Pod koniec października otrzymałam także na chomika wezwanie do zapłaty. Przestraszyłam się i nie czytając opinii o kancelarii wpłaciłam i pieniądze za ugodę (ponad 200 złotych). Co gorsza musiałam podać wszystkie swoje dane.
Wkrótce po wpłaceniu pieniędzy otrzymałam w formacie PDF umowę ugody do podpisania. Przeczytawszy opienie o Pro Bono Nie zgodziłam się podpisać ugody jako pierwsza (zresztą nie było wcześniej o tym mowy w żadnym dokumencie, że będę musiała podpisać jako pierwsza). Wielokrotnie prosiłam kogoś z Pro Bono o przysłanie mi podpisanej umowy ugody z ich pieczątką, którą następnie podpiszę i odeślę im, w końcu otrzymałam odpowiedź, że skoro nie zgadzam się podpisać jako pierwsza oni zwrócą mi pieniądze a sprawę zgłoszą do sądu (będzie im trudno bo nie mieszkam w Polsce). Dotychczas nie dostałam ani umowy ugody, ani nie zwrócili moich pieniędzy... Co powinnam zrobić w takiej sytuacji? Wyłudzili ode mnie pieniądze za coś czego nie otrzymałam...
Czy jest jeszcze sens dopraszać się o zwrot pieniędzy (mogę zaryzykować stawienie się w sądzie tym bardziej, że byłam skłonna taką ugodę podpisać).
Wiem, wiem, głupio zrobiłam, powinnam najpierw poczytać, ale cóż strasznie się przestraszyłam i jak najszybciej przelałam pieniądze które chcieli...
Czy są osoby, które wpłaciły a nie dostały umowy ugody?
Czy są osoby, które wpłaciły, podpisały umowę i dostały umowę ugody podpisaną przez kancelarię z powrotem?
Czy jest szansa, że weźmie się za nich jakaś instytucja?
Dziękuję za pomoc