Kancelaria Pro Bono - przedsądowe wezwanie do zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku Justi3011
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Simtas napisał:
hmhh skoro zarekwilowali to skad masz dostep do internetu i forum od kolegi czy z kawiarenki?

a o jaka plyte chodzi ?? moze o zespol Boys? bo jesli tak to sa jakies 2 rozne sprawy, a nawet trzy w tym watku , bo ktos wpada i robi za straszaka...
wiec wyjasnij o co dokladnie chodzi....

Musiałem pożyczyć komputer. Niestety bez komputera nie mogę pracować i to jest dla mnie ogromna strata.
W moim przypadku podobno chodzi o płytę zespołu boys - extra, tak przynajmniej wynika z tych kserokopii od pro bono
 
Dla mnie też to było dziwne, że tu takie bum zrobili i próbują wszystkimi możliwymi sposobami wydobyć dane. Wiadomość też dostałam na PW ale jak dobrze pamiętam to w listopadzie. W lipcu czy sierpniu felerny plik zablokował chomik. Na razie idzie 3-ci miesiąc i nic na razie się nie dzieje.
 
GhostS napisał:
No co do tego, że sprawy są zgłaszane chyba niema wątpliwości (a przynajmniej jest duże prawdopodobieństwo). Pytanie tylko, co ze zgłoszeniami robi prokuratura. A z tego co wiem, to może sprawę umorzyć ze względu na brak dowodów + małą szkodliwość społeczną.

Takie sprawy nie zaczynają się od prokuratury tylko od lokalnych komisariatów.
Wezwanie, przesłuchanie jedno, drugie, trzecie... a potem dopiero jest przesyłany wniosek do prokuratury. A co prokurator z tym dalej zrobi to juz inna sprawa.
Na pewno jeśli coś będzie w tej sprawie działane to się o tym dowiemy. Nic nie będzie za naszymi plecami.
 
W takim razie czemu niektórzy ludzie komentujący artykuł Coldera na jego blogu piszą, że gdy byli na przesłuchaniu policjanci informowali ich, że sprawa była już umorzona, a przesłuchanie musi mieć miejsce, bo PB złożyło zażalenie?
 
Ale nakaz wejścia do domu daje prokuratura a takie przypadki już mieliśmy. Te osoby nie były na komisariacie.
Strasznie dziwne... żeby coś było w prokuraturze, policja musi to zgłosić tak? I początkowo policja ustala dowody przesłuchaniem?
 
Mnie się wydaje, że najpierw zgłoszenie idzie do prokuratora i to on decyduje o tym, czy namierzona osoba będzie przesłuchiwana lub wydaje nakaz przeszukania.
Jako że u torrentów kontakt z organami ścigania miał miejsce od 2 do 3, 4 miesięcy a u chomików w niektórych przypadkach od wakacji cisza, śmiem dopuszczać do siebie możliwość, że wysłane do prokuratora wnioski (chomiki rzecz jasna) mogły być od ręki umorzone (brak chociażby adresu ip, czyli słabe dowody + u niektórych na prawdę małe ilości udostępnionych plików, czyli mała szkodliwość społeczna).

Jednak jak to działa dokładnie, to trzeba się spytać kogoś kompetentnego. Może któryś z panów moderatorów, lub przyjaciół forum się wypowie? :)
 
Witam:) W sierpniu dostałam wezwanie do zapłaty od PB na chomika.Przeczytałam,przyjęłam do wiadomości,skasowałam bez wchodzenia na linki podane w wezwaniu:)Chomika skasowałam,założyłam nowego,zahasłowałam.Do dziś cisza,więc nie zawracam sobie PB głowy:)Tak ogólnie pozwali mnie do zapłaty za pliki Jacka Piekary (seria o Mortimerze),które od czerwca były skasowane po wiadomości od chomikuj.pl.Pytanie:skąd PB bierze dane o plikach,które już nie istnieją na danym chomiku???Myślę,że włażą na inne chomiki i z nich czerpią dane chomików od których były ściągane pliki,innego wyjaśnienia nie widzę:P Zgadzam się też z innymi przedmówcami,że na forum grasują straszaki mające za cel sianie chaosu.Do tej pory jak śledzę to forum,nikt rzetelnie nie przedstawił sytuacji poniesienia konsekwencji ze strony PB(uzasadnionej).
 
Najbardziej prawdopodobną opcją jest to, że PB samo zgłasza ich zdaniem trefne pliki do usunięcia przez chomikuj.pl a jakiś czas później wysyłają wiadomość na PW. Sądzę tak, gdyż pliki z chomika usuwane są na żądanie właściciela praw autorskich, a PB ma pełnomocnictwo właścicieli.
 
GhostS napisał:
Najbardziej prawdopodobną opcją jest to, że PB samo zgłasza ich zdaniem trefne pliki do usunięcia przez chomikuj.pl a jakiś czas później wysyłają wiadomość na PW. Sądzę tak, gdyż pliki z chomika usuwane są na żądanie właściciela praw autorskich, a PB ma pełnomocnictwo właścicieli.

Chyba możemy wykluczyć tą opcję... W moim przypadku wyglądało to w ten sposób, że dostałam kilka wiadomości (chyba 3) od adm chomika w pewnych odstępach czasowych, że posiadam pliki, do których prawa autorskie zostały naruszone, natomiast wiadomość od PB dotyczyła tylko jednego z tych plików... Teraz gdyby wierzyć w Twoją wersję GhostS myślę, że agenci z PB skasowaliby mnie za rzekome 3 pliki, odnośnie których adm chomikuj przysłała stosowne pismo.
 
Można też rozważyć opcję, że PB posiadało prawa autorskie tylko do jednego z tych trzech plików :)
 
Zaznaczę,że na chomiku miałam również serię książek Feliksa Kresa i Jarosława Grzędowicza,które usunęłam już w kwietniu i za które ścigana była moja znajoma na chomikuj.pl przez PB,więc jak to ma się do wybranych plików?Jeśli mają wgląd w pliki na chomikach to powinni mnie ścigać też za tamte, ponieważ wszystkie były z Fabryki Słów:)Z tego co wiem od kilku osób PB występuje w imieniu Rebisa i jw.
 
U mnie cicho jak makiem zasiał... A tą durną wiadomość na chomikuj wraz z przedsądowycm wezwaniem w formacie PDF (-.-) dostałam na początku listopada.... Jakby coś się stało, to napiszę. Ale myślę, że to miało bardziej funkcję zastraszenia... Nie słyszałam jeszcze o tym, żeby faktycznie oberwał ktoś za tą sprawę na chomikuj... Torrenty - tak, ale chomikuj - nie słyszałam... Jestem dobrej myśli, aczkolwiek zawsze jakieś tam poczucie niepewności jest :) Zresztą, nawet jeśli się coś stanie, to nie udowodnią mi tego.. Nawet na tych torrentach, to jak już coś się dzieje, to w większości przypadków - z tego co wiem - umarzają, bo nei mają wystarczających dowodów. IP to nie osoba.
 
Pod koniec października otrzymałam także na chomika wezwanie do zapłaty. Przestraszyłam się i nie czytając opinii o kancelarii wpłaciłam i pieniądze za ugodę (ponad 200 złotych). Co gorsza musiałam podać wszystkie swoje dane.
Wkrótce po wpłaceniu pieniędzy otrzymałam w formacie PDF umowę ugody do podpisania. Przeczytawszy opienie o Pro Bono Nie zgodziłam się podpisać ugody jako pierwsza (zresztą nie było wcześniej o tym mowy w żadnym dokumencie, że będę musiała podpisać jako pierwsza). Wielokrotnie prosiłam kogoś z Pro Bono o przysłanie mi podpisanej umowy ugody z ich pieczątką, którą następnie podpiszę i odeślę im, w końcu otrzymałam odpowiedź, że skoro nie zgadzam się podpisać jako pierwsza oni zwrócą mi pieniądze a sprawę zgłoszą do sądu (będzie im trudno bo nie mieszkam w Polsce). Dotychczas nie dostałam ani umowy ugody, ani nie zwrócili moich pieniędzy... Co powinnam zrobić w takiej sytuacji? Wyłudzili ode mnie pieniądze za coś czego nie otrzymałam...
Czy jest jeszcze sens dopraszać się o zwrot pieniędzy (mogę zaryzykować stawienie się w sądzie tym bardziej, że byłam skłonna taką ugodę podpisać).
Wiem, wiem, głupio zrobiłam, powinnam najpierw poczytać, ale cóż strasznie się przestraszyłam i jak najszybciej przelałam pieniądze które chcieli...
Czy są osoby, które wpłaciły a nie dostały umowy ugody?
Czy są osoby, które wpłaciły, podpisały umowę i dostały umowę ugody podpisaną przez kancelarię z powrotem?
Czy jest szansa, że weźmie się za nich jakaś instytucja?
Dziękuję za pomoc
 
chomik o nazwie kancelaria pro bono już nie istnieje i w związku z tym znalazłam pełno książek HP, Narnii oraz filmu ciacho i ciacho 2 (za które my dostaliśmy "wezwania") wydaje mi się że to świadczy o tym że PB nic nie zdziałało swoimi pisemkami w prokuraturze i chyba dali sobie spokój.... bo gdyby naprawdę działali w imieniu wydawnictwa do by dalej blokowali pliki i wysyłali "wezwania"...
 
Ale niestety mnie zdążyli oszukać i pewnie jest więcej takich osób. Byłabym wdzięczna gdyby ktoś mi doradził w związku z moją sytuacją (post wyżej). Dziękuję
 
Jest wysoce prawdopodobne, że stałaś się ofiarą wyłudzenia co możesz zgłosić na Policją ale czy sama jesteś w porządku. Musisz ocenić wszystkie zyski i straty.
 
wiosenka1 napisał:
Ale niestety mnie zdążyli oszukać i pewnie jest więcej takich osób. Byłabym wdzięczna gdyby ktoś mi doradził w związku z moją sytuacją (post wyżej). Dziękuję

za co dostałaś wezwanie? ja za udostępnienie 5 książek Harrego Pottera (ale i tak znalazłam wiele książek HP na chomiku które są od 2008 czy 2009 r. one jakoś nie zostały zablokowane)

może i źle zrobiliśmy udostępniając na chomikuj.pl ale ja np nie udostępniałam nic oprócz tych 5 książek chociaż i tak nie wiedziałam że książki też nie można udostępniać (myślałam że nie wolno udostępniać tylko filmów, gier, programów i muzyki) ale dostałam nauczkę (dla mnie sam strach jest karą) i NA PEWNO nigdy już nic nie udostępnię. A takie kancelarie to niech sobie ścigają ale prawdziwych piratów co ściągają filmy i muzykę na wielką skalę a potem to sprzedawają a nie osoby które udostępniły po kilka lub nawet 1 książkę i nie miały z tego żadnego zysku...

Wiosenka jeżeli by mieli coś do Ciebie to z pełnym pakietem Twoich danych już by Ci słali wezwania do sądu a skoro jest cisza to wydaje mi się że nic Ci już nie grozi... nie wiem może się mylę ale wydaje mi się że już dawno by Cię ścigali....
 
Ostatnia edycja:
Nie ścigają mnie bo zapłaciłam wspomnianą wyżej kwotę ugody. I dla mnie nie byłoby problemu z tym, że zapłaciłam - ok, wiem, że zrobiłam źle, nieświadomie, ale jednak źle i dla mnie sama kwota zapłaconych pieniędzy to nie byłby duży problem gdybym:
1. Miała pewność, że te pieniądze trafiły do autorów lub wydawnictwa, które rzekomo okradłam ( zamieściłam nieświadomie dwa ebooki wyd. Fabryka Słów i nie miałam z tego żadnych korzyści, miałam tylko te 2 ebooki na chomiku i nikt ich nie ściągał)
2. Otrzymała pokwitowanie, że ugoda została zawarta i nie będę miała więcej problemów.

Czuję się oszukana i zaszczuta, ta cała sytuacja psuje mi nerwy od wielu miesięcy.

Ja też oczywiście już nigdy nic nie udostępnię. Człowiek się uczy na błędach. A oni większych piratów ścigać nie będą tylko właśnie nas, nieświadomych szaraczków, żeby wyłudzić od Nas nasze ciężko zarobione pieniądze za nieznajomość prawa.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra