Karta pojazdu - zwrot nadplaty

  • Autor wątku Autor wątku edi_dur
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Adiz napisał:
Witam!

Również ubiegam się o zwrot opłaty za wydanie karty pojazdu. Napisałem konkretne i rzeczowe pismo bazując na orzecznictwie TSUE (wzoru nie wklejam, ale chętnie udostępnie zainteresowanym). Organ podobnie jak w wyżej powołanych przykładach usilnie stara się traktować sprawę jedynie w kategoriach prawa administarcyjnego. Pomimo, iż żądanie dotyczy stricte cywilnej materii, organ upiera się że roszczenie nie powinno być rozpoznawane na kanwie cywilnej. W dalszej części powołuje się zaś na ustawę o finansach publicznych i ordynację podatkową - w rezultacie stwierdzając, iż zwrot należności uległ przedawnieniu (art. 70 ordynacji). Nie mam zamiaru toczyć bojów na polu administracyjnym, kieruje pozew do Sądu. Jednakże z ostrożności oczekuje na stanowisko SN odnośnie zapytania w sprawie III CZP 24/12 - na wokandzie 6 czerwca 2012 r. Od treści uchwały uzależniam podejmowanie dalszych działań. Pozd



Ja natomiast dostałam wezwanie na rozprawę na 3 lipca, gdyż powiat wniósł sprzeciw od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym. :x
Wnieśli o :
1 odrzucenie pozwu z uwagi na niedopuszczalność drogi sądowej
2 zasądzenie kosztów postępowania według norm przypisanych

W uzasadnieniu napisali m.in. że przed 1 stycznia była możliwość dochodzenia należności o zwrot uiszczonej opłaty na drodze sądowej, ale po wejściu w życie ustawy o finansach publicznych i zakwalifikowaniu tej opłaty do kategorii dochodów pobieranych przez państwowe i samorządowe jednostki budżetowcze więc należy stosować przepisy ordynacji podatkowej, a nie kodeks cywilny. I powyższe regulacje stanowią brak podstaw do możliwości dochodzenia na drodze sądowej należności z tytułu kart pojazdów, bo nie są to sprawy cywilne... I jeszcze twierdzą że zasądzone odsetki od 21 marca 2006 r. są niewłaściwe. Bo według art. 359 KC odsetki od sumy pieniężnej należą się jeżeli to wynika z czynności prawnej albo ustawy, orzeczenia sądu lub decyzji innego właściwego organu. Więc zasądzenie odsetek jest nieuzasadnione....

No i to mniej więcej tyle..
Dlatego tez czekam do 6 czerwca na uchwałę SN (II CZP 24/12).. i oby możliwość dochodzenia drogi sądowej uznano, bo wtedy byłoby to chociaż aktualnie uzasadnione.

I mam pytanie, bo jak się to ukaże to czy mogłabym wnieść pismo procesowe powołując się na tą uchwałę i inne podstawy przed rozprawą?? I jeśli tak to na ile dni mniej więcej przed rozprawą najlepiej to złożyć żeby potem nie odroczyli rozprawy ze względu na niezapoznanie się z treścią przez powiat? Czy może lepiej tego wcześniej nie wnosić tylko podczas rozprawy pokazać żeby potem znowu się do tego powiat ustosunkował?? Może wie ktoś co byłoby lepsze... ??

A i jeżeli w tym sprzeciwie nie ma nic o zwrocie kosztów zastępstwa (a pisał to radca prawny w imieniu powiatu) tylko o samym zasądzeniu kosztów postępowania według norm przypisanych, to czy w tym piśmie procesowym powoda pisać o zwolnieniu z kosztów zastępstwa czy tylko tak jak w tezie czyli o zasądzeniu samych kosztów postępowania????
 
W 2010 roku otrzymałem odpowiedź odmowną ze Starostwa i nie odwoływałem się gdyż postanowiłem odpuścić widząc drogę przez mękę innych.Teraz doszedłem do wniosku że nie ma co im darować.Co powinienem teraz zrobić? Czy zwrócić się ponownie do Starostwa i dopiero po odmowie złożyć pozew?
Dawna odpowiedź Starostwa gdzieś mi zaginęła a była naprawdę ciekawą lekturą.:D
 
ELO

Jeżeli masz już odpowiedź z 2010 r. na wezwanie do zapłaty to wystarczy napisać pozew. Jeżeli brakuje Tobie odpowiedzi na wezwanie do zapłaty, możesz jeszcze raz wezwać POWIAT/GMINĘ zależy to od właściwości gdzie mieszkasz.

We wcześniejszych wątkach są wzory. Jak nie masz to napisz mi e-mail to wyślę Tobie....

YO
 
Dzięki za odpowiedź.
Myślę że napiszę jeszcze raz do Starostwa ,może po dwóch latach zmienili zdanie;-)
Jeżeli odmówią to pozostaje droga przez mękę czyli sąd.Żyjemy w ciekawym kraju gdzie obywatel musi w ewidentnych sprawach walczyć o niesłusznie pobrane przez Państwo pieniądze w sądach a władza robi wszelkie uniki aby ominąć prawo i oskubać petenta.Liczą widać na to że większość zniechęcona przedłużającymi się postępowaniami zrezygnuje i podaruje te pieniądze co i ja miałem zrobić.
Pozdrawiam.
 
Ok- czyli SN jednak to uznał :)

Teraz tylko ponawiam pytanie- ile czasu mam na złożenie pozwu do sądu- odpowiedz na pismo do gminy dostałem 23.04 i do tej pory czekałem na wyrok SN żeby nie startować z niczym. Czy nie jest już za późno składać pozew- jaki jest termin od otrzymania odpowiedzi z gminy do złożenia pozwu. A może go nie ma i obowiązuje mnie termin 10 letni od zaistnienia faktu- tak jak mówił Kpierog. Prosiłbym o potwierdzenie tego albo wskazanie gdzie dokładanie mam tego szukać.

Pozdrawiam
 
To co pisałem wcześniej jest dla mnie najbardziej logiczne co można w tym wypadku zrobić. Gdzieś czytałem, że bieg przedawnienia może zostać przerwany (uznany w sądzie za przerwany) w momencie złożenia pisma wzywającego... Gdzieś także mignęła mi informacja, że gdy po złożeniu pisma wzywającego do zapłaty nie wnosimy pozwu do sądu, tylko celowo zwlekamy ( np. czekamy aż wzrosną odsetki karne) sąd może pomimo korzystnego dla nas wyroku nie zasądzić odsetek karnych od momentu wezwania do zapłaty... To byłoby zbyt piękne, np. rejestrowaliśmy samochód w 2005r., w tym samym roku wysyłamy przedsądowe wezwanie do zapłaty i czekamy te 8 - 9 lat z wniesieniem pozwu aby sprawa się nie przedawniła i za te lata kasa pracuje jako lokata ;)

Pzdr
 
Powiem szczerze że i tak nie liczę na te odsetki- będzie ich tyle co kot napłakał. Także jeśli tylko to sąd odrzucił- nie upierałbym się :)
Chodzi mi o to czy mogę jeszcze złożyć pozew- mając już wyrok SN w sprawie dochodzenia swoich praw na drodze sądowej....na to chyba wiele osób czekało.
Teraz Urząd nie będzie się już mógł migać że tylko i wyłącznie droga administracyjna..

Suma summarum myślę że złożę ten pozew- co mi zrobią- nawet jeśli minął termin to strace te 30 zł za opłatę sądową- prawda?
 
Witam, właśnie otrzymałem odrzucenie zażalenia, który złożył powiat, podważając niedopuszczalność drogi przed sądami powszechnymi. Odrzucenie przez Sąd Okręgowy Odwoławczy.
Odrzucenie wcale nie na podstawie ostatniego orzeczenia SN a na podstawie innego z roku 2007 roku.

Teraz dalsza droga do odzyskania tego co się należy. Sądy jednak trochę po stronie zwykłych ludzi.
Pozdrawiam i zapraszam do walki o swoje.
 
A czy nie jest przypadkiem tak, że dopuszczalna droga w sądzie cywilnym jest jeśli wezwaliśmy do zapłaty przed wejściem w życie ordynacji???? Bo patrząc na szybko ja tak to wywnioskowałam...

" Sąd Najwyższy uznał w uchwale (sygn. akt III CZP 24/12), że sprawy o zwrot opłat za wydanie karty pojazdu, nienależnie pobranych przed 1 stycznia 2010 r., mogą być rozpoznawane na drodze sądowej przez sąd powszechny. Sąd podkreślił w uzasadnieniu, że dopuszczalność drogi sądowej dotyczy tych opłat, które zostały wniesione przed wejściem w życie ustawy o finansach publicznych. Od początku 2010 r. przepisy tej ustawy wyraźnie kierują te sprawy na drogę administracyjną. Natomiast do końca 2009 r. takich przepisów nie było i dlatego – zdaniem SN – sądy cywilne mogą rozpoznawać tego typu sprawy.

Co w związku z tym?? Teraz się mogą na to powoływać w odwołaniu:mad: Co prawda to dla innych spraw chyba wiążące nie jest, ale jednak tak uznał SN.
Nie wiem jak to teraz ugryźć...
 
W sumie droga postępowania przed sądami cywilnymi się nie zmieniła. Dochodzi jedynie dodatkowy argument na naszą korzyść w postaci ostatniego wyroku SN. Jak to już ktoś pisał: "Nic się nie bać tylko składać pozwy" ;)

Pzdr
 
Witam,
w związku z odzyskaniem nadpłaty za kartę pojazdu chciałem udzielić kilka rad forumowiczom. Prowadzę komis samochodowy i w moim przypadku sprawa była poważna - w grę wchodziła duża kwota. Za namową jednego z forumowiczów skorzystałem ze strony karta pojazdu i skontaktowałem się z radcą prawnym w Toruniu. Zleciłem kancelarii prowadzenie całej sprawy i po prawie roku odzyskałem pieniądze. Ale najważniejsze rady:

1. Nie można dać się zniechęcić urzędnikom i odpuszczać próby odzyskania pieniędzy. Mi robili straszne problemy praktycznie ze wszystkim.
2. Koniecznie przeczytać cały ten wątek na forum.
3. Jeżeli korzystamy z zewnętrznej wsparcia, wybierajmy sprawdzone firmy, które można zweryfikować (np. radca prawny jest wpisany na listę radców prawnych i ma nadany numer, który można zweryfikować) i unikajmy firm wirtualnych, które prowadzą ludzie podający się za prawników (na dwóch takich firmach krzakach wcześniej się przejechałem).
4. W przypadku komisów nie bać się kontroli urzędu skarbowego - u mnie kontroli nie było.
5. Poza tym warto uzbroić się w cierpliwość.

Chciałbym podziękować wszystkim forumowiczom za pomoc w odzyskaniu pieniędzy, bez przeczytania tego wątku bym nie zabrał się wcale do tematu (szczególnie fan_motoryzacji - dzięki za info o kancelarii).

Pozdrawiam,
Freak_2012
 
niedawno wydany wyrok SN nie pozwala zlecić scedowania roszczeń z tytułu nadpłaty za kartę pojazdu na firmy zewnętrzne specjalizujące się w odzyskiwaniu należności - musimy sami powalczyć na szczęście nie jest to trudne !! :) w tym państwie jest wydany wyrok SN, a ty i tak musisz się procesować o swoje pieniądze :roll:
 
Czyli dalej walczyć mówicie? ja się trochę obawiam... niby ostatni wyrok SN uznał dopuszczalność drogi cywilnej ale właśnie tam jest tylko mowa że do 2010 r. A ja przedsądowne wezwanie do zapłaty w 2011 wniosłam. Wygrał już ktoś z was mimo tego że obowiązywała go w czasie wniesienia ordynacja podatkowa??

I prosiłabym o poradę.. Mam wezwanie na przesłuchanie w charakterze strony.Czego się mogę tam spodziewać?
Czy wcześniej (przed datą stawiennictwa) wnieść do sądu pismo procesowe jeszcze raz uzasadniając swoje racje?! Co tam możnaby zamieścić ma ktoś jakiś pomysł??
 
Tak ja w jedenastym w czerwcu odzyskałem, wszytko składane w 2011r , i kilku moich znajomych też odzyskali nasze bezprawnie pobrane pieniądze (niby sukces - ale takie mamy POpaprane państwo, że musisz walczyć by oddali .....) :mad:
 
Putin,
w przypadku kancelarii i radcy prawnego, który występuje w Twoim imieniu mamy inną sytuację niż w przypadku firm windykacyjnych skupujących wierzytelności. Przerobiłem temat firm windykacyjnych i dlatego właśnie polecam inne rozwiązanie. Poza tym radcowie prawni to nie są przypadkowi ludzie jak często zdarza się w firmach windykacyjnych. W moim przypadku przy dużej ilości samochodów więcej straciłem na jeżdżenie + czas - dziś od razu brałbym prawnika. Dodatkowo to jest komis i tak prosto nie było. Jak ktoś natomiast ma wiedzę i czas to oczywiście najlepiej dochodzić samemu. Ważne aby nie odpuszczać - może w ten sposób na przyszłość władza wyciągnie wnioski...
Pozdrawiam,
Freak_2012
 
Freak 2012 podaj mi namiary tej kancelarii .
Z góry dzięki ;)
 
Witam,
jest to *****. Strona z informacjami dotyczącymi ***** to *****. Jak też prowadzisz komis to najlepiej się umówić w kancelarii i wszystko uzgodnisz - ja tak zrobiłem. Od kolegi jednak wiem, że wszystko zdalnie załatwił - jest z południa Polski. Tak w ogóle to wyrok Sądu Najwyższego, w którym mowa jest o przedawnieniu roszczeń za kartę pojazdu po 10 latach dla przedsiębiorców zapadł właśnie za sprawą tej kancelarii - to oni prowadzili tą sprawę.
Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Freak_2012
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Witam serdecznie,

jestem z Żar i zamierzam złożyć pozew do sądu o zwrot pieniędzy za kartę pojazdu. Napisałam wcześniej do starostwa wezwanie do zapłaty ale otrzymałam odpowiedź odmowną - tak jak u Pani majka114 również u mnie powołują się na nową Ordynację Podatkową. Czytałam na forum, że wygrała Pani w naszym sądzie :) proszę mi trochę podpowiedzieć jeśli można:

1. ja w pozwie powoływałam się na:
- wyrok TK z 17 stycznia 2006;
- niezgodność z prawem wspólnotowym art. 90 TWE;
- art. 405 i 410 KC
- uchwałę z 16.05.2007 sygn. III CZP 35/07) SN

czy Pani dodatkowo coś uzwględniała?

2. Od kiedy wnioskowała Pani o odsetki ustawowe? (od dnia zapłaty za kartę pojazdu czy od dnia wezwania starostwa do zapłaty)

3. Czy odniosła się jakoś Pani do odmowy Starostwa odnosnie tej ordynacji czy sam sąd uznał, że odpowiedź starostwa jest niewystaczająca?

4. jak było na rozprawie, czy zadawano Pani jakieś pytania i jak sąd uzasadnił wyrok?

Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra