezydenta - wtedy tez zaskarżamy do WSA
c) uchyli decyzje i orzecze co do istoty sprawy o zameldowaniu zony


Prezydent - jeśli nie jednak nie stanie się utopijny wariant 1 - musi przekazać odwołanie do wojewody w terminie 7 dni. Zatem 22 czerwca telefon do wojewody, czy odwołanie przekazane i jeśli nie to działamy kolejną perswazją

Wojewoda ma miesiąc na decyzję i jeśli nic się nie dzieje, to http://forumprawne.org/prawo-admini...szale-rozpatruje-odwolanie-lub-zazalenie.html
 
No to czekamy :cool:
Mnie już panienka z okienka dobrze zna i przypomina o epuap :cool: (coś nie działa jak należy bo wysłane pisma zostały bez odpowiedzi).
 
Gdyby sie okazało, że zatelefonuje pan do wojewody 22 czerwca (7 dni od dziś plus czas dla poczty), a odwołanie nie zostało przekazane, to wtedy administracyjny trick.

Pismo przewodnie do wojewody pan jako pełnomocnik żony,


Pana dane
adres

pełnomocnik

Dane żony
adres

Wojewoda adres

W związku z informacją o nieprzekazaniu odwołania od decyzji <znak z dnia w sprawie> do organu odwoławczego w terminie określonym w art. 133 k.p.a. w załączeniu przekazuję odwołanie z potwierdzeniem daty wpływu do organu niższej instancji w celu nadania biegu odwołaniu

Pana podpis



W załączeniu przekazuje pan skan odwołania, które dziś pan złożył z widoczną datą wpływu

Gdyby i to nie pomogło - prezydent nadal twardo trzyma akta w szufladzie, to stosujemy poradnik http://forumprawne.org/postepowanie...ji-administracyjnej-poradnik.html#post3198460

Tu orzeczenie, ktore omawia termin przekazania akt

II SA/Go 700/14 - Wyrok WSA w Gorzowie Wlkp. z 2014-12-04

Zgodnie z art. 133 Kpa organ administracji publicznej, który wydał decyzję, w przypadku złożenia odwołania przez stronę obowiązany jest przesłać odwołanie wraz z aktami sprawy organowi odwoławczemu w terminie 7 dni od dnia, w którym je otrzymał, jeżeli w tym terminie nie wydał nowej decyzji w myśl art. 132 Kpa (tj. w ramach autokontroli). Ten ostatni przepis daje zatem organowi administracyjnemu uprawnienia autokontrolne, jednak tylko w przypadku, kiedy zachodzą wskazane w nim okoliczności. Kontrola ta jest przy tym ograniczona do zbadania prawidłowości decyzji w świetle żądań i zarzutów strony zawartych w odwołaniu, ocenianych na podstawie materiału dowodowego stanowiącego podstawę faktyczną decyzji nieostatecznej. Organ I instancji nie ma zatem uprawnień do prowadzenia postępowania dowodowego w trybie art. 132 Kpa (vide: Komentarz do art. 132 Kpa [w:] M. Jaśkowska, A. Wróbel, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. LEX 2013). Jeżeli organ ustali, że nie może wzruszyć własnej decyzji, bowiem przesłanki z art. 132 § 1 Kpa nie zostały spełnione, to w terminie 7 dni powinien przekazać odwołanie wraz z aktami sprawy organowi II instancji. W orzecznictwie wskazuje się, iż termin 7-dniowy wskazany w art. 133 Kpa jest terminem zawitym - po jego upływie organ może jedynie podjąć czynność materialno-techniczną polegającą na przekazaniu odwołania wraz z aktami sprawy organowi odwoławczemu ( vide: wyrok NSA z 10 stycznia 2012 r., II OSK 1999/10, LEX nr 1138033).
 
Jednak chwilówkę trzeba wsiąść :cool:
Trochę humoru też nie zaszkodzi w tym temacie :cool:
Będziemy działać ostro :cool:
 
senek napisał:
Trochę humoru też nie zaszkodzi w tym temacie


Trzeba, wystarczy, że urząd bywa absurdalnie poważny :)

A poza tym - obecnie bilans potyczek sądowych ma pan na 0 - stówa wpłacona i stówa zasądzona od organu :)

Zwrot zasądzonej kwoty od organu też jest pewną formą satysfakcji
 
Ostatnia edycja:
Wpis opłacony :cool: chwilówka pobrana :D
Teraz jak zwykle czekamy :cool:
 
skoro chwilówka, to chwilę trzeba poczekać :)

A dokładnie przez tydzień, czy odwołanie przekazane do wojewody
 
Bardzo mocno uraziliśmy dumę Pani, która reprezentuje włodarza w tej sprawie :cool:
Mam wrażenie, że meldunku stałego i tak nie dadzą :-?
Sytuacja prawna budynku nie jest wyjaśniona, stąd bronią się jak mogą bo ewentualne rozebranie budynku to już straty z racji tego, że jedno mieszkanie więcej od miasta :cool:
Będzie ciężka walka :what: aż strach...
 
senek napisał:
Bardzo mocno uraziliśmy dumę Pani, która reprezentuje włodarza w tej sprawie :cool:
.

Na naukę pokory nigdy nie jest za poźno, zwłaszcza przez urzędnika :)
Lepszy jest wyraz urzedników skarbowych, którzy zwracają odsetki (płatne przez urząd) od nieprawnie podanych podatków po uchylonych przez WSA decyzjach.


Decyzję może wydać wojewoda lub nakazać WSA i wtedy urząd jest związany wykładnią zawartą w wyroku. Taki ma sens skarżenie do WSA aktu administracyjnego.


Logika zawarta w decyzji jest absurdalna, skoro pana żona mieszka w tym mieszkaniu ponad 5 lat, to nie jest jej miejsce stałego pobytu, tylko czasowego. :) Argument ten do podniesienia potem przed WSA
 
Ostatnia edycja:
W rzeczywistości trzeba samemu wszystko udowadniać, choć wszyscy o wszystkim wiedzą.
Może to i potwierdzić Administrator budynku, że żona zamieszkuje razem ze mną.
W takim razie w11 do 00 "odezwę się po telefonie we wskazanym dniu do wojewody".
Pozdrawiam i thx
 
Powrót
Góra