Jeśli z Urzędu dostałem list wezwanie do uzupełnienia wniosku (art.64) - ignorować?

  • Autor wątku Autor wątku Alter Ego
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
voyteg napisał:
tryb kolejno pan zna

To cóż, można i tu kontynuować.

Tylko będę potrzebował pomocy, żeby Organ miał mniej poła do manewru i w przypadku kiedy sprawa ponownie trafi do WSA - uniknąć podstaw do odrzucenia. :)
 
voyteg napisał:
Czyli? Prosze zadać pytanie

1. Jak widać WSA w Postanowieniu wskazał inny organ jako właściwy (ciekawy jestem na jakiej podstawie?) i wniosek myślę złożyć już do niego.
2. I tu wynika dylemat o tym jak poprawnie sformułować wniosek, żeby uwzględnić poprzednie "doświadczenie" i być bardziej skutecznym. Przykładowo czy warto rozważyć takie warianty: wnioskować o przekazanie działki Organowi za symboliczną kwotę, czy wnioskować o odszkodowanie (od kogo na jakiej podstawie), czy wnioskować o kopie decyzji podziałowej, której nie mają w urzędach i itd.
 
Ostatnia edycja:
Alter Ego napisał:
i wniosek myślę złożyć już do niego.

Można złożyć dwa wnioski i ponaglać każdy z organów odrębnie przecież

W poradniku jest zredagowany wzór http://forumprawne.org/postepowanie...-za-dzialke-zajeta-pod-droge.html#post1968900


Alter Ego napisał:
Przykładowo czy warto rozważyć takie warianty: wnioskować o przekazanie działki Organowi za symboliczną kwotę,

Wniosek o przejęcie wlasności nad nieruchomością zajętą pod droge

Alter Ego napisał:
czy wnioskować o odszkodowanie (od kogo na jakiej podstawie)

Odszkodowanie dopiero gdy mamy decyzję o przejęciu własności

Alter Ego napisał:
, czy wnioskować o kopie decyzji podziałowej, której nie mają w urzędach i itd.

A ta działka została podzielona?

Ma pan jesze jeden wariant do rozważenia, skoro nie chce pan złozyć skargi kasacyjnej

Ponowne złożenie zażalenia, a potem w skardze do WSA wyraźne wskazanie, że chodzi panu o taka decyzję oparta na z art. 98 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (z dnia 21 sierpnia 1997 roku - Dz.U. z 2010 nr 102 poz. 651. ze zm.)

Logika jest taka, że jeśli organ chce pozyskać działkę z mocy prawa, to musi to udowodnić, jak nie udowodni, to droga do odszkodowania otwarta.


 
Ostatnia edycja:
voyteg napisał:
Można złożyć dwa wnioski i ponaglać każdy z organów odrębnie przecież

W poradniku jest zredagowany wzór http://forumprawne.org/postepowanie...-za-dzialke-zajeta-pod-droge.html#post1968900

Ten wzór był już użyty pierwotnie i był początkiem tej sprawy, jak widzimy Organa, SKO i WSA cały czas wymagali sprecyzowania.

voyteg napisał:
Wniosek o przejęcie własności nad nieruchomością zajętą pod drogę
Właśnie o takim wariantu wspominał jeden z prawników.
I to było mniej więcej tak: "Na podstawie art (jakiego?) wnoszę o przejęcie własności nad nieruchomością zajętą pod drogę"...
Tu jeszcze jedna kwestia, w korespondencji między organami jak już pisałem pojawił się wątek, że pas jezdni znajduję się poza działką, oczywiście nic nie wspomnieli o tym, że pobocze, rów odwadniający itp. zajmują całą działkę, też w corocznym podatku na nieruchomość ta działka oznaczona jako Droga publiczna. I zastanawiam się czy od razu w we wniosku nie poruszyć tego tematu, żeby uniknąć kolejnego listowania od Organu, z rodzaju, że nic z tego działka leży poza drogą i bla bla bla..

voyteg napisał:
A ta działka została podzielona?

Właśnie początek wątku był o tym, że Organ wezwał mnie podać numer decyzji podziałowej lub samą decyzję, w rozmowie telefonicznej one przyznali, że owej decyzji nie mogą odnaleźć, a ponieważ tam jest droga to decyzja miała być. Tylko i wiem tyle o tym podziale, więcej w rodzinie też nikt nic nie wie, i żadnej dokumentacji nie posiadam.


voyteg napisał:
Ma pan jeszcze jeden wariant do rozważenia, skoro nie chce pan złożyć skargi kasacyjnej.


Nie powiedziałem, że nie chcę złożyć skargi :) Problem leży, że nie mogę znaleźć prawnika, który tą skargę pobije.


voyteg napisał:
Ponowne złożenie zażalenia, a potem w skardze do WSA wyraźne wskazanie, że chodzi panu o taka decyzję oparta na z art. 98 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (z dnia 21 sierpnia 1997 roku - Dz.U. z 2010 nr 102 poz. 651. ze zm.)

Logika jest taka, że jeśli organ chce pozyskać działkę z mocy prawa, to musi to udowodnić, jak nie udowodni, to droga do odszkodowania otwarta.

Rozumiem, że zażalenie musi być 1:1 jak poprzednie, prawdopodobnie będzie takie same postanowienie SKO gdzie one zaproponują wybór A,B,C,D. Po czym Organ przyśle ponownie takie wezwanie z wyborem A,B,C,D i tym razem zamiast odpisać że chodzi o status prawny wybiorę opcję "A" i jeśli organ do tego się nie odniesie i nie wyda decyzji to skarga do WSA? Czy może już w zażaleniu o brak wydania decyzji na opartej na wyżej wspominanej decyzji, żeby skarga do WSA była o tym samym, bo też wypominano że przedmiot zażalenia różnił się od skargi do WSA a tak nie powinno być.
 
Ostatnia edycja:
Alter Ego napisał:
Ten wzór był już użyty pierwotnie i był początkiem tej sprawy, jak widzimy Organa, SKO i WSA cały czas wymagali sprecyzowania.

Dlatego ta skarga kasacyjna by sie przydala, ale skoro pan zadecydowal inaczej - probujemy tym torem

To znaczy, że gdy odwołuje się pan do wcześniej wydanych pism, to może pan się tez powoływać na przerzucanie się miedzy urzędami sprawa.

Natomiast jeśli złoży pan podanie "od nowa, to pisma tamte powstaly wcześniej.

Odnosząc się do orzeczenia WSA, to jest Postanowienie, które nie stanowi osądzenia sprawy, tak jak ma to miejsce gdy sąd wydaje wyrok. Zatem formalnie ta sprawa przed sądem nie została oceniona, jeśli chodzi o bezczynność


Alter Ego napisał:
Tu jeszcze jedna kwestia, w korespondencji między organami jak już pisałem pojawił się wątek, że pas jezdni znajduję się poza działką, oczywiście nic nie wspomnieli o tym,


To sa okolicznosci do podniesienia w odwolaniu, po tym gdy organ wyda decyzje


Alter Ego napisał:
a ponieważ tam jest droga to decyzja miała być.

Zatem skoro pan jej nie ma, to moze pan wnosic o jej wydanie.



Alter Ego napisał:
Nie powiedziałem, że nie chcę złożyć skargi :) Problem leży, że nie mogę znaleźć prawnika, który tą skargę pobije.

Może też być prokurator - czyli adwokat, radca prawny lub prokurator. Nawet świeżo po zdaniu egzaminu i zyskaniu uprawnień.


Alter Ego napisał:
Rozumiem, że zażalenie musi być 1:1 jak poprzednie,


Tak, a czy w skardze wniosl pan o rozpoznanie w trybie uproszczonym?

Alter Ego napisał:
status prawny wybiorę opcję "A" i jeśli organ do tego się nie odniesie i nie wyda decyzji to skarga do WSA?

Tak i zobaczymy, co organ napisze w decyzji.
Sama decyzje mozna tez zaskarżyć do WSA i wtedy sad bada inaczej, nie tempo działania, a meritum sprawy.

Alter Ego napisał:
Czy może już w zażaleniu o brak wydania decyzji na opartej na wyżej wspominanej decyzji, żeby skarga do WSA była o tym samym, bo też wypominano że przedmiot zażalenia różnił się od skargi do WSA a tak nie powinno być.

Przyznam, że nie do konca rozumiem, co ma pan na myśli w złożoności tej wypowiedzi.

Można rozważyć jeszcze jeden wariant - zażalenie, takie jak wcześniej, bo złożenie jego:
a) uprawnia do złożenia skargi
b) po wydaniu postanowienia uznającego lub nie zazalenie, skarge do WSA mozna zlozyc tylko w terminie 30 dni od doręczenia zażalenia. Nie można po jednym zażaleniu kilka razy wnosic skargi. Natomiast można wnieść kilka zażaleń (jeśli organ nie wydał decyzji) i po każdym zażaleniu skargę na bezczynność.

Zatem moze pan złożyć skargę do WSA, a w jej tresci wyraznie wskazac, ze organ powinien wydac decyzje w oparciu o z art. 98 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (z dnia 21 sierpnia 1997 roku - Dz.U. z 2010 nr 102 poz. 651. ze zm.), tak jak było we wniosku
Wtedy dla sądu powinno być jednoznaczne, jakiej decyzji pan oczekuje.

 
Ostatnia edycja:
voyteg napisał:
Zatem skoro pan jej nie ma, to może pan wnosić o jej wydanie.

Tak na pewno, złoże i zobaczymy. Jak mogę sprawdzić który organ jest właściwy?
Jeśli Organ odnajdzie decyzję to rozumiem będzie odpis.
W jakiej formie on może stwierdzić, że owej nigdy nie było? (takie stwierdzenie otwiera drogę do odszkodowania?)

voyteg napisał:
Może też być prokurator - czyli adwokat, radca prawny lub prokurator. Nawet świeżo po zdaniu egzaminu i zyskaniu uprawnień.

Jak mówiłem miałem spotkanie i z radcami prawnymi i z adwokatem, no nie były one, od razu po studiach, do "młodszych" nie mam namiarów :)

voyteg napisał:
Tak, a czy w skardze wniósł pan o rozpoznanie w trybie uproszczonym?

Tego nie wiem, jak sprawdzić? Skarga była jak w tym wątku, złożona po tygodniu od złożenia zażalenia do SKO (o czym też było wspominane u prawnika, że nie doczekałem się na postanowienie od SKO, a było warto) za pośrednictwem Organu.

Czy w przypadku jeżeli zażalenie będzie 1:1 jak poprzednie, a SKO odpowie, że utrzymuję stanowisko i tyle, czy musi wydać ponowne postanowienie do którego Organ ma obowiązek się odnieść, bo Organ też faktycznie może odpisać (bez wydania decyzji), że działka poza drogą jak wyżej i do widzenia.


voyteg napisał:
Tak i zobaczymy, co organ napisze w decyzji.
Sama decyzje mozna tez zaskarżyć do WSA i wtedy sad bada inaczej, nie tempo działania, a meritum sprawy.

Podejrzewam, że Organ będzie próbował wszelkimi sposobami nie wydać decyzji.

voyteg napisał:
Przyznam, że nie do konca rozumiem, co ma pan na myśli w złożoności tej wypowiedzi.

Można rozważyć jeszcze jeden wariant - zażalenie, takie jak wcześniej, bo złożenie jego:
a) uprawnia do złożenia skargi
b) po wydaniu postanowienia uznającego lub nie zazalenie, skarge do WSA mozna zlozyc tylko w terminie 30 dni od doręczenia zażalenia. Nie można po jednym zażaleniu kilka razy wnosic skargi. Natomiast można wnieść kilka zażaleń (jeśli organ nie wydał decyzji) i po każdym zażaleniu skargę na bezczynność.

Zatem moze pan złożyć skargę do WSA, a w jej tresci wyraznie wskazac, ze organ powinien wydac decyzje w oparciu o z art. 98 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (z dnia 21 sierpnia 1997 roku - Dz.U. z 2010 nr 102 poz. 651. ze zm.), tak jak było we wniosku
Wtedy dla sądu powinno być jednoznaczne, jakiej decyzji pan oczekuje.


Przepraszam, pisałem "na raty" i nie przeczytałem to co wyszło, a to jakieś głupoty :)
Miałem na uwadze to
Czy może warto już w zażaleniu wspomnieć o braku wydania decyzji na opartej na wyżej wspominanym akcie prawnym (art 98..) , żeby skarga do WSA była o tym samym, bo też wypominano że przedmiot zażalenia różnił się od skargi do WSA a tak nie powinno być.


W tej chwili widzę takie grogi dalszego postępowania:
1. Wiosek o wydanie odpisu decyzji podziałowej do właściwego Organu
2. Ponowne zażalenie do SKO identyczne do poprzedniego (1:1) na bezczynność
3. Ew. odrębny wniosek do wskazanego przez WSA Organu właściwego (dalej nie wiem jak w Postanowieniu WSA określił, że to ten jest organem właściwym, i chyba to on też jest organem właściwym do wydania odpisu "nieistniejącej" decyzji podziałowej.
 
Ostatnia edycja:
Alter Ego napisał:
Tak na pewno, złoże i zobaczymy. Jak mogę sprawdzić który organ jest właściwy?

Nie tędy droga, bo organ od razu pana dopyta o wskazanie numeru decyzji.

Raczej proszę wnieść o wydanie decyzji, a wtedy organ musi ewentualnie odpowiedzieć, że była wydania :)

Alter Ego napisał:
Jak mówiłem miałem spotkanie i z radcami prawnymi i z adwokatem, no nie były one, od razu po studiach, do "młodszych" nie mam namiarów :)

Prosze poszukać, z pewnością się znajdzie ktoś, który za podpisanie otrzyma np. 100 zł :)

Alter Ego napisał:
Tego nie wiem, jak sprawdzić?

Musiał być zawarty wniosek w skardze, jeśli nie było, to tryb zwykły.

Alter Ego napisał:
Czy w przypadku jeżeli zażalenie będzie 1:1 jak poprzednie, a SKO odpowie, że utrzymuję stanowisko i tyle,


Nieważne, co odpowie SKO, bo złożenie zażalenia jest warunkiem formalnym dla skargi do WSA. Tym razem w skardze prosze wskazać, nie "wydanie aktu administracyjnego", a wydanie decyzji w oparciu o wyżej wskazaną normę prawa.


Alter Ego napisał:
1. Wiosek o wydanie odpisu decyzji podziałowej do właściwego Organu

Proponuję wniosek o wydanie tej decyzji, tak jak opisałem wyżej.

Alter Ego napisał:
że to ten jest organem właściwym,

Niestety tam WSA jednoznacznie nie określił.

Może pan też równocześnie do dwóch organów i dwa zażalenia i potem dwie skargi do WSA.
 
voyteg napisał:
Nie tędy droga, bo organ od razu pana dopyta o wskazanie numeru decyzji.

Raczej proszę wnieść o wydanie decyzji, a wtedy organ musi ewentualnie odpowiedzieć, że była wydania :)

Proponuję wniosek o wydanie tej decyzji, tak jak opisałem wyżej.

Nie rozumiem tego, ponieważ dla wydania decyzji podziałowej potrzebny wniosek o podział nieruchomości wraz z określeniem
celu podziału itd. z kilku innymi dokumentami. I ta działka ma osobny numer i nic więcej, poza infrastrukturą drogi, tam nie ma, to o co miał by być wniosek.

voyteg napisał:
Prosze poszukać, z pewnością się znajdzie ktoś, który za podpisanie otrzyma np. 100 zł :)
Niestety już po terminie.


voyteg napisał:
Musiał być zawarty wniosek w skardze, jeśli nie było, to tryb zwykły.

Nie rozumiem tego dalej, wniosek o co i do jakiego organu i z treścią w skardze?
 
Alter Ego napisał:
I ta działka ma osobny numer

Zatem skoro ma osobny numer, to podział musiał kiedyś nastąpic.

Alter Ego napisał:
Nie rozumiem tego dalej, wniosek o co i do jakiego organu i z treścią w skardze?

Wniosek do WSA o rozpoznanie w trybie uproszczonym - wtedy nie ma rozprawy z udzialem skladu3 sedziow i orzeczenie wydaje tylko 1.
 
voyteg napisał:
Zatem skoro ma osobny numer, to podział musiał kiedyś nastąpic.

Ale jeśli tej decyzji nie mogą odnaleźć i nikt nie zna jej numeru co wtedy? Wnioskować o odpis nie mogę ponieważ poproszą o numer. O podział też bez sensu.

Znaczy opcja z "decyzją podziałową" całkiem wykluczona. Nic nie wnioskować?
Zostaje tylko to samo zażalenie do SKO?

Co dotyczy skargi do WSA to była w trybie zwykłym, nie zgłaszałem tryb uproszczony.
 
Alter Ego napisał:
Ale jeśli tej decyzji nie mogą odnaleźć i nikt nie zna jej numeru co wtedy?

Można wnioskować o wszczęcie postępowania w sprawie odtworzenia akt

Tu orzeczenie o bezczynności organu

II SAB/Kr 232/14 - Wyrok WSA w Krakowie z 2014-12-02

II SAB/Kr 187/14 - Wyrok WSA w Krakowie z 2014-09-17

Czyli może pan złożyć podanie, że wnosi pan o wydanie decyzji (nie musi pan dokładnie znać numeru) na mocy której podzielono nieruchomość i jeśli taka zagineła, to prosi pan o potraktowanie pana wnosku jako żądania wszczęcia postępowania o odtworzenie akt sprawy.

Wtedy w zażaleniu podnosimy, że organ nie wydał decyzji o sprawie wniosku dotyczącego wszczęcia postępowania wznowieniowego.


Natomiast stan faktyczny jest taki, że działka podzilona, czy organ to podważa?
 
voyteg napisał:
Można wnioskować o wszczęcie postępowania w sprawie odtworzenia akt

Tu orzeczenie o bezczynności organu

II SAB/Kr 232/14 - Wyrok WSA w Krakowie z 2014-12-02

II SAB/Kr 187/14 - Wyrok WSA w Krakowie z 2014-09-17

Czyli może pan złożyć podanie, że wnosi pan o wydanie decyzji (nie musi pan dokładnie znać numeru) na mocy której podzielono nieruchomość i jeśli taka zagineła, to prosi pan o potraktowanie pana wnosku jako żądania wszczęcia postępowania o odtworzenie akt sprawy.

Wtedy w zażaleniu podnosimy, że organ nie wydał decyzji o sprawie wniosku dotyczącego wszczęcia postępowania wznowieniowego.

Właśnie może to jest dobra droga do rozwiązania tej sprawy.


voyteg napisał:
Natomiast stan faktyczny jest taki, że działka podzilona, czy organ to podważa?

Tak działka podzielona, ma osobny numer, organ tego nie podważa.
 
Ostatnia edycja:
Ostatnia edycja:
voyteg napisał:
To w takim razie ten wniosek http://forumprawne.org/postepowanie...-za-dzialke-zajeta-pod-droge.html#post1968900

A skoro pan go złożył, to zażalenie itd.

W zażaleniu i w skardze warto wskazać (pomni doświadczeń), że chodzi o wydanie decyzji w oparciu o z art. 98 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (z dnia 21 sierpnia 1997 roku - Dz.U. z 2010 nr 102 poz. 651. ze zm.)

Poprzednie zażalenie było składane jak tu http://forumprawne.org/prawo-admini...zne-pisma-do-urzedu-poradnik.html#post1556417
W którym miejscu umieścić info, że mi chodzi o wydanie decyzji w oparciu o z art. 98 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (z dnia 21 sierpnia 1997 roku - Dz.U. z 2010 nr 102 poz. 651. ze zm.)?

Przeglądam teraz orzeczenie SKO, w którym one kilkakrotnie operują art. 98, ale dalej stwierdza jak tu pisałem http://forumprawne.org/prawo-admini...a-wniosku-art-64-ignorowac-3.html#post3242313 , że mało jest sprecyzowane.
 
Ostatnia edycja:
Alter Ego napisał:
W którym miejscu umieścić info, że mi chodzi o wydanie decyzji w oparciu o z art. 98 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (z dnia 21 sierpnia 1997 roku - Dz.U. z 2010 nr 102 poz. 651. ze zm.)?

Do dnia dzisiejszego organ nie wydał w tej sprawie w oparciu o...

Poniżej przepis prawa
Art. 98. 1. Działki gruntu wydzielone pod drogi publiczne: gminne, powiatowe, wojewódzkie, krajowe – z nieruchomości, której podział został dokonany na wniosek właściciela, przechodzą, z mocy prawa, odpowiednio na własność gminy, powiatu, województwa lub Skarbu Państwa z dniem, w którym decyzja zatwierdzająca podział stała się ostateczna albo orzeczenie o podziale prawomocne. Przepis ten stosuje się także do nieruchomości, której podział został dokonany na wniosek użytkownika wieczystego, z tym że prawo użytkowania wieczystego działek gruntu wydzielonych pod drogi publiczne wygasa z dniem, w którym decyzja zatwierdzająca podział stała się ostateczna albo orzeczenie o podziale prawomocne. Przepis stosuje się odpowiednio przy wydzielaniu działek gruntu pod poszerzenie istniejących dróg publicznych.
2. Właściwy organ składa wniosek o ujawnienie w księdze wieczystej praw gminy, powiatu, województwa lub Skarbu Państwa do działek gruntu wydzielonych pod drogi publiczne lub pod poszerzenie istniejących dróg publicznych. Podstawą wpisu tych praw do księgi wieczystej jest ostateczna decyzja zatwierdzająca podział.
3. Za działki gruntu, o których mowa w ust. 1, przysługuje odszkodowanie w wysokości uzgodnionej między właścicielem lub użytkownikiem wieczystym a właściwym organem. Przepis art. 131 stosuje się odpowiednio. Jeżeli do takiego uzgodnienia nie dojdzie, na wniosek właściciela lub użytkownika wieczystego odszkodowanie ustala się i wypłaca według zasad i trybu obowiązujących przy wywłaszczaniu nieruchomości


Możemy też przyjąc założenie, że decyzja została wydana i wtedy wniosek o wszczęcie postępowania w sprawie odszkodowania do starosty - organem do ponaglania nad starostą jest wojewoda
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/F235094980

Pismem z (...) r. Starosta P. zawiadomił strony o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie ustalenia w trybie art. 98 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami odszkodowania za nieruchomość położoną w Swarzędzu, obejmującą ww. działki: nr (...), nr (...), nr (...) i nr (...).
Przyszedł mi do głowy jeszcze jeden pomysł

1. Wniosek do organu o wgląd w akta sprawy dotyczący decyzji podziałowej sankcjonującej podział nieruchomości o działki o numerach takich i takich. W przypadku braku proszę potraktować pismo jako wniosek o wszczęcie postępowania w sprawie odtworzenia akt. W przypadku gdyby decyzja podziałowa nie zapadła, proszę potraktować pismo jako wniosek o wszczęcie postępowania w sprawie podziału nieruchomości.

http://forumprawne.org/postepowanie...akt-sprawy-gdy-urzednik-odmawia-poradnik.html

2. Jeśli urząd odpisze " nie wie o co chodzi" to zażalenie do SKO, w którym zarzucamy, że urząd
ani nie odmówił dostępu do akt sprawy
ani nie rozpoznał wniosku w sprawie odtworzenia akt
ani też nie wszczął postępowania w sprawie podziału

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby pan urchomił dwa postępowania równolegle - u starosty i u wójta lub burmistrza w tych dwu trybach

Ponadto - trafił pan na sędzinę, która niestety się nie zna. Szkoda, że nie poszła ta skarga kasacyjna

Cytat z panskiego orzeczenia
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/45C573283C

Wskazać także należy, że w kwestii ustalenia odszkodowania w trybie art. 98 ustawy o gospodarce nieruchomościami właściwy jest starosta, zaś przeprowadzenie rokowań poprzedzających ustalenie odszkodowania również nie przybiera formy z art. 1 – 4 a P.p.s.a.
Czyli sędzia twierdzi, że nie wydaje się aktu adminsitracyjnego

A tu mamy orzeczenie orzekające bezczynność

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/D7665A5953

W ocenie Sądu, postępowanie o ustalenie i wypłacenie odszkodowania w drodze decyzji administracyjnej, zgodnie z art. 61 § 3 k.p.a., zostało wszczęte w dniu 21 sierpnia 2014 r.

Paradoksalnie ta sama sędzia będąc w składzie 3 osobowym uznała bezczynność organu

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/FABCC6DCF3
 
Ostatnia edycja:
voyteg napisał:
Przyszedł mi do głowy jeszcze jeden pomysł

1. Wniosek do organu o wgląd w akta sprawy dotyczący decyzji podziałowej sankcjonującej podział nieruchomości o działki o numerach takich i takich. W przypadku braku proszę potraktować pismo jako wniosek o wszczęcie postępowania w sprawie odtworzenia akt. W przypadku gdyby decyzja podziałowa nie zapadła, proszę potraktować pismo jako wniosek o wszczęcie postępowania w sprawie podziału nieruchomości.


Dziękuję, myślę, że warto spróbować tą drogę.
Pytania odnoście tego wniosku:
1.W zaznaczonym musi być numer działki która obecnie jest zajęta pod drogę? (czy jest możliwość dowiedzieć się jaka była numeracja do podziału?).
2. Na jakiej podstawie Organ rozpocznie w sprawie podziału nieruchomości, tzn co on będzie musiał "dzielić"? Niestety cały czas nie mogę zrozumieć tej kwestii, jest działka z numerem, która zajęta pod drogę, wokół tej działki inne, z którymi nie mam nic wspólnego, to jak można coś dzielić co jest de facto podzielone. Czy mówiąc o "podziału nieruchomości" - mówimy o przekazaniu działki na rzecz nowego właściciela?


voyteg napisał:
Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby pan urchomił dwa postępowania równolegle - u starosty i u wójta lub burmistrza w tych dwu trybach

Tak i zrobie, do 2 organów jednocześnie, plus do tego można złożyć jeszcze raz zażalenie do SKO w sprawie pierwotnego wniosku. Trzecią rzecz - można złożyć odrębny wniosek o wszczęcie postępowania i w oparciu o z art. 98 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (z dnia 21 sierpnia 1997 roku - Dz.U. z 2010 nr 102 poz. 651. ze zm.) tez do starosty o którym wspomniał sąd?
 
Ostatnia edycja:
Alter Ego napisał:
1.W zaznaczonym musi być numer działki która obecnie jest zajęta pod drogę? (czy jest możliwość dowiedzieć się jaka była numeracja do podziału?).

Wystatczy, ze jest jednoznacznie określina.
Aby ustalić jej historie, mozna zajrzec do ewidencji w starostwie lub do kw.

Alter Ego napisał:
2. Na jakiej podstawie Organ rozpocznie w sprawie podziału nieruchomości, tzn co on będzie musiał "dzielić"?

Rowazamy tu opcje, ze byl faktyczny podzial, ale nie formalny :)

Alter Ego napisał:
Czy mówiąc o "podziału nieruchomości" - mówimy o przekazaniu działki na rzecz nowego właściciela?

To kolejny etap.


Alter Ego napisał:
tez do starosty o którym wspomniał sąd?

Mozna - pamietajac, ze kazdy temat ma swoj odrebny tryb (terminy, zazalenia itp) mimo ze dotyczy innej sprawy
 
Ciekawe orzeczenie dla pana sprawy

I SA/Wr 526/12 - Wyrok WSA we Wrocławiu z 2012-07-16

Strona we wniosku wszczynającym postępowanie nie jest obowiązana do wskazania podstawy prawnej żądania lecz wyłącznie do określenia zdarzeń na których wniosek opiera. Innymi słowy w zależności od okoliczności sprawy, w sytuacji gdy pismo strony wyraźnego wniosku o zastosowanie konkretnego przepisu prawa nie zawiera organ egzekucyjny mając na względzie słuszny interes strony, winien rozważyć wszystkie możliwe środki, które dopuszczają przepisy prawa, a które mogłyby służyć należytemu załatwieniu sprawy. Taki też pogląd prezentowany jest w judykaturze w której podkreśla się obowiązek organu zmierzający do wyjaśnienia rzeczywistej woli strony.
 
Przeczytałem ten wątek i muszę powiedzieć, że więcej się z niego nauczyłem niż z ustaw czy orzeczeń. Brawo Panowie i dziękuję za to studium przypadku.
 
Powrót
Góra