Konkurs - aplikacja KSSiP 2017 cz. II

  • Autor wątku Autor wątku neon777
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Platzkovsky napisał:
Stres, niewyspanie, skrajne zmęczenie (na halę weszłam za piętnaście dziewiąta, nie wiem po co...), totalna nerwówka i presja. No i po kilku miesiącach rycia mam srogą nauczkę, że przygotowania do egzaminu to nie tylko nauka, a rozsądna i racjonalna dbałość o samopoczucie przed sprawdzianem.

Natrzaskałam całe mnóstwo głupich błędów przez zmianę odpowiedzi, które były właściwe na... niewłaściwe. Moja głupota, lekkomyślność, zmęczenie, sadomasochizm? Nie wiem. Dolce vita, kurdesz :mad:

Teraz tylko włożyć sobie w głowę, że "za rok będzie super". Eh, trudna sztuka.

Gratuluję Wam wyników!! Powodzenia na II etapie ;)

U mnie dokładnie tak samo! 123 p (w 2 nie pamiętam co wkoncu zaznaczyłam) - ale to i tak za mało żeby realnie myśleć o miejscu w KSSIP.

Dostałam się na apliakcje radcowska i ją właśnie będę robić. Do Kssip było to moje pierwsze i ostatnie podejście 😊.
 
123 punkty to wynik przy którym zdecydowanie można myśleć o miejscu w kssip
 
PannaAnna1993 napisał:
U mnie dokładnie tak samo! 123 p (w 2 nie pamiętam co wkoncu zaznaczyłam) - ale to i tak za mało żeby realnie myśleć o miejscu w KSSIP.

Dostałam się na apliakcje radcowska i ją właśnie będę robić. Do Kssip było to moje pierwsze i ostatnie podejście 😊.

Moim zdaniem, jesli rzetelnie podejdziesz do II etapu to spokojnie znajdziesz miejsce na aplikacji.
 
Martin0235 napisał:
123 punkty to wynik przy którym zdecydowanie można myśleć o miejscu w kssip

Wszystko zależy od tego jakie wyniki będą mieli inni. Jak ponad 200 osób napisze test na 130 i więcej to kiepsko.

W każdym razie jeszcze.powalcze - to pewne (jeśli będę w 2 etapie).
 
Ja po sprawdzeniu mam 118 lub 119 punktów (w jednym pytaniu upadł mi długopis i jest mała kropka w sąsiedniej kratce). W mojej ocenie osoby które napisały na około 120 punktów będę na granicy dostania się (280 miejsce), a to oznacza, że jest szansa na aplikacje.

Ale jak będzie, to poniedziałek lub we wtorek zobaczymy, gdy będzie zbiorcze zestawienie wyników.

I pytanie o kazusy. Na kazusach dostajemy całe akty prawne, czy też wyciąg przepisów z aktów na potrzeby kazusu oraz czy poszczególne artykuły są opisane nazwami jak to jest w legalisie lub lex-ie.
 
..Daniel.. napisał:
Ja po sprawdzeniu mam 118 lub 119 punktów (w jednym pytaniu upadł mi długopis i jest mała kropka w sąsiedniej kratce). W mojej ocenie osoby które napisały na około 120 punktów będę na granicy dostania się (280 miejsce), a to oznacza, że jest szansa na aplikacje.

Ale jak będzie, to poniedziałek lub we wtorek zobaczymy, gdy będzie zbiorcze zestawienie wyników.

Ja uważam, że osoby, które będą na końcu listy też mają szansę na dostanie się. Nie wiadomo jak pójdą kazusy. Być może osoby świetne w rozwiązywaniu testów, poradzą sobie gorzej z kazusami. Nie można skazać osób z miejsc poniżej 300 ma porażkę. :D
 
CarrieNYC napisał:
Ja i KSSiP mamy odmienne zdanie.
<jak to brzmi :D >

jasne, też tak zaznaczyłam, myślałam, że komentarz dotyczył prokuratury. już teraz nie wiem czemu. spoko
 
Ostatnia edycja:
Na kazusach jest spis treści jak w kodeksach czy po prostu cały akt ?
 
beauti_decayed napisał:
Ja uważam, że osoby, które będą na końcu listy też mają szansę na dostanie się. Nie wiadomo jak pójdą kazusy. Być może osoby świetne w rozwiązywaniu testów, poradzą sobie gorzej z kazusami. Nie można skazać osób z miejsc poniżej 300 ma porażkę. :D

Właśnie też dziwi mnie święte przekonanie niektórych, że kazusy muszą pójść wszystkim równie dobrze/beznadziejnie. Choćby z tego powodu, że ludzie piszą różnie i czasem prozaiczna poprawność językowa czy logika wywodu może mieć wielki wpływ na przyznaną ilość punktów.

Czasem milczenie jest złotem. Znajomi, którzy wyszli po godzinie i krzyczeli, jak to na pewniaka 140 pkt, dziś jakoś ucichli.
 
777kpc napisał:
Właśnie też dziwi mnie święte przekonanie niektórych, że kazusy muszą pójść wszystkim równie dobrze/beznadziejnie. Choćby z tego powodu, że ludzie piszą różnie i czasem prozaiczna poprawność językowa czy logika wywodu może mieć wielki wpływ na przyznaną ilość punktów.

Czasem milczenie jest złotem. Znajomi, którzy wyszli po godzinie i krzyczeli, jak to na pewniaka 140 pkt, dziś jakoś ucichli.

Wydaje mi się, że powodem takiego myślenia jest to ze osoby które dostały się w ubiegłych latach to w 99% osoby które na teście uzyskały 130 +.

Ja się pocieszam, że w tym roku większy nabor. I tak naprawdę wszystko zależy od tego jak napisali inni.

Rozmawiając ze znajomymi nie widziałam takiego entuzjazmu jak tutaj na forum. Sporo znajomych z portali społecznościowych z różnych miast ledo przekroczylo 100 p.

Zastanawiam się czy naprawdę 280 osób uzyska wynik 130 +.....
 
Mi wychodzi 132 pkt. Z tym, że jest duża szansa, że coś źle przeniosłem na kartę odpowiedzi. Już w trakcie egzaminu pomyliły mi się kratki i straciłem przez to punkt. Wszystko przez nerwy. Potwierdzam, to o czym wspomina koleżanka wyżej. Najgorsze jest czekanie na wyniki.
 
Rok temu 120 pkt wystarczyło na aplikację, ok. 110 wystarczało na wejście do 2 etapu (gdyby nie było limitu punktowego, chodzi mi o ostatnią osobę z "dwukrotności miejsc").

W tym roku wg. mnie test był zauważalnie łatwiejszy, ale i chętnych na miejsce jest nieco mniej niż rok temu. Z tego powodu wydaje mi się, że progi pójdą tylko nieznacznie w górę. Moim zdaniem (po samym teście) osoby z miejsc ~280 będą miały ok. 130pkt, a ~560 - 120.

Ten test można było naprawdę dobrze napisać. Masa pytań z kodeksów była banalna, do tego sporo pytań "pozakodeksowych" dotyczyło najpopularniejszych ustaw (sądy, prokurator, ppsa). W pojedynczych pytaniach nieco bardziej "egzotycznych" (które stanowiły nieznaczny procent ogółu, jak np. pr. międzynarodowe czy ustrój województw albo powiatów, których pewnie nikt się nie uczył czytając tylko gminy) zawsze można było strzelić albo wyjść do łazienki (z czego nie wierzę, że nikt nie skorzystał - wystarczyło spojrzeć na te ciągłe spacery do WC głównie w ostatniej godzinie testu; do tego w większości z torebkami, w których można było schować wszystko).

Jednego nie rozumiem. Kandydatów było 2200, odpowiedzi odczytuje komputer, który pewnie "drukuje" gotową, listę z numerami egzaminacyjnymi i liczbą uzyskanych punktów. Czy tak ciężko przyporządkować nr egzaminacyjny do imienia i nazwiska? Wystarczy przecież otworzyć kopertę, zobaczyć numer z kartki która w niej się znajdowała, znaleźć ten numer na posortowanym druku z komputera i dopisać nazwisko. Niech nawet przyporządkowanie jednego kandydata zajmie niecałą minutę: 2200:60= ok. 36 godzin. Po 8h dziennie i mamy 5-6 dni oczekiwania na wyniki (gdyby wszystko robiła jedna osoba, a druga czy trzecia tylko sprawdzały pracę pierwszej). Skąd więc 1-2 tygodnie czekania, o których słyszeliśmy w Krakowie?
 
serio? na wyniki mamy czekać tydzień- dwa? na moim egzaminie mówili, że będą w połowie miesiąca, czyli wg mnie 15.11, czyli około 4 dni robocze po egzaminie...
 
Może czas oczekiwania na egzamin mnie rozkojarzył, ale wydawało mi się że słyszałem "do tygodnia/dwóch". Jeśli mamy czekać do połowy miesiąca to super :)
 
mmd01 napisał:
Może czas oczekiwania na egzamin mnie rozkojarzył, ale wydawało mi się że słyszałem "do tygodnia/dwóch". Jeśli mamy czekać do połowy miesiąca to super :)

Tez myślę, że była mowa o połowie miesiąca
 
W takim razie mój błąd, musiałem źle usłyszeć. Nie dawało mi to spokoju, więc sprawdziłem, jak było rok temu. Egzamin 26.10, wyniki 28. Czyli faktycznie 4-5 dni czekania w tym roku i termin na połowę miesiąca jest realny (oraz na 99% prawidłowy).
 
mmd01, ale Ty piszesz czasami "mądrości"...Test był zauważalnie łatwiejszy ? W tym roku były 3 pytania z cz. szczególnej kk, były pytania z postępowania w sprawach o wykroczenia, ostatnie 10 pytań było naprawdę bardzo trudne, dużo pytań z p.o.u.s.p. i p.o.p. gdzie na żadnym wcześniejszym teście tak nie było,a Ty z neonem wiedziecie prym w pisaniu zachwytów nad tym testem, zresztą neon w tamtym roku miał mieć 123 pkt, a w tym znowu podszedł, więc...

PS. pisałeś cały wątek o tym chodzeniu do toalety, a teraz piszesz o banalności testu, więc może byłeś częstym bywalcem łazienki ?
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra