Ja bym chetnie kupila ksiazki i plyty Cd gdyby nie ksoztowaly tyle ile kosztuja i gdyby niektore ksiazki (np naukowe, specjalistyczne) byly ogolnie dostepne...
Wiadomo ze piractwo jest zle, ale co ma zrobic np student, ktory do egzaminu musi nauczyc sie z podrecznika, ktory jest 1 na 100 takich studentow?
czasami tylko wlasnie chomik.pl czy torrenty.org pomagaja jesli dany tytul jest w ebooku.
Sama rpzez to przechodzilam lata temu.
Co ciekawe niby jest to prawo autorskie, a w bibliotekach az roi sie od kilkunastu kopii jednego podrecznika, ktore owe kopie robi sobie sama biblioteka, lub daje studentowi ksiazke do kserowania...
Byc moze myle pojecia, albo nie wiem jak to dziala na prawde (byc moze taka biblioteka podpisala jakas umowe z wydawca danego podrecznika, czy z autorem)..., ale troche to jest jakby zaprzeczanie samemu sobie.
Mialam pania profesr na studiach, ktora sama swoje wlasne podreczniki, ktore napisala,dawala na ksero, bo wiedziala, ze nie sa nigdzie dostepne...wiec sama dawala swoj egzemplarz do kserowania...
Piractwo jest zle, bo ktos sie napracowal nad napisaniem skiazki , ktos spedzil kilkadziesiat godzin w studiu nagran nad nowa plyta, a ktos sobie to sciaga z chomika w 5 min za darmo...
Doskonale kazdy z Nas wie jak to dziala, ale jak mowie jesli kogos nie stac na kupienie ksiazki za 80zl albo plyty za 100zl to wiadomo co wybierze...
Szkoda, ze nie mozna zrobic takiej ustawy ze w oplacie za korzystanie z internetu bedzie specjalny dodatek wlasnie dla autorow, artystow czy dla wydawnictw i wtedy kazdy by spal spokojnie, bo w pewnym sensie bysmy wszycy poprzez sciagniecie takiego ebooka legalnie placili, wiec wilk syty i owca cala.