Konkurs - aplikacja KSSiP 2017 cz. III

  • Autor wątku Autor wątku Cmada
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Do osób, które startowały w tegorocznym konkursie mała rada, aby nie przeżywać tego, że do tej pory nie ma wyników, bowiem szkoła żądzi się swoimi prawami i żadne lamenty czy skamlania nie przyspieszą sprawdzania praca. Wbrew pozorom Komisja ma także inne bieżące obowiązki niż tylko sprawdzanie prac egzaminu wstępnego na aplikację. A osobom, które się dostaną na aplikację radzę uzbroić się w cierpliwość i twardą skórę, bowiem nie raz się rozczarujecie podczas szkolenia i zobaczycie jak broni się każdego innego zdania, niż aplikanta.
 
Spokojnie, wyniki już jutro. Przed Wami około 30 sprawdzianów na aplikacji - dopiero wtedy okaże się, kto ma predyspozycje do wykonywania zawodu (potrafi szybko analizować stan faktyczny i napisać poprawnie sentencję i uzasadnienie w krótkim czasie). Kazusy ze wstępnego o niczym nie świadczą - wystarczy porównać listę rankingową na ogólną z listą klasyfikacyjną po jej zakończeniu. Dlatego osoby, które uzyskają niskie wyniki nie powinny się tym zrażać ale spróbować ponownie za rok bo kazusy to wypadkowa wiedzy ale także i także szczęścia.
 
Ja żałuję że w tym roku nie podchodziłam z powodu ciąży ale kazusy z karnego i admina były chyba dla mnie napisane nawet seminarium miałam z prof z komentarza :D a z karnego mieliśmy monograf z tego zakresu. Pozdrawiam UŚ
 
ewaeve napisał:
Ja żałuję że w tym roku nie podchodziłam z powodu ciąży ale kazusy z karnego i admina były chyba dla mnie napisane nawet seminarium miałam z prof z komentarza :D a z karnego mieliśmy monograf z tego zakresu. Pozdrawiam UŚ

To rzeczywiście szkoda, że w tym roku nie podeszłas do egzaminu. Ja bym była na siebie chyba wściekła w takiej sytuacji. Chociaż też nie wiadomo, jak by test wypadł. :)
 
beauti_decayed napisał:
To rzeczywiście szkoda, że w tym roku nie podeszłas do egzaminu. Ja bym była na siebie chyba wściekła w takiej sytuacji. Chociaż też nie wiadomo, jak by test wypadł. :)

Trudno tak bywa cieszę się teraz małym, powodzenia
 
Zdałam na aplikację radcowską - miała być to alternatywa. Z mojej perspektywy nie wygląda to wcale tak kolorowo. Patrona znalazłam, dostałam możliwość zdobywania doświadczenia. Mieszkam w małym mieście, gdzie umowa o pracę graniczy z cudem. Nie wiem jak przetrwam ten rok. Praca za darmo nie jest dla mnie żadną motywacją (chyba dla każdego kto ma już rodzinę). Jeśli w tym roku nie uda mi się dostać do KSSIP będę startować za rok - tego jestem pewna. Od zawsze byłam przekonana, że tam jest moje miejsce.
Dzisiaj wiem, że gdybym mogła cofnąć czas startowałabym tylko do KSSIP.
 
Ostatnia edycja:
Pracę znalazłaś bez umowy i wynagrodzenia ? Czy to na pewno praca ?
 
Chodziło mi o to, że dostałam propozycję zdobywania doświadczenia - nie mam umowy o pracę. Będę 4 dni w tygodniu w kancelarii, dlatego nazywam to pracą. Faktycznie masz rację zle to ujęłam :)
 
Czyli wolontariat :/ Naprawdę nie ma u Ciebie normalnych radców ?
 
caroline_1993 napisał:
Chodziło mi o to, że dostałam propozycję zdobywania doświadczenia - nie mam umowy o pracę. Będę 4 dni w tygodniu w kancelarii, dlatego nazywam to pracą. Faktycznie masz rację zle to ujęłam :)

Ja jestem z dość dużego miasta i realia są podobne. Umowa zlecenie na kwotę ok 1000-1500. Jedna znajoma otrzymała 2000 i to już cud.

Dlatego u mnie decyzja o dziale prawnym i umowie o pracę - kokosów też nie dostaną ale przynajmniej będzie to praca z możliwością rozwoju i możliwością podwyżek, premii itd.

Mankament jest jeden - dział prawny nie da mi takiego przekroju spraw jakie ma kancelaria. Tutaj udało mi się o tyle, że radca który jest moim patronem i pod którego skrzydłami będę w dziale prawnym ma również swoją praktykę i będę pisać w domu/chodzić do sądu na jego sprawy.

Ale jeszcze do jutra mam nadzieję, że będę mogła z tego wszystkiego zrezygnować na rzecz KSSIP.
 
Niestety, nie ma. :( Muszę uzbroić się w cierpliwość - mam nadzieję, że jutro wszystko się wyjaśni.
 
Też mam taką nadzieję. Chociaż w moim przypadku szanse dostania się do KSSIP są znikome.
 
Jak Ci poszło ? tzn. ile pkt miałaś z testu i jak Ci poszły kazusy?
 
Z testu miałam mało bo tylko 119. Kazusy poszły mi średnio. Dobrze mam 3/4 admina, cały cywil, karne - jakieś pojedyncze punkty, zdążyłam napisać dosłownie kilka zdań (w maksie dałabym sobie z 4 /5 punktów).
 
To teraz kwestia jak ocenią i jaki będzie próg, może nie będzie tak źle jak zakładasz, bo z tego wynika, że 2 kazusy poszły Ci mocno poprawnie.
 
caroline_1993 napisał:
Z testu miałam mało bo tylko 119. Kazusy poszły mi średnio. Dobrze mam 3/4 admina, cały cywil, karne - jakieś pojedyncze punkty, zdążyłam napisać dosłownie kilka zdań (w maksie dałabym sobie z 4 /5 punktów).

Cały cywil? Masz na myśli, że napisałaś wszystko, czego wymagali w kluczu?
 
Oczywiście tego co w kluczu słowo w słowo nie napisałam, natomiast odpowiedzi co do zasady mam poprawne. Gorzej z językiem prawniczym, tego w mojej pracy próżno szukać. Administracyjne - odpowiedzi też, ale tak jak mówię nie liczę na maks punktów. Te kazusy zajęły mi 2 godziny i 30 minut. Karnego jak napisałam nie zdążyłam praktycznie wcale.
 
caroline_1993 napisał:
Oczywiście tego co w kluczu słowo w słowo nie napisałam, natomiast odpowiedzi co do zasady mam poprawne. Gorzej z językiem prawniczym, tego w mojej pracy próżno szukać. Administracyjne - odpowiedzi też, ale tak jak mówię nie liczę na maks punktów. Te kazusy zajęły mi 2 godziny i 30 minut. Karnego jak napisałam nie zdążyłam praktycznie wcale.

Rozumiem. Ja cywila też napisałam poprawnie, ale np. nie zajęłam się sprawą zaginionego testamentu (bo uznałam, że to nie ma znaczenia skoro jest nieważny) i też nie napisałam, że sąd jest związany postanowieniem o przekazaniu sprawy. :/
 
Żałuję tylko, że mieliśmy tak bardzo mało czasu. Myślę, że każdy z nas chciał napisać dużo więcej. Przeczytanie kazusów, wyłapanie błędów, szukanie w wielkiej księdze artykułów :-x
 
Jeśli ktokolwiek napisał o tym związaniu sądu przekazaniem to miał duże szczęście, ja napisałem tylko o naruszeniu art. 200 kpc przy przekazaniu.

Dokładnie człowiek chciałby się skupić na każdym zdaniu, czas chyba był największym wrogiem i wielkość kazusów, a nie ich trudność.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra