Kilku komorników-co robić

  • Autor wątku Autor wątku neolodz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

neolodz

Użytkownik
Dołączył
05.2015
Odpowiedzi
95
Dzień dobry.

Mam poważny problem.
Swego czasu popadłem w problemy finansowe i nie dałem rady splacać swoich zobowiązań.Na czas nie zareagowałem i teraz mam nie lada problem.
Mam kilku komorników na ogólna sume gdzies około 20-25 tyś.
Niestety zarabiam za mało żeby z każdym się dogadać i żeby każdemu płacić.
Komornicy wymagają takich sum miesięcznych że nie stać mnie na płacenie każdemu.Od dwóch firm windykacyjnych otrzymałem propozycje ugody ale też to są sumy na które mnie nie stać.Jestem załamany..co robić w takiej sytuacji?
Dług rosnie,chciałbym spłacic powoli to wszystko ale jeżeli jednemu będę spłacał to następni będą mnie nękać.
 
Za co są to zobowiązania ? W jakiej wysokości ? (wymień dokładnie) ile jesteś w stanie wpłacać miesięcznie na zadłużenia ?
 
Cięzko mi powiedzieć ile tego teraz jest dokładnie bo odsetki rosną.Ale to są zobowiązania ratalne,kredyt.Kary za wypowiedzenie umowy przez operatora telefonii komórkowej.W miesiącu jestem w stanie płacić max 400 pln.
 
Zacznij spłacać w jednej sprawie tak aby ją zamknąć w możliwe najszybszym terminie, inne postępowania nie będą przez Ciebie spłacane i będą umarzane... możliwe, że kiedyś wierzyciel sprzeda Twój dług a firma, która go kupi skusi się na rozwiązanie dogodne dla Ciebie np umarzając 50 % długu za wpłatę większej kwoty.... mimo wszystko lepiej spłacać skutecznie jedno zobowiązanie niż kilka ale nie do spłacenia finalnie.
 
no tak ale jak postępować z innymi komornikami?Wiadomo że nie odpuszcza.
 
Jak to jak, powiedzieć, że Cie nie stać na spłatę innych postępowań i tyle :)

Chyba, że ukrywasz swój majątek a to już inna sprawa...
 
Tylko czy oni to zrozumieją,w to wątpie.Nie ukrywam,złożyłem stosowne wyjaśnienia wszystkim komornikom.Sęk w tym że oni nie są z mojego miasta.Nie mam majątku,mieszkam kątem u znajomych,wynajmuje pokój.Zameldowany jestem u siostry od której musiałem się wyprowadzić.Mój cały majątek zmieści się dosłownie w trzech torbach podróżnych.
 
Po zajęciu wynagrodzenia będzie zbieg egzekucji. Sprawy zostaną na chwilę pozawieszane, potem prowadził bedzie jeden komornik i to co uzyska z zajęcia, będzie dzielił na ilość spraw. Jeśli zarabiasz najniższą krajową to szybko umorzy jako bezskuteczne.
Windykacje z braku wpłat też się szybko znudzą, poprzestaną na dzwonieniu czy listach raz na jakiś czas.
Im bardziej będziesz nieściągalny, tym lepsze rabaty możesz otrzymać :)
 
Już nie wiem jak żyć,co zrobić w tej sytuacji.Co innego gdybym był sam,ale moja rodzina na tym cierpi..Nie zarabiam aż tyle żeby spłacać każdemu.Bo nawet jak jednemu komornikowi będę spłacał do następni mnie nękają.Nie chcę się uchylać od odpowiedzialności bo to moje długi ale jak sobie z tym poradzić:(
Nie ma mi kto pomóc.
 
Poczekaj az bedzie zbieg egzekucji,wtedy wszystkie dlugi trafia do jednego komornika.
Bedzie Ci z pensji zajmowal do kwoty wolnej od zajecia,bierz wyplate "do reki".Nie ma innego wyjscia,chyba ze upadlosc konsumencka.
Dorabiaj "na czarno".
 
To nie jest wyjście..bo długi będą rosły a komornicy będą dalej nękać..już psychicznie nie daje rady.
 
neolodz napisał:
To nie jest wyjście..bo długi będą rosły a komornicy będą dalej nękać..już psychicznie nie daje rady.


No ale nie ma innego wyjscia!!
Moze rodzine spakowac i wyjechac tam,gdzie "nie siegaja macki polskiego komornika" i zaczac zyc na nowo?
:(
 
Nie mam takiej możliwości :(..Wypłaty do ręki nie mogę brać bo mam debet na koncie..jak nie będą wpływać środki na konto to auromatycznie debet będę musiał spłacić
 
neolodz napisał:
Nie mam takiej możliwości :(..Wypłaty do ręki nie mogę brać bo mam debet na koncie..jak nie będą wpływać środki na konto to auromatycznie debet będę musiał spłacić

To...przyzwyczaisz sie (niestety) do telefonow,ponaglen itp.....
 
neolodz napisał:
To nie jest wyjście..bo długi będą rosły a komornicy będą dalej nękać..już psychicznie nie daje rady.
Długi będą rosły, komornicy nie będą nękać. Pisałam już i o komornikach, i windykacji.
 
Jakiej rady oczekujesz , dostałeś odpowiedzi, wybierz jaką drogą chcesz pójść .Wypłatę do ręki jak najbardziej możesz brać , spłać debet , aby nie posiadać następnego zadłużenia i spłacaj po kolei ile dasz rady ,najlepiej bezpośrednio wierzycielom na konta , nie windykacji. Jest jeszcze jedno wyjście , porozmawiać z rodziną może ktoś weźmie kredyt dla ciebie i spłacisz wszystkie swoje zobowiązania , a będziesz płacił tylko jedną na pewno niższą ratę.
 
Z debetu praktycznie żyje.Wierzyciele jak narazie nie chcą ugody.Jedynie windykacja proponuje spłatę w ratach,ale zaproponowali takie raty że ne było mnie stać.Co do rodziny to niestety nie mam takiej możliwości.Jestem juz od kilkunastu lat sierotą.Na dalszą rodzinę nie mam co liczyć.Może po prostu będę spłacał od najniższego zadłużenia a inne narazie odpuszczę?Bo wszystkim nie dam rady,tylko co zrobić żeby być w porządku z innymi?
No i skąd mam wiedzieć czy nie ma zbiegu egzekucji i np zapłace jednemu a okaże się że on nie prowadzi tej sprawy?..a jeśli miałbym komornika na pensji to czy wogóle jest sens płacenia?..bo i tak pieniądze idą na długi?..zagmatwane to wszystko.
 
Nie wpłacaj windykacji , wpłacaj na konta wierzycieli ile dasz rady , windykacja będzie robiła to samo tylko doliczali będą dziwne koszta i nie będziesz miał kontroli na co idą twoje wpłaty. Wpłacając bezpośrednio wierzycielom , szybciej pozbędziesz się zadłużenia , a jeszcze jedno każdy kwit z wpłaty trzymaj jak relikwię.
 
Jak moge wplacac wierzycielom nie majac z nimi ugody?Przecież oni oddali sprawy do komornika i ich to nie bedzie obchodzilo ze wpłacam bo oni oczekuja spłaty całości a nie wpłacanie po trochu.
 
Przeczytaj raz jeszcze mój post #8
Im bardziej będziesz nieściągalny, tym lepsze oferty rabatowe możesz otrzymać. Na marginesie, niestety umorzenie wiąże się z obowiązkiem zapłaty PIT...
 
Powrót
Góra