Konkurs - aplikacja KSSiP 2017 cz. II

  • Autor wątku Autor wątku neon777
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Życzę wszystkim powodzenia i niech wygrają najlepsi :)
 
No i jak wrażenia? Jak dla mnie "modelowe" rozwiązanie każdego z kazusów mogłoby mieć 10 stron.
Zauważyłem też, że wraz ze zmianą miejsca odbywania konkursu wprowadzono krakowskie obyczaje :D
 
HouseMD napisał:
Co mieliście na kazusach?;)

Z chęcią bym Ci powiedział, ale obawiam się, że mogłoby mi uciec coś ważnego o czym już nie pamiętam, a arkuszy kazusów nie pozwolili zabrać; tak samo z resztą jak aktów prawnych. Organizatorzy połasili się nawet na otwartą wodę xD
 
Poważnie, za taką opłatę od egzaminu?;P Rok temu było na bogato, można było zabrać kazusy, wodę a nawet akty prawne.. Trudne chociaż było czy do napisania?
 
Do napisania. Moim zdaniem poziom trudności był różny.

Z prawa karnego kazus był raczej prosty. Kobieta w ciąży przyszła do lekarza z bólami brzucha i krwawieniem. Lekarz zrobił USG i nic więcej (bo był rozkojarzony, ktoś do niego zadzwonił). Po jakimś czasie badanie powtórzono, inny lekarz (chyba ordynator) wykonał cesarskie cięcie i wyjął zwłoki dziecka.
Trzeba było m.in. wskazać błędy w postępowaniu, ocenić postanowienie o jego umorzeniu, wskazać, jakie środki "zaskarżenia" przysługują pokrzywdzonej (postępowanie dwukrotnie umorzono, kobieta wniosła o wznowienie postępowania).
Generalnie można było się rozpisać na kilka stron i ten kazus zajął mi niestety najwięcej czasu (kosztem chyba jeszcze łatwiejszego kazusa z admina, na który nie starczyło mi czasu bo zostawiłem go na koniec).

Kazus z cywila był IMHO zdecydowanie trudniejszy. Prawo spadkowe (początkowo się ucieszyłem), ale z mnóstwem "kruczków". Wskazanie właściwego sądu, pytanie o uczestników postępowania, ocena "skutków" uchybień w postępowaniu, do tego kilka pytań o testament, na który jedna ze stron powołała się w trakcie postępowania, a który dużo wcześniej zaginął. Moim zdaniem masakra...

Admin był chyba najłatwiejszy. Jedno z pytań można było w zasadzie przepisać z kodeksu (zredagowane w stylu "Opisz instytucję milczącego załatwienia sprawy"). Drugie pytanie o ponaglenie. Trzecie o upoważnienie do wydawania decyzji w imieniu organu, a czwartego nie przeczytałem (coś związanego ze skargą).

Czasu (jak uczulałeś) było zdecydowanie za mało ;/

Acha... Osoby korzystające z toalet można było policzyć na palcach jednej ręki. Da się wytrzymać bez wychodzenia? Da się! Kompletnie nie rozumiem dlaczego komisja nieprzerwanie od kilku lat toleruje masowe wycieczki do WC podczas testu, gdzie nie ma absolutnie żadnej kontroli nad tym, co kandydaci robią w środku ani co ze sobą wnoszą w torebkach (a to wszystko w sytuacji, gdy znalezienie pytania na dane pytanie testowe to raptem kilkanaście sekund z wujkiem Google). Naprawdę nie widzą nic podejrzanego w tym, że na kazusach wszyscy ładnie piszą egzamin i nikt nawet nie myśli o spacerach gdziekolwiek, a na trwającym dokładnie tyle samo teście co druga osoba przy chęci opuszczenia sali powołuje się na "wyjątkową sytuację bo musi siku". Śmieszne...
 
Ostatnia edycja:
mmd01 napisał:
Acha... Osoby korzystające z toalet można było policzyć na palcach jednej ręki. Da się wytrzymać bez wychodzenia? Da się! Kompletnie nie rozumiem dlaczego komisja nieprzerwanie od kilku lat toleruje masowe wycieczki do WC podczas testu, gdzie nie ma absolutnie żadnej kontroli nad tym, co kandydaci robią w środku ani co ze sobą wnoszą w torebkach (a to wszystko w sytuacji, gdy znalezienie pytania na dane pytanie testowe to raptem kilkanaście sekund z wujkiem Google). Naprawdę nie widzą nic podejrzanego w tym, że na kazusach wszyscy ładnie piszą egzamin i nikt nawet nie myśli o spacerach gdziekolwiek, a na trwającym dokładnie tyle samo teście co druga osoba przy chęci opuszczenia sali powołuje się na "wyjątkową sytuację bo musi siku". Śmieszne...

Ocho, Strażnik Toalety xD
Palców by mi nie starczyło do policzenia samych osób, które szły do toalety w trakcie tłumaczenia zasad przebiegu etapu konkursu. Po prostu ludzie poszli w ostatniej chwili przed pisaniem. Plus kwestia czasu jaki minął na wyjaśnienie zasad. Przy pierwszym etapie trwało to wszystko prawie godzinę dłużej.
 
Ludzie skorzystali z WC przed tłumaczeniem zasad (albo w trakcie), żeby nie wychodzić podczas pisania kazusów. I nie wychodzili... Pokazali tym samym, że spokojnie można wytrzymać 3 godziny bez toalety i że te wszystkie spacery podczas testu (często nawet kilkukrotne) nie są wcale absolutnie wyjątkowymi sytuacjami (a takimi przynajmniej powinny były być wg. regulaminu).

Kompletnie nie rozumiem, dlaczego nie można zrobić tego samego podczas testu. Wystarczy egzekwować niewpuszczanie kandydatów po zamknięciu rejestracji, wtedy egzamin rozpocznie się o czasie i podczas 3h testu nie będzie żadnych wycieczek. Ewentualnie można zmniejszyć np. liczbę pytań do 120 i skrócić czas trwania konkursu do 2,5h (na wypadek nieznacznego opóźnienia). Ale wg. KSSiPu lepiej nic nie robić i udawać, że w wychodzeniu przez co drugą/trzecią osobę do toalety na kilka minut (z torebką) nie ma nic podejrzanego.

Kończę rozmowę. Mam spory zapas punktów po testach, kazusy też poszły mi nie najgorzej. Po ostatniej decyzji KRSu nie mam nawet takiego ciśnienia na aplikację prokuratorską (chociaż nadal będzie to mój wybór nr 1), więc z prawie pewnym przekonaniem mogę stwierdzić, że to mój pierwszy i zarazem ostatni udział w tym śmiesznym egzaminie. Mam tylko nadzieję, że niewygodne posty nie polecą z tego forum i pozwolą przyszłym kandydatom lepiej "przygotować się" do konkursu.
 
Ja byłem w toalecie na kazusach a na teście nie :).
Podobnie jak mmd01 dużo czasu zeszło mi na karne, mimo że był znośny. W kwestii wzruszalności dwukrotnego postanowienia o umorzeniu chodziło o uchylenie przez Prokuratora Generalnego (art. 328 kpk) jak mniemam?
Z publicznego, sam nie wiem czy można to nazwać kazusem skoro pytania były skonstruowane na opis instytucji:
-upoważnienie do wydawania decyzji art.268a kpa
-ponaglenie - art. 37 kpa
-milczące załatwienie sprawy 122a-122g
-chyba chodziło o art. 149 ppsa
Wstyd się przyznać, ale tylko wypisałem artykuły nic więcej nie przyszło mi do głowy.
Na cywilu poległem. Z marzeń o 40 punktach nici, ale o aplikacji może nie.
 
jak dla mnie szału nie było, ale tragedii też nie :) o punktach porozmawiamy jak pokażą klucz odpowiedzi, myślę, że jednak wystarczy mi na miejsce w KSSiP i apl. prokuratorską :D
 
Bayerlein napisał:
Ja byłem w toalecie na kazusach a na teście nie :).
Podobnie jak mmd01 dużo czasu zeszło mi na karne, mimo że był znośny. W kwestii wzruszalności dwukrotnego postanowienia o umorzeniu chodziło o uchylenie przez Prokuratora Generalnego (art. 328 kpk) jak mniemam?
Z publicznego, sam nie wiem czy można to nazwać kazusem skoro pytania były skonstruowane na opis instytucji:
-upoważnienie do wydawania decyzji art.268a kpa
-ponaglenie - art. 37 kpa
-milczące załatwienie sprawy 122a-122g
-chyba chodziło o art. 149 ppsa
Wstyd się przyznać, ale tylko wypisałem artykuły nic więcej nie przyszło mi do głowy.
Na cywilu poległem. Z marzeń o 40 punktach nici, ale o aplikacji może nie.

Upoważnienie do wydawania decyzji w sprawie świadczeń rodzinnych
Wynikało akurat z tej pierwszej ustawy - coś około art. 20.

Moim zdaniem było naprawdę ciężko. O ile admin w miare Ok, to cywil masakra. Na karny zabrakło czasu. Ale teraz pytanie - czy odpowiedz w sprawie płodu miała podstawe w jakichkolwiek przepisach ?

Moim zdaniem próg w tym roku będzie niski.
 
A w kazusie nie chodziło o subsydiarny akt oskarżenia? Nie pisalem kazusu i nie znam jego treści, ale poprzednik napisał ze postepowanie dwukrotnie umorzono.
 
Ach faktycznie, dałem jeszcze art. 39 ustawy gminnej, ale najpewniej chodziło o art. 20 o świadczeniach.
Co do płodu, cóż wg. mnie nie powinni dawać tak spornych rzeczy w doktrynie. Są bodaj 4 stanowiska od jakiej chwili można mówić o dziecku poczętym jako o człowieku. Trzeba było pewnie dać art. 155 kk kierując się opinią biegłego.
 
natalis napisał:
Upoważnienie do wydawania decyzji w sprawie świadczeń rodzinnych
Wynikało akurat z tej pierwszej ustawy - coś około art. 20.

Moim zdaniem było naprawdę ciężko. O ile admin w miare Ok, to cywil masakra. Na karny zabrakło czasu. Ale teraz pytanie - czy odpowiedz w sprawie płodu miała podstawe w jakichkolwiek przepisach ?

Moim zdaniem próg w tym roku będzie niski.

Dlaczego cywil masakra? Jak dla mnie był bardzo prosty.
 
Martin0235 napisał:
A w kazusie nie chodziło o subsydiarny akt oskarżenia? Nie pisalem kazusu i nie znam jego treści, ale poprzednik napisał ze postepowanie dwukrotnie umorzono.

Nie dam sobie głowy uciąć ale w pytaniu chodziło chyba o wznowienie.
 
Martin0235 napisał:
A w kazusie nie chodziło o subsydiarny akt oskarżenia? Nie pisalem kazusu i nie znam jego treści, ale poprzednik napisał ze postepowanie dwukrotnie umorzono.

Martin ja napisałem tak jak Ty sugerujesz, art 55 kpk, dwa razy umorzono post
 
Na pewno chodziło o subsydiarny akt oslarżenia. A podstawa do upoważnienia to chyba usg xD art. 39 czy coś w tej okolicy, ale chyba to upoważnienie było nieprawidłowo. Niestety bardzo dużo pytań, bardzo dużo do przeczytania i zdecydowanie za mało czasu
 
natalis napisał:
Nie dam sobie głowy uciąć ale w pytaniu chodziło chyba o wznowienie.

Tam chyba chodziło o środki przysługujące pokrzywdzonej, ale mogę się mylić. W każdym razie subsydiarny akt oskarżenia też mógł byś według mnie.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra