Monika R
Stały bywalec
- Dołączył
- 01.2008
- Odpowiedzi
- 1 501
witam moj problem wyglada nastepujaco: moj mąż przebywał z z.k w Zabrzu gdzie pracował w grupie wolnosciowej, dostaliśmy przepustki, miał dobra opinie,itd 4ry dni przed pierwszą przepustką do z.k w Zabrzu zadzwonił "KTOŚ"z sądu lub prokuratury i zapytaniem czy moj mąż tam przebywa jak dostał ten "KTOŚ" potwierdzenie ze tak, przysłali faks do z.k ze ma być przewieziony do AŚ w Warszawie białołece i wstrzymali nam przepustke,mąż nie mogł już iść do pracy po rozmowie z wychowawcą niczego nie nie dowiedzieliśmy po co i dlaczego ma być przewieziony nie dostał żadnego zawiadomienia i w dniu 14.05.08 został przetransporowany do Warszawy, tam również nie uzyskał żadnych informacji dlaczego musi być w Warszawie nadal brak wiedzy czy jako oskarżony czy jako swiadek? nic totalny brak informacji nadal nie dostawał żadnych zawiadomień ani nic.W dniu 20.05.08r przyszedł funkcjonariusz SW i powiedział mężowi żeby sie zbierał bo....... jedzie na sprawe!!!! po czym zabrali męża i zawiezli do sądu tam na sprawie dowiedział sie tyle ze jest jako swiadek przesłuchali Go i zawiezli spowrotem na Białołeke,w dniu 3.06.08 miała sie podobno odbyc jakaś kolejna sprawa ale mąż nie wyjechał nawet za brame Aresztu jak spadła z wokandy. Po wielkich trudach mąż dowiedział sie jaka jest syg sprawy,podał mi i zadzwoniłam do sadu i dowiedziałam sie ze sprawa z tej syg jest zakonczona!!!! wiec pytam sie czy moj mąż ma jakąś sprawe i czy jest jako oskarżony Pani po sprawdzeniu powiedziała ze jako oskarżony nie jest,wiec widocznie jest jeszcze swiadkiem do innej sprawy wszystko byłoby ok gdyby nie fakt że nadal nie jest informowany do jakiej sprawy i o co? i moje pytania są takie
1) czy sąd nie powinien poinformować swiadka kiedy jest termin sprawy? 2) czy mąż powinien znać syg spraw?
3) gdzie ja jako żonamoge i powinnam napisac zeby przewiezli męża spowrotem do Zabrza? ponieważ ja mieszkam i pracuje w Krakowie i dojazd na widzenia jest dla mnie kosmicznie drogi a odległość też bardzo daleka
4) czy może sąd zrobić tak że przewiozą męża do Zabrza i bedą wysyłać normalne wezwania i mąż na własny koszt przyjedzie na rozprawe? (bo mamy możliwość przepustek obecnie zawieszone przez pobyt męża w Warszawie)
5)) co ja i mAZ mamy robić zeby Go przewiezli?
BŁAGAM POMOCY BO JUŻ NAPRAWDE NIE MAM SIŁ JESTEM CAŁKOWICIE ZAŁAMANA nie mam prawie kontaktu z mężem bo poprostu nie stać mnie na przejazdy do Warszawy widujemy sie tylko raz w miesiacu za wszystkie odpowiedzi z góry bardzo dziekuje
1) czy sąd nie powinien poinformować swiadka kiedy jest termin sprawy? 2) czy mąż powinien znać syg spraw?
3) gdzie ja jako żonamoge i powinnam napisac zeby przewiezli męża spowrotem do Zabrza? ponieważ ja mieszkam i pracuje w Krakowie i dojazd na widzenia jest dla mnie kosmicznie drogi a odległość też bardzo daleka
4) czy może sąd zrobić tak że przewiozą męża do Zabrza i bedą wysyłać normalne wezwania i mąż na własny koszt przyjedzie na rozprawe? (bo mamy możliwość przepustek obecnie zawieszone przez pobyt męża w Warszawie)
5)) co ja i mAZ mamy robić zeby Go przewiezli?
BŁAGAM POMOCY BO JUŻ NAPRAWDE NIE MAM SIŁ JESTEM CAŁKOWICIE ZAŁAMANA nie mam prawie kontaktu z mężem bo poprostu nie stać mnie na przejazdy do Warszawy widujemy sie tylko raz w miesiacu za wszystkie odpowiedzi z góry bardzo dziekuje