F
frycek1204
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2009
- Odpowiedzi
- 2
Jadąc samochodem skręcałem w lewo przez co wymusiłem pierwszeństwo i uderzył we mnie kierowca jadący z naprzeciwka. Sytuacja miała miejsce przy bardzo dużej mgle, widoczność była ograniczona do ok 20 metrów, a kolizja miała miejsce w terenie zabudowanym. Wiem, że przed tym jak zacząłem skręcać z naprzeciwka nikt nie jechał. Po przybyciu na miejsce policji okazało się że kierowca który we mnie uderzył był pod wpływem alkocholu i miał zabrane prawo jazdy również za jazdę pod wpływem alkocholu. Jestem pewien, że kierowca który we mnie uderzył nie miał włączonych świateł i że jechał z nadmierną prędkością (mój samochód audi A4 kombi po uderzeniu zostało odrzucone na około 10 metrów i nadaje się tylko do kasacji). Przystaję przy tym, że nie mogłem widzieć drugiego kierowcy gdyż w trakcie skręcania był on poza moją widocznością. Nadmieniam, że podczas kolizji ani ja ani drugi kierowca nie mieliśmy rozstroju zdrowia powyżej 7 dni. Obecnie mam status obwinionego i sprawa została skierownana do sądu. Jakie mam szanse na wygranie sprawy i jak udowodnić, że drugi kierowca faktycznie miał wyłączone światła i jechał z nadmierną prędkością?