Karta pojazdu - zwrot nadplaty

  • Autor wątku Autor wątku edi_dur
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam. Dostałam odmowna odpowiedz z miasta o zwrot nadplaty za karte pojazdu. W skrócie powołują sie na ordynacje podatkowa i kodeksie postepowania administracyjnego oraz przedawnieniu 5-lat . Od decyzji niniejszej służy odwolanie do Samorzadowego Kolegium Odwolawczego, ktore wnosi sie za moim posrednictwem w terminie 14 dni od daty doredzenia.
Mam się odwołać? Jak tak to proszę o wzór. Czy może od razu do Sądu Cywilnego?
Prosze o pomoc.
 
Napisz jakie pismo wysłałaś do Starostwa. Mam nadzieję, że nie "wezwanie do usunięcia naruszenia prawa" lub tym podobne, gdyż to rozpoczyna drogę postępowania Administracyjnego a jak wiadomo ten szlak jest spalony...
 
Skoro korzystałaś z druku Urzędowego i robią problemy, to wyślij do nich przedsądowe wezwanie do zapłaty z wyznaczonym terminem spełnienia żądania. Reszta jest opisana na forum.

Pzdr
 
Witam.
W dniu 26 czerwca 2012r. złożyłem "wniosek o zwrot nienależnie pobranej opłaty za wydanie karty pojazdu". Powołałem się na werdykt Trybunału Konstytucyjnego i art. 90 Traktatu ustanawiającego Wspólnote Europejską.
Po 35 dniach (z winy urzędu) odebrałem decyzję z urzędu miasta Koszalin na 3stronach o umorzeniu postępowania w sprawie zwrotu nadpłaty za wydaną kartę pojazdu.
W skróce uzasadniają to, iż zgodnie z 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 2003r. było to zgodne z prawem a zgodnie z werdyktem Trybunału Konstytucyjnego mogła być pobierana opłata do dnia 01.05.2006r. oraz zgodnie z ordynacją podatkową nadpłata wygasła po upływie 5 lat. Od decyzji mogę się odwołać do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Koszalinie.
Odwoływać się nie będę, raczej napiszę pozew do sądu. Mam juz wzór pozwu tylko nie wiem czy w uzasadnieniu powoływać się na przepisy polskie czy UE? oraz czy to ma być "Pozew o zapłatę" czy "Pozew o zapłatę w postępowaniu upominawczym"? bo nie wiem na czym polega różnica tych pozwów. Do urzędu miasta pisałem "wniosek o zwrot....." a nie "wezwanie do zapłaty".
Wzór pozwu mam z tego forum z polskim uzasadnieniem z 2010/2011r. i nie wiem czy nie jest dość "stary".


Decyzja którą otrzymałem z urzędu:
strona 1
strona 2
strona 3
 
Decyzją urzędu się nie przejmuj, muszą coś odpisać a najlepiej zamydlić oczy przedawnieniem, zasugerować drogę administracyjną itp., tak aby zwykły - niedociekliwy - obywatel dał sobie spokój. Nie ma na co czekać tylko wysłać do nich "Przedsądowe wezwanie do zapłaty" po czym (po otrzymaniu odmownej odpowiedzi lub upłynięciu terminu wyznaczonego w wezwaniu) wnieść "Pozew w postępowaniu upominawczym" do sądu. Cała droga postępowania jest w wątku.

Co do różnic w rodzajach postępowań sądowych to wystarczy wkleić w google. Tryb upominawczy jest trybem uproszczonym... też jest o tym w wątku.

Pzdr
 
Ostatnia edycja:
Dzięki bardzo za odpowiedź, choć mam jeszcze tylko jedno pytanie: czy muszę jeszcze pisać do urzędu "Przedsądowne wezwanie do zapłaty"?, napisałem już do nich, choć to był wniosek, dostałem odpowiedź odmowną i raczej już mógłbym kierować "Pozew o zapłatę w postępowaniu upominawczym".
 
Jeśli to był tylko wniosek to formalności musi stać się zadość, czyli należy wysłać wezwanie do zapłaty. Oczywiście listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru.
 
witam, ja również po prześledzeniu wątku wystąpiłem do "swojego" starostwa (w formie przedsądowego wezwania do zapłaty) o zwrot opłaty 425zł za kartę pojazdu.
Otrzymałem odpowiedź, której 2/3 stanowi opis procesu rejestracji samochodu sprowadzonego + informacja:
"(...) obowiązek uiszczenia opłaty i jej wysokość wynikją wprost z przpeisów prawa. Nie zachodzi tu orzekanie (rozstrzyganie) o samej oplacie i (lub) o jej wysokosci przez organ rejestrujacy, którego rola ogranicza się do czynności pobrania opłaty"

kluczowy powód odmowy zawart jest w końcowej częsci pisma:
"Zgodnie z wyrokiem TK z dnia 17/01/2006r. § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28/07/2003r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu (Dz.U. Nr 137, poz 1310) został uznany za niezgodny z Konstytucją i ustawą Prawo o ruchu drogowym. Wyrokiem tym TK okreslił utratę mocy obowiązywania w/w przepisu rozporządzenia na dzień 1 maja 2006r.. Zgodnie z art 190 ust. 3 Konstytucji orzeczenie TK wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, jednak TK może określić inny termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego.
Uchwałą z dnia 3/07/2003r. (syg. akt III CZP 45/2003) Sąd Najwyższy jednoznacznie stwierdził, że "określenie późniejszej daty utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego nie może być inaczej tłumaczone, jak jego pozostawienie przez czas oznaczony w porządku prawnym i oznacza to, że Trybunał, mimo stwierdzenia niezgodności aktu z przepismi wyższego rzędu, działając w granicach kompetencji, utrzymuje normę prawną." Wyrok TK nie działa z mocą wsteczną do zdarzeń powstałych przed dniem 1/05/2006r. lecz ma zastosowanie do zdarzeń zaistniałych po tej dacie. Podobne stanowisko zajął NSA w wyroku z dnia 24/03/2003r. w sprawie Sygn. akt SA/Bd235/03. Do 1/05/2006r. przepis § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28/07/2003r. w sprawie wysokosci opłat za kartę pojazdu należy więc uznać za zgodny z prawem.Jedoczesnie nadmienia się, iż przysługuje Panu prawo do dochodzenia swoich roszczeń na drodze sądowej."


Z takim uzasadnieniem starostwa nie spotkałem się dotychczas czytając ten wątek, nie wygląda mi ono na dzieło urzędnika, który się pod nim podpisał, a raczej na zamówiony w kancelarii prawnej gotowiec.
Gorąca prośba do znawców tematu o pomoc w odniesieniu się do powyższego w pozwie. Czy rzeczywiście interpretacja nie działania orzeczenia TK wstecz jest prawidłowa? nie wydaje mi się skoro przed sądami zapadają wyroki korzystne dla pozywających.
Z góry dziękuję za wszelkie wskzówki i mam nadzieję, że powyższe uzasadnienie "mojego" starostwa wzbogaci listę możliwych wykrętów stosowanych przez urzędników.
 
Ostatnia edycja:
Mi się udało oddzyskać całe 500 zł wraz z ustawowymi odsetkami, ale niestety trzeba przejść całą procedurę..
 
piterros napisał:
Z takim uzasadnieniem starostwa nie spotkałem się dotychczas czytając ten wątek, nie wygląda mi ono na dzieło urzędnika, który się pod nim podpisał, a raczej na zamówiony w kancelarii prawnej gotowiec.

Nie ma nad czym się zastanawiać... Zwłaszcza, że:
piterros napisał:
Jedoczesnie nadmienia się, iż przysługuje Panu prawo do dochodzenia swoich roszczeń na drodze sądowej.

Procedura jest na forum = sprawa wygrana.

Pzdr
 
Zamierzam wnieśc pozew zgodnie z procedurą opisaną na forum, ale rozumiem, że w pozwie muszę odnieść się też do otrzymanej odmowy starostwa i użytych w niej argumentów. I w tym miejscu prosiłbym o wskazówki -jakiś kontrargument do stanowiska, że wyrok TK nie działa wstecz i obowiązuje od dnia wejścia w życie...
"Do 1/05/2006r. przepis § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28/07/2003r. w sprawie wysokosci opłat za kartę pojazdu należy więc uznać za zgodny z prawem"
 
Do pisma ze starostwa nie musisz się odnosić w pozwie. W pozwie wnosisz o zwrot kwoty wraz z odsetkami i popierasz to odpowiednimi argumentami (paragrafami). Starostwo odniesie się w sprzeciwie do podniesionych przez ciebie zarzutów i dopiero wówczas zaczyna się prawdziwa walka na argumenty, podczas rozprawy...


Pzdr
 
Czy ktoś może mi wysłać na e-mail ally22@op.pl wzory pism, wnioskow, pozwu na drodze cywilnej? Z góry Dziękuje
 
Proszę zajrzeć na stronę od 63 do 74 tego wątku. Są tam wszystkie potrzebne dokumenty, należy tylko odpowiednio je przerobić oraz uwzględnić w pozwie ostatni wyrok Sądu Najwyższego o którym jest mowa na kilku ostatnich stronach.

Pzdr
 
31 sierpnia w końcu mamy wyznaczony termin rozprawy w sądzie cywilnym, powiedzcie mi czy jeżeli sprawa dotyczy auta mojego męża ja moge byc z nim na rozprawie i jak go do tego przygotować czy mąż musi zabierać głos czy będzie przesłuchiwany, do tej pory korespondencyjnie to ja sie wszystkim zajmowałam:)
proszę o rady osoby które mają taką sprawe za sobą
Jak długo trwa sprawa?
 
Ja chyba swoja sprawe zawaliłem. Dn 02.11.2011r. wysłalem do starostwa powiatowego pismo, zeby mi zwrócili kase, ale dostałem odmowe. Od tego czasu nie pisałem nic, bo bylem zajety innymi sprawami. Pozniej tj. 22.08.12r wyslalem im drugie pismo takie samo. Napisali, ze tamto z listopada jest wiążące i nie moge sie juz ubiegac o zwrot, bo terminy jakie mialem na nastepne pisma i sądy upłyneły. Czy mam jeszcze szanse cos wskórać? Dzieki
 
To chyba jakiś żart ;) Pisać to oni mogą... Jeśli nie było sprawy w sądzie i nie ma wyroku w tej sprawie to nadal możesz wnieść do sądu pozew ;) i to na podstawie tego pierwszego pisma. W sądzie może być zakwestionowane żądanie odsetek od dnia pierwszego terminu jaki wyznaczyłeś Starostwu w pierwszym piśmie, mogą podnieść zarzut, że specjalnie czekałeś z wniesieniem pozwu aby otrzymać większe odsetki... ale to pikuś. To Ty wyznaczyłeś im termin spełnienia żądania zwrotu i Ty decydujesz kiedy wniesiesz pozew. Warunek do wniesienia pozwu już dawno minął, więc śmiało !
Tak sobie to wyobrażam, ale zasięgnij jeszcze porady specjalisty jak by coś. Koszt porady doradcy internetowego może okazać się śmiesznie niski ;)
 
Ostatnia edycja:
Aha ok, ale te przedsądowe ostateczne wezwanie do zapłaty musze chyba jeszcze złożyc?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra