Kancelaria Pro Bono - przedsądowe wezwanie do zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku Justi3011
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Twoje dane mogą mieć od dostawcy internetu, skoro byli w posiadaniu Twojego adresu IP. Kancelaria Pro Bono wysłała do Ciebie tę ugodę listem poleconym?
 
tak - listem poleconym


Siedzę i czytam o IP, z tego co przeczytałem to są programy które zmieniają IP albo klonują IP - tak przynajmniej to rozumiem, czy mógł ktoś mieć IP takie jak ja.

Na innych forach ludziom za utwory boys tez przychodziło listem poleconym, tylko były to kwoty 700 pln a teraz juz 800, pismo wygląda na xerówkę kolorową bez oryginalnego podpisu.

Dzwoniłem do PB wczoraj jak się o tym dowiedziałem i zostałem poinformowany że jak nie podpisze ugody to skierują sprawę do prokuratury w mojej miejscowości - co może zrobić prokuratura, wpadnie i zabierze sprzęt - tylko nie wiem za co ja (z tego co mi sie wydaje ) mam legalne oprogramowanie ... nie wiem co o tym myśleć - dla mnie to troche wyłudzanie kasy.

jaką mam gwarancję ze jakbym zapłacił po jakimś czasie nie przyjdzie ugoda na kilka tysięcy.
 
Ostatnia edycja:
poszkodowany12092011 napisał:
tak - listem poleconym

No cóż, myślę że to bardzo zainteresuje dotkniętych tym problemem.

poszkodowany12092011 napisał:
Siedzę i czytam o IP, z tego co przeczytałem to są programy które zmieniają IP albo klonują IP - tak przynajmniej to rozumiem, czy mógł ktoś mieć IP takie jak ja.

Raczej wątpliwe. Inna sprawa, że ten wątek był już poruszany w tym temacie, i o ile adres IP identyfikuję właściciela sieci, o tyle nie bardzo użytkownika komputera, który mógł się ewentualnie takiego czegoś dopuścić.
 
Ostatnia edycja:
Wniosek jest jeden - jak ktoś dostanie taką korespondencję mailem powinien zwyczajnie na nią nie odpowiadać. Bo jak ktoś się odezwie, i jeszcze na dodatek poda swoje dane osobowe to już jest trafiony-zatopiony.
 
Ostatnia edycja:
Mała uwaga: u mnie slash (czyli ta ukośna kreska: / ) oznacza i/lub. To tak celem wyjaśnienia, bo prawnik2011 używa slasha w sposób nader dziwny - jak jakieś zastępstwo nawiasu.

Przede wszystkim mam bardzo radosną wiadomość dla wszystkich, u których pobierane były e-booki: kochani! Sprawdźcie najpierw jakiego rozmiaru były te pobrane pliki! Te, których się teraz Pro Bono czepia. Podstawą ich roszczeń są te jakieś "korzyści majątkowe" w postaci punktów (które jak dla mnie to sobie mogą zabrać i się nimi wypchać... ale ja nie o tym tutaj). Tymczasem u mnie pobrane pliki nie przekraczały 1 Mb (czyli, przypominam, 1024 Kb) a za pliki poniżej 1 Mb... ŻADNE PUNKTY NIE SĄ PRZYZNAWANE! Tak jest, nie ważne ile pobrań, jeśli plik był poniżej 1024 Kb - nie otrzymaliście za niego żadnych punktów, a tym samym ŻADNEJ KORZYŚCI MAJĄTKOWEJ. Od razu lżej mi się na sercu zrobiło, jak to odkryłam... No właśnie:
Ja też mam konto na Chomikuj.pl i ja też dostałam w wiadomości na chomiku (sic!) przedsądowe wezwanie do zapłaty od kancelarii Pro Bono. Kwota jest niewielka, więc początkowo zamierzałam zapłacić "tak na wszelki wypadek", jednak najpierw postanowiłam sprawdzić, czy dobrze robię. Wnioski z polowania w internecie (czyli głównie na tym forum :) ) przedstawiają się następująco: NIC IM (Pro Bono) NIE WYSYŁAĆ! A zwłaszcza pieniędzy, bo będzie to przyznaniem się do winy
(prawdopodobnie na zasadzie "nie ważne, czy to zrobiłeś, ważne, że się do tego przyznałeś)NIE PODAWAĆ DANYCH OSOBOWYCH, A ZWŁASZCZA ADRESU! Jeśli chcecie zażądać przysłania tego wezwania do zapłaty listownie (koniecznie od razu z zaświadczeniem o posiadaniu/kopią pełnomocnictwa właściciela autorskich praw majątkowych. Sprawdźcie, czy w ogóle mają prawo czegokolwiek od was żądać.) to albo powiedxcie, niech przyślą je "do właściciela chomika (tu wstaw nazwę swojego chomika)" - i niech sami ustalają kto nim jest, ew. niech piszą na poste restante (przysyła się list do konkretnego urzędy pocztowego na nazwisko, które potem jest sprawdzane z dowodem osobistym przy odbiorze listu. Każąc przysłać na pr poproście o przysługę jakiegoż żula - za piwko - niech przyślą na jego nazwisko i on odbierze. NIE PODAWAJCIE SIĘ ZA NIEGO, po prostu niech wyślą do niego list, to nie jest nielegalne, o ile wiem.)
Na razie to tyle, spieszy mi się, a mam jeszcze duuużo do napisania/zapytania, dokończę kiedy indziej.
 
poszkodowany12092011 - dobrze że ktoś tą korespondencję odebrał - dwukrotna próba dostarczenia - mimo że adresat nie odbierze jakiegoś listu jest uważana tak jakby list został dostarczony więc na pewno unikanie odbioru listów nic nie da.
Moje zdanie jest takie :
Tu jest właśnie taka klasyczna sprawa - jak udowodnić komuś winę ? Skoro z komputera korzysta kilka osób - nie twierdzę że to jest całkowicie niemożliwe ale wymagało by naprawdę naprawdę wielkiego " zachodu ".
Widzisz - zapominasz o jednym - to oni występują z jakimś roszczeniem - WIĘC TO ONI / organa ścigania / MUSZĄ CI UDOWODNIĆ ZŁAMANIE PRAWA - Ty nie musisz nic udowadniać - wystarczy wykazać ze dostęp ma ileś osób do komputera - i niech prokurator się martwi tym bardziej jeśli na dysku nie masz " lewizny " .
O ile mi wiadomo - numer IP może identyfikować sprzęt - a nie osobę . I - kiedyś o tym wspominałem - chcąc ukarać właściciela komputera to tak jakby chcieć ukarać właściciela samochodu gdy wypadek spowodowała inna osoba.
Na forach jest odpowiedż skąd mają Twoje dane / prawdopodobnie / - udostępnił im to prokurator i wcześniej o tym pisałem . Wg mnie - nie miał do tego prawa . Skoro prokurator występuje do operatora o udostępnienie danych to NIE PO TO BY MOGŁA Z NIMI ZAPOZNAĆ SIĘ DRUGA STRONA / co w konsekwencji spowodowało te listy / ale by w trakcie postępowania USTALIĆ SPRAWCĘ PRZESTĘPSTWA. A tu - prokurator otrzymuje dane od operatora , NIE PRZEPROWADZA CZYNNOŚCI WYJAŚNIAJĄCYCH / np. przesłuchanie delikwenta / tylko udostępnia dane drugiej stronie - by mogli o coś wystąpić listownie.
TO W KOŃCU POPEŁNIONO PRZESTĘPSTWO CZY NIE ??? Jak można przekazać jakieś dane skoro nie ustalono KTO FAKTYCZNIE PRZESTĘPSTWO POPEŁNIŁ ???
Nawet nie myśl o płaceniu - zapomnij o tym - jak pisano tu na forum - zaplata oznacza przyznanie się do czegoś tym bardziej że - właśnie to prokurator przekazuje im jakieś dane. Najbardziej rozśmieszyło minie zdanie w rozmowie tel zamieszczonej na forum : panie prokuratorze , nie powinien pan im przekazywać tych danych , co będzie dalej - a pan prokurator z rozbrajającą szczerością odpowiada NIE WIEM .
W swoich mailach a za pewne i w listach piszą :
Jednocześnie informuję, że brak dokonania wpłaty powyższej należności w wyznaczonym terminie oraz podpisania ugody spowoduje natychmiastowe złożenie zawiadomienia O POPEŁNIENIU PRZESTĘPSTWA do Prokuratury, a następnie wystąpienie na drogę postępowania cywilnego bądź równolegle z procesem karnym z powództwem adhezyjnym.
Nie bardzo wiem dlaczego uzurpują sobie prawo do stwierdzenia że popełniono przestępstwo przez daną osobę. O tym że było popełnione przestępstwo jak również ustalenie kto je popełnił NIE NALEŻY DO NICH - tylko do organów ścigania .
Polecam przeczytanie poniższego linku :

Wezwanie do zapłaty a doniesienie o popełnieniu przestepstwa

Przedsądowe wezwanie do zapłaty do niczego nie zobowiązuje - to jest pismo informacyjne że ktoś coś ode mnie chce. Ale by coś chcieć - TRZEBA UDOWODNIĆ ŻE MA SIĘ DO TEGO PRAWO - I WIEDZIEĆ kto jest dłużnikiem - a nie zawsze nim jest ten na kogo jest świadczona usługa internetu a to tylko może wykazać numer IP - nie kto złamał prawo .
Dlatego - grzecznie acz z rozbrajającą szczerością bym im odpisał listownie / na list odpowiada się listownie / nie wiem o co chodzi - innymi słowy - pocałujcie mnie w cztery litery .
Ale - pamiętajcie że tu piszemy o swoich odczuciach - prawnik tu nie napisze bo on siedzi w kancelarii i za takie porady inkasuje kasę .Jeżeli zaczyna robić się naprawdę " gorąco " - nie zaszkodzi takowej porady prawniczej zasięgnąć .

Sangwi - żle to interpretujesz - tu wcale nie chodzi o jakieś punkty - oni interpretują to w ten sposób że - ponieważ ktoś coś ściągnął z internetu to NIE ZAPŁACIŁ za towar - konkretnie im - a tym samym uzyskał korzyść majątkową bo ma towar bez wydawania kasy.
 
Ostatnia edycja:
poszkodowany12092011 - dobrze że ktoś tą korespondencję odebrał - dwukrotna próba dostarczenia - mimo że adresat nie odbierze jakiegoś listu jest uważana tak jakby list został dostarczony więc na pewno unikanie odbioru listów nic nie da.
Tylko, że to nie jest postępowanie sądowe.

Pomijając cały ten spam w tym temacie - osobom do których odezwała się KANCELARIA PRO BONO radzę, na tym etapie NIE PŁACIĆ - ponieważ jest to przyznanie się do winy, za które nie dostajecie żadnych gwarancji! Jak sadzę takich listów czy maili poszło w Polskę tysięcy czy to z chomika, torrenta lub innego źródła.

Tyle ode mnie w tym temacie, myślę że wszystko na ten temat zostało juz powiedziane przy okazji sprawy GREEN STAR której pełnomocnikiem jest PRO BONO.
 
Ostatnia edycja:
Nie rozumiem Twojego stwierdzenia :

Tylko, że to nie jest postępowanie sądowe.

Jeżeli jedna ze stron wysyła pismo listem poleconym - czyli dopełnia obowiązku poinformowania o czymś drugą stronę - to jeżeli ktoś nie odbierze takiego listu przy dwukrotnej próbie doręczenia / np. odmówi przyjęcia / to uważa się że taki obowiązek poinformowania został dopełniony. Tak wyczytałem w interpretacji prawniczej - i z góry zaznaczam że nie mam zamiaru tego ponownie szukać.
Nie spotkałem się by ktoś to uzależniał od postępowania sądowego - dlatego moje pytanie - skąd to wynika bo po prostu nie wiem .
 
To o czym ja pisze wynika np. w postępowaniu cywilnym wprost z art. 139 kpc (analogicznie w innych postępowaniach). Oczywiście w umowach często takie skutki "uważa się za doręczone" występują - tylko, że np. w przypadku umów z konsumentem może się to okazać mało skuteczne (vide np. poz. 918, 1207, 1482 i wiele innych z Rejestru klauzul zakazanych).
Jak rozumie, Ty masz namyśli o interpretacji art. 61 kc i skutkach wynikających z tego tytułu.

W tym zakresie ciekawy jest wyrok SN sygn. akt II CSK 454/2009
Dowód nadania przesyłki rejestrowanej stanowi uprawdopodobnienie doręczenia jej adresatowi, który może to domniemanie obalić, wykazując, że nie miał możliwości zapoznania się z jej treścią
 
Ostatnia edycja:
Jeszcze jeden aspekt. Na chomika są wysyłane wezwania bezimienne. Od kiedy nick jest obowiązującą nazwą równą imieniu i nazwisku?
I o jakim "przyznaniu się" mówicie skoro przelew można zrobić z cudzego konta? Przecież wtedy dostają dane właściciela konta, a w tytule przelewu wpisuje się tylko "nr sprawy".
Poza tym jak oni naliczają tą kwotę? Niby cena książki? przecież tą samą książkę można legalnie kupić od 95 do 130 zł. A cena jaką wydawnictwo sprzedaje księgarni jest niższa niż cena w księgarni, więc siłą rzeczy wydawnictwo nie ponosi aż takiej dużej straty jakiej żąda Kancelaria bezPrawna Pro Bono.
 
Ostatnia edycja:
To nie do końca tak z ewentualna zapłatą, wszak jeśli ktoś zdecyduje się zapłacić to nie może tego zrobić incognito:o, bo przecież zapłata ma być dokonana rzekomo w celu zawarcia ugody...a ugodę trzeba przesłać na jakiś adres i jakieś dane trzeba podać, żeby miała jakieś znaczenie bo inaczej ta zapłata mija się z sensem.
 
Ale na jakiej podstawie chcesz cokolwiek płacić? Żądać to oni mogą czegokolwiek jak mają dowody i mają konkretne dane personalne osoby wobec której mają roszczenia. Tak jak napisałem w innym wątku: gdyby mieli choć cień pewności że mogą sprawę wygrać to by z tym poszli prosto do sądu, a kosztami procesu obciążyli by i tak finalnie stronę przegraną. A oni tego nie robią:!: Dlaczego:?: Czego się boją :?:
 
Ale niby co odesłać? Przecież to jest wiadomość na pw, nie podpisana przez nikogo, więc nic za to głową nie odpowiada. Oni tylko wpłaty chcą.(chyba)
Nie chcę wpłacić, tylko rozważam wszystkie aspekty.
 
Uf - no tak - toż dopiero zrobiła byś komuś "przysługę " opłacając z czyjegoś konta - ta .
Jeżeli napisałaś :

Od kiedy nick jest obowiązującą nazwą równą imieniu i nazwisku

o tyle przelew już mówi kto pieniądze przelewa i nikt nie będzie się bawił w jakieś zawiłości typu - " to nie ja jestem na chomiku pod tym nickiem " - zapłata oznacza uznanie żądań przez płacącego . Słowo - to nie ja - przeciwko zapłacie . I nikt nie będzie nawet usiłował udowadniać kto kryje się pod tym nickiem - zapłata mówi sama za siebie. I nie twierdzę że płacący musi być do czegoś zobowiązany - ale zrobiła byś mu taka przysługę że mógłby usłyszeć zarzuty . Więc jak myślisz - chciałby odpowiadać za Ciebie ?? Wskazał by Cię paluchem - jak nic.
Co do wyceny - wg. mnie jest zdecydowanie zawyżona bo trudno porównywać cenę jakiegoś pliku / mam na myśli treść / z ceną książki jako rzeczy . Żądając ceny za książkę to tak jakby ten sam egzemplarz sprzedali tym wszystkim co coś pobrali . I skoro mówią o stratach wynoszących cenę egzemplarza książki / wycena / - to skąd pewność że ktoś kupił by ją od nich za taką właśnie cenę ??
Nie wiem - jak Wy myślicie ??
 
Ja się, na prawie nie znam.
Z moralnego punktu widzenia, jak ktoś nie chce kupić książki to jej nie kupi. Są biblioteki itp. i można to załatwić zupełnie legalnie. I ja rozumiem, że prawo własności jest święte, ale w ten sposób nie wygrają z piractwem ani nie zmuszą nikogo nie zmuszą do kupna.
A co jak np. małżeństwo ma wspólne konto?
 
Tu nie chodzi o walkę z żadnym piractwem, ale o zwykłe zarabianie kasy oparte na straszeniu ludzi czymś, na czym większość się nie zna i czego się boi, czyli prawa, sądów, prokuratora, komornika etc.
Jak czytam ludzi którzy z takimi firmami korespondują, podają swoje dane, wykazują skruchę, proszą o rozłożenie na raty, chcą podpisywać ugody i im płacić to jest to nic innego jak przyznawanie się do winy i dostarczanie drugiej stronie materiału dowodowego.
 
A co jak np. małżeństwo ma wspólne konto?

To muszą się zdecydować - które będzie odpowiadać karnie jeśli prokurator o coś się zapyta . :confused:
 
Ostatnia edycja:
prawnik2011 napisał:
To muszą się zdecydować - które będzie odpowiadać karnie jeśli prokurator o coś się zapyta . :confused:

Niezła farsa!

A co u Justi3011? z tego co kojarzę jej czas już minął.
 
Nikt nie będzie odpowiadał przed prokuratorem. Dlaczego:?: Bo w takich przepadkach strona która ma roszczenia wie, że jej jest "dowody" są liche, a na dodatek jak protraktor zacząłby się przyglądać ich metodom działania to sami mogliby mieć problemy, a druga strona (ta wobec której wysuwane są roszczenia) często ze swej niewiedzy jest tak zastraszona, a zarazem tak "szczęśliwa" że udało im się wpłacić pieniądze i zamknąć ten problem, że nie w głowie im potem dochodzić czy to było legalne, i zgłaszać wszystko do prokuratury.
I tak to się wszystko kręci.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra