Jazda pod wpływem alkoholu

  • Autor wątku Autor wątku emini1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witajcie, chciałbym zadać pytanie czy moje obawy są słuszne, że mogłem być pod wpływem alkoholu? Piszę dlatego, że bardzo niepokoi to moje sumienie i nie daje mi spać, poza tym chciałbym wiedzieć jakie byłyby konsekwencje na przyszłość. Otóż w nocy około 2-ek lub 3-ej wypiłem pół lub niecałe pół butelki piwa, a potem w odstępie może godziny wypiłem o ile odbrze pamiętam pół szklanki wina. Tego samego dnia, tylko po południu już, rodzice namówili mnie bym zjadł karkówkę w winie. Była na obiad, nie chciałem jeść bo planowałem jechać do koleżanki a nie mam w zwyczaju prowadzić po alkoholu, jestem temu przeciwny. Lecz rodzice twierdzili że w upieczonym w piekarniku mięsie nie ma już alkoholu tylko aromat wina. Na szczęscie sosu samego odmówiłem i spożyłem tylko mięso. Mimo to nie pojechałem od razu tylko dopiero po dwóch godzinach. Wtedy uświadomiłem sobie że w nocy tez piłem coś tam. Jednak chęc spotkania się z dziewczyną była silniejsza i choć się wachałem to jednak pojechałem. I wtedy sam właśnie nie wiem - czy możliwe było, że prowadziłem po czyms takim pod wpływem? Starałem się jechac wolno, biorąc pod uwagę, że moze jednak jestem pod wpływem alkoholu. Tak wiem... zbyt wolno tez niebezpiecznie. Ale mam teraz wyrzuty sumienia, zwłaszcza po tym jak przeczytałem gdzieś w necie, że alkohol usuwa się z organizmu po 48 godzinach nawet. Dodam jeszcze że jak zajechałem na miejsce i w samochodzie tez, uczułem takie psychiczne roztargnienie, ale sam już nie wiem czy to mogło być z alkoholu (ogólnie bardzo rzadko pije bo nie lubie i moge miec słabą głowę, no chyba ze to wino, bo mi smakuje, ale tak to zawsze jak ktoś nagabuje to dla odczepki wypije a potem nie dopijam jak to piwo) czy może ze strachu ze jednak coś wypiłem... Sory że tak długo, ale czy ktoś mógłby napisać czy to mozliwe bym wtedy był pod wpływem, a jełśi tak to powyzej tych 0,2promila?? Od czego to zależy? A co gdyby sobie ktoś popijał codzień kieliszek wina i tylko tego dnia co jedzie nie pił? A właśnie co do tego miesa - są opinie w internecie, zę jednak alkohol zawiera, co więcej ... pewnie mógł się skumulowac w tym miesie, wino ma przecież je przesiąknąć...
 
toruniak napisał:
Witajcie, chciałbym zadać pytanie czy moje obawy są słuszne, że mogłem być pod wpływem alkoholu?

Na przyszłość - udaj się (na nogach) na najbliższy posterunek Policji (wykaz dostępny w internecie) i poproś o zbadanie Cię na obecność alkoholu w wydychanym powietrzu.
Lub kup sobie alkomat.
 
Policja nie ma obowiązku badania na życzenie, za to na przykład izby wytrzeźwień oferują taką usługę za opłatą.
 
witam i z góry proszę o pomoc
moj ojciec jest alkoholikiem kilkakrotnie leczył sie w specjalistycznych placówkach jednak nei przynosiło to efektów , od 30 lat posiadał prowojazdy i nigdy nie był uczestnikiem zadnego wypadku, nigdy nie dostał mandatu , nie był rowniez za nic nigdy karany
w czerwcu tego roku policja zatrzymała go pod wpływem alkoholu , miał jakies 0,5 promila zabrano mu prawko na 6 miesiecy
jednak w pazdzierniku policja po raz drugi go zatrzymała tym razem miał ponad 3 promile
jedna kara sie nei skonczyła a znowu wpadł w tarapaty
wiem ze potraktuja go jako recydywiste, on sam nei chce mi podac szczegołow postepowania ,tylko biadoli ze pojdzie do wiezienia
- do winy z pewnoscia sie przyzanł
- woboec policji i w trakcie całego postepowania zachowywał sie spokojnie
- po ponownym zatrzymaniu przez policje udał sie kolejny raz na terapie ktora skonczył w styczniu
-wiem ze nałozono na niego grzywne ktora zapłacił
Początkowo miała byc kara w zawiasach jednak teraz ojciec chodzi i biadoli ze pojdzie do wiezienia
czy jest to mozliwe ze za takie pzrestepstwo osoba ktora nigdy nie była kara moze trafić za kratki?
dodam ze zeznania matki sa niekorzyste wobec niego poniewaz zeznała ze jezdził samochodem po tym jak zabrano mu prwo jazdy we wrzesniu , nie zawsze w stanie trzezwosci
znam tate bardzo dobrze i wiem ze ma w zwyczaju bagatelizowac swoje problemy , jednak w tym przypadku nei wiem co mam myslec , pojdzie do wiezienia?
 
Jest na to duża szansa. Jaki dokładnie zapadł wyrok w sprawie o wykroczenie?
 
wiem tylko tyle ze za pierwszym razme został pozbawiony prawa poruszania sie pojazdami na 6 miesiecy , a za tym drugim mialo nie byc duzej afery
2000grzywny , 10 lat pozbawienia praw do kierownia oraz dwa lata w zawieszeniu na5 , coś takiego jednak teraz podbno bedzie odsiadka....ale na ile co i jak to ja nei wiem dlatego prosze tu o pomoc
 
Ale bez znajomości akt sprawy nikt tu niczego nie wywróży.
 
ja przy okazji tego tematu chciałbym dowiedzieć się coś w swojej sprawie..wyrok moj sie uprawomocnil 2007,04,03 zostałem ukarany karą dodatkową zakazu prowadzenia wszystkich kategori na okres 120 miesiecy.to jest 10 lat. do tego odbywalem kare pozbawienia wolnosci przez okres 3 lat za wypadek pod wplywem alkocholu.Koniec kary dodatkowej to 2018-04-14. ogólnie to wypadek mial miejsce 2006-08-06.i teoretycznie od wtedy wlasnie nie jezdze bo nie mam dokumentu...dlaczego kara nie liczy sie od momentu wypadku?przeciez to wlasnie od wtedy nie mam dokumentu? a jeżeli miałbym jeszcze cos dorzucic to wsumie podczas wypadku byłem bez prawa jazdy ponieważ 2006-03-07 dostałem wyrok ktory mowi o zakazie na rok czasu a wsumie pierwszy raz zostalem skazany za jazde wlasnie w tym wyroku.z kalisza z 2006r z marca. moje pytanie brzmi.dlaczego zabrane prawo jazdy nie liczy sie z datą od momentu zdarzenia?gdzie dochodzic roszczen w tym temacie...pomocy juz mi wsumie minela polowa...a patrzac od momentu pierwszego zabrania prawka to juz prawie 7 lat..pomocy dawid
 
dlaczego zabrane prawo jazdy nie liczy sie z datą od momentu zdarzenia?

Bo w czasie pobytu w ZK i tak nie masz możliwości prowadzenia pojazdów, więc zakaz nie ma wtedy najmniejszego sensu. Wprost rozstrzyga to zresztą art. 43 par. 2 kk.

a jeżeli miałbym jeszcze cos dorzucic to wsumie podczas wypadku byłem bez prawa jazdy ponieważ 2006-03-07 dostałem wyrok ktory mowi o zakazie na rok czasu

I to niby miałoby przemawiać na Twoją korzyść?

gdzie dochodzic roszczen w tym temacie...

Nie masz żadnych roszczeń.

pomocy juz mi wsumie minela polowa...

No i co z tego - przecież zakaz orzeczono na cały okres jego obowiązywania, a nie na połowę...
 
a jakies szczegolne okolicznosci zyciowe? praca tylko na wuzku albo na ciezarowce...prawko jest mi niezbednne w zyciu codziennym...minela polowa kary dodatkowej...odjebalem 3lata...mysle ze dosc juz tego zadosc uczynienia....nie mam serio zadnej mozliwosci pisac gdzie albo cos??
 
nie mam serio zadnej mozliwosci pisac gdzie albo cos??

Co najwyżej do Prezydenta RP o ułaskawienie... Ale odpowiedz sobie sam na pytanie, jakie masz na to szanse...
 
a słyszałem o czymś takim że pisze się do sądu który wydał wyrok prawomocny i wnosze o sprawe karnista mi to wszystko opisuje i słyszałe ze sąd może uznać srodek karny jako wykonany?chodzi o kare dodatkową czyli prawo jazdy bo wsumie mam jeszcze jedna kare dodatkową czyli zawiasy z wypadku...miałem 4,8 wszystkiego a 3 odsiedziałem.wiec 1,8 mam zawieszone jeszcze przez rok bo wyszedłem rok temu.
 
mielon11 napisał:
a słyszałem o czymś takim że pisze się do sądu który wydał wyrok prawomocny i wnosze o sprawe karnista mi to wszystko opisuje i słyszałe ze sąd może uznać srodek karny jako wykonany?chodzi o kare dodatkową czyli prawo jazdy bo wsumie mam jeszcze jedna kare dodatkową czyli zawiasy z wypadku...miałem 4,8 wszystkiego a 3 odsiedziałem.wiec 1,8 mam zawieszone jeszcze przez rok bo wyszedłem rok temu.

W wypadku zapewne były osoby poszkodowane, a czytając Twoje posty nie widać nawet cienia pokory wobec głupiego postępowania. Ja bym się raczej modliła o to, żeby Ci nigdy dokumentów nie oddali.
 
za co pokora?za to ze chlopak wyskoczyl mi na droge? był pjany...ja mialem 0,26mg.siedzialem w kryminale za potrącenie pieszego ktory mial 2 promile a ja bylem po piwie,a ze bez dokumentu...bo raz mi zabrali wczesniej to tak to sie skonczylo..ale ogolnie nie wiesz o czym piszesz...to absurd ze w polsceidzie sie siedziec za pieniadze podatnikow za jazde po piwie.mojego bledu w tym nie bylo.nie byle zalany...nie mialem prawka...wczesniej zabralimi na rowerze bo jechalem najebany!! to zenada ....ta cala polska..
 
Ale dlaczego nie jeździsz trzeźwy? Może zastanow sie nad swoim postepowaniem, zacznij od siebie a nie od innych. Do kogo masz pretensje że jeździsz po pijaku?
 
to zenada ....ta cala polska..

To wyprowadź się do innych mlekiem i miodem płynących krain, a przekonasz się jak tam traktują takich ludzi, jak Ty...
 
mielon11 napisał:
pieszego ktory mial 2 promile a ja bylem po piwie,a ze bez dokumentu...
Nie bez dokumentu, a bez uprawnień. Z ciążącym zakazem.

to absurd ze w polsceidzie sie siedziec za pieniadze podatnikow za jazde po piwie.
Ależ... Odbywał Pan karę pozbawienia wolności za spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu, w dodatku jadąc z zakazem, nie za jazdę "po piwie".


wczesniej zabralimi na rowerze bo jechalem najebany!! to zenada ....ta cala polska..
Postawa po popełnieniu p-stwa również ma wpływ na wyrok...
 
Witam, bratu zatrzymano prawo jazdy na wszystkie kategorie , miał 0,62 promila w wydychanym powietrzu, dziś dostał pisemnie wyrok zaoczny ( zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów na 2 lata ), nie był powiadamiany o terminie rozprawy, choć na termin czekał. Czy jest to możliwe, że bez powiadomienia wlepili mu wyrok, bez możliwości obrony ? Co teraz robić, jak się odwołać ? Jaki ma na to czas ( mieszka na Pomorzu a stało się to na południu kraju )?
Proszę o poradę, muszę mu pomóc
 
Powrót
Góra