Konkurs - aplikacja KSSiP 2017 cz. II

  • Autor wątku Autor wątku neon777
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Bayerlein napisał:
W kwestii wzruszalności dwukrotnego postanowienia o umorzeniu chodziło o uchylenie przez Prokuratora Generalnego (art. 328 kpk) jak mniemam?.

ja potraktowałam tę kwestię jako 327 §2 kpk wznowienie przez prok. nadrzędnego.
 
Myślałem nad tym, ale nie zauważyłem by była mowa o faktach lub dowodach nieznanych we wcześniejszym postępowaniu.
 
Bayerlein napisał:
Myślałem nad tym, ale nie zauważyłem by była mowa o faktach lub dowodach nieznanych we wcześniejszym postępowaniu.

Ja tak samo. Uznałam, że wznowienie jest bezpodstawne w związku z tym.
 
Subsydiarny akt oskarżenia ma sens jak najbardziej, tylko że pytanie było sformułowane w taki sposób, że sugerowało inne czynności. Dlatego spasował mi tylko art.328.
 
Bayerlein napisał:
Subsydiarny akt oskarżenia ma sens jak najbardziej, tylko że pytanie było sformułowane w taki sposób, że sugerowało inne czynności. Dlatego spasował mi tylko art.328.

Pytanie było zadane mniej więcej "czy istnieją inne środki umożliwiające prowadzenie postępowania przeciwko Piotrowi P.?" Także pasuje subsydiarny akt oskarżenia.
 
dlatego napisałam, że nie było zasadne wznowienie postęp. przez Prok. Okręgowego zarządzeniem. bo nie było właśnie nowych faktów i dowodów. a wznowienie byłoby postanowieniem.
zobaczymy co chciała komisja :D
 
misia_2017 napisał:
dlatego napisałam, że nie było zasadne wznowienie postęp. przez Prok. Okręgowego zarządzeniem. bo nie było właśnie nowych faktów i dowodów. a wznowienie byłoby postanowieniem.

Kurna nie zauwazylam tego. :/
 
beauti_decayed napisał:
Pytanie było zadane mniej więcej "czy istnieją inne środki umożliwiające prowadzenie postępowania przeciwko Piotrowi P.?" Także pasuje subsydiarny akt oskarżenia.

dokładnie tak. i należało opisać 55 §1,2 kpk w zw z 330 §2 kpk
 
bbaarr napisał:
Imho tak:
1. kazus z admina: upoważnienie było nieskuteczne -> przepis w ustawie o świadczeniach to był lex specialis do 268a kpa, mówi o możliwości upoważnienia "pracownika", a nie ogólnie "pracowników" do wydawania decyzji, co oznacza nieważność decyzji z uwagi na rażące naruszenie prawa lub bez podstawy prawnej i tak powinien orzec sąd administracyjny, potem milczące załatwienie ->niedopuszczalne, bo przepis szczególny nie dopuszczał, potem wskazałem, na możliwość wydania orzeczenia merytorycznego przez WSa na podstawie 146 i 149 ppsa (ale bardzo po łebkach :/)
2. kazus z cywila: postanowienie o przekazaniu - niezasadne, bo właściwość wyłączna to miejce pobytu zmarłego, a położenie majątku spadkowego to właściwość subsydiarna, drugie postanowienie o niedopuszczeniu zasadne - bo nie byli w pierwszej grupie dziedziczenia, a nic nie wynikało że na ich korzyść były rozrządzenia. Testament nieważny bo rozrządzenia dwóch spadkodawców, nie jest możliwa konwersja na ustny. Skutki niezłożenia oświadczenia -> z dobrodziejstwem inwentarza i potem ogr. odp. za długi
Kazus z karnego: okropny, najmniej czasu mi zostało. Kwalifikacja była błędna, powinno być samo 155 -> to był człowiek bo zaczęła się akcja porodowa a dodatkowo był zdolny do życia poza organizmem, błędów procesowych nie napisałem bo nie zdążyłem, zażalenia nie mogła złożyć, mogła złożyć subsydiarny akt

Zastanawiałam się nad tym podczas pisania więc chciałabym zapytac jakie jest Wasze zdanie na temt wezwania przez sąd potencjalnych spadkobierców - sąd powinien wezwań tych najbardziej prawdopodobnych, tj. dziedziczących w pierwszej kolejności czy może wszystkich, którzy maja szanse na spadek ?
 
Bayerlein napisał:
Ach faktycznie, dałem jeszcze art. 39 ustawy gminnej, ale najpewniej chodziło o art. 20 o świadczeniach.
Co do płodu, cóż wg. mnie nie powinni dawać tak spornych rzeczy w doktrynie. Są bodaj 4 stanowiska od jakiej chwili można mówić o dziecku poczętym jako o człowieku. Trzeba było pewnie dać art. 155 kk kierując się opinią biegłego.

A pewny jesteś, bo jak czytałem, to dominujące stanowisko mówi, że płód staje się człowiekiem wraz z wydaleniem z organizmu matki i wydaniem pierwszego krzyku. Ja dałem art. 157a w zw. z art. 2 wszystko kk.

Z cywila w moim przekonaniu główny problem był z testamentem, a mianowicie, że był nieważny ze względu na to, że było to oświadczenie wspólne małżonków i zatem mieliśmy dziedziczenie ustawowe.

Admin w sumie był prosty. Tu masz racje, że będzie art. 20 o świadczeniach. Ja dałem 39 usg. Zastanawia mnie tylko, czemu dali usg.
 
Ja uznałem, że sąd niezasadnie odmówił dalszego uczestniczenia tym dwóm osobom i prawidłowo wezwał do udziału w sprawie dwoje dzieci spadkodawczyni. Powołałem się na art. 510 k.p.c. i 669 k.p.c. Zarówno siostra spadkodawczyni, jak i syn wnioskodawcy mogli wchodzić w rachubę jako spadkobiercy ustawowi (z tym że w dalszej kolejności oczywiście).
 
Ricken90 napisał:
Ja uznałem, że sąd niezasadnie odmówił dalszego uczestniczenia tym dwóm osobom i prawidłowo wezwał do udziału w sprawie dwoje dzieci spadkodawczyni. Powołałem się na art. 510 k.p.c. i 669 k.p.c. Zarówno siostra spadkodawczyni, jak i syn wnioskodawcy mogli wchodzić w rachubę jako spadkobiercy ustawowi (z tym że w dalszej kolejności oczywiście).

Czy syn wnioskodawcy faktycznie mógł ? Wchodziłby w rachubę gdyby jego rodzice nie dożyli otwarcia spadku. A skoro ojciec złożył wniosek to znaczy, ze żyje :)
 
..Daniel.. napisał:
A pewny jesteś, bo jak czytałem, to dominujące stanowisko mówi, że płód staje się człowiekiem wraz z wydaleniem z organizmu matki i wydaniem pierwszego krzyku. Ja dałem art. 157a w zw. z art. 2 wszystko kk.

Nie jestem pewien. Wahałem się między tym co podałeś a możliwością samodzielnego funkcjonowania wraz ze skurczami porodowymi.
 
Ostatnia edycja:
Ricken90 napisał:
Ja uznałem, że sąd niezasadnie odmówił dalszego uczestniczenia tym dwóm osobom i prawidłowo wezwał do udziału w sprawie dwoje dzieci spadkodawczyni. Powołałem się na art. 510 k.p.c. i 669 k.p.c. Zarówno siostra spadkodawczyni, jak i syn wnioskodawcy mogli wchodzić w rachubę jako spadkobiercy ustawowi (z tym że w dalszej kolejności oczywiście).

Tylko, że skoro ojciec złożył oświadczenie, że nie było testamentu, a Zofia miała dwójkę dzieci to logiczne, że tylko mąż i dzieci dziedziczą z ustawy, także nikt inny nie był brany pod uwagę.
 
Bayerlein napisał:
Nie jestem pewien, gdyż czytając o takiej sytuacji natrafiłem na bodaj 4 stanowiska od jakiej chwili możemy mówić o człowieku. Moim zdaniem nie powinni dawać czegoś co wywołuje tak duże spory w doktrynie.

Pisałam pracę magisterską o tym i dominujące w orzecznictwie SN jest stanowisko, że życie rozpoczyna się od chwili podjęcia pierwszej czynności w celu wyjścia dziecka na świat.
 
natalis napisał:
Czy syn wnioskodawcy faktycznie mógł ? Wchodziłby w rachubę gdyby jego rodzice nie dożyli otwarcia spadku. A skoro ojciec złożył wniosek to znaczy, ze żyje :)
Racja. Nie zagłębiałem się w to tak bardzo z powodu braku czasu, uznałem, że oboje mogę brać udział dalej w sprawie :D
Ale i tak jestem "geniuszem", który mimo podania prawidłowej podstawy prawnej, stwierdził że sąd zasadnie przekazał sprawę drugiemu sądowi, ech.
Mnie osobiście chyba najlepiej kazus z publicznego poszedł, najgorzej karny, nie odpowiedziałem w ogóle na jedno pytanie z karnego i w sumie tylko z tymi środkami "zaskarżenia" napisałem coś z sensem i prawidłowo.
 
beauti_decayed napisał:
Pisałam pracę magisterską o tym i dominujące w orzecznictwie SN jest stanowisko, że życie rozpoczyna się od chwili podjęcia pierwszej czynności w celu wyjścia dziecka na świat.

No widzisz. Ale to jednak trochę inny poziom niż wypadek komunikacyjny czy uszczerbek na zdrowiu jak to drzewiej bywało...
 
beauti_decayed napisał:
Tylko, że skoro ojciec złożył oświadczenie, że nie było testamentu, a Zofia miała dwójkę dzieci to logiczne, że tylko mąż i dzieci dziedziczą z ustawy, także nikt inny nie był brany pod uwagę.
Oczywiście, przecież tego nie kwestionuję, takie też powinno zapaść rozstrzygnięcie w zakresie stwierdzenia nabycia spadku. Tylko czy mimo wszystko była konieczność odmowy tym osobom dalszego udziału w sprawie? Przecież o tym kto nabywa spadek sąd rozstrzyga dopiero w postanowieniu o stwierdzeniu nabycia spadku.
 
Ricken90 napisał:
Oczywiście, przecież tego nie kwestionuję, takie też powinno zapaść rozstrzygnięcie w zakresie stwierdzenia nabycia spadku. Tylko czy mimo wszystko była konieczność odmowy tym osobom dalszego udziału w sprawie? Przecież o tym kto nabywa spadek sąd rozstrzyga dopiero w postanowieniu o stwierdzeniu nabycia spadku.

Skoro tak to syn Mariana też mógłby wchodzić w rachubę, co jest dla mnie absurdalne. : x
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra