Konkurs - aplikacja KSSiP 2017 cz. III

  • Autor wątku Autor wątku Cmada
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
neon777 napisał:
poza tym część z nich ma stratę w granicy około 6 pkt i już się obawiają, czy starczy im miejsca na prokuratorskiej, bo ostatnio w ich grupach więcej osób zaczęło deklarować chęć kontynuowania aplikacji prokuratorskiej i porzucili marzenia o sędziowskiej po działce cywilnej i praktykach cywilnych w sądzie :D trochę wyszło na moje, bo im to mówiłem od roku, ale nie chcieli słuchać :P

I dobrze robią. Dziwię się ludziom co chcą iść na sędziowską po ogólnej. Jeśli ktoś myśli, że będzie prosta droga do zawodu sędziego to jest naiwny jak dziecko. Wybory już za 20 miesięcy. Żeby było tak jak jest, obecna konfiguracja polityczna musiałaby utworzyć rząd, nie wygrać, ale sformować większościowy rząd. A to trudne. W każdej innej konfiguracji wszystko się zmieni. Poza tym do zawodu sędziego od marca 2018 r. jest około 7 lat dla tych aplikantów. Gratuluję im optymizmu.
 
Szczęście to podstawa wiadomo :) czy słuchają to nie wiem, ich życie i ich wybór, ja mogę im przekazać tylko to co wynika z mojego doświadczenia :/ zresztą sami zdążyli poznać jak wygląda praca i w sądzie i w prokuraturze, a o zajęciach z karnego czy cywilnego na aplikacji to mają większą wiedzę niż ja. Za parę lat jak się spotkamy to zobaczymy czy te wybory były trafne :D na chwilę obecną jestem przekonany, że tak ; )
 
kryspin2 napisał:
I dobrze robią. Dziwię się ludziom co chcą iść na sędziowską po ogólnej. Jeśli ktoś myśli, że będzie prosta droga do zawodu sędziego to jest naiwny jak dziecko. Wybory już za 20 miesięcy. Żeby było tak jak jest, obecna konfiguracja polityczna musiałaby utworzyć rząd, nie wygrać, ale sformować większościowy rząd. A to trudne. W każdej innej konfiguracji wszystko się zmieni. Poza tym do zawodu sędziego od marca 2018 r. jest około 7 lat dla tych aplikantów. Gratuluję im optymizmu.

Kryspin, to i tak nie tak źle. Mnóstwo osób, które zaczęło AO w 2009 roku, dopiero kilka miesięcy temu zostalo asesorami...
 
Każdy inaczej postrzega pewne sprawy, w każdym razie jeżeli ktoś ma już ustabilizowaną sytuację życiową, np. mieszkanie, żonę czy dzieci, to czerwony żabot jest dla niego lepszym rozwiązaniem. Nawet dla cywilistów, bo w prokuraturze nikt nie chce robić Pc czy Pa. Część pójdzie za głosem serca, część będzie kierowała się pragmatyzmem. Ja życzę, by każdy dostał się tam gdzie by chciał, co jest możliwe przy zbliżonych preferencjach.
 
Milutka28 napisał:
Każdy inaczej postrzega pewne sprawy, w każdym razie jeżeli ktoś ma już ustabilizowaną sytuację życiową, np. mieszkanie, żonę czy dzieci, to czerwony żabot jest dla niego lepszym rozwiązaniem. Część pójdzie za głosem serca, część będzie kierowała się pragmatyzmem. Ja życzę, by każdy dostał się tam gdzie by chciał, co jest możliwe przy zbliżonych preferencjach.

I tego się trzymajmy
 
:). Starsze roczniki mówią, że styczeń jest zawsze gorący.
 
panipedagog napisał:
Kryspin, to i tak nie tak źle. Mnóstwo osób, które zaczęło AO w 2009 roku, dopiero kilka miesięcy temu zostalo asesorami...

To jest postęp jeśli chodzi o sędziowską :D jest się o co bić ;) spokojnie chętnych na sędziowską nie zabraknie na pewno. Moim zdaniem osoby prosto po studiach będą w większości chciały iść na sędziowską, bo nie mają pojęcia jak wygląda ten zawód od strony praktycznej i wydaje im się, że jest bardziej prestiżowy. Sam pamiętam jak chciałem zostać sędzią na studiach ; ) Teraz ten zawód to dno i zwykłe wyrobnictwo. Niestety nie zapowiada się, żeby w najbliższych latach było lepiej. A nawet kasa jest nieadekwatna do nakładu pracy czy to na aplikacji czy potem w samym zawodzie. Ale ludzie to zrozumieją dopiero po dłuższym czasie spędzonym w referacie sędziego, no chyba, że ktoś się tym pasjonuje i lubi te klimaty, ale wtedy trzeba za bardzo poświęcić swoje życie prywatne dla pracy, a na to mnie nie stać :D
 
Ja jak zobaczyłem jak wygląda praca w praktyce w tym zawodzie, nie mam także złudzeń. Mogę jedynie poradzić, "nie idźcie tą drogą", nie niszczcie sobie karier.
 
Myślę ze sporo osób wciaz traktuje zawód sedziego jako mityczna korone zawodow prawniczych i wiążący się z tym zawodem prestiż. Na pewno w tych czasach to wątpliwe argumenty. Inni po prostu maja awersje do prawa karnego, bądź ich charakter i osobowosc nie pozwalałyby im być prokuratorami. To juz argumenty bardziej sensowne.
 
Jeżeli ktoś chce być sędzią to niech będzie, po co te dyskusje, jeju.
 
Wbrew pozorom zawód prokuratora jest spokojniejszy od zawodu sędziego... na sali rozpraw jest wiele sytuacji stresujących i o dziwio częściej w sprawach cywilnych, gdzie ludzie się kłócą na potęgę i trzeba nad tymi emocjami panować, często reagować na niespodziewane wnioski stron, liczyć się z tym, że klienci na salach rozpraw będą nagrywać sędziego i potem puszczać to w Internecie... a prokurator większość zadań specjalnych po prostu zleca policji, na zdarzenia jeździ wprawdzie, ale na miejscu poleca tylko przeprowadzenie określonych czynności, które i tak Policja wie, że ma zrobić... mowy końcowe prokuratora każdy wie jak wyglądają... "wnoszę o uznanie za winnego i wymierzenie kary...", oczywiście można bardziej ambitnie :P minus to dyżury aresztowe, czasem wypady w nocy na jakieś zdarzenie, ale przynajmniej coś się dzieje i jest ciekawie :) no i główny plus za zawodem prokuratora to oczywiście brak pisania uzasadnień do wyroków... a to bardzo dużo. Prokurator nie produkuje tyle makulatury co sędzia. Poza tym prawo karne jest dużo węższe niż cywilne i łatwiej je ogarnąć. A kasa prokuratora i sędziego jest taka sama.
 
beauti_decayed napisał:
Jeżeli ktoś chce być sędzią to niech będzie, po co te dyskusje, jeju.

Gdyby nie asesura to wcale nie byłbym taki pewny czy wszystkie osoby które ukończyły AO zostałyby sędziami (no, może w perspektywie kilkunastu lat).

Osobiście idę na prokuratorską ale z tego co obserwowałem w poszczególnych grupach to jednak przeważają chętni na sędziowską - asesura kusi. Część cywilna na aplikacji wcale nie poszła tak tragicznie za wyjątkiem postępowania nieprocesowego więc nie upatrywałbym w tym przyczyny większego niż dotychczas zainteresowania prokuratorską. Po prostu część osób myśli pragmatycznie a nie życzeniowo - sam wolałbym być sędzią przy założeniu że nie będę miał 600 spraw w referacie oraz że dostanę asesurę. A ponieważ te założenia są mocno wątpliwe, wybieram pragmatycznie.

Co do sędziowskiej to powiem tyle, że aktualnie mamy na ogólnej praktykę w księgach wieczystych. Prawie wszyscy referendarze w wydziale to osoby po egzaminie sędziowskim po wieloletnich, bezskutecznych próbach uzyskania nominacji. Co ciekawe, są 2 osoby które równolegle z nimi odbywały starą aplikację prokuratorską i po kilku latach w prokuraturze są.... sędziami w wydziale karnym tego samego sądu.
 
Ostatnia edycja:
Z tymi wszystkimi deklaracjami to jeszcze różnie może być, jest pewnie dużo osób, które jeszcze się zastanawiają i ostateczną decyzję dopiero podejmą :/ nie wszystkich stać na ryzyko z podjęciem aplikacji sędziowskiej, zwłaszcza jeśli ma się rodzinę lub planuje w najbliższym czasie mieć. Ostatecznie rozsądek i bezpieczna droga mogą przesądzić o wyborze ;) Ale wierzę oczywiście, że chętnych na sędziowską nie brakuje.
 
I dlatego na roczniku VIII AO lub na IX preferencje rozłożą się tak, że praktycznie każdy pójdzie obraną drogą.
 
Dziwi też, że ludzi kusi asesura. Przecież ta asesura jest dziś, a za chwilę jej nie będzie bardzo prawdopodobnie. Nie mówiąc o jej wadach odnośnie konstytucyjności. Jak można planować życie zawodowe patrząc tylko na dziś, nie mając wyobraźni, że tego za chwilę nie będzie. Pchać się w coś co jest względne, chybotliwe, zależne od koniunktury politycznej. Te zmiany się nie utrzymają. Krytykują je sędziowie. Popytajcie sędziów, czy warto się pchać do tego zawodu. Oficjalnie zachwalają bo jakżeby inaczej, ale ilekroć pytałem będąc na praktyce czy znajomego sędziego w rodzinie, przekaz jest jeden- nie pchać się bo to równia pochyła. Szkoda nerwów, zdrowia, czasu. Szansa, że ktoś idąc teraz na sędziowską za 7 lat otrzyma stanowisko jest mała. Nie da się tego zaplanować niestety. Bo to wypadkowa wielu czynników. A głównie szczęścia.
 
A ja słyszałam, ze większość prokuratorów marzy o posadzie sędziego. Moi rodzice mają kilku znajomych z prokuratury, którzy potwierdzają te informacje. Przestańcie filozofować i zniechęcać ludzi do aplikacji sędziowskiej. :confused:
 
beauti_decayed napisał:
A ja słyszałam, ze większość prokuratorów marzy o posadzie sędziego. Moi rodzice mają kilku znajomych z prokuratury, którzy potwierdzają te informacje. Przestańcie filozofować i zniechęcać ludzi do aplikacji sędziowskiej. :confused:

To dlaczego Ci marzyciele nie startują w konkursach????? W ubiegłym roku 2 prokuratorów tylko się przeniosło. 2! Nawet gazeta ostatnio pisała, iż mało kto chce iść do zawodu sędziego.
 
To prawda, to są przeważnie Ci, którzy już coś osiągnęli, a chcą się wyrwać ze zhierarchizowanej struktury :). Sędziowie mówią: idźcie do prokuratury, a prokuratorzy: idźcie do sądu (przynajmniej u mnie). Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. To nie jest zniechęcanie, tylko przedstawianie poglądów, a decyzja i tak należy do każdego z osobna.
 
W ubiegłym roku nie było konkursów bo etaty były w dużej mierze blokowane i to wypacza statystykę.

Prawdą jest, że prokuratorzy chcą być sędziami w karnych bo po pierwsze znają się na karnym, po drugie w wydziałach karnych jest lżej niż w cywilnych, a po trzecie przejście z prokuratury do sądu jest traktowane jako kolejny etap w karierze. Co innego startować na sędziego z pozycji prokuratora a co innego z wiecznego asystenta. Dla prokuratora taki awans to tylko możliwość a dla aplikanta sędziowskiego kwestia rozpoczęcia kariery jako takiej w ogóle.

U mnie prokuratorzy zachęcali do prokuratorskiej twierdząc, że niezawisłość sędziowska ładnie wygląda jako instytucja podczas gdy w rzeczywistości musisz trzymać się linii orzeczniczej bo co z tego że nowatorsko rozstrzygniesz sprawę jak okręg od razu zmieni albo uchyli.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra