Konkurs - aplikacja KSSiP 2017 cz. II

  • Autor wątku Autor wątku neon777
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
matestro napisał:
@HouseMD
zdarza się, że na aplikacji ktoś nie daje rady i odpada po pewnym czasie? czy raczej nie ma takich sytuacji?

U nas jest na ao 210 osób, a przyjęto 218. 4 osoby odpadły z powodu niezdanego sprawdzianu poprawkowego z karnego wyroku sądu I instancji.
 
dzięki kryspin2

sam nie wiem czy pocieszyłeś, czy nie :D
 
kryspin2 napisał:
U nas jest na ao 210 osób, a przyjęto 218. 4 osoby odpadły z powodu niezdanego sprawdzianu poprawkowego z karnego wyroku sądu I instancji.

Już podobno 208 ;).
 
matestro napisał:
dzięki kryspin2

sam nie wiem czy pocieszyłeś, czy nie :D

Ale popatrz ile osób wciąż jest w grze :D

A poza tym Krajowa Szkoła to świetny wybór. W rok nauczyłem się więcej niż na całych studiach łącznie. Chociaż bardzo dużo pracuję na praktykach, to nie zamieniłbym tej drogi na żadną inną. Każdemu polecam i życzę powodzenia.
 
Na ogólnej na prawie każdym sprawdzianie zdarzały się jednostkowe przypadki oblanych. 4 osoby nie zdały poprawki z karnego. Nie słyszałem natomiast o takich przypadkach na aplikacjach specjalistycznych. Generalnie ocena ze spr to wypadkowa wielu czynników i trudno jest nie zdać sprawdzianu, chyba że popełni się błąd skutkujący np tym, że taki wyrok zostałby uchylony lub drastycznie zmieniony w II instancji.
 
kryspin2 napisał:
W rok nauczyłem się więcej niż na całych studiach łącznie
biorąc moją uczelnię pod lupę to pewnie w miesiąc więcej bym się tam nauczył niż przez całe studia :)

HouseMD napisał:
Nie słyszałem natomiast o takich przypadkach na aplikacjach specjalistycznych
teraz na specjalistyczne przejdą ludzie z takim samym poziomem wiedzy co do tej pory przechodzili na ogólną. Możliwe, że nie było takich przypadków ale teraz mogą się zdarzyć
 
Ostatnia edycja:
Ale pójdą innym programem, uwzględniającym ten fakt. Poza tym na aplikacji te sprawdziany nie służą eliminacji aplikantów ale są formą sprawdzenia umiejętności, ćwiczenia pisania orzeczeń, wreszcie motywują do systematycznej nauki. Jak już pisałem, aby nie zdać sprawdzianu trzeba popełnić kardynalny błąd. A taki błąd rzadko zdarza się popełnić, bo kazusy na aplikacji dotyczącą spraw standardowych, spotykanych w praktyce. Nawet na egzaminie sędziowskim/prokuratorskim, z racji ograniczonego limitu czasu, akta mają zwykle co najwyżej lekko ponad 100 kart a rozstrzygnięcie jest typowe, bez niuansów i orzecznictwa SN zapadłego w nieszablonowych stanach faktycznych.

Odnośnie kazusów ze wstępnego uważam, że jeżeli ktoś czuje się mocny np z cywila i czuje że potrafi dobrze rozwiązać kazus, to lepiej poświęcić temu nawet więcej niż jedną godzinę bo wpadnie więcej punktów. Podobnie jak większość kandydatów, jako ostatni rozwiązywałem kazus z admina i on poszedł mi najgorzej. Ale dzięki staranności przy rozwiązywaniu kazusu z karnego i cywilnego ostateczny wynik był zdecydowanie na plus. Życzę wszystkim powodzenia;)
 
wiecie może jak jest z zaliczeniem części punktowanej odpowiedzi udzielonej pod innym pytaniem, niż to jest określone w kluczu?
(np. piszemy w odp. na pytanie nr 3 coś co jest punktowane w odp. 2)
 
Ostatnia edycja:
Pytania też w kwestiach technicznych.

Jak wyglądają kartki, na których zapisujemy swoje rozwiązania? Są jakieś linie, kratki?

Robiąc nie po kolei kazusy, wystarczy, że napiszemy przed odpowiedzią "Kazus z prawa karnego" i wszystko będzie ok?
 
U mnie też nie było nauki rozwiązywania kazusów.
Nie wiem juz co jeszcze przejrzeć, bo przecież może być wszystko na tych kazusach.
 
HouseMD napisał:
Odnośnie kazusów ze wstępnego uważam, że jeżeli ktoś czuje się mocny np z cywila i czuje że potrafi dobrze rozwiązać kazus, to lepiej poświęcić temu nawet więcej niż jedną godzinę bo wpadnie więcej punktów. Podobnie jak większość kandydatów, jako ostatni rozwiązywałem kazus z admina i on poszedł mi najgorzej. Ale dzięki staranności przy rozwiązywaniu kazusu z karnego i cywilnego ostateczny wynik był zdecydowanie na plus. Życzę wszystkim powodzenia;)

Tu się zgodzę. U mnie bardzo dobrze idzie mi z poprzednich lat rozwiązywanie kazusu z admina. Z tego też powodu ja pierwszy będę rozwiązywał kazus z admina, a w drugiej kolejności z cywila lub karnego.
 
Tink00 napisał:
U mnie też nie było nauki rozwiązywania kazusów.
Nie wiem juz co jeszcze przejrzeć, bo przecież może być wszystko na tych kazusach.

Ja na egzaminach (UJ) miałem kazusy na głównych przedmiotach, tylko raczej nie wiem czy to mi daje jakąś przewagę, więc raczej tym bym się nie przejmował.

Ja już w tym momencie się nie uczę, tylko spokojnie czekam na egzamin. Według mnie nauka w tym momencie nie wiele pomaga, a odpoczynek może więcej dać;)
 
Ostatnia edycja:
..Daniel.. napisał:
Ja na egzaminach (UJ) miałem kazusy na głównych przedmiotach, tylko raczej nie wiem czy to mi daje jakąś przewagę, więc raczej tym bym się nie przejmował.

Ja już w tym momencie się nie uczę, tylko spokojnie czekam na egzamin. Według mnie nauka w tym momencie nie wiele pomaga, a odpoczynek może więcej dać;)
Pewnie wiele pomaga, skoro rokrocznie absolwenci UJ osiągają najlepsze wyniki na wstępnym do kssipu
 
Spokojnie, znam paru takich ważniaków, którzy byli święci przekonani, że jak są po UJ, to "klękajcie narody". Odpadli już na etapie testu. Także luzik. :) Każdy ma szanse.
 
89Dominika napisał:
Spokojnie, znam paru takich ważniaków, którzy byli święci przekonani, że jak są po UJ, to "klękajcie narody". Odpadli już na etapie testu. Także luzik. :) Każdy ma szanse.

Ale też są po UJ normalne osoby i tych jest zdecydowana większość;). A biorąc pod uwagę, że różnice są małe, to każdy jest w grze.
 
Generalnie ukończenie UJ daje przewagę na kazusach bo skoro ktoś cały rok rozwiązywał kazusy do egzaminu z karnego, cywila czy kpk to siłą rzeczy jest mu o wiele łatwiej ugryźć kazus na wstępnym.
 
..Daniel.. napisał:
Ja na egzaminach (UJ) miałem kazusy na głównych przedmiotach, tylko raczej nie wiem czy to mi daje jakąś przewagę, więc raczej tym bym się nie przejmował.

Ja już w tym momencie się nie uczę, tylko spokojnie czekam na egzamin. Według mnie nauka w tym momencie nie wiele pomaga, a odpoczynek może więcej dać;)

Powiedzenie komuś, że ćwiczenie kazusów pod kątem egzaminacyjnym nie daje ci żadnej przewagi przed drugim etapem, to tak jakby zawodowy biegacz powiedział kompletnemu amatorowi przed maratonem, że mają równe szanse ;)
 
coleilee napisał:
Powiedzenie komuś, że ćwiczenie kazusów pod kątem egzaminacyjnym nie daje ci żadnej przewagi przed drugim etapem, to tak jakby zawodowy biegacz powiedział kompletnemu amatorowi przed maratonem, że mają równe szanse ;)

Ależ porównanie:D

Kompletny amator nie ma szans wyprzedzić zawodowego biegacza na dystansie maratonu(oczywiśćie w przypadku braku kontuzji skutkującej zejściem z trasy u tego drugiego),a wyprzedzenie w punktach za kazusy osoby, która ćwiczyła je na studiach przez osobę, która tego nie robiła jest jak najbardziej prawdobpodobne;)
 
HorN napisał:
Ależ porównanie :D

to raczej miało być porównanie ogólnie obrazujące sytuację, a nie dosłowne porównywanie dwóch okoliczności
oczywiście moim zdaniem każde doświadczenie w rozwiązywaniu kazusów daje jakąś przewagę, dlatego, że chodzi tutaj o wyrobienie sobie umiejętności pisania obszernego uzasadnienia udzielonej odpowiedzi
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra