Kancelaria Pro Bono - przedsądowe wezwanie do zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku Justi3011
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Tiaa...
Policjanci najczęściej, jak ktoś do nich przychodzi i przyznaje się do popełnienia przestępstwa, "kończą sprawę".
 
Ripper napisał:
Tiaa...
Policjanci najczęściej, jak ktoś do nich przychodzi i przyznaje się do popełnienia przestępstwa, "kończą sprawę".

Jeśli się pomyliłem, to przepraszam. Po prostu pomyślałem, że skoro kazali napisać, że podczas ściągania się nie wiedziało o jednoczesnym udostępnianiu, to musiało paść zeznanie o tym, że jednak dany plik się ściągnęło.
 
Moja wypowiedź była skierowana do Damiana i zabarwiona nutką ironii ;)
 
Ale tym oświadczeniem przyznaje się do winy.Więc mają jak udowodnić, że ściągnęła i udostępniała
 
lika11 napisał:
Ale tym oświadczeniem przyznaje się do winy.Więc mają jak udowodnić, że ściągnęła i udostępniała

No właśnie. I czy to prawda, że jak ktoś się przyzna i nawet jak warunkowo umorzą mu sprawę, to PB i tak może założyć drugi proces w którym bezpośrednio będzie chciało zapłaty za wyrządzone szkody?
 
Warunkowe umorzenie sprawy karnej nie stanowi żadnej przeszkody w dochodzeniu roszczeń na drodze cywilnej.
 
Jeśli ta kobieta się nie przyzna to jej nie udowodnią.Mają IP, no ale co z tego? Może mieć router i 10 osób ma ten sam nr IP
 
lika11 napisał:
Jeśli ta kobieta się nie przyzna to jej nie udowodnią.Mają IP, no ale co z tego? Może mieć router i 10 osób ma ten sam nr IP

No i to jest sama prawda. Jeśli sam się nie przyznasz to możesz iść w zaparte. Dowodu na 100% nie mają i mieć nie będą bo skąd? :D IP u nas nie wystarczy do niczego.
Im chodzi tylko o kasę. Jest jakiś powód, że osoby wzywane są na przesłuchania i na tym się kończy. Liczą może, że komisariat dziala na ludzi zastraszająco i się przyznają. :grin:
 
albo kolega 1234damian na żywca robi nas w bambuko albo w bambuko dała sie zrobić jego żona...
 
maupa23 napisał:
albo kolega 1234damian na żywca robi nas w bambuko albo w bambuko dała sie zrobić jego żona...

Na to pytanie chyba powinien odpowiedzieć sam pan Damian. Czekamy więc ;)
Brak aktywności z jego strony będzie chyba także jednoznaczną odpowiedzią.
 
Jakoś trudno mi uwierzyć w to, że takie oświadczenie rozwiązuje sprawę...
Przecież nieznajomość prawa niczego nie tłumaczy.
 
Nie robie was w bambuko tylko niemam zbytnio czasu siedzieć na forum. Policjant powiedział że dostali tylko do ich komisariatu ponad 20 pozwów z prokuratury z Białegostoku i musi sporządzić protokoły w każdej z tych spraw. Powiedział wprost że oni jako policja nie są wstanie udowodnić że to wlasnie ona konkretnie udostepniala ta muzykę skoro w domu jest kilka osób które mają dostęp do komputera. A pozew z PB o ukaranie był skierowany konkretnie na dana osobę. Mówił że dobrze że nie zapłaciliśmy bo to by było po prostu wydanie bez potrzeby pieniądze.
 
A jak mi nie wierzycie to trudno wasza sprawa. Ja juz wiem swoje.
 
Ale dalej pamiętajmy, że to sprawa torrentów- Mają IP. Chomików nie mają.
Jedno jest jeszcze ciekawe. Jak słuchałam rozmowy Krzysztofa Szklarskiego z prokuratorem (od tej sprawy z Pro Bono), on nie miał prawa żądać danych osobowych od doręczyciela internetu, bo nie było to wydane przez sąd. A żeby sąd to skierował musi być podejrzenie... A to chyba dalej jednak za mało.
Mogę się mylić, albo się gdzieś zgubiłam
 
Damian ale czy takim oświadczeniem żona nie przyznała się do winy?
Piszesz, że policja sama nie jest w stanie udowodnić która konkretnie osoba ściągała i tym samym udostępniała plik.
Może więc to był ich sposób na nieświadome wyłożenie się na tacy?
 
1234damian napisał:
Nie robie was w bambuko tylko niemam zbytnio czasu siedzieć na forum. Policjant powiedział że dostali tylko do ich komisariatu ponad 20 pozwów z prokuratury z Białegostoku i musi sporządzić protokoły w każdej z tych spraw. Powiedział wprost że oni jako policja nie są wstanie udowodnić że to wlasnie ona konkretnie udostepniala ta muzykę skoro w domu jest kilka osób które mają dostęp do komputera. A pozew z PB o ukaranie był skierowany konkretnie na dana osobę. Mówił że dobrze że nie zapłaciliśmy bo to by było po prostu wydanie bez potrzeby pieniądze.


Ok, no to w takim razie źle sprecyzowałeś poprzedni post ;)
Żona może napisać w oświadczeniu, że nic nie ściągała, że kilkanaście osób miało dostęp do internetu. I już, nie udowodnią. Ale nie przyznawać się, że się nie wiedziało, że się udostępnia. Bo jednoznacznie się przyznaje, ze to zrobiła.
 
Damian a możesz konkretnie napisać co żona w tym piśmie oświadczała?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra