Kancelaria Pro Bono - przedsądowe wezwanie do zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku Justi3011
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Hammerfall napisał:
Mel jacy świadkowie? Świadkowie czego?
A poza tym ja nie jestem świadkiem tylko oskarżoną.

świadek czyli Ty, nikt nie jest oskarżonym dopóki nie doszło do procesu i sąd go nie skazał więc kiedy zakładali sprawę miałaś status świadka, poza tym skoro po pół roku mieli już Twoje dane to powinni wtedy Cie wzywać a nie po tak długim czasie - tak mi się wydaje ale może się mylę.... a wracając do chomika to też myślę że to miało na celu wystraszenie ludzi i tyle a Ci co się dali nabrać i zapłacili to tylko ma plus ta kancelaria, bo sobie zarobili i tyle....
 
Witam :)
Przybywam w sprawie znanej już tutaj wszystkim. Moje pytanie- jeżeli na ta chwilę Chomikuj.pl nie udostępnia naszych IP szanownej kancelarii, to w jaki sposób mają oni zamiar powiązać konto Chomika z adresem, z którego weszło się na link kancelarii (ech, głupota to była, ale nad rozlanym mlekiem nie ma co płakać)?

Pytanie drugie, bo chyba gdzieś mi coś umknęło- czy od momentu przeniesienia serwerów Chomikuj za Cypr ktoś z 'pozwanych' dostał list polecony?

Przepraszam, jeśli powtórzyłam pytanie, ale zżerają mnie nerwy i z tego wszystkiego mogłam coś przeoczyć.

Pozdrawiam ciepło :)
 
To zdjęcie z kafejki internetowej to jest dowód. Reszta po palcem po wodzie pisanie. Gdyby nie było tego zdjęcia, a z komputera w pracy nie korzystała tylko jedna osoba, a kilka, to można się byłoby wszystkiego zaprzeć, i niech udowodnią komuś winę.
A co do internetu na Twojego tatę: wyobraź sobie taką sytuację, że wszyscy domownicy się zapierają, że to nie oni. I kto wtedy jest winny? Nikt. Chyba że komuś udowodnią winę.
 
Szczerze mówiąc wątpię, żeby Pro Bono mogło się równać z PWN jeśli chodzi o metody i skuteczność ;)
 
Ineeska napisał:
Pytanie drugie, bo chyba gdzieś mi coś umknęło- czy od momentu przeniesienia serwerów Chomikuj za Cypr ktoś z 'pozwanych' dostał list polecony?

Z tego, co wiem to jedynie te osoby, które wpłaciły żądaną kwotę jednocześnie przyznając się do winy. Ale oczywiście wszechwiedzący nie jestem :)
 
GhostS napisał:
Szczerze mówiąc wątpię, żeby Pro Bono mogło się równać z PWN jeśli chodzi o metody i skuteczność ;)
PWN nie szedł na ilość, ale jakość. Wolał ukarać kilka osób, ale zebrać jasne dowody.
A ta kancelaria starszy hurtowo kto im się nawinie z trefnym plikiem.
 
mel456 napisał:
świadek czyli Ty, nikt nie jest oskarżonym dopóki nie doszło do procesu i sąd go nie skazał więc kiedy zakładali sprawę miałaś status świadka, poza tym skoro po pół roku mieli już Twoje dane to powinni wtedy Cie wzywać a nie po tak długim czasie - tak mi się wydaje ale może się mylę.... a wracając do chomika to też myślę że to miało na celu wystraszenie ludzi i tyle a Ci co się dali nabrać i zapłacili to tylko ma plus ta kancelaria, bo sobie zarobili i tyle....

OK, więc na tamtą nie byłam oskarżoną tylko podejrzaną. Ale na pewno nie świadkiem. Oskarżoną jestem od chwili złożenia sprawy do prokuratury- zresztą tak nawet na wszystkich pismach pisze.
Świadkiem po oczyszczeniu sie z zarzutów został mój ojciec, na którego cały internet jest wzięty. Udowodnił że nie mieszka ze mną i nie korzysta z tego neta i zaświadczył o tym, że to ja korzystam z internetu pod wskazanym miejscem zamieszkania.
I nie ma to nic wspólnego z wyrokiem sądu. Póki nie jestem skazana jestem niewinna- domnimanie niewinności, ale jestem podejrzana i oskarżona. A teraz albo mnie sąd skaże albo oczyści z zarzutów.

Mylisz się, ponieważ to nie była indywidualna sprawa. Tak jak Ci pisałam to szło województwami. Mieli dowody przeciwko wszystkim podejrzanym z danego regionu to przesyłali do komend wojewódzkich, potem rozsyłali to komend miejskich i dopiero następnie do komisariatów lokalnych skąd przychodziły wezwania do domów.
 
nomad85 napisał:
PWN nie szedł na ilość, ale jakość. Wolał ukarać kilka osób, ale zebrać jasne dowody.
A ta kancelaria starszy hurtowo kto im się nawinie z trefnym plikiem.

i to nie skutecznie bo te pliki dalej są na chomiku:P przynajmniej kilka dni temu jeszcze były:P
 
nomad85 napisał:
To zdjęcie z kafejki internetowej to jest dowód. Reszta po palcem po wodzie pisanie. Gdyby nie było tego zdjęcia, a z komputera w pracy nie korzystała tylko jedna osoba, a kilka, to można się byłoby wszystkiego zaprzeć, i niech udowodnią komuś winę.
A co do internetu na Twojego tatę: wyobraź sobie taką sytuację, że wszyscy domownicy się zapierają, że to nie oni. I kto wtedy jest winny? Nikt. Chyba że komuś udowodnią winę.

Ale z danego komputera w pracy korzystałam tylko ja. Został wskazany konkretny komputer w MOIM pokoju.
Myślisz, że szef by mnie bronił i co? Wziąłby to na siebie?

A co do domu to mieszkam sama i tylko ja korzystam z tego internetu.
Nie kombinuj- oni nie są głupi. Nawet bez tej kafejki. Moja praca, moja uczelnia, mój dom... powtarzam się we wszystkich trzech miejscach. Z idiotami nie mam do czynienia.

A jeśli bym się nie przyznała to biorą mojego laptopa i sprawdzają. Znajdą pliki nawet jakby je skasowała. Pliki spokojnie da się odzyskać. I po co to??? Udowodnią mi.
Czasami nie warto się zapierać bez sensu.
Zresztą wystarczy wyciąg z TP s.a. (bo mam neostradę) i sprawdzą IP wewnętrzne (urządzenia, a nie zewnętrzne, które ma pro bono) i wyjdzie że to mój laptop łączył sie z siecią w momencie kiedy dany plik był pobierany.
 
Ostatnia edycja:
W Twojej sytuacji każda niejasność musi być uwzględniona na Twoją korzyść. Im mniej się przyznasz, im mniej powiesz, tym ciężar dowodowy bardziej spada na oskarżyciela. I to on musi wtedy bezsprzecznie udowodnić winę. A z tym to już bywa różnie.
 
Hammerfall napisał:
A jeśli bym się nie przyznała to biorą mojego laptopa i sprawdzają. Znajdę pliki nawet jakby je skasowała. Pliki spokojnie da się odzyskać. I po co to??? Udowodnią mi.
Nie ma komputera, nie ma dowodu. Komputer się zepsuł, i go wyrzuciłaś. A że oni nie zrobili wcześniej ekspertyzy... to ich problem.
 
Udowodnili mi wszystko.
Dlatego po 4 przesłuchaniu przyznałam się do winy.
Bardziej mi się to opłacało. Nikt nie grzebie mi laptopie. Przyznanie do winy przy niekaralności i nienagannej opinii daje mi możliwość warunkowego umorzenia sprawy o co się właśnie staram.
 
wiecie co przypomniał mi się komentarz kogoś kto czytał artykuł na temat pro bono nie pamiętam gdzie to było ale przytoczę jego słowa " to jest bezsensu to tak jak ktoś kto sprzedaje ciuchy w lumpeksie też łamie prawo bo po 1. sprzedaje czyjąś własność intelektualna bo ktoś musiał wymyślić krój i itp., po 2 wzbogaca się na tym a po 3 właściciel nie wie o tym i na tym traci" to nie są dokładnie te słowa ale tyle zapamiętałam... co o tym myślicie?

i może wrócimy do chomika i pro bono bo Hammerfall miała inną sytuację....
 
Ostatnia edycja:
Ale w przypadku lumpeksu nikt pomysłodawcy tych ciuchów nie ukradł.
W takim przypadku to całe alledrogo i reszta musiałyby być nielegalne oraz wszelkiego rodzaju odsprzedawanie rzeczy.
Ciuch po zakupie jest już w świetle prawa moją własnością i mogę z nim zrobić co chcę.
Natomiast gdybym na jego podstawie uszyła takie same ciuchy i je sprzedawała to by była wtedy kradzież- pomysłu. To już by podlegało pod paragraf.
 
Hammerfall napisał:
Ale w przypadku lumpeksu nikt pomysłodawcy tych ciuchów nie ukradł.
W takim przypadku to całe alledrogo i reszta musiałyby być nielegalne oraz wszelkiego rodzaju odsprzedawanie rzeczy.
Ciuch po zakupie jest już w świetle prawa moją własnością i mogę z nim zrobić co chcę.
Natomiast gdybym na jego podstawie uszyła takie same ciuchy i je sprzedawała to by była wtedy kradzież- pomysłu. To już by podlegało pod paragraf.

masz rację...
 
Zauważcie, że sprawa Hammerfall jest szczególna i 'załatwiona' profesjonalnie. Krzykacze z Pro Bono to inna sprawa.


Znalazłam taki oto zapis o świadczeniu usług drogą elektroniczną

Nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych.

Czy można w jakiś sposób nawiązać to do sprawy Chomika? Jakby nie patrzeć- większość osób chomikowała pliki do celów prywatnych bez nastawienia na zysk (bo i z czego?), a po interwencji administracji Chomikuj, pliki te zostały usunięte. Więc jak to wygląda wg Was?

http://lex.pl/bap/student/Dz.U.2002.144.1204.html
link jakby ktoś chciał doczytać
 
Proszę, aby ten temat dotyczył sprawy Pro Bono. Jak ktoś chce sobie założyć temat o dochodzeniu roszczeń przez PWN to niech założy nowy wątek. Bez sensu wprowadzać tutaj nowe elementy z innych spraw, które nijak nie mają się do tej. Inne metody działania, inny podmiot i inne dowody w sprawie. Poza tym jak już zostało wspomniane, chomik ma teraz siedzibę na Cyprze.

Napisaliście przez cały dzień 3 nowy strony, nic nowego do sprawy nie wnosząc - wałkujecie cały czas tematy i pytania na które już wielokrotnie padały odpowiedzi.
 
Heh... to też mi wytłumaczyli co i jak.

Po pierwsze- masz oryginały plików (książek, muzyki, filmów)? Nie? To znaczy, ze łamiesz prawo, bo korzystasz z zasobów nielegalnych. I je rozpowszechniasz.

Po drugie- to że teoretycznie nie wiesz, ze łamiesz prawo nie tłumaczy Cię- nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności i ponoszenia kary (jakoś tak jest, dokładnie nei pamiętam jak to brzmi)

Po trzecie- to co mi Pro Bono przysłało na chomika traktuję tak samo jak mandat włożony za wycieraczkę w samochodzie. Mogło go wywiać, mógł go ktoś wyjąć... nie dostałam nic do ręki (wezwania od Pro Bono)- nie płacę.

Ineeska napisał:
Znalazłam taki oto zapis o świadczeniu usług drogą elektroniczną
Ale Ty nie jesteś żadnym usługodawcą, żeby to prawo Ciebie dotyczyło.
 
Ostatnia edycja:
Hammerfall...o co Ci chodzi?
Masz inną sprawę... Nie mieszaj ludziom w głowach.

O co Ci chodzi z 3 punktem? Przecież Ty dostałaś do ręki list a nie wiadomość pw na chomiku.
Poza tym, niektórzy pisali, że mają oryginalne książki, a przechowywanie je w wersji elektronicznej jest dozwolone... udostępnianie nie, to co innego.
 
proponuje zapomnieć o sprawie hammerfall i wrócić do naszej....
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra