Jazda pod wpływem alkoholu

  • Autor wątku Autor wątku emini1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witam podłączę się do wątku żeby nowego nie tworzyć. postaram się szybko i zwięźle napisać jaka jest sprawa:

Na początku grudnia przekroczyłem dozwoloną ilość PK i dostałem skierowanie na egzamin sprawdzający kwalifikacje do kierowania pojazdami mech.
29.12 wracałem wieczorem od znajomych i zostałem zatrzymany przez policję... tzn chcieli mnie zatrzymać ale się nie zatrzymałem na wezwanie, chwilę pojeździli za mną ale w końcu im uciekłem. Dopadli mnie po ok 15-20 minutach kilka bloków od miejsca gdzie zostawiłem samochód, jak już wracałem piechotą do domu - tak więc nie wyciągnęli mnie z samochodu, ale wiedzą że to ja wcześniej nim kierowałem bo mają zdjęcia z miejskiego monitoringu. Na komendzie okazało się że jestem podejrzewany o kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości, badanie wykazało 0,42 i 0,41 mg/l. Jak mnie zaczęli kręcić na miejscu to się w końcu przyznałem, że wypiłem kilka godzin wcześniej 40ml wódki i jedno piwo, ale żadnych oficjalnych zeznań jeszcze nie składałem, tylko wtedy bezpośrednio po zajściu mając ok. 0,8 promila. Coś tam im podpisywałem ale w końcu byłem nietrzeźwy więc chyba równie dobrze mogłem się przyznać że jestem Murzyn z Zimbabwe :)
W związku z powyższym mam pytanie czy jest szansa, żeby coś w tej sprawie jeszcze zamieszać, namieszać, zmienić zeznania, wziąć adwokata itp. żeby jednak prawa jazdy na rok nie stracić. No bo w końcu nikt nie jest w stanie stwierdzić czy w trakcie tych 15 minut po ucieczce nie wypiłem na przykład ćwiartki wódki "na szybko", a uciekałem np. dla tego bo się przestraszyłem bo mam punkty przekroczone.
Wiem, że zrobiłem głupotę i generalnie biję się w pierś, ale utrata prawa jazdy skutkuje u mnie utratą pracy (kiepska jest... ale jest - w moim miasteczku jakakolwiek praca jest na wagę złota) tak więc cały czas zastanawiam się czy coś jeszcze można z tym zrobić. Z drugiej strony zapożyczać się w Providencie na adwokata tylko po to żeby i tak stracić prawko na rok to już wogóle porażka. Tak więc proszę o odpowiedź
Pozdrawiam
TKR
 
tkr napisał:
badanie wykazało 0,42 i 0,41 mg/l. (...) No bo w końcu nikt nie jest w stanie stwierdzić czy w trakcie tych 15 minut po ucieczce nie wypiłem na przykład ćwiartki wódki "na szybko", a uciekałem np. dla tego bo się przestraszyłem bo mam punkty przekroczone.

Ale kto ma udowadniać? Badanie udowodniło. Gdybyś wypił chwilę przed badaniem to byłaby tendencja wzrostowa raczej a nie malejąca.
No i sam się przyznałeś.
 
tzn było odwrotnie 0,41 i po 15 minutach 0,42 mg/l ale mi powiedzieli policjanci, że to jest na granicy błędu pomiarowego. Inna sprawa jest taka, że cała akcja miała miejsce ok 1:00 -1:10 (wtedy im uciekłem) a dopadli mnie ok 1:25-1:30. Samo badanie miałem przeprowadzone gdzieś z godzinę później, ok 2:30 bo na początku nie chciałem dmuchać, zeszło z formalnościami itd.
 
moja sprawa się zakończyła za wykroczenie dostałem kare grzywny w wysokości 200 zł i zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 6 miesięcy... No to do 26 czerwca
 
ech już się z tym raczej pogodziłem... jak człowiek głupi to ma... a raczej nie ma :mad: czekam tylko na wyniki krwi ile w końcu miałem tego alko bo sprawa jak na razie stoi. Ciekawy jestem tylko ile mi Wysoki Sąd kary dowali bo prawko na rok na 99% zabierze:(
Najgorsze w tym wszystkim jest to że mnie ciągnie do kierownicy i nie wiem czy wytrzymam cały rok... no chyba że ze znajomym instruktorem L-ką będę poginał jak już mnie będzie skręcać :) czy L-ką też nie będę mógł?
 
19.01.2010r policjanci zatrzymali męża prawo jazdy za jazdę po alkoholu, 20.01.2010r już dostał wyrok na rok zatrzymane prawo. Czy będzie zdawał egzamin?
 
elaskas miałem podobna sytuację nie musi zdawać bo czy rok czy 12 miesiący to to samo wstarczy jeden dzień dłużej i wtedy musiałby zdawać wiec sie upiekło ;) pozdrawiam
 
p_a_r_a_g_r_a_f napisał:
Nie musisz tego udowadniać. Sąd to wie, świadectwo legalizacji powędruje wraz z wnioskiem o ukaranie do Sądu. Myślę że i tak dostaniesz zakaz.
I tu panie PARAGRAF sie Pan pomylił Sąd bierze pod uwagę błąd pomiaru .Walczyłem 3 miesiace ale i tak sie oplacalo.
Wyrok: Naganna +koszty sadowe, prawko do zwrotu.
Zeby było jasne alkohol nie idze w parze z kólkiem.
pozdrawiam.
 
Ale gdzie się pomyliłem? Czy ja powiedziałem, że sąd nie bierze pod uwagę błędu pomiaru?
 
witam w ostatnia niedziele zabrano mi prawo jazdy. Pierwsze badanie wykazalo mi 0,28 mg/l ostatnie 0,21 mg/l. Pytajacej sie policji powiedzialem ze wypilem kilka piw na imprezie w sobote od godz 20 do 2 rano w niedziele. Mnie zatrzymano w niedziele około godz 16 gdy jechalem do dziewczyny w koncu walentynki. Mam pytanie co mi moze za to grozic?
 
Odpowiedzialność karna z artykułu 178 a§ 1 kodeksu karnego.
Temat poruszany na forum wiele razy.
 
Mam pytanie bo się załamałam. w I Dzień Świąt miałam kolizję, zaczepiliśmy się lusterkami. Droga- czarna aswalt, zero latarni, ciemno że nic nie było widać, żadna z nas się nie zatrzymała. Ja jehcałam z mężem, który był pod wpływem %, wracaliśmy od rodziców do domu, oczywiście ja prowadziłam auto. Jestem czynnym kierowcą. Nigdy nie miałam wypadku. Tam tym samochodem jechały 3 kobiety i zaczeły mnie o wszystko obwiniać. Byłam w szoku, w sumie pierwszy wypadek. Więc podpisałam oświadczenie, chociaż mój mąż sprzeciwiał się temu. Ale te kobiety zaczeły coś kręcić, najpierw chciały oświadczenie a potem pieniądze. Jedna z kobiet zaczełła opowiadać żę jakie to ona ma znajomości w mafiach. Więc wystraszyłam się. Skończyło się na tym że wzieły i oświadczenie i miałam im przywieść pieniądze. Gdy zajechałam do domu, Dzawoniłam do tej kobiety że nie przywioze jej pieniędzy, to zaczeła mnie obrażać, że prowadziłam auto pod wpływem alkoholu.Więc się wburzyłam tym wszystkim i pojechałam na policję. Tam zrobiono mi badanie trzeźwości i złożyłam zeznania. Potem ponownie zostałam wezwana i mąż również. I wszyscy mówili że wina obustronna bo żadna z nas się nie zatrzymała. Sprawa ciągnie się do dziś. Ale dziś zadzwoniłam do policji to powiedzieli że te kobiety świadczą że to mąż prowadził auto, i jeśli to prawda to zsotanie wszczęte postępowanie przeciwko niemu. Te kobiety chcą nas wrobić. A ja nie wiem co mam robić. Pomocy! Mam tylko nadzieję, że jeszcze istnieje jakaś sprawiedliwość na tym świecie.
 
Dlatego wszyscy trąbią o tym,by przy takich kolizjach jednak wzywać Policję. Te oświadczenia są nic nie warte.
 
Witam!
moze mi ktos pomuc w sprawie ,gdy polski sad wyda wyrok typu: zakaz prowadzenia pojadow na terenie RP i tym samym odda sie polskie prawo jazdy, to gdy wyrobi sie w innym kraju uni europejskiej uprawnienia i tym samym uzyska sie nowy dokument ,czy jest mozliwe poruszanie sie po kraju RP pojazdem w brew ze kara jeszcze nie minela???
Czy jest to karalne ??? gdy w trakcie zakazu poruszam sie na zagranicznym dokumencie!
 
Jest to karalne - art. 244 kk. Pomóc mogę jedynie polecając słownik ortograficzny
 
mam pytanie dziś dostałem już wyrok i tak dalej dostałem zakaz prowadzenia pojazdów na okres jednego roku ale czytam niżej kolejny artykuł 63.2 kk zalicza oskarżonemu na poczet środka karnego w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym okrez zatrzymania od 8 grudnia 2009 do dnia 15 luty kiedy była rozparawa, co jest rok to rok, jak oni to liczą? myślałem że prawko odzykam 8 grudnia 2010 może mi ktoś to wyjaśnić ??? wielkie dzięki
 
KMARO napisał:
zalicza oskarżonemu na poczet środka karnego w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym okrez zatrzymania od 8 grudnia 2009
- Oznacza to, iż na poczet kary wliczony został okres od dnia zatrzymania do rozprawy , czyli pj możesz odebrać po upływie roku od dnia jego zatrzymania.
 
to super kamień z serca mi spadł bo juz się wystraszyłem że będzie powyżej roku i znów jakieś egzaminy czemu polskie prawo jest takie zagmatwane dziś idę na komisariat to mam nadzieje że mi to potwierdzą więc prawko odbieram jeszcze w tym roku ;)
 
Powrót
Góra