GhostS napisał:
A ja mam właśnie pytanie też dotyczące sprawy Hammerfall:
Czy gdy wezwano Panią pierwszy raz na komisariat i przyznała się Pani do winy, to policjanci grzebali u Pani w komputerze, lub zabierali jakieś jego części do siebie?
Nie, nikt nie grzebał w moim komputerze.
Początkowo nie przyznawałam się do winy broniąc się tym, że:
1. nie ja umieściłam te książki w sieci (podałam stronę z której je ściągnęłam- nie ma tam wzmianki o prawach autorskich)- w sensie, że nie ja je skanowałam itp.
2. nie czerpałam z tego żadnych korzyści majątkowych jak miałam w zarzucie
3. miałam w opisie konta chomika napisaną formułkę, że nie ponoszę odpowiedzialności itp.itd. , ale to można sobie w buty wsadzić.
ale... co by nie było naruszyłam prawa autorskie i nie było sensu dalej udawać głupiej. Więc przyznałam się. Jutro sprawa... pewnie za tydzień dostanę list polecony co i jak. I m.in. po to, aby nikt nie grzebał w moim komputerze się też przyznałam
mel456 napisał:
Hammerfall a nie zastanawiało Cię to dlaczego sprawa toczyła się od 2009 r a dostałaś wezwanie dopiero w 2011? według mnie to świadkowie są wzywani jako pierwsi a nie po iluś tam latach, trochę to dziwne...co oni robili przez te 2 lata?
Nie, ponieważ przeglądałam akta i wiem dokładnie co, gdzie, kiedy.
To szło z Warszawy i było rozsyłane po całej Polsce. Nie jestem jedynym przypadkiem. Szło to województwami.
Poza tym z pól roku trwało ustalenie wszystkich IP z których korzystałam- dom, praca, kafejka, znajomi...
I między innymi ze względu na znajomych się przyznałam, ze tylko ja z tego konta u nich korzystałam. Po co ich w to mieszać.
Mel jacy świadkowie? Świadkowie czego?
A poza tym ja nie jestem świadkiem tylko oskarżoną.