Twoja przeglądarka jest nieaktualna i może wyświetlać tę stronę nieprawidłowo. Powinieneś zaktualizować ją lub skorzystać z alternatywnej przeglądarki.
Witam wszystkich sprowadziłam sobie 2 samochodziki i chciałabym odzyskać nadpłatę za kartę pojazdu. Czy ktoś już taka nadpłatę odzyskał w rejonie Mielca albo w okolicach. Pozdrawiam
Witam,
ja chcąc odzyskać nienależnie pobraną opłatę skorzystałem z usług profesjonalistów. Było szybko i bez jakichkolwiek problemów. Dodatkowo są to pewne osoby ponieważ to kancelaria radców prawnych, a nie przypadkowe osoby, do których nie mam za bardzo zaufania. Dla zainteresowanych tu jest strony www - karta pojazdu. Fakt - trzeba zapłacić, ale jak rozmawiałem z kolegą, który sam się za to zabierał to powiedział, że dziś też by zapłacił ponieważ koszty jego wszystkich wyjazdów były i tak wyższe... Swoją drogą niezła zadyma z tą kartą pojazdu. Zapomniałem dodać, że miałem samochody zarejestrowane ponad 400 km od tej kancelarii.
witam powiem tak jestem z drezdenka, wszyscy chyba znają skrót FSD
niewtajemniczonym powiem że to oznacza fabryka samochodów drezdenko
w strzelcach rejestrowano w okresie obowiązywania rozporządzenia tysiące samochodów ja mam do odzyskania pieniędzy za ok. 400 pojazdów. Najpierw 10 kart próbowała odzyskać firma z konina, wzięła kasę 3 miesiące temu i nic wiem że sąd rejonowy w strzelcach krajeńskich oddala żądanie zwrotu, że niby była podstawa i organ mógł pobrać tę kasę. Później zwróciłem się o zwrot następnych 10 kart do kartypojazdu wypełniłem formularzyki i nic. Od stycznia współpracuje z prawnikiem z gorzowa co ma chyba całe drezdenko i ten wiedzę ma a poza tym bierze nie 25 złotych jak inne hieny a 80 plus vat co przy moich ilościach jest sporą kasą. Poza tym chyba się liczą z kolesiem w starostwie bo od kiedy wysłał w mojej sprawie pierwsze pismo to w komunikacji straszą mnie że mi urząd skarbowy prześlą ale ten koleś wykonał jeden telefon do starostwa i się mnie nikt już nie czepia. Jak ktoś chce do niego numer do niego to niech dzwoni 795 067 674. Wiem że działa od szczecina do wrocławia poza tym pomaga w innych sporach z urzędami.
Witam ponownie,
to ja może jeszcze dodam, że też miałem kilkaset wozów. Bardzo istotną sprawą było też to, że do momentu odzyskania pieniędzy nie ponosiłem kosztów. Podpisana była tylko umowa z kancelarią, dzięki której dwie strony miały komfort. Płatność nastąpiła po wszystkim. W związku z tym, iż prowadzę działalność w różnych powiatach trochę z tym mieli roboty, ale było warto. Dzięki takiemu systemowi unikać można sytuacji, o której pisze sirocco - nie wydajemy pieniędzy zanim ich nie widzimy. Na pewno popieram sirocco - wybór prawnika jest najlepszy. To nie są anonimowi ludzie i zależy im na dobrej opini - nikt nie wykręci wam numeru. Zresztą wszystko jest tam opisane - karta pojazdu.
sprawdziłem tę kancelarię z Torunia i rzeczywiście strona wygląda poważnie tylko że biorą aż 125 złotych a ten koleś niecałe 100 złotych z vatem to przy mojej ilości 25 złotych na każdym pojeździe to jest oszczędność ponad 1000 złotych czyli jest tańszy a poza tym jest na telefon bo jeździ między sądami a starostwami i pomaga w innych sprawach np; mandatach.
Ja miałem ponad 350 samochodów i cenę miałem uzgodnioną indywidualnie - sami wyszli z taką propozycją. Powiem tylko, że była ona porównywalna z tym co piszesz sirocco. Dla mnie ważne było to, że nie musiałem wykładać całej kwoty za wszystkie samochody na początku tylko dopiero po tym jak pieniądze były na koncie. Myślę, że najważniejsze aby wybierać do tego pewnych ludzi. Dodam tylko, że również sprawy z urzędem skarbowym mi wyprostowali - a łatwo nie było...
ok fanie chociaż może raczej fanko
masz rację tylko że ja mu również żadnej kasy nie dałem a poza tym mam większą pewność bo go poznałem a te wpisy w formularze i gadanie na odległość mając na uwadze że się już spaliłem na tych wirtualnych kancelariach powoduje że mu po prostu ufam i wiem że jak do niego dzwonię to rozmawiam z nim a nie delegaturą pruszkowa na przykład, która się chce wzbogacić moim kosztem. Dlatego radzę osobą nie wpisywać w te formularze danych bo nie wiadomo kto je czyta.
a zapomniałem dodać że załatwił mi że mandatu od straży gminnej nie zapłaciłem bo mi fotkę strzelili łosie.
Ale jaja, dostaję pełno maili z pytaniem o to jak urząd skarbowy się w to włączył. Mam komis samochodowy i urząd był na samym początku - ceny wozów im nie poasowały. Jak już była kontrola to wszystko mi jedno było i zwróciłem się o zwrot opłaty za kartę. Nie wiem czy u was się ktoś przyczepi czy nie. Mogę tylko powiedzieć, że kontrolowali mi wszystko - ale to podobno norma jak już wpadną.
Jak najbardziej popieram opinie sirocco - każdego polecam najpierw sprawdzić. Każdy prawnik jest na ich listach okręgowych i można to sprawdzić. Dla mnie dodatkowo na plus działają konkretne nazwiska, siedziba, prowadzona działalność, faktury itd. Przez jakiś czas korzystaliśmy na stałe z obsługi prawnej tu u nas w Katowicach i trochę z prawnikami miałem kontaktu. Wie ktoś może jak wyłączyć te maile z forum? I tak mam dużo z samochodowego i jeszcze teraz to wszystko. no chyba, że tu ktoś też auta szuka .
No nieźle cię ktoś wydy... sirocco skoro jesteś tak wkurzony.
Mam jedno zasadnicze pytanie. Czy zwrot 425 zł dotyczy wyłącznie samochodów kupowanych jako używane czy również nowych. Kupowałem nowe auto 6 lat temu, kwitki jak i innym forumowiczom Urząd oczywiście zabrał i dziś już nie pamiętam ile wówczas zapłaciłem za kartę pojazdu.
każda opłata w wysokości 500 zabrana na podstawie tego rozporządzenie co już nie obowiązuje musi być oddana co oznacza że bez względu na to czy był pojazd nowy czy używany 425 muszą oddać.
jestem pewien że jeżeli rejestrowałeś samochód pomiędzy 21 sierpnia 2003 roku a 14 kwietnia 2006 roku to bez względu czy nowy czy stary samochód to muszą Ci zwrócić 425 zł bo w tym okresie nie mogłeś płacić innej kwoty.
Witam
28.03.2010 Złożyłem w Starostwie Powiatowym w Brzegu pismo z prośbą a zwrot różnicy czyli 425 zł za kartę pojazdu którą płaciłem w 2005. Po dwóch tygodniach dostałem odpowiedz że nie wypłacą mi tych pieniędzy, ponieważ tu cytuję "Wskazuję bowiem, że w sprawie nastąpiło przedawnienie roszczenia a to na podstawie art.442(1) Kodeksu Cywilnego zgodnie z którym roszczenia o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Należy bowiem przyjąć, ze data w której powziął Pan informację o szkodzie i osobie obowiązującej do jej naprawienia, jest data opublikowania wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 stycznia 2006 r. w sprawie sygn. Akt U6/04 tj 30 stycznia 2006 r. (Dz.U. z 2006 Nr 15,poz. 119) "
Może ktoś mi wytłumaczy co ja mam teraz zrobić :?::?::?: Z góry dziękuję...
Składaj pozew do sądu z art. 410 KC - nienależne świadczenie.
Poza tym przedawnienie tego roszczenia następuje po 10 latach (art. 118 kc) a nie po trzech :
"Nowelizacja Kodeksu cywilnego w zakresie art. 442, uchwalona przez Sejm 16.2.2007 r. ustawą o zmianie ustawy – Kodeks cywilny (Dz.U. Nr 80, poz. 538), dotycząca przedawnienia roszczeń z tytułu czynów niedozwolonych, a więc wypadków, przestępstw, była konieczna z uwagi na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 1.9.2006 r. (SK 14/05), w którym Trybunał stwierdził, iż przepis ten jest niezgodny z Konstytucją, jednocześnie nakazując ustawodawcy zmianę przepisu."
Twój urząd (jak zresztą każdy inny) będzie pisał rozmaite bzdury aby odwlekać sprawę w nieskończoność.