Jazda Po zjedzonej Marihuanie Pomocy!

  • Autor wątku Autor wątku bizancjum95
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
bizancjum95 napisał:
ty to wyczytałeś szamanie we FAKCIE albo FAKTY oglądałeś ? Albo jeszcze lepiej mama ci powiedziała z Panią psycholog w szkole .....
Smieszne jest to, ze o nieszkodliwosci marihuany zwykle mowia osoby pokroju tych, ktore na widok policji stwierdzaja, ze najrozsadniejszym wyjsciem bedzie zjedzenie blanta.

Skonczylem studia juz dawno, jestem od ciebie sporo starszy. Sporo trawkowiczow znalem. Ci ktorzy stracili nad tym kontrole z inteligentnych, blyskotliwych ludzi zrobili sie raczej troche przyglupawi. Nie mowiac juz o zwiekszonym czasie reakcji, problemach z pamiecia i raczej obnizona percepcja rzeczywistosci.
 
bizancjum95 napisał:
Nie żartuje sobie z osób które próbują mi pomóc tylko jak ktoś mi próbuje wmawiać ze wydaje na to kilka stów a nie wie jak jest to coś jest nie halo ...
Nie jestem zwolennikiem farmakologi ale oczywiście byłem u lekarza i niestety nie pomogło. A z tym jedzeniem to spanikowałem na maxa zreszta sam do dzisiaj sie zastanawiam jak mogłem sie tak bezmyślnie zachować , a 200-300m mam z domu do garażu, a nie z miejsca kontroli , byłem z kolegą , wyglądamy jak wyglądamy wiek mamy jaki mamy, styl ubioru również , mając komplet dokumentów 7na10 razy jestem kontrolowany bardziej (szczegółowiej) niż inni uczestnicy ruchu do tego kontrola nie była w moim mieście a takie szczegółowe kontrole właśnie zdarzają sie w sąsiadujących miastach i może to mnie skłoniło do tego głupiego zachowania ,(podobno skleroza nie boli) . Substancje psychoaktywne i psychodeliczne które maja wpływ na prowadzenie pojazdów działają od momentu zapalenia przez 4 do max 6 godzin , wiec nie mów mi że nigdy nie powinienem wsiadać za kierownice , reakcja kierującego po 6 godzinach od zapalenia nie różni sie reakcją od normalnego człowieka. Natomiast z drugiej strony masz rację, nie powinienem wsiadać za kierownice ze względu na śladowe ilości, które mam we krwi . Wniosek taki że 30-40% Polskich kierowców nie powinno wsiadać za kierownice .

Przeczytaj ze zrozumieniem to, co napisałam. Wyraźnie chodziło mi o hodowle w pomieszczeniu zamkniętym, gdzie uprawa nawet kilku krzaków jest kosztowna. Hodowla w PL przy dobrej pogodzie jest możliwa przez kilka mc, a ze automatów raczej nikt nie robi na dworze, to podejrzewam, ze skoro w styczniu masz dalej plony, to albo zasadziłes kilkadziesiąt krzaków, albo zwyczajnie oszukujesz. Swoją droga jeżeli hodujesz jakaś samosieje na dworze korzystając z polskich warunków atmosferycznych to nic dziwnego, ze policja nie wyczuła zapachu, bo na pewno masz słaby towar stad musisz tyle go palić, żeby cokolwiek poczuć. No i przyznałeś się, ze miałeś więcej, czyli zjadłeś to co było na widoku, aby uniknąć przeszukania. Zgadzam się z tym, ze leki przepisane od lekarzy często maja zupełnie inne działanie, niż byśmy tego oczekiwali, niestety jeżeli ktoś nie chce rzucić, to nie rzuci, to tak jak z papierosami. A co do kierowania, to mam chociaż nadzieje, ze jeździsz przepisowo.
 
Marihuana nie wypłukuje się z organizmu tak jak alkohol, że następnego dnia możesz po południu kierować. Jeśli palisz 1 gram dziennie to jesteś stale pod jej wpływem i na każdych testach ci to wyjdzie. Nikogo nie interesuje czy ty czujesz się upalony, czy nie (to są twoje subiektywne odczucia, nie czujesz się upalony bo tolerancja twojego organizmu jest inna). Gdybyś nie palił przez parę miesięcy i twój organizm by się oczyścił to wypalając grama byś się czuł o wiele bardziej upalony niż teraz po spaleniu grama - a stężenie THC byłoby takie samo. Więc nie kieruj się tym, że nie czujesz się upalony, bo to nie ma znaczenia, palęc codziennie jesteś cały czas pod wpływem.
 
Czytam ze zrozumieniem , dlaczego automatów raczej nikt nie robi? Polskie warunki są złę? Widzę że masz pojecie . . . Czytaj ze zrozumieniem... Napisałem ,że pomimo intensywnego zapachu nie znaleźli , gdybyś zapaliła jointa mojego palenia przy polskich warunkach to ... lepiej sobie tego nie wyobrażam .
 
bizancjum95 napisał:
Czytam ze zrozumieniem (...) Widzę że masz pojecie . . . Czytaj ze zrozumieniem...
A to akurat niełatwo przeczytać ze zrozumieniem:
bizancjum95 napisał:
gdybyś zapaliła jointa mojego palenia przy polskich warunkach to ... lepiej sobie tego nie wyobrażam .
 
bizancjum95 napisał:
Czytam ze zrozumieniem , dlaczego automatów raczej nikt nie robi? Polskie warunki są złę? Widzę że masz pojecie . . . Czytaj ze zrozumieniem... Napisałem ,że pomimo intensywnego zapachu nie znaleźli , gdybyś zapaliła jointa mojego palenia przy polskich warunkach to ... lepiej sobie tego nie wyobrażam .

Widzę, ze robimy sobie z tego pogawędkę, a nie rozwiązanie Twojego problemu. Jednak, odpowiem. Uważam, ze automatów na dworze raczej nikt nie robi, gdyż mija się to z celem, bo są to rośliny zmodyfikowane genetycznie, aby mogły zmieścić się w szafie i krótkim czasie uzyskać średnia ilość plonu, wiec hodowla ich na dworze nie opłaca się zwyczajnie. Polskie warunki są tragiczne do hodowania konopii indyjskiej. Lato jest niestabilne, często temperatury schodzą poniżej 10 stopni w nocy, a ta roślinka jest wymagająca i nie lubi chłodu, No i opady....akurat ta roslina, która rośnie w ziemi nie lubi być zalewana woda...szczególnie deszczówka, która ma mase syfu. Fakt lubi wilgoć, ale przy odpowiedniej temperaturze. No i gleba...to już trochę przeżytek, a nie wspomnę o dostarczeniu odpowiedniej ilości lumenów, No słońca nic nie przebije, ale nasza gwiazda dla tej rośliny ma jedna wadę, ze swieci wszystkimi barwami, a ona potrzebuje w rożnej fazie, rożnej barwy światła.
Jeżeli chodzi o zapach Twojego towaru, to Ty odczuwasz go inaczej, dla Ciebie jest intensywniejszy wbrew pozorom, a to ze przy kontroli odczuwasz stres powoduje spotęgowanie go. Dlatego tez jesz później zjadasz jointy...Ogólnie wystarczyło Cię podpuścić, a wyśpiewałes, ze prócz niby zwykłego palenia na sen, hodujesz, mało tego uważasz się za speca od hodowli nie mając pojęcia o specyfice tej rośliny. Gdyby faktycznie zależało Ci na leczniczym działaniu, to produkt który byś otrzymywał byłby delikatny i powodujący ukojenie dla organizmu, czyli tzw: sativa, która ma działanie odprężające, przeciwzapalne i wyciszające. I moja ostatnia uwaga: robisz sobie większa krzywdę palac taki towar, niż Ci się wydaje. Poczytaj sobie o leczniczej marihuanie.

To już nadaje się do hydeparku;)
 
zapomniales o swoim joincie? serio? troche przypau:D generalnie to chyba teraz maks 3 lata w zawieszeniu za to daja nie? a za zjedzenie nie wiem co Ci grozi:D chyba tylko rozwolnienie :D
 
Powrót
Góra