Kancelaria Pro Bono - przedsądowe wezwanie do zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku Justi3011
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Wszystkie sprawy są więc z góry skazane na niepowodzenie (chyba, że ktoś się bardzo przestraszy i przyzna bądź przyjmie ugodę) a PB nadal mimo to robi swoje.
Nieraz nie rozumiem ludzi...
 
Mechanizm jest łatwy do wytłumaczenia, ale z psychologicznego punktu widzenia.
Ludzie generalnie nie znają się na prawie. Te wszystkie urzędy, procedury, decyzje... jakaś czarna magia. I taki człowieczek dostaje pewnego pięknego dnia list od kancelarii prawnej (obojętnie w jakiej formie). Już nazwa u większości wzbudzi niepokój, bo co jakaś kancelaria, a na dodatek prawna może od nich chcieć. Zaczynają to czytać, a tak pełno paragrafów (na marginesie założę się że 90% nawet nie sprawdziło co się pod nimi kryje), straszenie sprawą karną w sądzie, prokuraturą, pisanie o wyroku skazującym jaki zapadnie. I ten ton pisma w stylu "Mamy na ciebie dowody" - dla większości Polaków to już wystarczy. Największe chojraki robią się potulne jak baranki.
Teraz tylko wystarczy zaproponować jakąś niezbyt wygórowaną kwotę z obietnicą (wspaniałomyślnego) rozłożenia na raty i mamy klienta gotowego do oskubania.
Prawda że to banalne 8-)
 
Ostatnia edycja:
Nie zapominajmy o jednym jeszcze elemencie układanki - abstrahując od metod działania wzmiankowanej kancelarii i możliwości ustalenia i udowodnienia tego, czy tamtego.
Jest tutaj jeszcze ten "nieistotny" detal, że, przynajmniej w większości przypadków, osoby, które te pisma dostają, popełniły przestępstwo i zdają sobie z tego sprawę. To również może mieć "niejaki" wpływ na proces decyzyjny.
 
U mnie sprawa wygląda tak:
1. jakoś chyba w wakacje wiadomość na chomiku od jakiejś kancelarii wydaje mi się że pro bono (ugoda, zapłacić tyle i tyle itp.)
2. Zero działania z mojej strony wiadomość od razu skasowana
3. teraz po ok 5 miesiącach wezwanie na policje "w charakterze świadka"
4. Po telefonie tam na policje, że chodzi o chomika i złamanie praw autorskich że jakaś firma z kielc (pro bono chyba z białego stoku)
5. Żadnych wiadomości czy podawanie czegokolwiek komukolwiek, czyli wszystko wskazuje na to że chomik udostępnił (może musiał) IP

P.S.
Wiem, że trudno jest ogarnąć takie forum, ale żeby przez to przebrnąć to cały dzień trzeba stracić, więc mam sugestie do Adminów, że może niektóre posty kasować, albo robić z nich taki jeden zbiorczy. Pozdrawiam.
 
Nie masz możliwości sprawdzenia jaka to była kancelaria? I za udostępnienie jakich plików Cię wzywają?
Bo istnieje jeszcze możliwość, że wiadomość dostałaś od ZPAV. Oni też wysyłali z tego co wiem wiadomości na chomiku.
Tylko pytanie, które najbardziej mnie nurtuje, to skąd oni mają Twoje dane? Czyżby rzeczywiście chomikuj je udostępniło?
 
Ostatnia edycja:
Ja dopytałam się przyjaciółki odnośnie jej eks chłopaka. Powiedziała, że w sierpniu dostał on wiadomość od pro bono, po tym ją zignorował, chomika wykasował i od sierpnia tego roku do dnia dzisiejszego nic nie dostał (ani wezwania na policję, ani nie miał listu poleconego z sądy/prokuratury etc, nikt tez nie robił mu nalotu i przeszukania mieszkania).

Jeśli faktycznie chomik podał IP (bo faktycznie musiał) to niedługo zrobi się o tym wszędzie gorąco, w mediach też...a jak na razie cisza. Może tu chodzi o konkretne pliki jak ten słynny film "Och Karol 2"?

Pozatym zasięgnełam porady u kolegi, który zna wielu prawników, radców pradnych, przedstawiłam mu sprawę i on przekazał dalej. I reakcja jego kolegów prawników była wspólna:

1. nie podawać danych osobowych do Pro Bono
2. Pro Bono to nie jest żadna kancelaria adwokacka
3. takie sprawy sa zwyczajnie umarzane, ponieważ nie ma możliwości złapania osoby, która w danym dniu w tej godzinie siedziała przed komputerem jedli nie działo się to np w kafejce internetowej a w domu i każdy z domowników lub ich goście mogli w korzystać z komputera i z chomika.
4. żeby udostępnić czyjeś IP to potrzebny jest nakaz z sądu czy prokuratury do dostawcy internetowego. Chomik to nie dostawca internetu więc nie jest zobowiązany do wykazu IP użytkowników, bo to nie leży w jego kwestii.

To tyle co powiedziało kilku prawników. Zresztą narzeczona kolegi jest adwokatem, ma własną kancelarię i też potwierdza w/w informacje, które podałam.

Dlatego osobiście nie sądzę, żeby to chomik podał IP, prędzej dostawca internetu, a najlepiej to sprawdzić dzwoniąc do dostawcy.

Ja mam internet radiowy (i wi-fi na osiedlu), do tego mieszkam poza Polską i wątpię, żeby nakaz sądowy został wysłany do mojego zagranicznego dostawcy internetu.
 
no znalazłem tylko że zablokowałem użytkownika Pro_bono_coś tam coś tam, więc na 99% pro bono

pliki skasowane dopiero teraz po tym prawie pół roku


no ale żeby mogli się zwróć do dostawcy internetu to musieli wiedzieć do ktorego i w ogóle tylko przez chomika mogli do tego dojść chyba że dostawca netu dostaje liste zakazanych plików i patrzy kto z jego abonentów nimi operuje.

w wiadomości pv od pro bono chodziło o jedną książke a co który/re chodzi policji to już nie wiem

wszystko zrelacjonuje :)
 
Ostatnia edycja:
Assss napisał:
pliki skasowane dopiero teraz po tym prawie pół roku

Ale muzyka, książki, film, czy coś innego?

---

Książka, czyli rzeczywiście obiekt 'zainteresowania' PB. Kiedy idziesz na komisariat? Napiszesz później jak wyglądała Twoja wizyta tam?
 
Ostatnia edycja:
Kolejny przypadek użytkownika, który wpada na forum aby postraszyć jak to policja wzywa... śmierdzi marną prowokacją na kilometr.

Ps.Moglibyście chociaż zmienić taktykę prób siania paniki, bo ta jest już nudna, i raczej nie działa.
 
Też myślę jak poprzednik. Nowa osoba wyskakuje z taką "nowiną"? -> straszak
Co jak co, ale chomikuj to jakoś nie chce mi się wierzyć tym bardziej, że chomika mają zablokowanego. Poza tym PB o 1 książkę? Chomiki to dostały wezwania na setki złotych o filmy i muzykę i w tym świetle prawdopodobieństwo, że sądy wogóle będą chciały zajmować się sprawą ebooka jest raczej nikłe.

Prowokacja = FAIL
 
nomad85 napisał:
Mechanizm jest łatwy do wytłumaczenia, ale z psychologicznego punktu widzenia.
Ludzie generalnie nie znają się na prawie. Te wszystkie urzędy, procedury, decyzje... jakaś czarna magia. I taki człowieczek dostaje pewnego pięknego dnia list od kancelarii prawnej (obojętnie w jakiej formie). Już nazwa u większości wzbudzi niepokój, bo co jakaś kancelaria, a na dodatek prawna może od nich chcieć. Zaczynają to czytać, a tak pełno paragrafów (na marginesie założę się że 90% nawet nie sprawdziło co się pod nimi kryje), straszenie sprawą karną w sądzie, prokuraturą, pisanie o wyroku skazującym jaki zapadnie. I ten ton pisma w stylu "Mamy na ciebie dowody" - dla większości Polaków to już wystarczy. Największe chojraki robią się potulne jak baranki.
Teraz tylko wystarczy zaproponować jakąś niezbyt wygórowaną kwotę z obietnicą (wspaniałomyślnego) rozłożenia na raty i mamy klienta gotowego do oskubania.
Prawda że to banalne 8-)

No i tyle w temacie! Pozdrawiam rozsądnie myślących :)
 
no to mi ręce opadły
jak ktoś bardzo będzie chciał to jakoś spróbuje mu przedstawić jakieś papiery, że to prawda.
Ja też nie wierzyłem, że takie coś może się zdarzyć, a czy to tylko o jedną książke się czepili to nie pamiętam bo prawie od razu tą wiadomość skasowałem, że mogą mi nagwizdać, ale i tak jakieś ok 200 zł chcieli za tą książke. Po za tym znalazłem na innym forum że dokładnie o tą samą książke się pro bono przyczepiło do kogoś innego tylko jak on się do nich odezwał po tych 7 dniach to już od niego chcieli 700 zł. Poza tym poczytajcie sobie tutaj że nie tylko do mnie policja zapukała:
Zobacz temat - Odejście adryjan00 why ? • Forum dla ludzi z pasją

Zastanawia mnie tylko to że pro bono jest z białego stoku a policjant powiedział że pozew jest od firmy z Kielc, więc może pro bono i ich wiadomości-straszaki to jedno a już wezwanie na policje to drugie w każdym razie przez chomika policja zdobyła moje IP itd. więc myślcie sobie co chcecie, ale po wizycie na komendzie, na którą się spokojnie nastawiam że poprostu muszą sprawdzić ple ple ple i dadzą spokój, to wam opowiem.
 
Ostatnia edycja:
I co z tego że jest gdzieś napisane :?:
Ja piszę że niebo jest różowe. Wierzysz mi :?:

A tak na poważnie daj skan wezwania na policję ze wszystkim pieczątkami i bieżącą datą. Inaczej się tych "rewelacji" zweryfikować nie da.
 
Tam jest jedna osoba którą w sprawie chomika od razu odwiedziła policja bez informacji od PB tylko ścigało ją ZPAV i sprawa miała swój bieg jeszcze we w sierpniu. Cała reszta to bzdury no i twój Assss komentarz jako ostatni ten sam co tu.
To niczego, zupełnie niczego nie wnosi.
Podpinam się pod nomad85 co do pokazania "papierów".

Podrzucam też artykuł z gazety jaki pojawił się na innym portalu. Nas interesuje w sumie jego ostatnia część ;) http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47..._IP_komputerow_to_za_malo_.html#ixzz1hpBJsjSX
 
Ostatnia edycja:
Widzę.
Wezwanie w charakterze świadka na 21 grudnia br. Już jest dawno po terminie.
Co się dowiedziałeś?
 
Listonosz przyniósł to 22giego czyli dzień po czasie dlatego po telefonie do tego policjanta jesteśmy umówieni na koniec tego tygodnia.
 
Assss Mi się wydaje że to wezwanie nie dotyczy Pro Bono i chomika a czegoś innego bo gdyby tak było to więcej osób by pisało że dostało wezwania na policje (tak jak było w przypadku Pro Bono i torrentów gdzie wezwania posypały się hurtem). Możliwe że chodzi o jakąś inną firmę/instytucję która grasuje na chomiku a dane zdobyła jeszcze gdy chomik.pl miało siedzibę w Polsce.
Ja dostałem wezwanie za 1 książkę pobraną dwa razy wyliczyli mi kwotę 40 zł od razu usunąłem chomika bo i tak z niego nie korzystałem ale niepewność pozostaje choć mam nadzieję że prokurator nie będzie chciał zająć się moją sprawą ze względu na kwotę

PS Masz dalej chomika co na nim miałeś może książki PWN??
 
Na wezwaniu nawet słowa nie ma czego dotyczy. Prowadzi je Komenda Rejonowa, więc może być to wszystko - łącznie z mandatem za zdjęcie z fotoradaru.
Organizacji grasujących do Chomiku jest pełno, każda szuka zarobku. W dodatku Asss napisał, że stroną jest jakaś firma z Kielc, a ta "kancelaria" jest z Białegostoku. Gdyby to była ich sprawka, to oni by występowali jako strona.
 
Ani prawo telekomunikacyjne, ani ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną nie dają prywatnym firmom nieograniczonego wglądu do adresów IP internautów. Tylko w szczególnie uzasadnionym przypadku (a nie jest nim potrzeba masowego pozywania internautów) pozwala na to ustawa o ochronie danych osobowych.

Decyzję, czy informacji udzielić, podejmuje prokuratura na wniosek poszkodowanego. Dane te są udostępniane w celu złożenia pozwu, a nie po to, by kierować do internautów przedsądowe, ugodowe wezwania do zapłaty. Tylko sąd może zdecydować o wysokości odszkodowania, jeżeli rzeczywiście doszło do złamania prawa.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra