Karta pojazdu - zwrot nadplaty

  • Autor wątku Autor wątku edi_dur
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Jeśli jest tak jak piszesz to mogę tylko teraz żałować że na pytanie sądu;"...od jakiego okresu mają być naliczone odsetki..." podałem datę z listopada ub. roku , kiedy to wystąpiłem do Starostwa w Częstochowie o zwrot owej nadpłaty.No cóż teraz już za późno skoro już mi oddali kasę, tych odsetek wyszły grosze. Ale i tak czuję pewną ulgę i satysfakcje z faktu że udało mi się to odzyskać samemu, w pół roku niespełna. Dziękuje wszystkim którzy na tym forum mi pomogli, dzieląc się swymi doświadczeniami w tej materii. Czuję się w obowiązku odpłacenia tym samym jeśli ktoś będzie potrzebował!:ok::ok::ok:
NIE MA CO DAROWAĆ TYCH PIENIĘDZY, TRZEBA WALCZYĆ. TO NIC STRASZNEGO ANI TRUDNEGO.
POWODZENIA!
 
Witam jak widać troszkę mieneło czasu (od Lipca 2010)ale Gmina Gdańsk sama nie oddaje tylko Sąd Cywilny (u mnie się troszkę przedłużyło gdyż złożyłem najpierw sprawę w E-Sądzie EPU a oni nie rozpatrzyli i przesłali do Sądu Cywilnego w Gdańsku). Pieniązki odzyskam mam już "NAKAZ ZAPŁATY" i to z odsetkami od dnia wpłaty czyli w moim przypadku za ponad 6 lat czyli nakaz mam na kwotę 425 PLN + odsetki ustawowe od dnia wpłaty czyli 21-07-2004 do dnia zapłaty powyższej kwoty oraz koszty sądowe.:D:beer:
Wszystkie pisma i formularze składałem według wzorów dostępnych na tym wątku, za co bardzo, bardzo dziękuję.:D Jak coś to służe pomocą.
Tak jak napisał kolega powyżej to nic trudnego ani strasznego a podarować ot tak pienądze nisłusznie pobrane tym bardziej gdyby było na odwrót i coś miastu Ty jesteś winien/na to oni by śćiągneli do ostatniego grosza.
Pozdrawiam wszystkich.
 
Ostatnia edycja:
pmpm napisał:
Jeśli chciałabyś skorzystać z drogi adm to daj znać. Wygrałem w WSA w Rz

Witam serdecznie,

prosze o przeslanie drogi administracyjnej bede bardzo wdzieczna :) podaje adres : moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
robnorej napisał:
Witam jak widać troszkę mieneło czasu (od Lipca 2010)ale Gmina Gdańsk sama nie oddaje tylko Sąd Cywilny (u mnie się troszkę przedłużyło gdyż złożyłem najpierw sprawę w E-Sądzie EPU a oni nie rozpatrzyli i przesłali do Sądu Cywilnego w Gdańsku). Pieniązki odzyskam mam już "NAKAZ ZAPŁATY" i to z odsetkami od dnia wpłaty czyli w moim przypadku za ponad 6 lat czyli nakaz mam na kwotę 425 PLN + odsetki ustawowe od dnia wpłaty czyli 21-07-2004 do dnia zapłaty powyższej kwoty oraz koszty sądowe.:D:beer:
Wszystkie pisma i formularze składałem według wzorów dostępnych na tym wątku, za co bardzo, bardzo dziękuję.:D Jak coś to służe pomocą.
Tak jak napisał kolega powyżej to nic trudnego ani strasznego a podarować ot tak pienądze nisłusznie pobrane tym bardziej gdyby było na odwrót i coś miastu Ty jesteś winien/na to oni by śćiągneli do ostatniego grosza.
Pozdrawiam wszystkich.

Chyba przedwczesna moja radość była, w związku z tym iż mam dziś wolne i mineły 2,5 tygodnia od kiedy dostałem list polecony, podjechałem do sądu dopytać się co i jak bo do dzisaj nie ma pieniążków na koncie, okazało się że Gmina złożyła odowłanie (sprzeciw) od powyższego nakazu zanim się nakaz uprawomocnił.
Teraz pytanie do kogoś biegłego w tych sprawach co teraz może orzec Sąd?
Czy nie wypłacą w ogóle żadnej sumy?
Czy mniejsze odsetki lub ich całkowity brak naliczenia?
Nie wiem co o tym myśleć nigdy nie miałem do czynienia z sądami i nie mam zielonego pojęcia co teraz dalej?
Dziekuję z góry za informację.
Pozdrawiam
 
Kilka dni temu wysłałem kilka e-maili do użytkowników forum z opisem jak wygląda postępowanie przed sądami cywilnymi oraz przykładowymi dokumentami. Oto kopia tego co napisałem, bo nie chce mi się jeszcze raz pisać tego samego ;) :

1. Wysyłamy do Starostwa za Zwrotnym Potwierdzeniem Odbioru (ZPO) pismo: OSTATECZNE PRZEDSĄDOWE WEZWANIE DO ZAPŁATY z wyznaczonym w nim terminem spełnienia wpłaty pieniędzy na nasze konto.

2. Po otrzymaniu pisma zwrotnego (najprawdopodobniej odmownego, pokrętnego, powołującego się na różne dziwne przepisy) składamy w sądzie POZEW O ZAPŁATĘ W POSTĘPOWANIU UPOMINAWCZYM (2 egzemplarze) wraz z kopiami dowodów rejestracyjnych i innych dokumentów potwierdzających wniesienie przez nas opłaty, uiszczamy opłatę sądową (znaczek skarbowy). Jest cień szansy, że Starostwo w piśmie
zwrotnym zaproponuje ugodę - choć wątpliwe. Z reguły wymawiają się tym, ze pieniądze już wydali, że pobierali zgodnie z prawem - w końcu abyśmy pozwali Skarb Państwa jako winnego całego zamieszania.

3. Starostwo zostanie powiadomione o wszczęciu postępowania upominawczego i pewnie odwoła się od wyroku. W trybie upominawczym sąd nie rozstrzyga kto ma rację tylko wydaje wyrok na korzyść wnoszącego pozew. Jest to tryb uproszczony postępowania, ale wyroki - od których strona pozwana nie odwoła się w określonym czasie - stają się prawomocne. Starostwa oczywiście zgłaszają sprzeciw, w którym
powołują się po raz kolejny na różne dziwne paragrafy.

4. Sąd po otrzymaniu sprzeciwu od Starostwa wyznacza termin normalnej (prawdziwej) rozprawy. Strony są informowane o tym fakcie, jak również o tym, że stawiennictwo jest nie/lub/obowiązkowe.


**** I właśnie w tym miejscu jesteś - jak dobrze pójdzie to jest Twój półmetek ;) ****


5. Na rozprawę warto się wybrać ;) ciekawe doświadczenie i przede wszystkim natychmiast będziemy wiedzieć jaki jest wyrok sądu, a co za tym idzie - co dalej robić.
Jeśli wyrok jest dla nas korzystny - nie robimy nic. Czekamy na wpłatę pieniędzy lub kolejne wezwanie do sądu wyższej instancji (okręgowego) jeśli Starostwo nadal będzie się odwoływać. Jeśli niekorzystny lub nie do końca satysfakcjonujący - sędzia poinformuje nas jakie terminy obowiązują na pobranie odpisu uzasadnienia wyroku oraz na wniesienie sprzeciwu. Na odpis uzasadnienia wyroku mamy jeśli dobrze pamiętam 7 dni a następnie od momentu odebrania uzasadnienia 14 dni na wniesienie sprzeciwu.

6. U mnie skończyło się na sądzie I instancji (rejonowym). Wyrok nie był dla mnie do końca satysfakcjonujący (zwrot tylko 425 zł, marne odsetki liczone od dnia upłynięcia terminu wskazanego w wezwaniu do zapłaty) ale z drugiej strony - przecież to powiat, w którym mieszkam, więc darowałem...

Postępowanie przed sądami kolejnych instancji jest analogiczne jak w sądzie I instancji, z tym, że sąd wyższej instancji może uchylić wyrok niższej instancji.

Jeśli gdzieś się pomyliłem to proszę o poprawienie.

Pzdr
 
Ostatnia edycja:
5. Na rozprawę warto się wybrać ciekawe doświadczenie i przede wszystkim natychmiast będziemy wiedzieć jaki jest wyrok sądu, a co za tym idzie - co dalej robić.

No właśnie, mam wyznaczony termin takiej rozprawy, jestem już po tym wszystkim do punktu piątego, z jak narazie wszystkim po mojej myśli i pytanie: Czy do takiej rozprawy trzeba sie jakoś przygotowywać, czegoś uczyć, zabierać ze sobą jeszcze jakieś materiały, dokumenty, wyroki w innych sprawach ??!! Nigdy nie byłem w sądzie ;)
 
Jeśli nie popełniłeś błędów formalnych w pozwie,(co pozwany natychmiast wykorzysta by odrzucić twój pozew), to sąd już na tej rozprawie wyda wyrok. Po czym 2 tygodnie się będzie uprawomocniał. Po tym terminie możesz egzekwować zasądzoną należność.Wystarczy BYĆ. Nie musisz nic zabierać ze sobą, ale na wszelki wypadek całą korespondencję i dokument tożsamości lepiej mieć.
Pozdrawiam.
 
100mario napisał:
Witam,
Pierwszy, mam nadzieję, że ostatni etap (pod warunkiem, że Starostwo nie złoży apelacji) już za mną. Sąd Rejonowy wydał wyrok nakazujący zapłatę pod rygorem natychmiastowej wykonalności.
Swoją drogą zastanawiające jest to, iż działając na podstawie identycznego prawa, obowiązującego w całym kraju, Sądy wydają różne wyroki. Czyżby miały one możliwość własnej, luźnej interpretacji przepisów, czy to może "cichy układ" ze Starostwami?.
Muszę jednak przyznać, że cały proces odzyskania pieniędzy przebiegał bardzo szybko, 10 marca wezwanie do zapłaty wysłane do Starostwa, a 8 kwietnia wyrok nakazujący zapłatę. Oczywiście nie powinienem popadać w euforię, bo sam wyrok nie oznacza wypłaty, ale dla samej satysfakcji warto było...
Bardzo serdecznie dziękuję hani-69, to od Ciebie otrzymałem wzory pism i dzięki Tobie postanowiłem "powalczyć" ze Starostwem.
Pozdrawiam,
100mario

Witam ponownie,
Jednak sukces, pieniądze na koncie. Jeszcze raz dziękuję Wszystkim, którzy mnie wspierali, radami, dokumentami. Jak widać, są jeszcze starostwa, które po pierwszym nakazie zwracają nadpłatę, miałem szczęście.
Życzę Wszystkim powodzenia i wytrwałości.
Pozdrawiam.
 
kasior50 napisał:
Jeśli nie popełniłeś błędów formalnych w pozwie,(co pozwany natychmiast wykorzysta by odrzucić twój pozew), to sąd już na tej rozprawie wyda wyrok. Po czym 2 tygodnie się będzie uprawomocniał. Po tym terminie możesz egzekwować zasądzoną należność.Wystarczy BYĆ. Nie musisz nic zabierać ze sobą, ale na wszelki wypadek całą korespondencję i dokument tożsamości lepiej mieć.
Pozdrawiam.

To fakt, wystarczy być... ale na mojej rozprawie pani adwokat reprezentująca Starostwo podczas rozprawy wręczyła sędziemu "Pismo procesowe pozwanego". W piśmie tym jeszcze raz podważała zasadność mojego pozwu oraz wysuwała nowe paragrafy na moją niekorzyść. Trochę mnie to zaniepokoiło, gdyż sędzia wyprosił nas z sali na 15 minut, aby jeszcze zapoznać się z nowym pismem. Nie wiedziałem, że w taki sposób się należy bronić i przygotowałem sobie tylko kilka cytatów z forum oraz materiałów z Rzeczypospolitej. Niestety nie było dane mi się na to powołać - nie miałem tego przygotowanego w formie Pisma procesowego ;) Okazało się to i tak zbędne - na szczęście!

Piszę o tym tylko dlatego, że rozprawy sądowe większość z nas zna tylko z amerykańskich filmów oraz programów telewizyjnych. Rozprawy dotyczące zwrotu nadpłaty za kartę pojazdu wyglądają (w większości podobnie) nieco inaczej. Wszystkie nasze racje i uzasadnienia składamy na piśmie podczas takiej rozprawy na ręce sędziego oraz kopia dla drugiej strony (np. dla pozwanego).

Pozdrawiam
 
Witam serdecznie,

Jestem po lekturze całego wątku (39 stron).

Kilka dni temu przeczytałem o możliwości zwrotu pieniążków za KP i od dziś zacząłem działać. Jestem z Wrocławia. Czy jest ktoś może na forum kto walczył z Gminą Wrocław?

Dziś udało mi się ustalić, że podanie w formie papierowej wraz z kserem karty pojazdu mam złożyć w Wydziale Spraw Obywatelskich (dział rejestracji poj.) Urzędu Miasta Wrocławia. Mogę to zrobić osobiście z pieczątką odbioru na kopii. Dzwoniłem do tego wydziału i zapytałem wprost, jak jest z takim sprawami. Dość niemiła Pani odpowiedziała mi, że jak złożę to się dowiem :rolleyes:

Mam do Was pytanie w tej sprawie. Obecnie w 100% właścicielem pojazdu jestem ja. W chwili nabycia i pierwszej rejestracji, pojazdu należał do mojej siostry i ona opłaciła kartę pojazdu. Czy jako obecny właściciel moge ubiegać się o zwrot czy może tylko moja siostra. Nie chciałbym jej "ciągać" po sądach (a pewnie się na tym skończy) i sam wszystko pozałatwiać. Może w tym wypadku potrzebne jest jakieś pełnomocnictwo, pismo notarialne.

Bardzo proszę o przesłanie wzoru pierwszego pisma o zwrot nadpłaty oraz drugiego wezwania do usunięcia naruszenia prawa. W sieci można je znaleść bez problemu jednak wolałbym coś od kolegów/koleżanek z forum który je wysłali, wygrali itp ;)



Mój adres:
moderacja]

Pozdrawiam
Mr. West
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
WEST o zwrot może się ubiegać tylko twoja siostra. Nie wiem czy pełnomocnictwo w sądzie (jej dla ciebie) nie będzie wiązało się z dodatkowymi kosztami!

Ale początki na pewno musisz robić jako siostra - jak tak odzyskuje za żonę, wszystkie pisma pisze za nią i ona mi podpisuje.

PS. Wzorów ci na razie nie mogę podesłać, bo jeszcze nie wygrałem - czekam za sprawami - jedna 20.05, druga 01.06.
 
Mr. West napisał:
Witam serdecznie,

Jestem po lekturze całego wątku (39 stron).

Kilka dni temu przeczytałem o możliwości zwrotu pieniążków za KP i od dziś zacząłem działać. Jestem z Wrocławia. Czy jest ktoś może na forum kto walczył z Gminą Wrocław?

Dziś udało mi się ustalić, że podanie w formie papierowej wraz z kserem karty pojazdu mam złożyć w Wydziale Spraw Obywatelskich (dział rejestracji poj.) Urzędu Miasta Wrocławia. Mogę to zrobić osobiście z pieczątką odbioru na kopii. Dzwoniłem do tego wydziału i zapytałem wprost, jak jest z takim sprawami. Dość niemiła Pani odpowiedziała mi, że jak złożę to się dowiem :rolleyes:

Mam do Was pytanie w tej sprawie. Obecnie w 100% właścicielem pojazdu jestem ja. W chwili nabycia i pierwszej rejestracji, pojazdu należał do mojej siostry i ona opłaciła kartę pojazdu. Czy jako obecny właściciel moge ubiegać się o zwrot czy może tylko moja siostra. Nie chciałbym jej "ciągać" po sądach (a pewnie się na tym skończy) i sam wszystko pozałatwiać. Może w tym wypadku potrzebne jest jakieś pełnomocnictwo, pismo notarialne.

Bardzo proszę o przesłanie wzoru pierwszego pisma o zwrot nadpłaty oraz drugiego wezwania do usunięcia naruszenia prawa. W sieci można je znaleść bez problemu jednak wolałbym coś od kolegów/koleżanek z forum który je wysłali, wygrali itp ;)



Mój adres:
moderacja

Pozdrawiam
Mr. West

Witam,
Podesłałem Ci wzory dokumentów na wskazany mail.
Pozdrawiam, życzę powodzenia i wytrwałości.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Witam, a ja mam pytanie,

Bo obecnie mieszkam w Krakowie, samochód był kupowany jak mieszkałem jeszcze w Lublinie. Czy załatwię ew. te pozwy i to wszystko z sądem listownie ? \Czy będe musiał się stawić osobiście na rozprawy ?

Maciek
 
Witam,
Ja również składałem dokumenty do miasta, w którym już nie mieszkam. Wezwanie i pozew (druk "P"-proc. uproszczona) możesz złożyć listownie. Opłatę sądową można wnieść przelewem na konto (sprawdź w odpowiednim sądzie). Na pierwszą (niewykluczone, że ostatnią) rozprawę nie musisz się stawiać, jeżeli gmina się odwoła lub sąd oddali pozew, będziesz musiał stawić się osobiście. Jako, że jesteś powodem w sprawie, zwrot kosztów Ci nie przysługuje :)
 
100mario napisał:
Witam,
Podesłałem Ci wzory dokumentów na wskazany mail.
Pozdrawiam, życzę powodzenia i wytrwałości.

Właśnie odebrałem pocztę.
Wielkie dzięki.

Pozdro dla Ciebie
 
mar1978 napisał:
WEST o zwrot może się ubiegać tylko twoja siostra. Nie wiem czy pełnomocnictwo w sądzie (jej dla ciebie) nie będzie wiązało się z dodatkowymi kosztami!

Ale początki na pewno musisz robić jako siostra - jak tak odzyskuje za żonę, wszystkie pisma pisze za nią i ona mi podpisuje.

PS. Wzorów ci na razie nie mogę podesłać, bo jeszcze nie wygrałem - czekam za sprawami - jedna 20.05, druga 01.06.

W ostateczności będę musiał pisać wszytko na siostrę. Jutro podejdę do notariusza i dowiem się jak to wygląda cenowo.

Pozdrawiam
 
Mr. West , Notariusz to tylko zbędny wydatek , tak jak pisał mar1978 pisz i składaj dokumenty na siostrę wiekszość osób na tym forum też nie ma prawniczego obycia ale odzyskało swoje. Gotowe wzory pism , wpisujesz w imieniu siostry i czekasz na efekty ! Ja sam odzyskałem też i akcyzę a teraz nadpłate za kartę pojazdu !
 
markis78 napisał:
Mr. West , Notariusz to tylko zbędny wydatek , tak jak pisał mar1978 pisz i składaj dokumenty na siostrę wiekszość osób na tym forum też nie ma prawniczego obycia ale odzyskało swoje. Gotowe wzory pism , wpisujesz w imieniu siostry i czekasz na efekty ! Ja sam odzyskałem też i akcyzę a teraz nadpłate za kartę pojazdu !

I tak chyba zrobię, bo nie ma czasu nawet latać po notariuszach. Dziś miałem podejść ale nie miałem kiedy.

Akcyzę też odzyskałem już około rok temu :)
 
Witam
mam taką prośbę do szanownego grona.napiszę co i jak w punktach żeby było przejrzyście.
1. 18.01.20011 pismo do starostwa po miesiącu odpowiedź nie oddamy kasy bo się przedawniło itd itp.

2.Na to ja pozew do sadu cywilnego wyrok pozytywny kasę oddali ale odsetki od dnia 18.01.2011 a nie od dnia wpłaty jak żądałem pisałem o poprzednim aucie

3. Teraz mowa o aucie następnym dosłownie dziś była sprawa w sądzie był na niej mój ojciec i wyrok jest co prawda pomyślny że starostwo ma oddać pieniądze ale odsetki też od dnia 18.01.2011 a nie od dnia wpłaty jak zaskarżyć taki wyrok żeby odsetki wypłacono od dnia wpłaty tj.od roku 2004 jeśli ktoś ma jakieś pomysły to będę wdzięczny pozdrawiam wszystkich "walczących"
 
Bartosz - nie jestem prawnikiem, ale mam z prawem dość dużo zawodowo do czynienia, i myślę że nic nie wskórasz.

Ale gdybyś jednak chciał: to myślę że musisz się porostu odwołać od wyroku. Chociaż więcej niż pewne sąd wyższej instancji utrzyma w mocy wyrok, bo:
- opłata w tamtym okresie pobierana była zgodnie z prawem,
- wcześniej nie wnosiłeś o zwrot nadpłaty tylko dopiero teraz pomimo że już taki stan prawny obowiązuje kilka lat. Nie wiem jak ty się dokładnie nazywa, ale chodzi że w momencie złożenia pierwszego pisma o zwrot zaczyna sie bieg odsetek, bo wtedy dopiero nastąpiła zależność pomiędzy nienależnie pobranym świadczeniem a niechęcią organów do jej wypłacenia. Starostwo na pewno jak już przegrało to nie będzie chciało kolejnej kasy dołożyć i na pewno przedstawi sądowi sytuacje w taki sposób że wcześniej nie wiedziało czy chcesz te pieniądze z powrotem, bo bez twojego ruchu (czyt. z twojej winy) nie mogło ci zwrócić pieniędzy.

Mimo wszystko życzę powodzenia.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra