Karta pojazdu - zwrot nadplaty

  • Autor wątku Autor wątku edi_dur
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
na wszelki wypadek bo 1 sprawę miałem wygrana ale jak przyszedłem na sprawę z odwołania starostwa to miałem to pismo które wkleiłem. Na pytanie sędzi czy wnoszę jakieś nowe fakty przekazałem to pismo.
Trudno mi teraz powiedzieć jaki byłby wyrok bez niego....

Natomiast jeśli chodzi o potwierdzenie uiszczenia opłaty za kartę pojazdu to moje starostwo kopii wpłaty tanio mi nie dało ale pisałem pismo i niestety znaczki za 17zł, i wtedy dostałem zaświadczenie o uiszczeniu opłaty.

Poniżej wklejam wzór pisma o wystawienie takiego zaświadczenia

……………, dnia ……………. 2009 r.
……………………………….
Nazwisko i Imię
……………………………….

Ulica i Nr domu
……………………………….
Kod pocztowy i Miejscowość


Starostwo Powiatowe w ……………
Urząd Miasta w……………………….
(w zależności od tego gdzie rejestrowano pojazd)
Wydział Komunikacji
ul…………………….
….-……...…………..

Wniosek o wydanie zaświadczenia

Na zasadzie art. 217 § 1 i § 2 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. -Kodeks postępowania
administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm.), wnoszę
o wydanie zaświadczenia
potwierdzającego :

1/dokonanie przez wnioskodawcę, zam.………………………w dniu…………….. pierwszej rejestracji na
terenie RP samochodu marki …………………zakupionego w…………………………...
2/nadanie temu pojazdowi nr rejestracyjnego………………….
3/wydanie wnioskodawcy karty pojazdy w związku z rejestracją
tego pojazdu wraz ze wskazaniem jej
numeru
4/dokonanie w dniu…………….przez wnioskodawcę
opłaty w wysokości 500 zł na rzecz
Powiatu/Miasta……………za wydanie w/w karty pojazdu.

Uzasadnienie

Stosownie do art. 217 § 1 kpa organ administracji wydaje zaświadczenie na żądanie osoby
ubiegającej się
o zaświadczenie. Zgodnie z art. 217 § 2 zaświadczenie wydaje się, jeżeli: 2) osoba ubiega
się
o zaświadczenie ze względu na swój interes prawny w urzędowym potwierdzeniu określonych faktów
lub stanu prawnego.

Według art. 218 § 1 kpa w przypadkach, o których mowa w art. 217 § 2 pkt 2, organ administracji
obowiązany jest wydać
zaświadczenie, gdy chodzi o potwierdzenie faktów lub stanu prawnego,
wynikających z prowadzonej przez ten organ ewidencji, rejestrów bądź
z innych danych znajdujących się
w jego posiadaniu.

Zainteresowany uiścił opłatę
za wydanie karty pojazdu w wysokości 500 zł.
Ponieważ
samochód w/w został sprzedany, a wraz z nim nowemu nabywcy przekazano kartę
pojazdu
wnoszę
o wydanie zaświadczenia zgodnie z treścią
żądania. Zaświadczenie to jest konieczne do
wykazania faktu rejestracji pojazdu i uiszczenia opłaty w wysokości 500 zł za wydanie karty pojazdu
przed Sądem powszechnym.

Z tych też
powodów wniosek jest zasadny. Wnoszę
o wydanie zaświadczenia niezwłocznie.

……………………………….
podpis wnioskodawcy
Załącznik:
opłata skarbowa 17 zł
 
Ostatnia edycja:
Bardzo fachowe (i pomocne dla Forumowiczów) pismo. Świetna robota ;)

Pozdrawiam
 
Mam pytanie czy to prawda że droga cywilna w sprawach o zwrot za karte pojazdu jest juz niedopuszczaslna. Ze względu na zmiane w ustawie o finansach publicznych. Ze można dochodzić zwrotu tylko przed sądem administracyjnym?

Proszę o pomoc.
 
Prze napisał:
Mam pytanie czy to prawda że droga cywilna w sprawach o zwrot za karte pojazdu jest juz niedopuszczaslna. Ze względu na zmiane w ustawie o finansach publicznych. Ze można dochodzić zwrotu tylko przed sądem administracyjnym?

Proszę o pomoc.

Skąd takie informacje? Może więcej szczegółów?
 
Chodzi mi o to że powiat powołał się na ustwę ofinansach publicznych gdzie od 1 stycznia 2010 r. jest napisane że do rozwiązywania takich sporów właściwy jest sąd administracyjny. O ile pamiętam to chodzi o artykół 60 i 67 tej ustawy. Sąd uznał że to przekreśla drogę sądową i wcześniejszą uchwałę SN w tej sprawie. Czy to rzeczywiścię czyni powództwo cywilne niedopuszczalne?
 
Oj! chyba czeka mnie to samo co piotra666.Ministerstwo Infrastruktury "umywa ręce",starostwo może tak samo "zagrać", licząc na co?Przecież jest klauzula wykonalności i.t.d.Naprawdę nie mieści mi się w głowie taki tok postępowania.Trzeba sie uzbroić w cierpliwość i do przodu....
 
fibi05 napisał:
Oj! chyba czeka mnie to samo co piotra666.Ministerstwo Infrastruktury "umywa ręce",starostwo może tak samo "zagrać", licząc na co?Przecież jest klauzula wykonalności i.t.d.Naprawdę nie mieści mi się w głowie taki tok postępowania.Trzeba sie uzbroić w cierpliwość i do przodu....

Możesz napisać jaśniej? Jeśli wyrok jest prawomocny i ministerstwo nie chce brać udziału w procesie to pozostaje iść z tym wyrokiem zaopatrzonym w klauzulę wykonalności do komornika.

Pozdrawiam
 
Może źle to zinterpretowałam, ale miałam na myśli drogę piotra666.Ja mam rozprawę 24.01.Muszę tylko "sklecić" jakieś pismo procesowe "na wszelki wypadek"aby się ustosunkować do pisma które otrzymałam z Ministerstwa.Jaki będzie wyrok nie wiem.O tym napiszę.
Pozdrawiam
 
Witam Państwa
w dn. 3.01.2012r złożyłam wniosek do starostwa o zwrot nadpłaty za kartę pojazdu wydaną 26.11.2004 roku i dziś dostałam odpowiedz negatywną z powodu wygaśnięcia prawa do złożenia wniosku o nadpłatę, starostwo powołując się na szereg ustaw i wyroków stwierdza że stwierdzenie nadpłaty wygasło z upływem 5 lat czyli z upływem 2009r. Czy to prawda nie mam zbyt dużego doświadczenia z prawem a złożyłam wniosek dopiero teraz gdyż przeczytałam artykuł w gazecie pod koniec 2011 roku dopiero że mogę wystąpić z takim wnioskiem. Co mam dalej robić? Proszę o radę.
Pozdrawiam
 
fibi05 napisał:
Może źle to zinterpretowałam, ale miałam na myśli drogę piotra666.Ja mam rozprawę 24.01.Muszę tylko "sklecić" jakieś pismo procesowe "na wszelki wypadek"aby się ustosunkować do pisma które otrzymałam z Ministerstwa.Jaki będzie wyrok nie wiem.O tym napiszę.
Pozdrawiam

Zobaczysz po wyroku, te rozprawy i tak się odbywają bez udziału powodów/pozwanych ( o co sami wnosimy) jeśli nikt z ministerstwa się nie pojawi a myślę iż tak będzie to nie ma co się denerwować na zapas. Czas z odsetkami na 13% leci:)


do motylek30 - masz 10lat więc jeszcze sprawa się nie przedawniła i graja na czas

Nie wiem jak teraz ale gdy mi starostwo odmawiało zwrotu pisało w piśmie iż zawsze mogę skorzystać w drodze przed sądem powszechnym z czego skorzystałem
 
fibi05 to witaj w klubie. Moja dzień później (obecność OBOWIĄZKOWA) :)
Prze zapewne zagadnienia, o których piszesz to temat z wyroku: II SA/Po 980/11 WSA Poznań (ustawa o finansach publicznych, nadpłata, przedawnienie itd).
Jeśli jesteś na drodze cywilnej to skup się na tym (co było 25 listopada 2010, wiec po 1 stycznia 2010):
Wpisz sobie w Google: "Przedsiębiorcy mogą jeszcze żądać zwrotu opłat za kartę pojazdu"

czyli 10 lat... a argumentację z ustawy o finansach itp niech sobie stosują w drodze administracyjnej (p.p.s.a, czyli Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi)), którą chyba nie podążasz?


Przeczytałam całe forum i chcę poruszyć zagadnienie "oplata za kartę"... ja samochód sprzedałam 5 lat temu, opłaty nie miałam i nie była potrzebna... ale miałam inne dokumenty, co oddają z pieczątkami o zarejestrowaniu w dniu.... z nr rejestr....... (to wystarczyło) :D
 
Ostatnia edycja:
motylek30 napisał:
Witam Państwa
w dn. 3.01.2012r złożyłam wniosek do starostwa o zwrot nadpłaty za kartę pojazdu wydaną 26.11.2004 roku i dziś dostałam odpowiedz negatywną z powodu wygaśnięcia prawa do złożenia wniosku o nadpłatę, starostwo powołując się na szereg ustaw i wyroków stwierdza że stwierdzenie nadpłaty wygasło z upływem 5 lat czyli z upływem 2009r. Czy to prawda nie mam zbyt dużego doświadczenia z prawem a złożyłam wniosek dopiero teraz gdyż przeczytałam artykuł w gazecie pod koniec 2011 roku dopiero że mogę wystąpić z takim wnioskiem. Co mam dalej robić? Proszę o radę.
Pozdrawiam

Ma to zapewne związek chociażby z wyrokiem WSA Poznań, którego sygnaturę wkleiłam wyżej, no ale do poczytania jest tutaj:
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/5176DF0344
Zacznij drogę cywilną :)
 
amaretta napisał:
Ma to zapewne związek chociażby z wyrokiem WSA Poznań, którego sygnaturę wkleiłam wyżej, no ale do poczytania jest tutaj:
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/5176DF0344
Zacznij drogę cywilną :)

Jeżeli zacytowany przez Ciebie wyrok zostanie przedstawiony przez starostwo (o ile wieść się już rozniosła) w postępowaniu cywilnym, to sąd powinien oddalić powództwo. Chociaż można liczyć na niewiedzę i brak kompetencji prawników i może się udać. Koszt 30zł za założenie sprawy czasem warto zaryzykować....

Po przeczytaniu wyroku i uzasadnienia wywnioskowałem, że po wejściu w życie Ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (która weszła w życie 1 stycznia 2010):
1. właściwą drogą jest Sąd Administracyjny.
2. zgodnie z nową ustawą na dochodzenie roszczeń o zwrot nadpłaty jest 5 lat od końca roku kalendarzowego, w którym nastąpiła nadpłata.


Nie brzmi to optymistycznie :(
 
Ostatnia edycja:
Na poprzednich dwóch moich rozprawach byłam osobiście z ciekawości, gdyż "na żywca" w żadnej rozprawie nie brałam udziału.Mam już napisaną odpowiedź na pismo Ministra Transportu i.t.d. jako pismo procesowe.Zarzucam niewłaściwe zastosowanie art.442 k.c.(wszystko z tego forum) a opieram się na art.118 k.c.W związku z tym mam pytanie - czy mam to dać do popieczętowania w biurze podawczym,czy uiścić jakąś opłatę,czy tylko zabrać na rozprawę i mieć "na wszelki wypadek". Może jest ktoś, kto jest obeznany jak to ma wyglądać? Już na tym forum padło to pytanie, ale nie padła konkretna odpowiedź
 
kpierog on już jest cytowany w sprzeciwach (ale ma związek z p.p.s.a)... a dlaczego jest cytowany?
proste... przedawnienie 5 lat, czyli 2004 przedawnił się z końcem 2009, 2005 z końcem 2010, a 2006 z końcem 2011, wiec nikt już nie wystąpi ze stwierdzeniem nadpłaty. Tylko kto zna Ordynację (bo ja np na niej bazuje) to wie, że w dziale III jest:
Art. 74. Jeżeli nadpłata powstała w wyniku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego lub orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, a podatnik, którego zobowiązanie podatkowe powstaje w sposób przewidziany w art. 21 § 1 pkt 1:
3) nie był obowiązany do składania deklaracji - wysokość nadpłaty określa podatnik we wniosku o jej zwrot.

i ciekawa jestem, czy równie chętnie zwracali na wniosek NADPŁATĘ... bo z tego co wiem nie, wiec? działali niezgodnie z przepisami?
to jest po części bicz na samego siebie... no ale to wyjdzie pewnie w "praniu".. jeśli ktoś kto np sprowadził samochód w 2005 i złożył wniosek do 2010, a nie dostał NADPŁATY, to? były działania niezgodne z prawem :)

To jest zagadnienie pt. zmylenie przeciwnika przy drodze cywilnej :)
 
fibi05 napisał:
Na poprzednich dwóch moich rozprawach byłam osobiście z ciekawości, gdyż "na żywca" w żadnej rozprawie nie brałam udziału.Mam już napisaną odpowiedź na pismo Ministra Transportu i.t.d. jako pismo procesowe.Zarzucam niewłaściwe zastosowanie art.442 k.c.(wszystko z tego forum) a opieram się na art.118 k.c.W związku z tym mam pytanie - czy mam to dać do popieczętowania w biurze podawczym,czy uiścić jakąś opłatę,czy tylko zabrać na rozprawę i mieć "na wszelki wypadek". Może jest ktoś, kto jest obeznany jak to ma wyglądać? Już na tym forum padło to pytanie, ale nie padła konkretna odpowiedź

Ja pismo procesowe w 2 egz wysławiam pocztą (poleconym), wiec nie wiem, jak to jest "mając ze sobą" :)
 
Witam wszystkich
z góry dziękuję za wszystkie materiały, które mi pomogły w wygraniu.
Sprawę wygrałem w Nowym Sączu ponoć dopiero 3 osoby odzyskały pieniądze w starostwie Nowy Sącz.
Wyrok się uprawomocnił czekam teraz na przelew od starostwa.()

Walczcie nie pozwólcie się okradać. Służę dokumentami gotowymi tylko zanieść
i kasa odzyskana

Pzdr
piotr666
 
Ja się właśnie dowiedziałam, że na etapie SJ u mnie sprawa przegrana:mad:, ale w SO wygrana łącznie z odsetkami (znajomy właśnie
przeszedł moją drogę, te same sady) i wygrał :D
 
Nasze "kochane " sądy.Bezspornym jest niezawisłość sądów, ale niestety "grają jak im się podoba". Brak słów.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra