C
Custos Legum
Stały bywalec
- Dołączył
- 02.2013
- Odpowiedzi
- 1 593
Zarzut rażącego niedbalstwa który w konsekwencji może doprowadzić do postawienia zarzutów z przytaczanych przez nas artykułów nie ma zastosowania wtedy, gdy ktoś zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą i przekonaniem udziela pomocy w nagłym wypadku kierując się wiedzą i doświadczeniem, choć później może uznać swoje postępowanie za niewłaściwe lub wręcz szkodliwe. Podobnie dzieje się w przypadku, gdy ratownik chciał uniknąć ryzyka i np. przenosi np. osobę ze złamanym kręgosłupem z płonącego samochodu na pobocze, żeby przeprowadzić niezbędne sztuczne oddychanie. Nawet, gdy później okaże się, że dany zabieg przyniósł odwrotny efekt - zgon zamiast polepszenia - ale ratownik działał według swojej najlepszej oceny i wiedzy, nie poniesie odpowiedzialności karnej. Tak i w tym przypadku ratownik działał zgodnie ze swoją oceną i wiedzą. Stan wyższej konieczności nie ma tutaj nic do rzeczy w przypadku wyboru metod ratowniczych. Samym stanem wyższej konieczności było wejście ratownika do wody. Ale nie metody przez niego wybrane w trakcie akcji ratunkowej.
Reasumując - stan konieczności nastąpił w momencie gdy ratownik podjął interwencję wobec tonących. W związku z tym, że życie życiu jest równe, nie mógł zdecydować kogo uratować działając w oparciu o stan wyższej konieczności. Podjął zatem decyzję określoną w art. 162 kk, na podstawie aktualnie posiadanej wiedzy oraz umiejętności - która wyłącza jego odpowiedzialność karną.
Reasumując - stan konieczności nastąpił w momencie gdy ratownik podjął interwencję wobec tonących. W związku z tym, że życie życiu jest równe, nie mógł zdecydować kogo uratować działając w oparciu o stan wyższej konieczności. Podjął zatem decyzję określoną w art. 162 kk, na podstawie aktualnie posiadanej wiedzy oraz umiejętności - która wyłącza jego odpowiedzialność karną.
Ostatnia edycja: